Dodaj do ulubionych

urodzilam przez cc w w Damianie

27.03.07, 13:23
...i naprawde polecam ten szpital. chetnie odpowiem na pytania.
Przede wszystkim nieprawda jest ze nalegaja na cc - przy mnie rodzilam
dziewczyna psn, nie chciala nacinania i oczywiscie zastosowwanio sie do jej
zyczen. Ja mialam cc z powodu duzego dzidziusia i stanu po cc - pytano mnie
czy chce sporbowac psn ale nie chcialam bo balam sie powtorki z rozrywki z I
porodu, kiedy to corka urodzila sie w zagrazajacej zamartwicy. W kadzym razie
wszytko przebieglo blyskawicznie - mialam planowe cc na 21.03, ale Bartek
pospieszyl sie i 18.03 o 3.00 dostalam skurczy, o 5.00 zadzwonilam do
lekarza, umowilismy sie w szpitaluna 6.00, o 8.00 zostalam znieczulona i o
8.50 moj skarb byl juz z nami!
Rodzilam z teamem Kucharski (dr)-Gralinska (anestezjolog) - Balicka
(pediatra) - Danaj (polozna), i zycze kazdemu takiej opieki w czasie porodu
i po nim.
Obserwuj wątek
    • kasiaa40 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 27.03.07, 14:11
      Gratuluję !
    • yoopi1 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 27.03.07, 15:35
      Gratulacje! Super, że tak szybko i gładko wszystko poszło. Jak długo byliście w
      szpitalu po porodzie?

      P.S.
      Rodzę w CM w lipcu.
      • cheetah_m Re: urodzilam przez cc w w Damianie 28.03.07, 19:03
        Jesli wszystko jest ok, wypisuja w 3 dobie po psn, w 4 po cc.
    • gusia785 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 28.03.07, 20:57
      cheetah_m rodzilysmy w Damianie tym samym czasie smile. z tym samym zespolem.
      rodzilam sn i rowniez chetnie odpowiem na pytania. co do opieki - krotko -
      REWELACJA.
      • cheetah_m Re: urodzilam przez cc w w Damianie 28.03.07, 22:10
        Hej to super. Czy Ty tez 18.03? Jak sie miewa dzidzius?
        • kasiapfk Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 08:33
          Gratulacje dla obu mam i dzieciaczków smile))
          Będę rodzić w lipcu i chyba z tym samym zespołem (zastanawiam się tylko nad
          swoim neonatologiem-znajoma)
          • gusia785 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 12:29
            fantastyczna ekipa - rodzic z nimi to prawdziwa przyjemnosc. daja poczucie
            bezpieczenstwa, troskliwi, kazdemu zycze takiego porodu...
        • gusia785 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 12:23
          Coreczka urodzila sie 19.03 o 2.15. a.m. to popularny termin, sporo porodow
          bylo w Damianie w tym czasie - podobno spadek cisnienia smile. Malenka spi i je i
          jest super grzeczna. a twoja pociecha?
      • kasiczek23 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 09:30
        Gratuluję Mamusiomsmile

        Gusia785 jak znajdziesz chwilkę czasu, to proszę o krótki opis porodu na priva.
        Pozdrawiam
        • gusia785 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 12:26
          Kasiczek23 napisz co cie szczegolnie interesuje a chetnie odpowiem.
          • kasiczek23 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 13:59
            napisałam kilka pytań na maila. Będę wdzieczna za odp
      • karolina218 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 11:42
        cheetah_m
        mam pytanie odczuwalas cos podczas cc ??
        a jak ze znieczuleniem ??


        pozdrawiam

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;51/st/20070408/k/91f1/preg.png[/img]
        • yoopi1 Re: urodzilam przez cc w w Damianie 29.03.07, 15:20
          Właśnie właśnie, opisz proszę wszystko po kolei jeśli mozesz.
          • cheetah_m Re: urodzilam przez cc w w Damianie 31.03.07, 12:43
            Oto najwazniejsze informacje ktore moga Wam sie przydac:

            Jesli chodzi o cc, to umawiasz sie z lekarzem na konkretny termin. W tym dniu
            zglaszasz sie do szpitala na 2 godz przed zabiegiem, w tym czasie robia ktg,
            wypelniaja papiery. Potem idziesz z mezem rozgoscic sie w pokoju, maz przebiera
            sie za lekarza a Ty dostajesz kroplowke z nawodnieniem. Tu nastepuje pierwszy
            niezbyt przyjemny moment, czyli wklucie wenflonu. Po II kroplowce idziesz na
            sale operacyjna, tam nastepuje znieczulenie - sredia przyjemnosc ale da sie
            wytrzymac, trzeba zrobic koci grzbiet co przy brzuchu i np. w skurczu jest
            trudne, ale p. anestezjolog zrobila to b. sprawnie. Potem sprawdzaja czy
            znieczulenie dziala. Armosfera jest cudna - muzyczka,caly czas zarty i
            zagadywanie... Naprawde to podczas mojego cc byla kupa smiechu, nie wiedzialam
            ze tak moze wygladac porod.
            Bolu oczywiscie nie czujesz w ogole - tylko szarpanie podczas wyciagania
            dzidziusia z brzuszka. Szycia sie nie czuje. Pokzauja Ci dzidziusia, maz idzie
            z nim do sali obok na wazenie i przeciecie pepowiny, a Ciebie czeka jeszcze
            szycie. Calosc trwa ok. 45 min.
            Dziecko moze byc caly czas z Toba,ale jesli chcesz zabieraja na noc i nawet
            usilnie do tego namawiaja. Na kazde kwilenie zjawia sie sztab, caly czas ktos
            zaglada i informuja o wszystkim. Po cc wstajesz dopiero na drugi dzien, ja po
            dwoch dniach juz zupelnie normalnie funkcjonowalam i w zasadzie moglam pojsc do
            domu. W I dobie dostajesz srodki przeciwbolowe przez cewnik, potem doustnie lub
            czopki - jak wolisz. Ja nie bralam bo mnie tak bardzo nie bolalo a nie chcialam
            zeby za duzo tego swinstwa przedostalo sie do pokarmu, ale jesli Cie boli to
            trzeba brac bo priorytetem jest szybkie dojscie do formy.
            Ciecie mialam super fachowe, pieknie sie goi - dzis czyli dwa tygodnie po juz w
            zasadzie o nim nie pamietam smile
            Opieka noworodkowa jest rewelacyjna. Zero terroru laktacyjnego - ja akuraT
            chcialam karmic piersia wiec tu nie bylo problemuale jesli ktos nie chce to nie
            indoktrynuja na sile. Jesli nie masz pokarmu to dokarmiaja mieszanka, ale tylko
            za zgoda matki. I tu trzeba uwazac - karmia podgrzewanym z buteleczki i np. moj
            maly szybko przyzywczail sie do tego luksusu i pare dni zajelo mi przestawienie
            go na cyca, przy ktorym jednak trzeba sie bardziej napracowac. Moje pierwsze
            dziecko bylo dokarmiane ze strzykawki zimnym mleczkiem - czyli zadna atrakcja -
            i tego problemu nie mialam, zaakceptowala cyca od razu, a Mlody wsciekal sie na
            poczatku nieziemsko ze mu nie leci. Rozwazcie wiec moze lepiej nie dokarmiac
            albo uzyc strzykawki, oni zrobia tak jak bedziecie chcialy.
            Podsumowaujac - yes, yes, yes dla Damiana i calej obslugi, nastepne rodze tylko
            tam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka