Moja Córcia( 1,5 roku) od dłuższego czasu się zanosi

zawsze pomagało-
zalecane przez babcie i pediatrę- dmuchanie w usta...ale.... już parokrotnie
zauważyłam że w trakcie takiej akcji "zanoszenie się" Kingula zaczyna sinieć
wokół ust, a w momencie gdy chwyci powietrze z całej siły zaciska zęby że mam
wrażenie że jej popękają, przytula się i wiotczeje

jestem pielęgniarką i
takie objawy kojarzą mi się jednoznacznie, słowa pani doktor-"wyrośnie z
tego" nie bardzo do mnie przemawiają. Czy któraś z Was drogie e-mamy miała
takie zdarzenia? Wybieram się z Córeczką do innego lekarza ale wolałabym
wiedzieć jak to się może skończyć