mamarazydwa1 31.10.07, 21:07 mąż mi codziennie coś słodkiego daje? Właśnie przyniósł ptasie mleczko i winko !@#$%^&* I ja nie umiem odmówić Cały dzień sie ograniczam a wieczorem? - szkoda gadać....A muszę zgubić 6kg. JAK? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nulka83 Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:11 Ja muszę/chcę 12 kg, a właśnie mąż mi podtyka pepsi Odpowiedz Link Zgłoś
agata7712 Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:12 mÓJ TEZ MI PRZYNOSI CODZIEŃ Mówie mu, że nie chce, a on sie śmieje i i tak przynosi, bo ' dziecko na pewno lubi '. A mnie dupsko rośnie jak na drożdżach Dziś mój zestawik skromny, to ' tylko ' czekolada z orzechami mleczna, milka ptasie mleczko cappucino, coca cola cherry i chałwa orzechowa Tez nie umiem wytrzymać, chociaż teściowej właśnie zaniosłam, niech jej dupsko urośnie Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1234 Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:13 może go nie wpuść do domu ze słodyczami...niech stoi przed drzwiami aż wszystko sam skonsumuje Odpowiedz Link Zgłoś
agata7712 Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:15 Musz eraz tak zrobić. Jedo to bawi, a ja naprawde jak stoi w szafce, to leze po to i zżeram przy komputerze w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:13 Ograniczać podjadanie i ruszać się...no i nie zrzucać winy na mężaP Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 31.10.07, 21:46 polecam BŁONNIK taki w tabletkach Ja po nim schudłam sporo,po prostu powodował mi takie uczucie sytosci w zółądku,ze jadłam malutko! Odpowiedz Link Zgłoś
aniasol Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 01.11.07, 10:06 Ej kobiety, rozprawcie się ze swoimi chłopami, jak nie rozumieją aluzji to znajdźcie inny sposób. Jak chcecie być szczupłe to tak się nie da. Możecie np. tłumaczyć psuciem się zębów Proszę też wziąć się w garść i do roboty, tak jak poprzedniczka uważam, że jak nie ruszycie dupskami to kilogramy same nie spadną. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
asikm Re: I jak ja mam schudnąć jak.... 01.11.07, 22:21 wiem co czujesz..... u mnie to samo, ech Mój mąż wraca z pracy ok. 24 - 2 w nocy i albo przynosi: czekoladę, albo tiramisu z pracy (pracuje w restauracji), albo kusi deserem lodowym (banany zapiekane z cynamonem, miodem, w sosie ze śmietany 30% z lodami i ajerkoniakiem...mniam. I jak tu odmówić, no jak...jak namawia mnie skutecznie, a ja słodkie uwielbiam!!! A do zrzucenia mam jakieś 6/7 kg, a najchetniej 10!!! Ale mój mąż twierdzi, że mu sie podobam i dalej namawia na smakołyki...i co z takim zrobić??? Odpowiedz Link Zgłoś