modalna
10.08.05, 22:11
Mój 4-letni synek od około miesiąca budzi się po dwóch godzinach z okropnym
płaczem. A właściwie nie budzi się, tylko nadal jest w tym śnie - ma czeroko
otwarte oczy, poszerzone źrenice, przyspieszone bicie serca. Jest na skraju
paniki, przeraźliwie się czegoś boi, trzęsie się, nie można go zrozumieć, bo
mówi (a właściwie krzyczy) bardzo niewyraźnie.
Znalazłam na stronach anglojęzycznych, że takie coś to nie "nightmares"
tylko "night terror". Przy pierwszym dziecko się budzi z koszmarnego snu i
wszystko pamięta, zaś w przypadku night terror dziecko nadal śpi, chociaż
wygląda na obudzone, a gdy naprawdę się wybudzi nic nie pamięta. Wszystkie
objawy się zgadzają. U mojego synka ten stan histerii trwa kilka minut, po
czym synek zaczyna zachowywać się normalnie i nie pamięta tego, co było przed
chwilą.
Czy któraś z Was się z tym spotkała? Jak sobie z tym radzić? Jestem
przerażona, bo wygląda to naprawdę strasznie i nie wiem jak pomóc mojemu
dziecku. Co może powodować takie zaburzenia snu?
Bardzo Was proszę o porady!
Sylwia