Dodaj do ulubionych

Dziecko z astmą w przedszkolu (długie)

09.10.08, 21:21
Mój 5-latek ma astmę. Nie jest z nim tragicznie, tzn. nie jest cały czas na lekach, leczenie (inhalacje) włączamy dopiero, jak zaczyna się kaszel czy świsty w oskrzelach. Teraz właśnie syn ma pogorszenie, kaszle, 3 razy dziennie robimy inhalacje. Poza tym czuje się dobrze, jest wesoły, biega i dokazuje, nie ma więc powodu, żeby nie miał chodzić do przedszkola.
Dziś więc rano inhalacja i normalnie zawiozłam go do przedszkola. Przyjeżdżam po południu, a tu biegnie do mnie pani wychowawczyni i zaczyna opowiadać, jak to Mikołaj strasznie kaszle, że aż prawie wymiotuje, dławi się i nie wiadomo co jeszcze. Zrobiłam wielkie oczy, bo to moim zdaniem dziwne po inhalacjach, a poza tym zdziwiłam się, że wcześniej nie dali mi znać. A pani dalej, wypytuje, co zamierzam zrobić, bo po tańcach też mu się pogorszyło (typowo-po wysiłku), a jutro jest przedstawienie dla maluchów, i na koniec, że najlepiej, żebym go zatrzymała w domu, bo z takim kaszlem to ona boi się, że coś mu się stanie, a ona nie wie, co ma w takim przypadku zrobić.
OK, przyjęłam, aczkolwiek nie bez zdziwienia, przyznałam jej rację i stwierdziłam, że zostawię syna jutro w domu do obserwacji.
Ale teraz sobie tak siedzę i myślę. W domu wcale mocno nie kaszlał, trochę tylko, ale w porównaniu do tego, jak może być, to niewiele. Przedszkole wie o tym, że dziecko ma astmę, i nie zgłaszało żadnych problemów wcześniej, nie pytali mnie, co robić w razie ataku (chociaż jak dotychczas, to on ani razu nie miał takiego ciężkiego ataku duszności - tylko kaszel).
No i jest mi przykro, że tak wyszło, bo jutro to przedstawienie, od tygodnia dzieci ćwiczyły krakowiaka i wierszyki, mały się cieszył, no i nie pójdzie, będzie mi się w domu pałętał zupełnie bez sensu.
Mam wrażenie, że pani trochę wyolbrzymiła problem. Nie wiem, może on w przedszkolu kaszle więcej niż w domu, ale i tak nie widzę powodu, dla którego ma nie iść do przedszkola. Niejednokrotnie są przyprowadzone dzieci z ewidentnie kaszlem chorobowym, kaszlą i wypluwają mnóstwo zarazków, więc dlaczego moje dziecko, które przecież nie zaraża, ma być dyskryminowane?
Leków w przedszkolu nie podają, no ale przecież on dostaje leki obecnie na stałe, a zresztą można było powiedzieć, żebym przyjechała na to przedstawienie i trzymała nebulizator w pogotowiu - nie byłoby problemu.
Czy Waszym zdaniem powinnam porozmawiać z panią i zapytać ją dokładnie, o co jej chodziło?
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 21:25
      Moim zdaniem powinnaś iśc z synem na to przedstawienie,być w
      pogotowiu i nie roztrząsac tego co powiedziała przedszkolanka.
      Ja opiekując się czyimś dzieckiem,nie mając pojęcia jak reagować na
      objawy poważnej choroby też bym się bała.Idź na to przedstawienie i
      w wolnej chwili porozmawiaj z Panią,żeby się nie martwiła,że to u
      syna się zdarza i poinstruuj jak ma się zachować.Tylesmile
      Pozdrowienia dla synka i powodzenia na przedstawieniusmile
    • maxxt Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 21:43
      od kiedy syn chodzi do przedszkola?
      nie powinno cie dziwic ze po przyjetych lekach cos moze byc jeszcze nie tak.
      przedszkole to nie dom rodzinny- to zupełnie inne srodowisko, zarówno pod
      względem fizycznym i emocjonalnym. a takie zmienne maja m.in. wpływ na chorych
      na astme. zadziwiajace jak dla mnie jest to ze a) nie zapytano cie co zrobic w
      razie nasilenia objawow b) ze sama nie powiedzialas co nalezy wtedy zrobic
      (nawet jesli akcje ciezkiego kalibru sa malo prawdopodobne). trudno stwierdzic
      czy przedszkolanka wyolbrzymia- z drugiej strony jaki mialaby cel w tym zeby
      dziecko zatrzymac w domu? i to przed przedstawieniem.
      zas co do przyprowadzania do przedszkola chorych (kaszlących, kichających)
      dzieci- pomijajac wzgledy etyczne- nie dziwie sie ze przedszkole bardziej obawia
      sie potencjalnych skutków ataku ataku astmy niz "rozsiania" przeziebienia.
    • haidi0111 Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 21:46
      Myślę, że powinnaś iść razem z dzieckiem - na pewno taki występ jest
      dla niego ważny.
    • mama_misi Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 22:09
      Moim zdaniem, powinnaś iśc do lekarza i wziąc zaświadczenie, że dziecko jest
      zdrowe. W gruncie rzeczy taki kaszel może przerażac i panie i innych rodziców.
      Niestety rodzice wykorzystują wszelkie astmy i alergie i posyłają chore dzieci
      do przedszkola.
    • vinike Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 22:13
      Moja 5 latka też ma astme(podejrzenie) i również pomimo moich
      uprzednich rozmów, ze dziecko może mieć ataki kaszlu , panie
      przedszkolanki wielokrotnie zwracały mi uwage ze dziecko okropnie
      kaszle i ze powinno zostać w domu, bo napewno jest chore.Dopiero
      spokojna rozmowa z nimi i dyrektorem przedszkola podziałała ,
      wyjaśniłam po krótce jak wygląda u mojego dziecka atak i jak mają z
      nią postępować.Przedszkolanki nie lekarze nie rozrózniają rodzajów
      kaszlu, dlatego gdy małą zaczynają męczyć objawy zaraz uprzedzam
      panie ze dziecko ma atak astmy i w razie pogorszenia-mają do mnie
      dzwonić.Moja mała uczęszczała by może kilka dni w mięsiącu gdyby
      chodziła tylko wtedy gdy nie kaszle, a matki posyłają swoje dzieci
      do przedszkola z grypa, katarem i gorączką i jakoś panią to nie
      przeszkadza?
      Moim zdaniem powinnaś pójść z dzieckiem jutro do przedszkola-
      dlaczego ma stracić taką uroczystość, skoro tyle się do niej
      przygotowywał.Weż nebulizator na wszelki wypadek a i będziesz miała
      okazje poobserwować czy rzeczywiście kaszle mocniej niż w domu i czy
      pani wyolbrzymia problem. Przy okazji porozmawiaj z panią jak
      wygląda atak u twojego dziecka i kiedy powinna do ciebie dzwonić.
    • rozamund Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 09.10.08, 22:33
      Dziękuję Wam za opinie.
      Synek chodzi to tego przedszkola od początku, tzn. teraz właśnie zaczął 3 rok, a problemy z astmą zaczęły się mniej więcej rok temu. O ile pamiętam, to mówiłam, żeby w razie problemów dzwonić do mnie, zwłaszcza, że jestem w domu z młodszym dzieckiem i mogę zawsze dowieźć leki. Nie wiem, czemu teraz nie zadzwonili. Dziwi mnie zachowanie pani, bo ona wie dużo o problemach zdrowotnych mojego dziecka, a zresztą chyba są jeszcze inne dzieci z podobnymi problemami. Chciała mieć "kłopot z głowy? Nie do końca rozumiem.
      Zadzwonię jutro i zapytam, czy możemy jednak przyjść.
    • osmanthus Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 10.10.08, 13:34
      W Australii rodzice dziecka cierpiacego na astme wypelniaja (w
      konsultacji z lekarzem prowadzacym) typowy kwestionariusz (patrz
      link ponizej), z ktorym zapoznaje sie personel przedszkola czy tez
      szkoly.

      www.asthma.org.au/Portals/0/SchoolAAP2007.pdf
      NB podobnie dzieje sie w przypadku dzieci zagrozonych szokiem
      anafilaktycznym z powodu ciezkiej reakcji alergicznej na fistaszki,
      dzieci chorych na cukrzyce, hemofilie, itd.
    • mami2 Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 10.10.08, 16:57
      Moja dwójka dzieci ma astmę. Starsza juz jest w szkole, a młodszy- przedszkolak też ma ciągłe problemy z kaszlem...ale tak jak tu ktos napisał- dziecko astmatyczne potrafi kaszlec cały rok. Czy z tego powodu mam go wykluczyć z zycia społecznego? Do szkoły też kiedy będzie przeciez musiał pójść. A co do nasilen- na co dziecko jest uczulone? Czy nie na roztocza czasem? Moje jak zmieniają srodowisko- np inny dom to od razu mają kichanie, prychanie, kaszel itp. W przedszkolu są czesto wykładziny dywanowe, firany (ja np nie mam w domu) więc pewnie to jest kwestia przyzwyczajenia dziecka do otczoenia - jeżeli dopiero zaczął chodzic.
    • agnieszka-i-oskar przedszkolanka ma rację 10.10.08, 16:58
      twój syn ma zaostrzenie astmy i powinien unikać wysiłku (biegania,
      skakania itp). Do przedszkola nie powinien chodzić przez ten czas.
      Rozumiem że przedstawienie i poszłabym tylko na nie z synem.
    • marianna72 Re: Dziecko z astmą w przedszkolu (długie) 10.10.08, 17:17
      Moj syn tez ma astme .Jestesmy na lekach ventolin i flexotide
      (wloskie nazwy ale polskie sa pewnie podobne)
      Mamy zaswiadczenie od lekarza maly ma w plecaku swoja tubke
      (aerochamber) do podawanie lekarstwa i poprostu w razie ataku po
      wysilku czy z innego powodu Pani pomaga mu przyjac lekarstwo.
      Jest jeszcze za maly aby skordynowac ruchy trzymac tubke i
      odpowiedni przycisnac inhalator ale na tyle duzy aby podejsc do Pani
      i powiedziec ,ze potrzebuje lekarstwa ( zreszta to slychawink.
      W domu podobnie jak ty stosujemy inhalacje ale do wyjac czy
      przedszkola uzywamy tubki.
      Porozmawiaja z lekarzem moze mozna by zastosowac takie rozwiazanie
      jak u nas.
      Jesli ma dluzsze ataki ( kryzysy) czasami tez sie takie zdazaj,
      glownie polaczone z przeziebieniem, wtedy atak trwa caly dzien
      poprostu nie posylam do przedszkola.

      Trudno nie odroznic napadu powysilowego i wiekszego kryzysu.Moj np
      podczas wiekszego ataku lezy jak kloda i zadna sila nie jest go
      wstanie sciagnac z lozka , poprostu nie ma na to sily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka