Dodaj do ulubionych

splrala MIRENA co o niej sądzicie?

19.02.04, 14:11
Chciałabym po urodzeniu dziecka założyć sobie tą spiralę.Chętnie poznam waszą
opinię na jej temat,jak i osoby,które ją mają.Wiem ,że nie jest nzjtańsza.Jak
was to wyniosło cenowo?
Obserwuj wątek
    • kajami1 Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 14:42
      Jest świetna zdaniem mojego lekarz, jednak mnie nie było na nią stać. 2 lata
      temu w hurcie kosztowała ok.500 zł jak jest teraz nie wiem. Ponoć jest dość
      trudna do założenia (opinia tego samego lekarza) i nie wszyscy lekarze ją
      zakładają, a jak już to kasują jak za zboże. Ponoć ogólny koszt wahał się wtedy
      w granicach 1000 - 1300 zł.

      Pozdrawiam.
    • ruta8 Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 15:14
      mam ja od 2 miesiecy. wedlug ulotki i lekarza jest swietna i mam nadzieje ze
      tak bedzie! na razie nie mam sprecyzowanego zdania za krotko ja mam i to moja
      pierwsza, wiec nie mam porownania. poczatki byly troche nieprzyjemne -bole
      brzucha, plecow, krwawienie, ald kazdy reaguje na to inaczej. w kazdym razie
      nie zaluje. nie mieszkam w PL wiec cena nie ma wiekszego znaczenia, chyba zeby
      porownac. jak masz jakies konkretne pytania to napisz
      • maj03 Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 18:08
        750 zl to cena w W-wie. Jestem bardzo zadowolona, lekkie bole podbrzusza i
        plamienia trwaly ok. 2 tyg.
        Pozdrawiam
        Aneta
    • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 20:56
      Skuteczność jak przy podwiązaniu jajników, na 5 lat, nie
      trzeba stosować nic poza tym, dodatkowo przy skłonnościach do obfitych
      miesiączek zmniejsza krwawienia. Same plusy. No, prawie. Minus to cena, w
      Katowicach kosztowała dwa miesiące temu 850 z założeniem.
      Ale raz na 5 lat, chyba warto?
      MIRENA uwalnia lewonorgestrel (pochodna hormonu naturalnie występującego w
      organizmie kobiety) 20 ug/dobę. Działa bezpośrednio na macicę, zapobiegając
      przerostowi śluzówki macicy oraz m.in. zagęszczając śluz szyjkowy. W rezultacie
      śluzówka nie reaguje na działanie estrogenu, a zmiany w składzie śluzu
      uniemożliwiają penetrację plemników w kier. jajowodów. Hormon NIE MA wpływu na
      jakość ani ilość pokarmu i może z powodzeniem być stosowany u kobiet
      karmiących. Wiem, bo sama karmię moją córeczkę smile
      Tak mała ilość hormonu nie powoduje też skutków ubocznych (jak:
      tycie, trądzik i tp.).

      I bardzo ważne: w podobnym wątku dot. MIRENY dziewczyny pisały, że to metoda
      dla kobiet, które już nie chcę mieć dzieci. Otóż NIEPRAWDA! Lekarz może usunąć
      wkładkę w każdej chwili (zakłada się ją na max. 5 lat) i po usunięciu powraca
      zdolność do zajścia w ciążę!
      Sądzę, że to najlepsza spirala dostępna na rynku, po prostu mercedes!
      Zdziwiło mnie, że dziewczyny piszą, że zakładanie jej jest trudne. Kształtem
      przypomnina literę T, czyli jak większość wkładek. W Katowicach w każdym razie
      nie było z nią żadnego problemu.
      Naprawdę, godna polecenia!
      Pozdrawiam smile
      Agnieszka
      • mrufkaa Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 21:05
        Ja nie zalozylam, ale dokladnie przedyskutowalam z moim lekarzem, ktory znowu
        wcale tak nie zachwalal. Bo na rynku jest krotko i zeby cos zachwalac, to
        trzeba odpowiednia ilosc lat odczekac i miec wyniki obserwacji na odpowiednio
        duzej liczbie kobiet - powiedzial. Coz, tylko przyznac racje.
        Co do ksztaltu - widzialam, faktycznie ksztalt T, taki jak i wielu innych, wiec
        bajka o cenie wspolmiernej do trudnosci zalozenia jest dla naiwnych. Po wyjeciu
        wraca plodnosc bez problemow, jak juz dziewczyny pisaly.
        Mam kolezanke, ktora chyba po m-cu wyjela, bo krwawila paskudnie i czula sie
        zle. Ale, jak wiadomo, co czlowiek to reakcja.
        • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 21:15
          Mój lekarz powiedział, że jeśli będę krwawiła dlużej niż 3 tygodnie, przepisze
          mi antybiotyk. Nie zaproponowano tego Twojej koleżance? Przecież wiadomo, że
          organizm będzie próbował wydalić "intruza", zanim go zaakceptuje.
          Przestaam plamić (bo nie krwawiłam wcale) po dwóch tygodniach, a bólu nie
          czułam wcale.
          Pozdrawiam smile
          Agnieszka


