Dodaj do ulubionych

stawy biodrowe ku przestrodze!

10.02.05, 10:10
Jestem jedną z emam, która też ma problemy z synem i jego stawami biodrowymi.
Maluch urodził sie duży 4100 i 59 cm z koslawą stopką - wada ułożeniowa 2 tyg
i po kłopocie.Nikt nie powiedział mi w oddziale neonatologicznym przy wypisie
syna, że powinnam udać się do poradni rehabilitacyjnej.Urodzenie dużego
dziecka, które nieprawidłowo było ulożone w brzuszku, koślawa stópka nawet
jesli jest to tylko odgięcie ulożeniowe jest wskazaniem do ćwiczeń metodą
Vojty.W poradni szybko wychwyciliby nieprawidłowości, bo wiadomo maluch duzy,
mammało miejsca i układa sie tak, żeby się zmieścić jakoś często
nieprawidłowo i często prowadzi to do różnych przykurczów mięśni.U maluszka
łatwo , szybko i bezboleśnie mozna to zlikwidować. Do tego warto aby w 4 tyg
każy maluch był poddany USG st. biodrowych u dobrego specjalisty.Badanie nie
wystarczy.Nawet zastanawiaja sie specjaliści czy nie wprowadzć takiego
obowiązku - ja jestem za!!!!!Jest to nieinwazyjne badfanie, bezbolesne i
oszczędzi dużo cierpień, niepotrzebnych naświetlań itp.
Pisze to wszystko po własnych doświadczeniach. Nie podobały mi sie nóżki
mojego syna, miałam przeczucie,że jest coś nie tak i przez pół roku raz w
miesiącu byłam ui ortopedy - "wszystko dobrze, nic sie bnie dzieje, jestem
przewrażliwiona".Syn ma 7,5 miesiąca przykurcz przywodzicieli biodra
[prawego, który powoduje skrót nóżki i na okągło zakończoną panewke st.
biodrowego zamiast ostro. Leczenie - ćwiczenia rozciągające i szyna Koszli na
6 tyg, na ostatni dzwonek, bo zaczęło sie kostnienie. Maluch zaczyna
raczkować, siadać , podnosić sie do poz. pionowej - teraz stop na 6 tyg.,
płacz przy ćwiczeniach, niemożność zmiany pozycji. Mieliśmy bardzo dużo
szczęścia, że to tylko tyle. Zawalono juz w oddziale neonatologicznym,
ortopedzi badali na pół gwizdka, nikt mnie nie skierował na usg. Sama
wszystko załatwiałam i drążyłam temat chociaż rodzinba też uważała, że
wyszukuje chorób synowi.Pisze to ku przestrodze.
Duże dziecko lepiej iść do rehabilitanta, neurologa i sprsawdzić czy nie ma
przxykurczów i innych nieprawidłowości, a w 4 tyg wizyta u ortopedy robiącego
USG st. biodrowych - doświadczonego specjalisty.Tak zrobie z drugim
dzieckiem!!!Pozdrawiam, Beata.
Obserwuj wątek
    • beata792 Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 10:33
      witaj,
      bardzo mi przykro z powodu Twojego dziecka sad
      niestety, nawet w XXI wieku jestesmy skazani na wiedze , ze tak brzydko sie
      wyraze konowalow.
      z moim dzieckiem kilka razy bylam u ortopedy, za kazdym razem mowil co innego,
      straszac mnie przy tym. dodam ze bylo to w instytucie szanowanym i majacym na
      celu przede wszystkim dobro dzieci.
      w koncu udalam sie z dzieckiem na usg.
      okazalo sie ze to byl falszywy alarm, wszystko jest dobrze. ale tyle
      watpliwosci co zasial w moejej glowie wspomniany konowal, to moje i caly czas
      sie obawiam czy wszystko jest w porzadku.
      zycze powodzenia i zdrowka dla dzidzia.
      pozdrawiam
      beata
      • bea-ta Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 10:58
        Dzięki, czekamy włąśnie na szyne Koszli, ćwiczenia nie wychodzą mały jest duży
        i sie broni. O założonej szynie i płaczu dziecka , który mnie czeka nie
        wspomne.Dodam,że pracuje z tymi konowałami - w biurze co prawda, ale 13 lat w
        sł. zdrowia i to chyba tak po znajomości mnie potraktowano.
        W Austri USG robi sie każdemu noworodkowi i u nas też tak powinno byc, nie wim
        nad czym myślą. U wielu dzieci coś przeoczono, u wielu niepotrzebnie zakładano,
        a mysle, żę w XXI wieku przy dobrej diagnostyce to nie do pomyślenia.
        • beata792 Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 11:40
          powiem Ci szczerze ze ja sie troche martwie.
          facet ledwo wprawdzie wzial w rece nozki mojego synka a juz zaczal stekac ze
          jest bardzo zle, ze za pozno przyszlam (to fakt, ale kolejka byla, no, moglam w
          sumie isc prywatnie...), i w ogole robil miny, a przy tym byl nie bardzo
          przyjemny.
          stwierdzil ze synek ma dysplazje, jak zapytalam czym to grozi w przyszlosci to
          powiedzial ze byc moze operacja w wieku 50 lat (???)
          dal skierowanie na usg, ale od razu przy tym zaswiadczyl zeby nie patrzec na
          wynik bo na pewno bedzie napisane ze wszystko jest dobrze. ze oni tak zawsze
          pisza, wiec sie tym nie przejmowac tylko pedzic z wynikem do niego.
          cos tu chyba nie tak, od razu wiedzial ze bedzie dobrze wiec po co ta kolejna
          wizyta (pytanie retoryczne smile)
          oczywiscie usg wykazalo ze wszystko jest w porzadku a cwiczenia ktore "konowal"
          zalecil by i tak nie pomogly, zwykle wyginanie dziecku nozek ktore nic nie daje
          procz bolu dziecku.
          teraz sama nie wiem. tyle sie slyszy o ukrytych przypadkach...
          lekarz od usg stwierdzil zeby przyjsc z malym dopiero jak zacznie chodzic bo
          wczesniej nie ma sensu, ale mama panikara poleci z dzidziem jeszcze raz tak na
          wszelki wypadek smile
          no coz, co ma byc to bedzie. ale wolalabym zaoszczedzic bolu mojemu mlauszkowi
          pozdrawiam serdecznie
          beti
          • bea-ta Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 12:46
            Trafiłaś na jakiegos imbecyla!Zrób dobre rozeznanie i wybierz specjaliste z
            certyfikatem, który od lat zajmuje sie robieniem usg narządu ruchu u dzieci.
            Z dzieckiem chodzi sie do ortopedy dziecięcego!
            Mluch niby człowiek w miniaturze, ale róznice sa duże między dorosłym a
            dzieckiem. Jeśli jest cos nie tak z biodrami lekarz fachowiec napewno zauwazy
            nieprawidłowość i okresli stopień prawidłowości stawu Ia, Ib itd. Dwa warunki -
            dobry sprzet i lekarz, który zna sie na pracy.Szkoda tylko, że jestem taka
            mądra po szkodziewink
            • beata792 Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 13:48
              a mozesz kogos polecic??
              moj synek ma pol roku wiec jakby cos moze jeszcze zdaze...
              beti
              • bea-ta Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 14:28
                Jestem z Dolnego Śląska i jeżdze do Wrocławia do Starmedu na Mł. Techników 7
                dr. Michajłow.Tu w postach o dysplazji dziewczyny podawały sobie namiary na
                specjalistów z W-wy i innych rejonów. Pogrzeb w wyszukiwarce. Pozdrawiam, Beata.
                • beata792 Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 14:30
                  tak zrobie smile
                  dziekuje
                  b
    • anek.anek Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 21:19
      Bea-ta, na pocieszenie napiszę, że u mojego synka przywiedzenie przodostopi
      (rodzaj szpotawej czyli koślawej stopy) rozpoznano kiedy miał już 1,4 rokusmile
      Miał na stopy założone gipsy - przez kilka miesięcy musiałw nich chodzić. Na
      początku był dramat, bo on akurat odkrył co to znaczy biegać, a tu nagle takie
      unieruchomienie. Ale w szybkim czasie się przyzwyczaił i nauczył samodzielnie w
      tym gipsie poruszać, tak, że w ogóle przestał na niego zwracać uwagę. Myślę, że
      Twój maluch też w miarę szybko zaakceptuje nową sytuacjęsmile Prawodopodobnie
      bdzie musiał mieć tę rozwórkę założoną na o wiele dłużej niż gdyby założyli ją
      od razu w pierwszym m-cu., ale nie martw się na zapas: dzieciaki naprawdą mają
      niesamowitą zdolność adaptacji do nowych sytuacji, pocztek będzie trudny, ale
      nim się obejrzysz, on w ogóle nie będzie czuł, że ma coś na sobie.
      Przynajniej tego życzęsmile
    • ewkr Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 22:19
      Mój synek mial przukurcz mięśnia w lewej nóżce. W 2 miesiącu dostałam skierownie
      na usg i wtedy już był ostatni dzwonek żeby zacząć ćwiczenie. Na początku był
      opór al epo 2 tyg sami zauważyliśmy olbrzymią poprawę. Po miesiącu na kontroli
      lekarz powiedział że to wystarczyło i nie musimy się już martwić. W tym tyg
      byłam znów na kontrolnym usg i chociaż lewa nożka dalej nie odwodzi się idealnie
      to nic nie trzeba już robić. Gdybyśmy zaczęli ćwiczenia wcześniej to nie byłoby
      znaku po skurczu, ale i tak mieliśmy szczęście. A co do lekarzy to jak mi coś
      nie pasuje to idę do drugiego albo sama robię badania prywatnie tym samym
      zaoszczędzm sobie czasu i stresu.
      Pozdrawiam Ewa
      • bea-ta Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 11.02.05, 23:04
        Chodziłam do różnych lekarzy i tylko prywatnie i każdy zapewniał mnie tak
        samo - biodra dobre, nic się nie dzieje.W zasadzie częściowo mieli racje, ale
        częsciowo. Jesli bioderka były dobre(chociaż nikt nie widział , że prawe nie
        odwodzi się do końca)to można było pomyśleć o innej przyczynie objawów o
        których mówiłam.Wypytać tą nawiedzoną matke, a nie patrzyć na mnie jak na
        jakiegoś stwora, który wymyśla historie niestworzone, "młoda przewrażliwiona
        mama" też to usłyszałam. Nikt nie powiedział "kobieto jak Cie coś męczy zrób
        usg" pare stówek i po kłopocie. Sama musiałam na to wpaść (troche późno i
        jestem na siebie o to zła), rozpytać się o dobrego specjaliste itd. To od czego
        mam pediatre(skoro specjaliści mówią, że jest ok to należy sie tego trzymać - o
        ironio!), lekarzy ze specjalizacją? Wszyscy zbijali mnie z tropu nawet rodzina,
        koleżanki w pracy (wyszukuje chorób),a dzisiaj założyliśmy szyne i
        płacz,histeria, czeka mnie nieprzespana noc. Syn się broni przed ćwiczeniami i
        patrzy z rozpaczą na mnie, bo nie wie, że mama nie robi mu krzywdy tylko chce
        zrobić coś dla jego dobra. Ja i on pewnie będziemy jeszcze długo pamietać o tej
        historii. Mówia Polak madry po szkodzie - prawda na drugi raz będę mądrzejsza.
      • ewkr Re: stawy biodrowe ku przestrodze! 13.02.05, 16:25
        Współczuję że musisz uczyć się na własnym dziecku. Teraz pewnie każdą chorobę
        skonsultujesz, sama poszukasz matek kóre miały podobne problemy i tak niestety
        trzeba robić. Dziecko jest nasze i nikt o nie nie zadba tak jak my same. Ja
        jestem upierdliwa aż do bólu i walczę o każde skierowanie jakiego potrzebuję nic
        na "oko". W koncu płacimy składki i mamy prawo do normalnej opieki
        Pozdrawiam Ewa
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20373954&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka