Dodaj do ulubionych

Rolowanie na wyprzedażach...

03.07.05, 09:57
Chciałam podyskutować nad tym, jak nas nieźle wrabiają na cenach. Wczoraj na
wielkiej przecenie kupiłam sweterek dla małej w sklepie "mothercare" (trudno,
podam nazwę ku przestrodze). Byłam święcie przekonana (popatrzyłam na wielką,
czerwona metkę), że kupuje sweterek, który kosztował 69 zł. a teraz, po
obniżce 29! Fajnie! I co się okazało? Że ani jedna cena nie jest prawdziwa.
Sweterek kosztował 59 (skąd ja mam wiedzieć?), a po obniżce 49. To jedno.
Wisiały sobie body. Totalny misz-masz. Kupiłam akurat te, które miały byc
przecenione, a nie były (okazało sie przy kasie). Na koniec: wisiały tez
komplety body po dwie sztuki. Cały komplet wczesniej kosztował 49 zł. Teraz, o
dziwo: 5 zł! I oczywiście przy kasie okazało się, że nie komplet kosztuje te 5
zł., tylko jedna sztuka (co innego było napisane).
Zastanawiam się, po co robic taką obnizkę na łapu capu? Mylenie cen, albo
celowe wprowadzanie ludzi w błąd, bo jednak jak juz się coś wybierze, a okaże
się o te kilka zł. droższe, to większość i tak kupi. A bardziej obniżyć będzie
jeszcze czas. Tylko, że nie rozumieją, że to okrutnie podważa markę sklepu!
Bo normalny człowiek nie znosi, jak się go roluje. Co robic w takiej sytuacji?
Prosić menegera sklepu i żądać sprzedaży po cenie, jaka widnieje na metce, czy
jak?
Chociaz na to prawde mówiąc nie liczę. Od czasu kiedy w ww. sklepie kupiłam
kołyskę, z której wypadało dno(!!!) i robili mi głupie problemy z wymianą, a w
rezultacie ze zwrotem pieniędzy, to ...., ech...
Jomamma
Obserwuj wątek
    • martek40 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 12:39
      Najlepszą radą na to jest chyba sprawdzanie cen na czytnikach
      przed udaniem się z wybranym towarem do kasy.
      Nauczyłam się tego kilka lat temu, gdy w środku lata
      kupiłam na wyprzedaży T-shirt dla męża - nowa, obniżona cena
      wydawała się jak najbardziej wiarygodna, więc nawet nie kontrolowałam
      paragonu (kupowałam wówczas także masę innych rzeczy na wyjazd wakacyjny).
      Dopiero po powrocie z letniska na początku września przegladając paragony
      z kilkunastu tygodni wstecz celem zachowania tych na art. z gwarancją
      skonstatowałam, że ów T-shirt zakupiłam po cenie sprzed obniżki.
      Od tamtej pory zawsze sprawdzam cenę przed ustawieniem się w kolejce do
      kasy. Czasem towar odkładam, jednak, gdy uznam, że gra jest warta świeczki,
      czyli zależy mi wyjątkowo na dokonaniu zakupu wzywam kierownika i żądam
      sprzedaży po cenie deklarowanej. Udaje się to niemal zawsze, w końcu są na to
      odpowiednie przepisy, które wyraźnie mówią, że towar nie ma prawa podrożeć
      w drodze od stoiska do kasy. Czasem rezygnuję niemal na wstępie "pertraktacji",
      bo nie mam nastroju. Jeszcze jedna rzecz wkurzająca, a praktykowana w
      hipermarketach : wezwana przez kasjerkę wrotkarka jedzie sprawdzić cenę towaru
      i dziwnym trafem okazuje się, że widniejąca pod nim cena dziwnym trafem zmienia
      się na inną, wyższą lub też zwyczajnie znika...Zdarzyło mi się to 2 razy i od
      tamtej pory w razie sporu przy kasie n/t ceny zawsze towarzyszę wrotkarce w jej
      sprawdzaniu na stoisku.
      Pzdr.
      • r.kruger Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 13:30
        dla mnie to zwykle oszustwo,duzo razy z przykroscia odkladalam towar,kilka razy
        nie chcialam robic afery i zaplacilam...niedawno przy mnie klientka powiedziala
        sprzedawczyni ze ma prawo wziac towar za podana "mylnie"cene! ze takie jest
        prawo konsumenta.jeszcze nie sprawdzalam ale taki mam zamiar
        • eccia0102 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 13:39
          Najbardziej mnie wkurza jak towar jes "przeceniony" np ze 100zł na 120zł.Ja
          pare razy cos takiego kupilam po prostu zrobili mnie w balona
          • zuzia_i_werka Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 14:41
            Rzeczywiście prawo mówi,że obowiązująca jest cena z metki.Ja juz kilka razy
            kupowałam tak rzeczy w Smyku-przy kasie zdziwiona Pani usiłowała mnie
            przekonać,że ktoś się musiał pomylić-trudno pomylił się na moją korzyść i nie
            zamierzam z tego rezygnowacsmilePozdr!
            • pesteczka5 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 22:16
              Kiedy klient podejmuje decyzję na podstawie ceny udostępnionej na towarze, jest
              to umowa kupna-sprzedaży i według prawa może żądać sprzedania towaru za tę
              cenę. Ktos się pomylił, "na kasie mamy inną cenę" - ich problem.
              Jeśli mamy odpowiedni nastrój, można wymagaćsmile))
              pesteczka
        • p_swiat Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 23:09
          Tak to prawda z tym,ze jeśli towar ma złą cenę, a Pani doliczy Ci więcej bo to
          momyłka to masz prawo kupic go za taką jaka jest nabita na metce.
          Kupowałam kiedyś szampon w jednym z sklepów sieci Elea cena super 6,99 za super
          szapmon myślę promocja jakaś w kasie Pani nalicza na paragon 9,99 poszłam do
          kierownika i dostałam zwrot kasy to samo było w Tesco ze szzoteczkami cena za 2
          sztuki 7 cos a cena na paragonie 12,99 musieli oddać.
          Często, żle nabijaja ceny, albo maja chwyty klient sie nie kapnie przy kupnie
          duzej ilosci produktów.
    • mynia_pynia Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 23:09
      Mistrzem promocji jest MediaMarkt (czy jakoś tak).
      Np, płyty z muzyką oksztują 40zł, na 2 tydodnie przed jakimiś świętami wszystkie
      kosztują 60zł, i nagle bach tydzien prze świętami pojawia się z.a.j.e.b.i.s.t.a.
      PROMOCJA płyty po 40 zł wink
      Albo gazetka - pralka Ariston piękne zdjęcie za 1 400zł Ja w szoku bo dopiero co
      ją kupiłam za 1 590zł i to jeszcze wynegocjowałam cene o 100zł taniej (a MM
      nawet nie brałam pod uwagę bo to jest porażka).
      No ale ide do MM idę do sprzedawcy udaje zainteresowanie produktem pan prowadzi
      do wybranego modelu, i co moim oczą się ukazuje że inne zdjęcie jest w gazetce a
      inny model tyle kosztuje, więc mówie panu że ja chce tą pralkę ze zdjęcia a pan
      mi mówi że ta to kosztuje 1900zł (no ludzieeeee)!!!
      Ja tylko o MM bo niecierpie tego sklepu, gdzie ceny są o 20% wyższe niż w innych
      sklepach.
      Np mikser brauna kupiłam za 289 a w MM 349zł
      • p_swiat Re: Rolowanie na wyprzedażach... 03.07.05, 23:13
        To prawda MM to malipulanci.
        Smieszne ceny też maja np Obi,Praktiker, Real itp ja kupiłam w Praktikerze basen
        za 79,90, a w cerrfur był za 149,90 super ten sam!!a w Real tydzień później
        69,90 jaja!!
        • jomamma Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:32
          A największy szlag mnie trafia, jak np. wtedy, kiedy wyżyłowałam się na drogi
          jak diabli płaszcz, a trzy dni potem zobaczyłam go przeceniony o 50%. Dodam
          jeszcze, że mimo pytań o znizkę, pani sprzedająca stwierdziła, że absolutnie,
          ona nie ma zgody nawet na najmniejszą. I parę dni później...ech... Miałam ochotę
          zadzwonić do kierownika sklepu, ale jak w większości przypadków - dałam sobie
          spokój.


          jomamma

          P.S. a z tym sweterkiem, to radzicie mi jeszcze pójść i zażądać zwrotu róznicy w
          cenie, czy hm.., dać sobie spokój?

          P.S.
          • inia25 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:51
            idz po zwrot. tylko czy po fakcie uwzglednia?
            • koala500 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:54
              Jeśli masz w miare blisko do sklepu to idź i powiedz że chcesz na ten temat
              rozmawiać z kierownikiem a nie sprzedawczynią.
          • danik1 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:57
            Ja nie mieszkam w Polsce, ale i tu gdzie mieszkam robia takie numery. Jest na
            przyklad duza wywieszka z niska cena i kilka rzeczy, z ktorych tylko jedna jest
            po tak niskiej cenie dlatego trzeba uwazac i sprawdzac. Jednak rozni sie tym,
            ze nie ma problemu ze zwrotem pieniedzy jezeli chcesz zwrocic towar. Nie tylko
            tego samego dnia ale do dwoch tygodni masz prawo przyjsc i zwrocic rzecz
            oczywiscie z metka i paragonem. Taka sama jest sytuacja z uszkodzonymi
            rzeczami. Kiedys pamietam kupilam przeterminowana kawe kapucino w paczuszkach.
            Zanim sie zorientowalam wypilam kilka torebek, ale i tak zwrocili nam pieniadze
            i jeszcze dali czekoladki w ramach przeprosin. To jest dopiero dbanie o
            klienta, ale i tutaj klient nie pozwala sie nie szanowac. Nie ma dylematu czy
            zwroca mu pieniadze. Zna swoje prawa i z nich kozysta a Polacy to tak troche
            chcieli by i sie boja. Trzeba walczyc o swoje prawa. To w koncu oni sa dla nas
            a nie my dla nich. Wiem co mowie, bo kilka razy zwracalam rzeczy do sklepu. Z
            obrazona mina, ale musieli je przyjac!!!
            • danik1 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:59
              danik1 napisała:

              > Zna swoje prawa i z nich kozysta

              Korzysta mialo byc rzecz jasna.
    • tata_79 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 11:55
      A ja sie zawsze w takich przypadkach "kulturalnie" wyklócamsmilesmilesmile Jesli ktos
      sie pomylil to nie moja sprawa. Ja biorac towar z polki biore pod uwage cene z
      miejsca gdzie on lezy i koniec a ze cena faktyczna jest inna to teraz to juz
      problem sklepu!. Baaardzo mnie denerwuja takie "niby-pomylki" sklepowe!

      Ale racje ze nie zawsze sie da cos zrobic - czasami lepiej odlozyc i dac sobie
      spokoj niestety.

      K
    • karina1974 Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 12:04
      Miałam taki przypadek w Auchan:
      sweterek po 25zł na metce, odchodzę od kasy patrzę na paragon a tam 45zł!!
      Wracam i żądam zwrotu kasy! NO i dostałam, oczywiście laski biegały tam i z
      powrotem, ale oddali mi te 25 zł. Byłam gotowa go zwrócić, bo nie wart był 45zł!
      • leigh4 Do autorki postu 04.07.05, 15:12
        Walcz jak najbardziej! Ja też bardzo zraziłam się do mothercare-nie jesteś
        pierwszym klientem nabitym przez ten sklep i jego obsługę w butelkę. A jeśli
        będą robiły problemy(a będą na 100% bo bardziej niedouczonego personelu niż w
        tych sklepach nie spotkałam nigdzie: dla zobrazowania-gdy chciałam w Galerii
        Mokotów w ubiegłym roku kupić 1,60m materiału na pościel, sprzedawczyni
        najpierw powiedziała mi, że można kupować tylko ... w pełnych metrach, a po
        kilku oburzonych głosach klientów-bo przyłączyło się do mnie kilka osób,
        dzwoniła do kierowniczki, jak ona ma zmierzyć i obliczyć należność za 1,60..smile,
        poproś od razu o kontakt z kierownikiem sklepu i poinformuj go, że albo
        załatwią sprawę bezpośrednio z Tobą, albo będziesz się z nimi kontaktowała
        przez Rzecznika Konsumentów. Zadziała. Oni wiedzą, że to co robią jest
        nielegalne..
        Ponadto w tym sklepie na kilkanaście dni przed wyprzedażą podwyższają ceny-tak,
        tak... I tak 5-cio pak skarpetek dla niemowląt dwa miesiące przed wyprzedażą
        kosztuje 25zł, dwa tyg przed wyprzedażą 39zł, aż tu Wielka Wyprzedaż i można je
        kupić za jedyne... 25zł!Coś niesamowitego!!Taka okazja....smile
    • dominika8 Re: Rolowanie na wyprzedażach.a propos Mothercare 04.07.05, 15:14
      właśnie wróciłam, i rzeczywiście trzeba uważać. Kupiłam 6 pajaców ( pakowane po
      3) za 69 zł każda paczka. Ale one wiszą między innymi, które mają zieloną
      nalepkę pt ,,super cena" czy coś takiego, tylko, że ta super cena to zawsze
      jest, i nie jest to żadna wyprzedaż. W niedzielę w GM w Wawie widziałam jak
      jakaś niezorientowana w cenach babcia kupowała, myśląc, że ta nalepka mówi o
      przecenie.
      • ajkija Re: Rolowanie na wyprzedażach.a propos Mothercare 04.07.05, 18:00
        Heh, Mothercare niestety robi takie "przeceny" i trzeba bardzo uważać. Ja na
        przykład od dawna polowałam na takie miękkie klocki z literami i dwa razy były
        przecenione w ten sposób, że podawali fikcyjną zawyżoną cenę z której to niby
        zeszli. Kupiłam w końcu jak naprawdę je przecenili, ale się naczekałam, że hej.
    • kanna Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 18:11
      Trzeba być uważnym i sprawdzac ceny wcześniej - ja w Mothercare kupowałam
      sliczne kompleciki po niecałe 30 zł, ale jakieś modele sprzed dwóch lat...

      A! Kupowałam tez przecenione ubrania ciążowe - po 9 zł, więc cena b. dobra.
      Duzo potem okazało się, że są uszkodzone (dziurka, naderwanie itp.) A nie były
      opisane jako uszkodzone.

      pozd. Ania
    • kanna Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 18:23
      A! jeszcze jedno dziwne doswiadczenie - poszłam do Mothercare (nie bylo
      wyprzedazy) i patrzę: nosidełko na plecy, na stelażu, bez ceny i pudełka. Pytam
      ile? 200. Przyszłam jakis czas potem z mężem, dalej stoi, pytamy, ile. Pani
      mówi 200, decydujemy się, dostajemy gwarancję, idziemy.

      Potem widziałam kilka razy takie samo nosidełko (ale z pudełkiem) i ceną prawie
      500.

      Promocja??

      pozd. Ania
    • magdalenax Re: Rolowanie na wyprzedażach... 04.07.05, 21:35
      To nie pierwszy raz slysze o takich niby przecenach w Mothercare. Chyba
      taka "polityka" firmy.

      Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka