pacific13
20.06.06, 10:09
Witam,
Mam problem... Z winy sąsiada mam zalaną ścianę w mieszkaniu. Niestety oprócz
tego że trzeba bedzie ją od nowa malować i prawdopodobnie kłaść gładź to
jeszcze teraz pojawił się na tej ścianie grzyb... Wszystko to zdarzyło się na
przestrzeni ostatnich kilku miesięcy (to nowy blok i nowozasiedlone
mieszkania). Mój sąsiad miał coś tam źle podłączone w łazience i stąd to
zalanie.
Zgłosiłam szkodę w PZU (mam ubezpieczone mieszkanie) ale oczywiście PZU się
wypieło. Złożyłam odwołanie ale nie ma jeszcze decyzji.
Sąsiad jak najbardziej do wszystkiego się przyznaje i bierze winę na siebie.
Ale to nie zmienia faktu, że nie mamy pojęcia co z tym dalej zrobić... Bo
jeśli nie uda mi się nic wydębić od PZU to pasowałoby, żeby sąsiad
partycypował w kosztach. Ale jak obciążyć sąsiada np kosztami demontażu
podłogi drewnianej, przecinania wylewki itp rzeczami, które będzie
najprawdopodobnie wykonywał mój mąż...??
Proszę o radę co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić.
Pozdrawiam!