          P.S. MIRENA ma już ośmioletnie doświadczenie.


          --
          www.misiu.ex.pl/Galeria
          najnowsze zdjątka:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10370230&a=10584062
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10370230&a=10584036
          • mrufkaa Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 20.02.04, 23:14
            driadea napisała:

            > Mój lekarz powiedział, że jeśli będę krwawiła dlużej niż 3 tygodnie,
            przepisze
            > mi antybiotyk. Nie zaproponowano tego Twojej koleżance? Przecież wiadomo, że
            > organizm będzie próbował wydalić "intruza", zanim go zaakceptuje.
            Antybiotyk jest zrozumialy ze wzgledu na mozliwa infekcje przy dlugim
            krwawieniu. Ale z jakiej racji mialby zatrzymac krwawienie? O ile kojarze,
            kolezanka po prostu miala dosc Niagary...
            >
            >
            > P.S. MIRENA ma już ośmioletnie doświadczenie.
            >
            >
            > --
            > www.misiu.ex.pl/Galeria
            > najnowsze zdjątka:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10370230&a=10584062
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10370230&a=10584036
            • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 21.02.04, 01:03
              "Antybiotyk jest zrozumialy ze wzgledu na mozliwa infekcje przy dlugim
              > krwawieniu. Ale z jakiej racji mialby zatrzymac krwawienie?"

              Antybiotyk miałby w tym przypadku osłonowo działać na organizm chroniąc go
              przed infekcją wywołaną osłabieniem organizmu w wyniku długotrwałego krwawienia.
              Dziwne, że koleżanka tak bardzo krwawiła, może źle jej założyli? Nie sądzę,
              pewnie po prostu tak jej organizm zareagował, ale trochę się dziwię. Miesiąc to
              w końcu nie tak długo. No ale nic, było, minęło. Ja na szczęscie jestem
              zadowolona z MIRENY i jak najbardziej ją polecam.
              Pozdrawiam smile
              Agnieszka
              • kingaolsz Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 21.02.04, 13:52
                Chyba o mnie mowa.
                Po 6 tygodniach ciaglego krwawienia wyjelam. Lekarz mi nic nie zaproponowal,
                mowiac ze to normalne. Inna sprawa ze u mnie jeszcze dochodzil problem
                zwiekszonej ilosc atakow migrenowych. Jednak taka mala ilosc na moj organizm
                zadzialala w ten sposob. A co do scislosci, zalozona byla prawidlowo i nie bylo
                zadnego zapalenia.
                • kingaolsz Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 21.02.04, 13:54
                  Ucieklo mi slowo
                  Jednak taka mala ilosc hormonow zadzialala na moj organizm i spowodowala
                  zwiekszenie atakow migrenowych
                  • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 21.02.04, 15:33
                    Na początku, przez 21 dni powinno się stosować (doustnie) Cyclo3forte-
                    wspomagający adaptację wkładki w macicy. Jeśli nadal jest krwawienie, podaje
                    się antybiotyk. Hormon zawarty w MIRENIE działa bezpośrednio na ściany macicy,
                    nie na organizm pacjentki, zatem nie może być mowy o migrenie z powodu
                    działania tychże hormonów. Oczywiście nie twierdzę, że nie miała pani bólów
                    głowy, szczerze współczuję, przyczyna ich jednak musiała mieć inne podłoże (nie
                    hormonalne). Pozdrawiam serdecznie
                    Agnieszka
      • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 19.02.04, 21:06
        oczywiście miałam na myśli podwiązanie jajowodów, a nie jajników smile
    • goskb Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 20.02.04, 22:10
      Ja jeestem bardzo zadowolona.Mam obfitsze krwawienia i tampony muszę zmieniać
      co 1,5 godz.Ale to dla mnie jedyna wad.A zalety święty spokój,nie muszę
      pamiętać o tabletkach.Jeśli mieszkasz w Warrszawie ja zakładałam w prywatnym
      klinice na bemowie i zapłaciłam 300 zł.Za to samo 2 przystanki dalej już byłam
      umówiona za 700.
      • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 20.02.04, 23:18
        A jesteś pewna, że masz mirene?? W hurcie kosztuje minimum 700 zł, a jej skład
        hormonalny hamuje obfite krwawienia. To, co napisałaś wskazuje na to, że masz
        spiralę miedzianą, nie hormonalną. Jeśli włożyli Ci MIRENE za 300 zł i zaczęłaś
        obficiej krwawić to chyba Cię ktoś wyrolował...
        Pozdrawiam

        P.S. Podobno przy spirali lepiej nie stosować tamponów, bo przy wyciąganiu
        można zaczepić o nitki spirali.
        • driadea oto, co na ten temat twierdzi expert :) 20.02.04, 23:21
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=10716107&a=10902042
          • kingaolsz Re: do driadea 21.02.04, 13:58
            Rozumiem ze jestes bardzo zadowolona z tej formy antykoncepcji ale dlaczego
            tak "atakujesz" osoby ktore maja inne zdanie? W koncu form jest zeby wyrazac
            swoje szczere opinie. Skoro dziewczyna zapytala o Mirene to piszemy jej to co
            osobiscie sadzimy i dlaczego komentowac kazda wypowiedz?
            A moze placa Ci producenci Mireny za reklame.... to przepraszam..
            • driadea Re: do driadea 21.02.04, 15:40
              Bardzo przepraszam, jeśli któraś z Was poczuła się przeze mnie zaatakowana! Nie
              mam z tytułu reklamy MIRENY najmniejszych korzyści; zresztą moja opinia nie
              jest reklamą, chciałam rozwiać wątpliwości pani, która jest zainteresowana
              wkładką. Poza tym nie zauważyłam, żeby któraś z pań miała inne zdanie nt.
              MIRENY. A komentuję, ponieważ jestem niemal oburzona, że krwawiła pani przez 6
              tygodni a lekarz pani powiedział, że to normalne! Bo to nie jest normalne!
              Bardzo przepraszam, jeśli czuje się pani urażona moimi wypowiedziami.
              Pozdrawiam i życzę uśmiechu
              Agnieszka
              • izams Re: do driadea 21.02.04, 21:55
                Witam - a mnie podoba się , ze odpowiadasz na pytania - i to konkretnie!- nie
                bla, bla,
                moje pytanie - mnie lekarz odradził spiralkę ze względu na :
                1. miałam bolesne miesiączki i owulacje

                2. cera raczej oliwkowo-szarawa , w młodości tłusta skłonna do wyprysków - przy
                stosowaniu tabletek jest ona bardzo OK - uregulowana gospodarka hormonalna

                3. ponieważ jestem brunetką - i dalej była mowa o zaroście ( nie mam mocnego ,
                ale niewątpliwie mocniejszy niż u innego typu )

                no własnie - tu uzył sformułowania , że jestem typem ......któremu się nie
                poleca.

                a jak wpływa na stany emocjonalne ( niestety mimo stosowania mini tabl. ( różne
                próbowałam ) dopadaja mnie depresje oraz zupełny brak libido , czym jestem
                bardzo zmęczona , zwłaszcza, że przed porodem tego nie było

                była mowa o oryginalnej - 2 lata temu około 800 zł - w prywatmnym gabinecie,
                jestem bardzo ciekawa odpowiedzi,
                poz,
                Iza

                p.s. mój lekarz także potwierdził , ze jest to mercedes , kosztuje dużo (
                i ...no właśnie odradził mi - a mógł zarobić)

                • driadea Re: do driadea 21.02.04, 23:18
                  Cóż, ja nie jestem lekarzem, zatem nie chcę podważać niczyich kompetencji smile
                  Z tego, co mi wiadomo, hormon uwalniany z wkładki jest w tak minimalnym
                  stężeniu, że nie może być mowy o tyciu, wypryskach, nadmiernym owłosieniu ciała
                  i twarzy i wszys
                • driadea Re: do driadea 21.02.04, 23:26
                  Cóż, ja nie jestem lekarzem, zatem nie chcę podważać niczyich kompetencji smile
                  Z tego, co mi wiadomo, hormon uwalniany z wkładki jest w tak minimalnym
                  stężeniu, że nie może być mowy o tyciu, wypryskach, nadmiernym owłosieniu ciała
                  i twarzy i wszystkich innych możliwych objawach jak podczas terapii
                  hormonalnej. Także nie ma wpływu na stany emocjonalne ani na spadek (bądź
                  wzrost) ochoty na współżycie.
                  To wszystko teoria, jak widać na przykładzie pani kingaolsz, nie wszystkie
                  pacjentki tolerują MIRENĘ.
                  Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, nie chcialabym też nikomu zaszkodzić.
                  Ja uważam, że nie ma lepszej metody antykoncepcyjnej, ale zaznaczam, że nie ma
                  takiej metody dla mnie i według mnie! smile
                  Pozdrawiam serdecznie smile
                  Agnieszka
              • kingaolsz Re: do driadea 21.02.04, 21:57
                Ok, nikt sie na nikogo nie gniewa wink)))
                Co do Mireny i migren to w bardzo niewielkiej ilosci hormon jednak dostaje sie
                do krwioobiegu a migrena ( poniewaz cierpie od lat, znam jej temat az za
                dobrze) potrafi byc wywolana naprawde malenkimi zmianami czy poziomu hormonow
                czy otoczenia czy wielu innych rzeczy. I znajac swoj organizm i mechanizmy
                jakie u mnie dzialaja to wiem, ze stalo sie tak za sprawa Mireny akurat. A
                prosze mi wierzyc ze bardzo chcialam zeby ta metoda "zdala u mnie egzamin" i z
                zalem zdecydowalam sie na wyjecie wkladki.
                Pozdrawiam
                • kingaolsz Re: do driadea 21.02.04, 22:00
                  Aha, a z krwawieniem, lekarzem i antybiotykami to w Polsce podaje sie moze
                  leki , ale tu gdzie mieszkam jest zupelnie inne podejscie ( nie mowie ze
                  lepsze).
                  Co do mercedesow wsrod antykoncepcji... coz osobiscie ocenilabym jednak na
                  Skode ( nie najgorsze, ale jest duzo lepszych)
                  Jeszcze raz pozdrawiam
                  • driadea Re: do driadea 21.02.04, 23:30
                    Rozumiem i szczerze współczuję, migrena to ciężka choroba sad
                    Czy mogłaby mi pani napisać, jaka według pani jest najlepsza metoda? W celu
                    porównawczym, może rzeczywiście się mylę? smileZ góry dziękuję smile
                    Aga
                • mrufkaa Re: do driadea 21.02.04, 22:03
                  Hmmm... z mojej rozmowy z ginekologiem wynikalo, ze 6-cio tygodniowe krwawienie
                  to jeszce niewielki problem. Nie pamietam dokladnie, ale dopuszczalne jest
                  krwawienie do kilku m-cy. Nawet na wyrost polecal mi mleko sojowe, ktore ponoc
                  jego pacjentki sprawdzily jako skuteczny sposob na ograniczenie krwawienia w
                  tych pierwszych miesiacach. i, o ile pamietam, ta informacja sie potwierdzila
                  na stronie mireny. Mozna zajrzec ( www.mirena.pl)
                  • kingaolsz Re: do driadea 22.02.04, 13:22
                    Asiu! Owszem mnie tez uprzedzano ze moga byc plamienia przez nawet trzy
                    miesiace. Ale ja krwawilam choc i tak to nie byl powod do wyjecia a migreny.
                    Poza tym ja przez 8 tyg po porodzie krwawilam, potem 6 z Mirena. a chyba kazda
                    kobieta czulaby sie nie ciekawie z takimi dodatkami przez same 6 tyg. Co do
                    mleka sojowego to widac nie pamietasz Asiu bo po Twojej sugesti pilam i nic mi
                    to nie dalo.
                    Jesli chodzi o ocene antykoncepcji to ja sie wypowiedzialam o swoim odczuciu,
                    bo na przyklad uwazam ze na dzien dzisiejszy najlepszym wyjsciem ( dla mnie w
                    kazdym razie) jest prezerwatywa. I choc wiem ze nie ma tak wysokiej
                    skutecznosci jak Mirena ale i z Mirena zdarzaja sie ciaze ( o ile pamietam
                    wskaznik byl 0,1).
                    Nie chce polemizowac czy jest lepsza, gorsza itp bo to jest kwestia gustu i
                    organizmu, ogolnie bardzo wzgledna. Pisze tutaj bardziej zeby pokazac ze sa
                    rowniez przypadki kiedy nie jest tak super Mirena tolerowana ( bo chyba o to
                    chodzi). Kazdy wg mnie ma prawo znac i pozytywy jak i ewentualne negatywne
                    skutki.
                    • driadea Re: do driadea 22.02.04, 15:58
                      Dziękuję za opinię smile
                      Cóż, wiadomo, że nie ma metody, która byłaby idealna dla wszystkich, stąd ich
                      ogromna różnorodność smile
                      Ja nie wyobrażam sobie, żeby "w trakcie" nagle przerywać w celu założenia
                      prezerwatywy. Nie cierpię tej metody antykoncepcji chociażby z tego względu.
                      Oczywiście cieszy mnie, że uważasz ją za dobrą dla siebie smile Krwanienie przez
                      kilka miesięcy rzeczywiście musiało być paskudne indifferent

                      Wskaźnik ciąż w przypadku mireny to nie 0,1 a 0,01.
                      Jak najbardziej się z Twobą zgadzam, że nie każda metoda dla wszystkic jest tak
                      samo dobra/niedobra. Co organizm, to reakcja, jak już ktoś słusznie zauważył.
                      Pozdrawiam serdecznie, życząc tym samym miłego popołudnia smile
                      Agnieszka
                      • epaula1 Re: mirena - super sprawa! :) 22.02.04, 22:45
                        Hej

                        Ja mogę coś powiedzieć, bo mirenę mam od 10/2001 roku. Nie mogę używać pigułek,
                        bo bolała mnie głowa, depresja mnie dopadała i takie tam... Lekarz po porodzie
                        doradził mi mirenę, znając mój pogląd na środki wczesnoporonne (jestem na NIE)i
                        moje perypetie po pigułkach (próbowałam wszystkich chyba).
                        Jestem bardzo zadowolona. Nic mnie nie boli, nie mam żadnych napadów
                        melancholii, nie miesiączkuję wogóle. Jestem wolną kobietą. Zapłaciłam 2 lata
                        temu 650,00 zł, ale to i tak taniej jak pigułki i ciągłe wizyty u lekarza przez
                        5 lat. teraz odwiedzam gina raz na rok.
                        Tak więc gorąco polecam - bo wypróbowałam.

                        epaula1

                        • isma Re: mirena - super sprawa? 23.02.04, 15:34
                          Zaraz, zaraz. Uswiadomcie mnie, moje mile, bo ja tu czegos nie rozumiem. Skoro
                          uwalniany przez wkladke hormon zageszcza sluz szyjkowy, ktory ma sie stawac nie
                          do przejscia dla plemnikow, to po co dzialanie na macice? Czy aby przypadkiem
                          nie bywa czasem tak, ze ten sluz jednak bywa do przejscia?
                          • driadea Re: mirena - super sprawa? 23.02.04, 17:35
                            A co, ma działać na szyjkę? Skoro wkładka jest umieszczona w macicy to do tego
                            właśnie narządu uwalniany jest hormon.
                            Zagęszczony śluz nigdy nie jest 100% pewny, dlatego każda metoda zagęszczająca
                            działa także inaczej, np. globulki plemnikobójczo, pigułki nie pozwalają
                            jajeczku dojrzeć i tp.
                            A po co działanie na macicę? Otóż po to, ażeby wkładka była skuteczna także w
                            zastępczej terapii hormonalnej (bardzo polecana), przy regulacji krwawień
                            miesiączkowych i td.
                            Pozdrawiam, Agnieszka
                            • isma Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 09:34
                              Przepraszam, a moglabys napisac wprost? Zostawmy zastepcza terapie hormonalna
                              na boku. Rozumiem, ze dzialanie wkladki jest rowniez takie, ze nie pozwala
                              zagniezdzic sie zaplodnionemu jajeczku? Pytam, bo ktos tu wspomnial, ze uzywa
                              wkladki, a nie akceptuje srodkow wczesnoporonnych...?
                              • apriv Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 14:55
                                Oczywiscie,ze druga forma powiedzmy jest wlasnie nie moznosc zagniezdzenia sie
                                zaplodnionego jajeczka-ale wedlug prawa nie jest to srodek
                                wczesnoporonny,dodajmy ze przy mirenie dochodzi do jajeczkowania-nie tak jak
                                przy tabletkach,ciekawa jestem kiedy w Polsce beda dostepne implanty-albo
                                specjalny Ring zakladany do pochwy (dzialanie jak przy tabletkach-mniejsza
                                dawka hormonow)na 3 tygodnie-1 tydzien przerwy
                                moze ktos cos wie
                                • driadea Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 17:46
                                  Metoda wczesnoporonna polega na (jak sama nazwa wskazuje) usunięciu
                                  (poronieniu) zagnieżdżonego jajeczka z macicy. Wkładka domaciczna (każda, nie
                                  tylko MIRENA) uniemożliwia zagnieżdżenie się jajeczka, jeśli, mimo wszystko,
                                  jakimś cudem jednak dojdzie do zapłodnienia; czyli nie powoduje poronienia!
                                  Dlatego jest prawnie akceptowana w Polsce.
                              • driadea Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 17:24
                                Hormon (lewonorgestrel) działa bezpośrednio na macicę (bo tam też umiesczona
                                jest wkładka, trudno, żeby działał na skronie!), zapobiegając przerostowi
                                śluzówki macicy oraz wywołując w niej szereg zmian czynnościowych, m.in.
                                zagęszczając śluz szyjkowy. W rezultacie, śluzówka macicy nie reaguje na
                                działanie estrogenu, który w warunkach fizjologii lub estrogenowej terapii
                                zastępczej pobudzałby jej wzrost. Dodatkowo, zmiany w składzie śluzu
                                uniemożliwiają penetrację plemników w kierunku jajowodów i ich połączenie się z
                                komórką jajową. Tak, tak UNIEMOŻLIWIAJĄ.
                                W leczeniu nadmiernych krwawień miesiączkowych zalożenie systemu MIRENA
                                powoduje znacznie ich zmieniejszenie już po trzech miesiącach (cyklach)
                                stosowania. U większości kobiet krwawienia mogą zaniknąć.
                                Skuteczność MIRENY w lecznieu nadmiernych krwawień przewyższa inne ,etody
                                farmakologicznego leczenia tego typu zaburzeń. Istotnym w okresie premenopauzy,
                                dodatkowym działaniem systemu jest zapobieganie zapłodnieniu. Tak, tak,
                                ZAPOBIEGANIE ZAPŁODNIENIU! Nie zagnieżdżeniu się zapłodnionego jajeczka, ale,
                                powtarzam: zapłodnieniu jajeczka.
                                Ryzyko zajścia w ciążę podczas stosowania MIRENY wynosi 0,01 i jest możliwe
                                tylko, gdy system MIRENA zmieni swoje położenie lub wypadnie.

                                System MIRENA nie jest metodą wczesnoporonną!

                                Pozdrawiam, Agnieszka
                                • kingaolsz Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 18:44
                                  Chyba sie wtrace, choc nie zeby sie sprzeczac a znow wyglosci swoja opinie.
                                  Z mojego rozumienia, sluz zostaje zageszczony co utrudnia plemnikowm przejescie
                                  ale jesli takowe sie zdarzy ( bo moze sie zdarzyc) to wlasnie bardzo
                                  zmniejszone endometrium poprostu nie przyjmie zaplodnionego jajeczka.
                                  Wiem, ze kazdy widzi co chce , ale dla mnie to jest oczywiste, tak samo jak to
                                  ze, ten sam mechanizm dziala przy pigulce. Aczkolwiek ja nie uznaje to za
                                  wczesnoporonnosc w ogole ( a to juz kwestia uznania kazdego osobno).
                                  Aha i przypadki ciazy zanotowane ( czyli oficjalne 0,01 %) to sa w przypdaku
                                  dobrze zalozonego systemu. Jesli jest zalozony zle to ciaza nie jest zapisana
                                  jako zawodnosc wkladki.

                                  Pozdrawiam
                                  • driadea Re: mirena - super sprawa? 24.02.04, 19:17
                                    Zgadzam się z Tobą.
                                    Poza tym (już gdzieś o tym pisałam) poronienie polega na usunięciu (samoistnym,
                                    rzecz jasna) zagnieżdżonego, zapłodnionego jaja z macicy, zatem jeśli nie
                                    dojdzie do zagnieżdżenia zapłodnionego jajeczka, nie można mówić o poronieniu.
                                    • isma Re: mirena - super sprawa? 25.02.04, 12:47
                                      A mozesz podac zrodlo tej definicji poronienia?

                                      Bo np. w portalu, pierwszym z brzegu, Medi-Web (podobno najwiekszym), jest mowa
                                      tylko o poronieniu definiowanym jako przedwczesne zakończenie ciąży trwającej
                                      krócej niż 22 tygodne wskutek wydalenia obumarłego jaja płodowego. A dalej mowa
                                      o tym, ze około 10-15% wszystkich ciąż kończy się poronieniem samoistnym, w
                                      czym nie są uwzględnione poronienia przebiagające subklinicznie pod postacią
                                      np. opóźnionego krwawienie miesięcznego, z następowym silniejszym krwawieniem.

                                      Czy moze ja sie myle, czy te poronienia o przebiegu subklinicznym pod postacia
                                      opoznionej miesiaczki to wlasnie sa poronienia niezagniezdzonych jaj plodowych?

                                      Nawiasem mowiac, gdyby przyjac Twoja definicje, to ciaza pozamiaciczna nie jest
                                      ciaza...
                                      • driadea Re: mirena - super sprawa? 25.02.04, 16:04
                                        Poronienie to wydalenie ZAGNIEŻDŻONEGO jaja. Jeśli jest to ciąża prawidłowa (o
                                        takiej pisałam wcześniej), wydalenie następuje z macicy, jeśli jajo zagnieździ
                                        się gdzie indziej, mówimy o ciąży pozamacicznej. Tak czy siak, żeby mówić o
                                        jakielkolwiek ciąży jajo musi się zagnieździć! Zapłodnione, niezagnieżdżone
                                        jajo to nie jest żadna ciąża! A poronienie to, jak sama zauważyłaś,
                                        przedwczesne zakończenie ciąży.

                                        Zasadnczo rozróżnia się dwie grupy poronień: zależne od jaja płodowego oraz
                                        zależne od matki.

                                        Do najczęstrzych przyczyn owulogennych (zal. od jaja) poronień należą wady
                                        rozwojowe jaja płodowego (np. jaja poronne, jaja zaśniadowe), które stanowią
                                        około 50-70% wszystkich przypadków poronień. Poronne jaja nie są w stanie
                                        rozwijać sie prawidłowo a najczęstrze przyczyny ich występowania to:

                                        anomaile chromosomalne - zaburzenia dotyczące ilości chromosomów oraz ich budowy
                                        " czynniki zewnętrzne - zatrucia, uszkodzenia promieniami jonizującymi
                                        powodującymi rozwój:
                                        - zaśnad zarodkowy - zawiązki zarodka ulegają zanikowi lub rozwijają się
                                        nieprawidłowo
                                        - zaśniad pusty (puste jajo płodowe) - zupełny brak zarodka
                                        - zaśniad krwisty - w wyniku obumierania zarodka dochodzi do jego nadmiernego
                                        przekrwienia
                                        - zaśniad groniasty


                                        Przyczyny zależne od matki:
                                        wady macicy uniemożliwiające jej wzrost lub zmniejszające przestrzeń dla
                                        rozwoju jaja płodowego - niedorozwój macicy, wady rozwojowe macicy (macica
                                        częśćiowo przegrodzona, macica dwurożna), zrosty wewnątrzmaciczne (zespół
                                        Ashermanna), mięśniaki macicy
                                        brak miechanicznej ochrony dolnego bieguna jaja płodowego w przypadku pęknięć
                                        szyjki macicy lub gdy stwierdza się niewydolność szyjkowo-cieśniową
                                        niewydolność ciałka żółtego w pierwszych 4-6 tygodniach ciąży
                                        choroby zakaźne matki ( chlamydioza, toxoplazmoza, zakażenie HSV, różyczka,
                                        listerioza)
                                        czynniki psychiczne - urazy i wstrząsy psychiczne
                                        czynniki immunologiczne
                                        cukrzyca - wady płodu czyli embriopatie cukrzycowe
                                        zaburzenia czynności tarczycy
                                        używki ( narkotyki, papierosy, alkohol)
                                        czynniki środowiskowe: chemia, RTG
                                        choroby układowe i inne.


                                        Radzę uważniej przeczytać informacje, podany przez Ciebie portal wyczerpująco
                                        ujął nurtujący Cię problem.
                                        www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=644
                                        Pozdrawiam,
                                        Agnieszka
    • kasiaku Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 22.02.04, 23:55
      I ja miałam Mirene, przez 2,5 roku, po czym na własne życzenie, wyjęto mi ją.
      Plusy: u mnie całkowity brak miesiączek, duża swoboda seksualna smile i poczucie
      pewności
      Minusy: nie pojawiły sie na początku, ale z biegiem czasu: obnizony nastrój,
      później labilność emocjonalna, coraz mniejsze libido, wypryski na brodzie i
      czole, potem coraz większy trądzik. Ostatecznie, żeby nieco zminimalizowac te
      przykrości w trakcie brałam jeszcze dodatkowo Androcur przez 2 miesiące.
      Wnioski: mimo, iż hormon niby nie przenika do krwioobiegu, tak jednak nie jest,
      ale tez każada kobieta reaguje inaczej. U mnie ta mninimalna dawka wystarczała,
      żeby pojawiło sie tak dużo efektów ubocznych. Lekarz, który mi wkładkę wyjmował
      powiedział, że dobrze jest wczesniej wiedziec jak organizm reaguje na hormon
      zawarty we wkładce. Jak? Ta sama grupa hormonów wystepuje w okreslonych
      pigułkach. Ja przed ciązami brałam Dianę, co ponoc jakos już wskazuje na typ
      hormonalny kobiety. Ale przecież każda z nas jest inna i nie ma reguły na to,
      co komu przypasuje lub nie.
      Mnie dobrze sie żyło z wkładką (nie bolało, mezowi nie przeszkadzało), ale do
      czasu. Po wyjęciu wkładki, w ciagu 2 miesięcy, wszystko wróciło do normy. Nie
      mam tradziku, libido jak najbardziej w porządku i mam poczucie bycia kobietą,
      która żyje w większej nauralnej harmonii z organizmem: czuję owulację, mam
      krwawienia. Wiem, ze w sumie to nic przyjemnego, ale po 2,5 roku zupełnego
      braku miesiączki czułam sie z tym dośc dziwnie (ale jakże wygodnie!!!).
      Rozpisałam sie , ale tak naprawdę dopóki wkładki nie założysz, nie będziesz
      wiedziała, czy ona Ci przypasuje czy nie. To co możesz zrobic jedynie, to
      rozeznac czy ta grupa hormonów jest dobrze tolerowana przez Twój organizm.
      Serdecznie pozdrawiam,
      • maj03 Re: Brak miesiaczki :-( 23.02.04, 00:39
        Jak juz pisalam wczesniej ,ja takze jestem szczesliwa posiadaczka Mireny, ale...
        No wlasnie, wedlug mnie nie jest naturalny " czyt. zdrowy" zanik miesiaczki i
        prawde mowiac to jest jedyny problem, ktory mnie nurtuje od czasu kiedy
        zdecydowalam sie na zalozenie tejze wkladki.
        Zdecydowanie, jest to przyjemne ale czy dobre dla naszych organizmow?
        Co o tym sadzicie ?
        Pozdrawiam
        Aneta mama Emi i Mai
        • monika.zdz Re: Brak miesiaczki :-( 24.02.04, 13:06
          maj03 napisała:

          > Jak juz pisalam wczesniej ,ja takze jestem szczesliwa posiadaczka Mireny,
          ale..
          > .
          > No wlasnie, wedlug mnie nie jest naturalny " czyt. zdrowy" zanik miesiaczki i
          > prawde mowiac to jest jedyny problem, ktory mnie nurtuje od czasu kiedy
          > zdecydowalam sie na zalozenie tejze wkladki.
          > Zdecydowanie, jest to przyjemne ale czy dobre dla naszych organizmow?
          > Co o tym sadzicie ?
          > Pozdrawiam
          > Aneta mama Emi i Mai
          Ten zanik miesiączki jest własnie zdrowy bo jak czytałam każda owulacja
          powoduje na powierzchni jajnika mikrourazy, mogą tworzyć się torbiele może
          powstać w miejscu tych mikrourazów rak. Ja czytałam chyba na forum "zdrowie
          kobiet",że Mirena może u niektórych kobiet powodować jakieś wzdęcia
          brzucha,dosyć nieprzyjemne. Bardzo się nią interesowałam swojego czasu ale nie
          stać mnie na eksperymenty,żeby kosztowała 50 złoty to mozna sobie próbować.
          Brak miesiączki jest dosyć kuszący.
    • justles Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 23.02.04, 12:42
      Dzięki wszystkim za odpowiedż.Trochę martwi mnie myśl,że jak u mnie ona się nie
      sprawdzi to trzeba będzie ją wyjąć.A co z wyydanymi piemiędzmi?W końcu to nie
      70 zł a 700zł.I chyba to tylko jest dla mnie powód,że ciągle się
      zastanawiam.Pozdrawiamsmile
      • driadea Re: splrala MIRENA co o niej sądzicie? 23.02.04, 18:49
        Jest się nad czym zastanawiać smile
        Powinnaś skonsultować się z lekarzem, który zna Twój organizm i jego reakcje.
        Napewno coś dla Ciebie dobierze. Możesz też przecież zdecydować się na zwykłą
        spiralę, bez hormonów. Ma więcej minusów, ale kosztuje też dużo mniej, bo ok.
        200 zł, a też jest na 5 lat.
        Daj znać, jak się zdecydujesz smile
        Życzę szczęśliwego rozwiązania, pozdrawiam smile
        Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka