Dodaj do ulubionych

zalegle platnosci bylego lokatora

22.11.05, 18:21
Witam,
dwa miesiace temu kupilismy z mezem mieszkanie na rynku wtornym. Mieszkamy w
nim od miesiaca, w tym czasie dwukrotnie odwiedzila nas policja z wezwaniem
do prokuratury dla bylego wlasciciela. Myslelismy ze chodzi o sprawy zwiazane
z jego firma, ale dzis okazalo sie ze byl(a moze wciaz jest?) zadluzony we
wspolnocie- nie placil czynszu i to wspolnota wystapila do sadu o zaplacenie
zaleglosci. Czy wspolnota moze od nas wymagac pokrycia dlugu jesli w umowie
notarialnej mamy oswiadczenie bylego wlasciciela ze nie zalega z zadnymi
oplatami ekploatacyjnymi lokalu? Czy my powinnismy podjac jakies dzialania
czy nalezy to do obowiazkow wspolnoty(m.in. ustalenie miejsca pobytu
wlasciciela i odzyskanie zadluzenia)?
z góry dziekuje za pomoc

Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 22.11.05, 20:15
      właściciel odpowiada za zobowiązania z tytułu własności ; następnym razem przy
      wizycie policji wezwijcie pogotowie ratunkowe ( nachodzą Was szaleńcy );
      zobowiązanymi wg ustawy są właściciele a nie lokale
      • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 22.11.05, 21:22
        uff.. ulzylo mi naprawde bo troche sie zdenerwowalam i choc logika nakazywala
        sie nie przejmowac wolalam sie upewnic.. bardzo dziekuje
      • dobud Re: zalegle platnosci bylego lokatora 22.11.05, 23:31
        Rada dobra, aby się nie przejmować, ale z tym pogotowiem, toś sam jest
        szaleniec.......pewnie w kartece maja kaftany bezpeiczeństwa :)
    • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 12:13
      Ja mam odmiennne zdanie.Sytuacja jest podobna do hipoteki. Nowy właściciel
      lokalu nabywa też "problemy" z tym lokalem związane.Dług poprzedniego
      właściciela względem wspólnoty staje się długiem obecnego właściciela względem
      tej wspólnoty.Spróbujcie to sobie odnieść do podatku od nieruchomości. Jeśli
      stary wł. go nie płacił, to np. Gmina od kogo będzie żądała uregulowania
      zaległości ?
      A sytuacja odwrotna - jeśli stary wł. miał nadpłatę na zaliczce lub funduszu.
      Teraz sprzedał mieszkanie i ślad po nim zaginął. To co? Pieniądze mają trafić
      do depozytu sądowego ? NIE.
      I tego się będę trzymał !!!
      • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 13:02
        ale czy jest na to jakas podstawa prawna? czy to nie jest troche szukanie kozła
        ofiarnego jak sie nie potrafi znalezc dluznika? a co z aktem notarialnym i
        zapisach w nim sie znajdujacych? I naprawde nie wierze ze ewentualna nadplata w
        czynszu ze strony poprzedniego wlasciciela zostalaby uznana na poczet naszego
        czynszu....
        • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 13:20
          Patrz. Kupujesz mieszkanie. Jesteś szczęśliwa. Rozpoczynacie z mężem nowe
          życie " na swoim". Pewnego dnia do drzwi puka nie jakiś tam policjant, a taki
          sobie urzędnik z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.Dowiadujesz się,
          że w sprawie tego lokalu toczy się postępowanie administracyjne z jakiego
          powodu.(nie pytaj z jakiego, bo za chwilę mogę Ci podać tuzin różnych spraw).
          Wiem, że tak może być-autopsja. Myślisz, że w wyprostowywaniu tej sprawy będą
          ciągać po urzędach poprzeedniego właściciela, który naruszył np. prawo
          budowlane ? Dla nichważny jest WŁAŚCICIEL jako taki. Dziś Ty, jutro ktoś inny
          nabywa lokal, ale problemy z nim związane musi uregulować ten, któr w tej
          chwili "posiada".
          Obowiązkiem WŁASCICIELA jest m.in. wnosić zaliczki na poczet utrzymania
          nieruchomości wspólnej. Zaliczki są związane z istnieniem nieruchomości
          lokalowej w ramach nieruchomości budynkowej. Czy w tej chwili właścicielem jest
          pan XY czy DN nie ma znaczenia ! Jeśli istnieje dług (względem Zakł. Energet.
          Gazowni, Wspólnoty ), jest toczone postępowanie ( PINB, Sanepid, Gmina
          [podatek]) w związku z posiadaną nieruchomością, to -wierz mi- problem ma
          właściciel tu i teraz.
          • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 13:27
            ale zastanow sie: kupujesz uzywany samochod. po jakims czasie dowiadujesz sie
            ze byly wlasciciel jadac tym samochodem potracil kogos ze skutkiem smiertelnym
            i nie zostal postawiony przed sadem. Wiec ty jako nowy wlasciciel odpowiadasz
            za to przewinienie?? i rozumiem ze tylko tak sobie przypuszczasz a nie ma na to
            zadnych podstaw prawnych..
            • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 23:34
              Z tym samochodem to nie dobra analogia. Gdyby się okazało, ,ze samochód był
              kradziony, to Ty jestes "do tyłu" o jego wartość, jak poznasz się z jego byłym
              właścicielm w obecności Pana Policjanta. Potem możesz - tak jak pisze nati -
              regresem sądzić się z byłym właścicielem.
          • leniwy_wiesniak Re: zalegle platnosci bylego lokatora 12.12.05, 22:41
            oliviero8 napisał:
            > pan XY czy DN nie ma znaczenia ! Jeśli istnieje dług (względem Zakł. Energet.
            > Gazowni, Wspólnoty ), jest toczone postępowanie ( PINB, Sanepid, Gmina
            > [podatek]) w związku z posiadaną nieruchomością, to -wierz mi- problem ma
            > właściciel tu i teraz.

            No nie do końca jest tak.
            Jak kupujesz mieszkanie, to z zakł. energ. zawierasz NOWĄ UMOWĘ. Na swoje nazwisko.
            Długi poprzedniego właściciela Cię NIE INTERESUJĄ.

            Zresztą, jak swojego czasu serafin zauważył, do art. KC, brzmiącego mniej więcej
            tak:
            "Ciężary i korzyści związane z przedmiotem przechodzą na kupującego"
            Sąd Najwyższy wydał wyrok, który 'doprecyzowuje' to w ten sposób:

            "Art. 548 kc odnosi się do tych tylko ciężarów i korzyści, jakie powstały po
            wydaniu rzeczy(...)"

            Czyli: każdy odpowiada za ten czas, kiedy był właścicielem mieszkania.
            Jedynie pisemne porozumienie zawarte między Tobą a sprzedawcą mogłoby przenieść
            ten cieżar na Ciebie.
      • malta3 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 13:16
        powinienieś, z całym przekonaniem, kupić takie mieszkanie - pewnie zdanie
        byłoby odmienne, dobrze komuś dołożyć
    • nati1011 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 14:06
      ja też uważam, że Wspólnota powinna ściągać te należności od bieżącego
      właściciela, a ten ew. może dochodzić ich regresem od poprzedniego.
      Kupując nieruchomość należy sprawdzić jej stan prawny. Nikt nigdy nie przyszedł
      do mnie jako zarządcy, że by się spytać czy lokal nie jest zadłużony. Jak
      sprzedawałam lokal spółdzielczy (własnościowy) to notariusz żądał zaświadczenia
      ze spółdzielni, że nie mam zaległości - skoro to są moje tylko zaległości to po
      co??
      Stary właściciel sprzedaje lokal i .... szukaj wiatru w polu. nie zostawia
      adesu. Co wtedy z zaległościami??

      Wiem, że interpretacja sądu mogłaby być różna, ale ja w pierwszej kolejności
      ścigałabym nowego.

      Jak ludzie kupuja chleb za 1,5 zł to 3 razy go oglądają, a jak kupują
      mieszkanie za 200 tys to na hurra...
      • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 14:57
        no wlasnie a co z odpowiedzialnoscia notariusza? skoro twierdzisz ze zwrocil
        sie do spoldzielni to w naszym wypadku nie mial obowiazku sprawdzic w zarzadzie
        wspolnoty zadluzenia? w koncu za cos bierze kase prawda? a bank ktory udzielal
        kredytu? nie znam sie na prawie czy ktos kto nie placil czynszu i jeszcze
        zlozyl falszywe oswiadczenie w akcie notarialnym ma zostac bezkarny a ja tylko
        dlatego ze nie przekopalam wszystkich dokumentow poczynajac od developera a
        konczac na bylym wlascicielu musze zostac ukarana? a gdyby prowadzil firme
        zameldowana w moim obecnie mieszkaniu tez ponosze za nia odpowiedzialnosc nawet
        po wymeldowaniu? to jak to jest z tym prawem?
        • nati1011 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 15:19
          możesz złożyć doniesienie o oszustwie.
          Nieruchomość jest specyficznym dobrem, związane są z nią pewne prawa i
          obowiązki - porónywanie jej z samochodem, firmą itp. jest niewłaściwe. Chociaż
          na samochodzie też mioże być ustanowiony zastaw np.
          Notariusz nie jest od sprawdzania stanu nieruchomości - niestety - on tylko
          potwierdza zawartą transakcję. Powinien domagać się zaświadczenia od zarządcy i
          aktualanego odpisu z KW ale...
          • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 17:03
            no wlasnie notariusz domagal sie wypisu z ksiag wieczystych, nawet osobiscie to
            sprawdzil wiec dziwi mnie to jego niedopatrzenie pewnie przeprowadza setki
            takich transakcji i co nie wiedzial? i nie odpowiada za to? a jesli zloze
            doniesienie o oszustwie, to czy mi to w czyms pomoze? w jaki sposob to ukarze
            dluznikow? czy nie ma mozliwosci wspolpracy ze wspolnota w celu odnalezienia
            bylych wlascicieli czy koniecznie musimy walczyc bo poki co nie mamy zamiaru
            splacac nie swoich dlugow....
            • nati1011 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 18:12
              notariusza sobie odpuść szkoda wysiłku - i tak mu nic nie zrobisz.
              Jeżeli chodzi o Wspólnotę, to stój na stanowisku, że mają to ściągnąć od
              poprzedniego właściciela, ale... udziel im wszelkiej pomocy w ściągnięciu tego,
              może uda ci się ustalić jego obecny adres itp. Leży to w twoim interesie, jak i
              całej wspólnoty. na walke jeszcze będzie czas
              • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 20:13
                no wlasnie tak zamierzam zrobic i naprawde mam ochote 'stanac na rzesach' zeby
                znalezc tego faceta, tylko po prostu wsciekam sie z bezsilnosci i z oburzenia
                jak mozna jak mozna tak wlasciwie prawie bez konsekwencji oklamywac, oszukiwac
                i smiac sie z prawa. no i zastanawiam sie czy w tej sytuacji miec wszystko
                gdzies(do czasu oczywiscie) i sie nie przejmowac, zaczac te kombinowac
                (przepisywanie majatku, rozdzielnosc itpe, nie wiem nie mam doswiadczenia) czy
                moze kupic bron i przestrzelic kolana bylemu wlascicielowi;))) no nie uczy nas
                to prawo szacunku do prawa....
                • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 20:16
                  zauwazylam ze trzy ostatnie wypowiedzi zaczynam od slow NO WLASNIE;)) to chyba
                  efekt uboczny stresu w jakim od paru dni jestem. W kazdym razie dziekuje
                  wszystkim ktorzy zainteresowali sie moja sprawa i zechcieli mi odpowiedziec.
                  pozdrawiam
                  Aga
                  • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 23.11.05, 23:43
                    Powiem Ci Aga, ze z notariuszami to jest tak jak z dziwkami ( bez urazu)!
                    Najczęściej, jak słono zapłacisz, to dostaniesz dobrą, wartą swej ceny usługę.
                    Są tacy notariusze , którzy w ustawowych widełkach za swe czynności żądają
                    górnej granicy i nie są chętni do rabatów, ale za to żadają przed transakcją
                    pliku różnych zaświadczeń, bo znając realia, zabezpieczają SIEBIE i CIEBIE
                    (kolejność nieważna).Wydają sie oni czasami upierdliwo z tymi żadaniami
                    zaświadczeń, ale już teraz wiesz, że w tym sposobie jest metoda. Za to inni
                    notariusze są jak dobrzy kumple:przynieś tylko dowód, wypis z K.W. , no i
                    gotówkę i gotowe. No i rabacik się z nimi wynegocjuje ...
                    A potem moczysz rękę w nocniku !
                    • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 00:11
                      ale skoro piszesz ze zabezpieczaja rozwniez siebie czy oznacza to jednak ze
                      ponosza jakakolwiek odpowiedzialnosc za takie niedopatrzenie? pytam juz z
                      ciekawosci bo nie mam ochoty juz uganiac sie jeszcze za nim i zaspokajac
                      swojego instynktu morderczego;)
                      • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 00:42
                        Uważam że robią to z dwóch powodów :
                        1. zabezpieczją siebie( no i oczywiścia Ciebie), bo nie chcę mieć problemów, że
                        czego niedopatrzyli - zawsze możesz złożyć skargę w izbie notarialnej(czy jakoś
                        tak). W Sądzie znajdziesz info o najbliższej
                        2. profesjonalizm i reputacja; notariusz o takich cnotach tak właśnie pracuje,
                        że ustrzeże Cię przed wieloma konsekwencjami.Jemu się nie chce tłumaczyć po co
                        te sterty zaświadczeń, które Ciebie nie raz dodatkowo kosztują i narzekasz na
                        cenę transakcji.Mają być i koniec.
                        Ty już wiesz, że mają być.
                        A swoją drogą, to naprawdę słabo sprawdziłaś kontrahenta!
                        • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 09:42
                          niestety nie mam doswiadczenia w kupowaniu mieszkan, staralam sie dopilnowac
                          wszystkiego ale jak widac istotna rzecz mi umkneła.. Najlepsze jest to, ze po
                          kupnie bylam w administracji wspolnoty i pani szukajac ostatniej wplaty bylego
                          wlasciciela powiedziala ze 'gdzies powinna byc bo oni zawsze tak ładnie
                          płacili..' absurd jakis
                          • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 22:31
                            Ostatni raz dorzucę jeszcze 2 grosze na ten temat.

                            Sytuacja niemalże analogiczna:Prawo spadkowe-jeśli wiesz,że nieruchomość, która
                            należala do zmarłego(spadkodawcy) jest zadłużona, możesz nie przyjąć
                            spadku.Nawet jesli jesteś jedynym spadkobiercą, możesz odmówić.Jeśli przyjmiesz
                            spadek ( w tym wypadku nieruchomość), to jednoznacznie bierzesz też na siebie
                            długi z nim związane, które musisz poźniej spłacić.
                          • yumi1 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 23:03
                            W zasadzie zaległość "wisi" na lokalu więc przechodzi na nowego właściciela. A
                            on z kolei sądownie może dochodzić od poprzedniego.

                            Najrozsądniej jest chyba domagać się przed podpisaniem aktu
                            notarialnego "zaświadczenia o niezaleganiu", które administracja wspólnoty
                            powinna wystawić bez problemu a które chroni przed takimi przykrymi
                            niespodziankami.

                            Pozdrawiam
                            • xxxll Śpij kochanie śpij - zalegle platnosci 24.11.05, 23:39
                              Śpij kochanie śpij wspólnoto.

                              Trzeba było sprawdzić ,u Zarządzcy NW, jak kupowaliście lokal czy to co
                              mówi "były" jest prawdą.

                              Wspólnota może ścigać (jak to czyni) byłego właściciela . Czy wy nie mieliście
                              kontaktu z Zarządcą NW czy Zarządm WM i nie zgłosiliści że jesteście nowymi
                              właścicielami ?
                              • dooh2 Re: Śpij kochanie śpij - zalegle platnosci 25.11.05, 00:54
                                oczywiscie ze bylismy tak jak wyzej wspominalam pani powiedziala ze 'ładnie
                                placili' niestety nie mam tego na papierze.. "byly" nie tylko to mowil ale
                                potwierdzil to w akcie notarialnym... nie wypieram sie wiem ze trzeba bylo,
                                glupi cholerny blad ale nie napieprzanie sie z prawa.. A z tego wynika ze to my
                                bedziemy ukarani.. i dziwie sie wspolnocie. w koncu dlug badz co badz
                                gigantyczny! czemu wczesniej nie reagowali? czekali na nas frajerow? moze gdyby
                                sie wczesniej zaintersowali komornik by ich zlapal jak dostali od nas kase za
                                mieszkanie.. nie wiem na ile to prawnie mozliwe ale to juz inna bajka..
                                • jarastel Re: Śpij kochanie śpij - zalegle platnosci 25.11.05, 09:52
                                  Jeszcze raz - nie masz wpisu w księdze wieczystej o obciążeniach - śpij
                                  spokojnie. Nieruchomość to nieruchomość w przeciwieństwie do samochodu, który
                                  jest "ruchomością"
                                  • oliviero8 Re: Śpij kochanie śpij - zalegle platnosci 30.11.05, 01:58
                                    jarastel - to chyba nie jest tak.Nie mieszaj w to hipoteki, ktorą zabezpieczasz
                                    wszystkie inne zobowiązania.Ale dług na mieszkaniu porównuj do spadku, o ktorym
                                    już pisałem. Możesz w spadku przejąć nieruchomość, która będzie miała długi, o
                                    których np. notariusz Cię poinformuje, ale one nie będą istniały w KW w
                                    dziale "hipoteki i obciążenia". Mogą tam się znaleźć później, ale póki co ...
                            • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 24.11.05, 23:55
                              no tak racja teraz juz wiem, bede madra na przyszłosc. ale mimo wszystko nie
                              zamierzam odpuscic. z tym spadkiem niby analogicznie ale co jesli dostaje sie
                              dokument notarialny w ktorym napisano ze spadek jest 'czysciutki'? tez na
                              wlasna reke sprawdzac? ehhh.. to juz retoryczne pytania. dzieki jeszcze raz
                              wszystkim.Pozdrawiam
                              Aga
                              • miro_mx Re: zalegle platnosci bylego lokatora 01.12.05, 18:58
                                Aga – Idiotka (przepraszam)
                                Notariusz – to dziwka :-(
                                Zarząd – Kochany, bo sprawiedliwy :-)
                                Zarządca – Słodkie maleństwo, bobasek - niewiniątko ;-)
                                Tak można w skrócie przedstawić ten post!!!

                                A ja to widzę tak!
                                Nieudolny i niekompetentny zarząd obudził się ze snu zimowego i załapał, że
                                właściciele zalegają z płatnościami. Słodki Administrator udaje niewiniątko nie
                                pamiętając o zapisie uwl art. 15.2! ;-( Najlepiej zgrywać „Greka” i cudze
                                długi przypisać innym, bo jak się nie interesuje dłużnikami to wybiera się
                                najprostszą drogę.

                                Aga niech CIEBIE pozwą do Sądu i Udowodnią Ci te długi – życzę im powodzenia!
                                Pozd.
                                Miro

                                Ps.
                                Jeśli powiedzieli o tobie, że jesteś trupem - będziesz pogrzebany
                                • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 02.12.05, 10:54
                                  Dzieki Miro za dobre słowo, juz sie naprawde przestalam przejmowac.. A tak
                                  swoja droga co dokladnie mowi art15.2? Aga
                                  • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 02.12.05, 11:15
                                    Jak Cię Aga pozwią do sądu, to daj mi proszę znać o rozstrzygnięciu !!!
                                    Jestem ciekawy czy moje widzenie sprawy i uwagi skierowane do Ciebie na tym
                                    formu były słuszne.
                                    Chyba Ci zostawię swojego maila, bo zanim sprawa w sądzie się zakończy, to w
                                    tym nowym mieszkaniu już zdążysz zmienić kafelki ( albo flizy , jak ktoś woli )
                                    co to je ostatanio położyłaś
                                    • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 02.12.05, 12:36
                                      a co tam, dawaj tego maila Oliver!:) jasne ze napisze! A póki co jest zebranie
                                      wspólnoty 17. grudnia zobaczymy jakie przyjeli stanowisko.. I nie strasz mnie
                                      bo płytki chce zmieniac w przyszłym roku!! (przypominam ze to mieszkanie z
                                      drugiej-nieuczciwej-ręki i płytki wyjatkowo paskudne:)
                                      Pozdrawiam
                                      Aga
    • miro_mx Re: zalegle platnosci bylego lokatora 02.12.05, 18:09
      Aga, załatw sobie uwl i przeczytaj ze dziesięć razy.

      Art. 15.
      1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie
      bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.
      2. Należności z tytułu kosztów zarządu mogą być dochodzone w postępowaniu
      upominawczym, bez względu na ich wysokość.

      A tak na marginesie – Przeanalizujcie TO;
      Art. 16.
      1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego
      opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu
      porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z
      innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa
      może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie
      przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

      Ten artykuł nie brzmi:
      Art. 16.
      1. Jeżeli LOKAL zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub
      wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi
      domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych
      lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w
      trybie procesu żądać sprzedaży WŁAŚCICIELA w drodze licytacji na podstawie
      przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

      Pozd.
      Miro

      Ps.
      Gdzie buraczków sześć, tam nie ma co jeść ;-)
      • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 02.12.05, 22:50
        proces zalatwiania rozpoczęty.. dzieki wielkie.
        Ps. juz wigilia niedlugo.. i barszczyk bedzie;)
        Aga
      • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 03.12.05, 09:12
        Na Boga miro, Ty też się skup !
        Jeżeli "właściciel lokalu (...)", aktualny właściciel. Nie ten , który był
        właścicielem w momencie powstania długu.
        Jakie to proste.

        Więcej już do tego nie wrócę.
        Cześć
        • majkowa Re: zalegle platnosci bylego lokatora 03.12.05, 09:24
          aktualny właściciel. Nie ten , który był
          > właścicielem w momencie powstania długu.
          > Jakie to proste.>
          > Więcej już do tego nie wrócę.

          Masz rację, nie wracaj do tego, bo pleciesz bzdury.

          Nie wprowadzaj ludzi w błąd tylko przeczytaj chociaż raz kilka artykułów kodeksu
          cywilnego, zanim coś napiszesz.

          Za długi odpowiada ten, kto je spowodował.(człowiek nie lokal)
          • oliviero8 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 04.12.05, 23:31
            Gdyby tak bylo, że odpowiada były właściciel, a nie aktualny, to doszłoby do
            paraliżu w gospodarce finansowej wszystkich rodzajów własności.
            Przekrętasów pojawiłoby sie na pęczki, którzy mogliby mieszkać nie płacąc,
            później sprzedawać taki lokal, by w nowym mieszkaniu znów nie płacić przez
            kilka lat, i znowu sprzedać, itd., itp

            Rację będzie miał ten, kto juz przeszedł przez drogę sądową wytyczając
            powództwo w sprawie, o której tu piszemy. Orzeczenie Sądu może być tu
            przysłowiową kropką nad "i".
            Znasz taką sprawę ?
            • sobag Re: zalegle platnosci bylego lokatora 05.12.05, 10:51
              No ale wlasnie tak jest ze przekretasy jak widac moga sobie mieszkac i nie
              placic bo nastepny wlasciciel za nich posplaca dlugi z tego co mowisz..
              (paralizu nie bedzie, jedynie przekonanie zeby kombinowac,a nie zyc uczciwie)
              Nie wypieram sie oczywiscie moglam sprawdzic to racja. moj blad. ale w koncu
              nie jestem przez to na bakier z prawem w przeciwienstwie to tego gn..
              (przepraszam za wyrazenie), ktory zostawil zadluzone mieszkanie. kompletnie nie
              znam sie na prawie, przepisach ale wydaje mi sie ze gdzies tkwi blad, ze
              powinno byc tak zeby taki wlasciciel pod zadnym pozorem nie mial mozliwosci
              sprzedania mieszkania dopoki nie splaci dlugow.
              • mawe1 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 12.12.05, 13:21
                podobna sprawa była w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=523&w=17134016&v=2&s=0
                Długi może mieć wyłącznie OSOBA - fizyczna lub prawna, a po zmianach Kodeksu
                cywilnego z kwietnia 2003 także jednostka organizacyjna o cechach osoby
                prawnej, taka np. jak wspólnota mieszkaniowa.
                Dług jest więc długiem osoby, która go zaciągnęła, czyli poprzedniego
                właściciela (sprzedawcy) lokalu. Nabywca przejmuje ten dług tylko wtedy, kiedy
                się tak ze sprzedawcą umówi.
                Nabywca, który nie przejął długu w drodze umowy, może wszelkie roszczenia
                wspólnoty z tego tytułu zlekceważyć. Jeśli namawiam nabywców do podpisywania
                precyzyjnych umów, to dlatego, że czas poświęcony na prawowanie się ze
                wspólnotą kosztuje, kosztują adwokaci, których trzeba będzie wynająć, a stres
                związany ze sporem źle służy zdrowiu.
                Skoro ktoś zalega z platnosciami na pokazne sumy to zarzad powinien od razu
                wystapi do komornika i zrobic wpis w ksiedze wieczystej o obciazeniu. w takiej
                sytuacji nie powinni od Ciebie sciagac dlugu.
                Mialam podobna sytuacje dwa lata temu. Kobieta zalegala z platnosciami i podali
                ja do sadu, zaplacila zaleglosci, ale zapomnieli od niej wyciagnac zwrot
                kosztow procesu ok 1 tys. Kupilam mieszkanie i w ciagu miesiaca mialam najpierw
                telefon ze wspolnoty ze musze uregulowac ten dlug. Powiedzialam Pani,ze wg
                nowych przepisow dlug jest przypisany do osoby nie do lokalu. Potem dostalam
                pismo z administracji o wezwaniu do zaplaty dlugu. Odeslalam pismo z adnotacja,
                ze byla wlascicielka juz nie mieszka w tym mieszkaniu i zeby z nia sie
                kontaktowali w sprawie dlugu. wiecej nikt sie na razie nie odezwal:))

                A poza tym to przeciez dzialanie tp i stoenu jest chyba lepszym przykladem na
                takie sytuacje niz przyklad samochodowy. U mnie wlascicielka nie placila za
                telefon i za energie. I w obu firmach po prostu zanotowano ze ja jestem nowym
                wlascicielem a dlug tamtej osoby oni juz sami beda sciagac od bylego
                wlasciciela.
                to tyle. napisz jak sie rozwija sytuacjia. powodzenia.
                • dooh2 Re: zalegle platnosci bylego lokatora 13.12.05, 10:14
                  dzieki Mawe i Leniwy, jak tak dalej pojdzie sama niedlugo zrobie specjalizacje
                  z KC dotycząca zadłużenia.;)) Moj maz mowi zebym juz odpuściła, ale mnie to
                  spokoju nie daje. No w kazdym razie dam znac jakie stanowisko przyjał zarzad
                  wspolnoty. Zebranie juz 17.XII:)
                  Pozd.
                  Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka