Dodaj do ulubionych

Mieszka któraś razem z teściową?

14.01.07, 16:06
Witam mam pytanie do koleżanek które mieszkaja z tesciowa i niedawno urodziły
dzidziusia. Czy was tez denerwuje to że tesciowa na siłe chce pomagac przy
dziecku?Ja do tej pory sie dogadywałam z tesciowa ale ostatnio strasznie mnie
denerwuje, ta pomoc na siłe i wogóle...Czy to minie???
Obserwuj wątek
    • kja1 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 14.01.07, 16:53
      Ja nie mieszkam z tesciową, ale na samą myśl o jej pomocy dostaje dreszczy, więc
      pewnie Twoja reakcja jest naturalna. Moja sie wtraca do wszystkiego i nie
      rozumie słowa nie, więc dyskusja jest trudna. na ogól staram sie jej nie
      słuchać i robic swoje, ale denerwuje mnie okropnie. Myślę, ze musisz od razu
      posatwić jasno swoje warunki. na wszelki wypadek nie rezygnuj na zawsze z jej
      pomocy, na pewno bedziesz chciała wyjsc gdzieś na godzinę bez dziecka, wtedy jej
      pomoc bedzie cenna. A jak patrzę po kolezankach, to większosc z nich jest w
      konflikcie z tesciową, przynajmneij rpzy peirwszym dziecku, bo keidys
      wychowywało sie inaczej, albo tak sie teściowym wydaje...
      • anna-laszczak Re: Mieszka któraś razem z teściową? 14.01.07, 18:13
        Witam.Ja nie mieszkam z teściowa ale z e swoją Mamą(moj mąż mieszka z tesciowa)
        musisz porozmawiać z mężem i On musi powiedziec swojej Mamusi co ma robić a
        czego nie!!!,że jak będziecie potrzebować pomocy to ja o nia poprosicie!!!to
        jest wazne.....poproś aby dała wam mozliwość wykazania się jakimi jesteście
        rodzicami itd .....to mozna przejśc ale tylko dobrocia......wiem sama to
        przechodzesmileżyczę powodzenia i cierplowosci
    • sw212 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 01:07
      No to kochana, trzeba zamieszkac poza mieszkaniem tesciowej, kazda bedzie sei
      wtracac, a przynajmniej tak sie nam wydaje , bo tak jak my staramy sie byc
      dobrymi matkami tak one staraja sie byc dobrymi babciami. Wyprowadz sie od
      tesciowej a zobaczysz ze wszystko sie zmieni. Nic na to nie poradzisz, one mysla
      ze maja doswiadczenie i to daje im prawo do dawania rad. W moim przypadku bylo
      podobnie, a teraz jest naprawde milo.
      Pozdrawiam
      Anka
      • aurinko Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 01:49
        Nie mieszkam z teściową, ani ze swoją mamą, ale bardzo bym chciała, żeby
        teściowa przyjechała do mnie latem, jak się dzidzia urodzi, na parę tygodni i
        żeby też moja mama miała możliwość mnie odwiedzać. Jestem pewna, że obie by mi
        bardzo pomogły przynajmniej w pierwszym okresie po porodzie i byłabym im za to
        bardzo wdzięczna.
        • agnieszka1900 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 18.01.07, 12:03
          Dziewczyny nie osadzajcie tak surowo swoich teściowych,bo też kiedyś nimi
          zostaniecie i potem beda was tak oceniac i zobaczymy jak sie potem
          poczujecie .Pozdrawiam.
      • maziala Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 17:54
        sw212 napisała:

        > bo tak jak my staramy sie byc
        > dobrymi matkami tak one staraja sie byc dobrymi babciami.

        No własnie, i babciami niech pozostaną. Niech nie próbują być matkami, niech
        dadzą szansę nam sie wykazać itd. itp.
        smile)
    • 5kasia Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 02:45
      Ja mieszkałam z teściami przez 2 miesiące od 1,5 mies mieszkamy już sami (Bogu
      dzięki smile ) Lada dzień mam rodzić. Nie wiem jaka jest Twoja teściowa, ale moja
      jeszcze jak z nimi mieszkałam już wygłaszała swoje różne opinie i wygłosiła
      parę takich sentencji które zupełnie mnie do niej zraziły, wogóle odkąd jestem
      w ciąży zachowuje się ona bardzo nerwowo i aż się boję jaka będzie jak urodzę
      no ale przynajmniej z nią nie mieszkamy.
      Napisze Ci ze szczerze wątpię żeby jej to pomaganie na siłę minęło i wcale Ci
      się nie dziwię ze Cię to denerwuje. Przemyślcie z Mężem czy rzeczywiście nie ma
      innej możliwości mieszkaniowej (my wynajmujemy, pieniądze idą ale komfort
      psychiczny nieporównywalny), a jeśli nie ma innej możliwości to chyba będziesz
      musiała albo sama albo może nawet lepiej Mąż wytłumaczyć jej że doceniacie
      pomoc ale że poprosicie o nią jak tylko będziecie potrzebować. Na ile to
      poskutkuje nie wiem no i jak pisałam szczerze wątpię. Może to pesymistyczne ale
      osobiście nie słyszałam ani jednej opowieści pozytywnej o takim układzie (jeśli
      to Mąż mieszka z teściami to dużo łatwiej to pogodzić).
      Ale może wypowiedzą się jakieś dziewczyny które są w takiej sytuacji jak ty i
      to pewno będzie bardziej pomocne. Ściskam i życzę dużo dobrego i jak
      najlepszego rozwiązania tej sytuacji

      • mariolka55 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 18:55
        mieszkam z tesciowa...wtracała sie BARDZO a mnie to wkurzało jeszcze
        BARDZIEJ ,teraz jest powaznie chora a ja oddałabym wszystko aby moim dzieciom
        wróciła babcia taka jak dawniej.....przezyłabym juz to wtracanie,no i czasem mi
        brakuje jej pomocy czego wczesniej nie doceniałam
    • kania_kania Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 09:25
      Ja kiedys mieszkalam. U mnie nie minelo samo. Musialam urzadzic dzika awanture,
      zebym mogla sama w nocy zajmowac sie moim dzieckiem. Oczywiscie komentarze
      zostaly, ale przynajmniej nie ladowala sie z lapami. Przy drugim juz nie
      sprawiala wiekszych klopotow - ewidentnie awantura pomogla.

      Kania
      • donzab81 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 14:52
        Ja mieszkam już ponad trzy lata i jest super!!!Moja teściówka -zresztą raczej
        zawsze używam słowa mama -jest cały czas w domku bo choruje ,a mimo to mi nigdy
        nie przeszkadza - a szczerze to bardzo ,bardzo pomaga -nigdy się nie wtrąca w
        nasze sprawy rodzinne .Teraz jestem przed porodem a mamy już prawie 3 letniego
        synka i to ja decyduje jak wychowuje swoje maleństwo itp. No ,ale są różne
        osoby na tym świecie.To raczej moja mama uwielbia dodawać swoje trzy grosze w
        wychowanie małego,odzywianie itp.Za rok mamy iść na swoje ,ale całe
        szczęscie ,że dom obok tesćiów bo lubię mieć blisko siebie kogoś z rodzinki na
        kogo mogę liczyćsmile
        • aurinko Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 15:41
          Donzab,

          Jesteś światełkiem w tunelu smile Myślałam już, że jestem jakimś odmieńcem bo nie
          mam powodu do narzekań. Dobrze, że nie wszystkie Teściowe są jędzami smile
          • maziala Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 17:49
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44929
            zapraszamy na nowe forum smile
    • bj32 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 18:31
      Ja dwa lata mieszkałam po sąsiedzku z mamą, na tym samym piętrze drzwi w drzwi.
      Szybko musiałam wyjaśnić, że za moim progiem panują moje zasady i tyle. Z
      teściową nie mieszkam, ale jej sporadyczne wizyty mi wystarczały: Nie patrz od
      główki, bo zeza dostaniesad
      A chęć pomocy raczej nie minie. O ile wiem, to działa tak, że ona już dzieci
      wychowała, więc wie jak to robić. Ale skoro z nią mieszkasz, to spróbuj podejść
      do tego z humorem. Powodzeniasmile
      • hs79 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 18:54
        Hej,
        mieszkam z teściami od 1,5 roku, ale "szczęściem w nieszczęściu" jest to, że
        jest to domek. Teściowie zajmują 2 pokoje na poddaszu, my jesteśmy na dole, ale
        mamy wspólną kuchnię i łazienkę. Odkąd jestem w ciąży zaczęły się opowieści jak
        to ona chowała swoją dwójkę dzieci, dobre rady, choć i przytyki: a to za długo
        śpimy, a czemu tak późno jesz śniadanie, bo dzieciaka głodzisz itp.
        Nie wiem jak to będzie po porodzie, ale tak łatwo się nie poddam i to moje
        zdanie będzie najważniejsze, bo ona już wychowała swoje dzieci, a teraz nasza
        kolej. Jeśli będzie inaczej to pewnie za 2 miesiące i ja będę się żalić na
        swoją teściową na forum. Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • mamakrzysia4 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 15.01.07, 19:25
      ja wole jak teściowa nie pomaga ostatni oparzyła Krzysia
    • natusia84 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 17.01.07, 11:23
      ja mieszkam z teściami,bo na razie czekamy na mieszkanie.rodzę w marcu i
      szczerze mówiąc bardziej obawiam się teścia!bo wiem jakim jest nerwusem i
      dominatorem.nawet swoim 30-letnim synom tłumaczy jak małym dzieciom co i jak
      maja zrobić!a teściowa pracuje więc prawie całymi dniami nie ma jej w domu.jak
      będą się wtrącać to powiem wprost że to jest moje dziecko i wiem jak mam się
      nim opiekować tym bardziej ze jestem już od dawna dorosła...
    • agaw00 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 17.01.07, 12:38
      ja nie mieszkamwink i dzieki bogu bo bym chyba oszalała pzez pierwszy rok była
      masakra mieszkamy ok 2 godziny od siebie ale moje małżeństwo sie posypało
      dzieki niej niby "nieswiadomie" bo dostała pierolca na punkcie wnuka i tego ze
      mam jej go oddac-dosłownie tak kiedys powiedizała:[teraz jest spokojniej bo
      zaczał mnie wyreczac mój synek który na jej wdiok i to nieskonczone noszenie na
      rekach zaczyn wyc ja syrena pogotowia i to dośc drazniącosmile))
      nie wiem jak kedys mogłam ja lubieć
    • klaudyna1985 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 17.01.07, 17:06
      Witam!!!
      Ja rownież mieszkam z teściami i mam ten sam problem co ty. Ogółem to nie jest
      ona złą kobiętą ale czasami to mnie chce szlak trafić że ona wszystko lepiej
      wie. Czasami mam wrażenie że jestem tylko od przewijania, usypiania, zrobienia
      jedzenia i herbatki malemu itd. Normalnie moim marzeniem jest zamieszkać osobno,
      ale narazie nie mam takiej możliwości. Nie jest mi źle ale chciałabym mieć coś
      do powiedzenia na temat MOJEGO WłASNEGO DZIECKA!!! Mąż tego nie jest w stanie
      zrozumieć bo prawie cały dzien go nie ma w domu. Normalnie jak najdalej od
      teściów chociaż nie wiem jacy by oni świetni nie byli. Jest to wielka pomoc ale
      też wielkie nerwy.
      Pozdrawiam!!!!!
    • adas03 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 18.01.07, 13:07
      Witaj, mieszkam z teściami już prawie 6 lat. mamy synka (w maju 4 latka). Tuz
      obok na działce mieszka moja szwagierka z dwójką dzieci (11 i 7 lat + mąż. Od
      samego początku miałam do wysłuchiwania, że Hania (szwagierka) to dziecim
      dawała do jedzenia to, a ubierała tak ... itp. Teściowa b. dużo nam pomaga -
      tzn. zostaje z małym właściwie w każdej chwili (staram się do ograniczać do
      minimum). Robię po swojemu - na męża nie liczę bo on zrbi wszystko byle tylko w
      domu był spokój więc mu nawet się nie skarżę - po prostu wysłuchuję a potem
      robię tak , jak ja uważam. Od zeszłego roku mały poszedł do przedszkola -
      powód: totalna separacja od babci i kuzynków. Babunia poprostu młodego totalnie
      rozpuszczała: Adasiu zjedz zupkę, proszę ..., nie lubisz takiej zupki -
      poczekaj babunia usmaży jajeczko - nie chcesz jajeczka to może chlebek ... itd.
      Dla dobra małego a także własnego mały poszedł do przedszkola - oczywiście
      nawysłuchiwałam się (uwagi rzucane mimochodem) , że Hani dzieci do przedszkola
      nie chodziły , że tam same choroby czekają itd. Nie chcę się tu daługo
      rozpisywać - po czterech latach posiadania własnego dziecka i wycowywania go po
      mojemu efekt mamy nastepujący: babcia odpoczęła od małego, mały jet dzieckime
      żywym ale posłusznym - gdziekolwiek dziadkowie się wybierają (tzn. do różnych
      cioć, wujków itp)ZAWSZE chcą brac go ze sobą bo, tu cytat: "on jest taki
      usłuchany, nie trzeba się za niego wstydzić ..." Dodam, że dzieci szwagierki
      rządzą w całym domu , również gdy przychodzą z wizytą do babci - babcia nad
      nimi wcale nie panuje. Niestety. W sumie mieszkanie z teściami ma swoje dobre i
      złe strony. Ostatnio babcia rzuciła hasło do małeo: a po co ci brat, będzie
      tylko ryczał. Nie wie jeszcze biedna kobieta, że podjęliśmy starania od rguie
      dziecko... Dopiero będzie wesoło.
      Pozdrawiam
      • monika2884 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 18.01.07, 17:26
        Ja mieszkam z tesciami 4.5 roku.jestem w 38 tygodniu ciazy i zaczynam sie tego
        bac!!! Mieszkamy w jednym domu lecz oddzielnych mieszkaniach ale tesxie majom
        zawsze cos do powiedzenia. Z tego co widze raczej nie bedzie kolorowo gdy mały
        sie urodzi, bo RADY juz dawno sie zaczely. Jesli przesadzą bede musiała zrobic
        awanture bo są takimi ludzimi z którymi inaczej nie da rady.MAM NADZIEJE ZE
        MARTWIE SIE NIE POTRZEBNIE!!!
    • moreno500 Re: Mieszka któraś razem z teściową? 18.01.07, 22:43
      ja mieszkam. teściowa zostawiła całe swoje życie, swoje mieszkanie, bliskich
      550 km stąd, przyjechała do nas i zajmuje się moją córą, gdy ja jestem w pracy.
      do tego jeszcze gotuje obiady, prasuje ciuszki, koszule męża, ledwo ją
      powstrzymuję przed sprzątaniem. całymi dniami zasuwa na czworakach za
      dzieckiem, śpiewa piosenki, uczy różnych rzeczy. namawia nas, byśmy sobie w
      sobotni wieczór gdzieś wyskoczyli, a ja żebym sobie poszła np. na solarium czy
      do fryzjera, bym miała chwilkę dla siebie.
      NIECH ŻYJĄ TEŚCIOWE!!!!!!!
      • marzena19831 Dzieki! 20.01.07, 09:41
        Dziewczyny baardzo wam dziękujeza wasze posty. Widzę ze nie ma jednoznacznej
        opini...No ale musze powiedziec ze ta moja tesciowa nie jest az taka okropna
        jak niektóre tu opisanewink I rzeczywiście są dwie strony medalu, czasem mnie
        denerwuje bo nosi małego non stop na rękach a ja chce go nauczyc rzeby mógł
        choc troche sobie spokojnie polezec bez noszenia itd ale aż tak bardzo nie
        dyryguje tym jak mam go wychowywac. No i kiedy tylko chce gdzies wyskoczyc to
        zawsze chetnie zostaje z małym a to naprawde duzo dla mnie znaczy. Mimo
        wszystko chciałabym sie wyprowadzic jak radzi większośc z was i byc może tak
        się stanie za kilka miesiecy bo mam obiecana pracę w innym miescie wiec
        przeprowadzka byłaby konieczna. Ja tez mysle ze nawet kosztem wiekszych
        wydatków warto byc na swoim i miec ten komfort psychiczny maż nie jest do tego
        do końca przekonany ale cóz w tych czasach idzie sie tam gdzie jest praca a on
        ma prace nie wymagajaca stałego miejsca zamieszkania.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamuśki
    • wiesiapi Re: Mieszka któraś razem z teściową? 20.01.07, 16:40
      nie mieszkam. zanim urodzilam uzgodnilam z mezem ze nie chce ani swojej mamy ani
      jego mamy do pomocy. Maz mial urlop, to doszlismy do wniosku ze dwie dorosle
      osoby dadza radesmile bylo super, a mamuski przyjechaly na zaproszenie zobaczyc
      dzidzie po kilku dniach. a rady sa po to zeby ich nie sluchacsmile tesciowa mam
      dobra, ale tez by mnie krew zalewalasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka