Dodaj do ulubionych

Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej

08.06.07, 12:57
Witam wszystkich i jednoczesnie zegnam, bo przenosze sie na forum
niemowletasmile
2.06 urodziłam na Żelaznej moją ukochaną i wyczekiwaną Majeczkę. Poród zaczął
się sączeniem wód płodowych w domu, a skurcze przyszły dopiero w szpitalu.
Pełne rozwarcie nastąpiło po 3 godzinach ( jak na pierwszy poród to chyba
bardzo szybko). Niestety nie przebrnęłam przez II fazę porodu - parcie trwało
prawie 2,5 godziny. Głowka zaczynała wychodzić, a jak kończył się skurcz to
się cofała...Prawdopodobnie przyczyną mogła być zbyt wąska miednica...
Skończylismy cc. Nikt z personelu nie przeciagał w nieskończoność mojego
porodu. Skonsultowało mnie dwoch lekarzy i obaj jednomyślnie podjęli decyzję
o cesarce.Za 20 minut pierwszy raz całowałam piąstki mojego dziecka.
Maja jest zdrowa mimo pępowiny dwunaczyniowej, o której tyle pisałam i
czytałam na tym forum. Niech więc to będzie głos otuchy dla rodziców, którzy
teraz, tak jak ja kilka miesięcy temu, zamartwiają się diagnozą pępowiny
dwunaczyniowej. Większość dzieci rodzi się zdrowa. Moja Maja jest kolejnym
tego przykładem.
Opieka na Żelaznej rewelacyjna. Choćbym chciała, to nie mogę im wytknąć
żadnego mankamentu. Urodziłam naprawdę po ludzku i naprawdę po ludzku mnie
traktowano.
Pozdrawiam wszystkich ciepło.
Obserwuj wątek
    • mgmh Gratulacje! 08.06.07, 13:08
      • kat.s Re: Gratulacje! 08.06.07, 13:36
        Gratuluje serdecznie i wiele radości życzę Ci z bycia matką!
        Ja czekam na swoje pierwsze baby - jeszcze do listopada smile
        pozdrawiam
        kasia
    • aniolek227 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 08.06.07, 13:41
      Gratulacje doloressmile))))))
      Napisz jakie Majeczka miała gabaryty po urodzeniusmile i czy miałaś poród rodzinny.
      Ściskam i pozdrawiam
      • dolores113 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 08.06.07, 13:51
        Majcia miała 52 cm i 3250 wagi. Tak, poród był rodzinny w sali brzoskwiniowej.
        Choć 800 zł.to mnóstwo pieniędzy (przynajmniej dla mnie) to warto zapłacic
        każde pieniądze. Nie za brzoskwiniowe sciany ale za intymnośc, za naprawdę
        rodzinną atmosferę. Położna włączyła man muzykę pogasiła światła, zapaliła
        swieczki. Może nie to jest najważniejsze, ale uwierzcie, że ważne...
        • malea1 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 08.06.07, 14:10
          Gratulacje smile)) Napisz proszę czy miałaś opłaconą położną i czy chodziłaś do
          lekarza z Żelaznej???
          • dolores113 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 08.06.07, 18:30
            Już odpowiadam. Położnej nie miałam opłaconej. Do lekarza z żelaznej (Marcin
            Zioło)przeniosłam się pod koniec ciąży ( to był chyba 28 czy 29 tydzień) Nie
            ukrywam, że z tego właśnie powodu, żeby tam urodzić. Jestem jednak pewna, że
            nawet gdyby nie lekarz, to bym tam urodziła (przynajmniej tego dnia - 2.06) bo
            były chyba 3 wolne sale rodzinne i nikt nie rodził na tej ogólnej - 2 osobowej.
            Na izbie przyjęć też było pusto. w ogóle za każdym razem, gdy byliśmy na izbie
            przyjęc przed porodem - np. na KTG to świeciło pustkami - jedna, dwie osoby.
            Wydaje mi się, że tam naprawdę można dostać się z ulicy znacznie częściej niz
            się o tym mówi, niż się nam wydaje.
    • oli77 Re: Maja jest juz z nami - Gratuluję!! 08.06.07, 14:33
      I życzę Wam dużo zdrówka i szczęścia. A mimo tego, ze jesteś już mamą, to nie
      żegnaj się z tym forum, bo przecież zawsze przyszłe mamy czekają na nasze rady i
      podtrzymywanie na duchu wink
      • zaslona4 Re: Maja jest juz z nami - Gratuluję!! 08.06.07, 19:10
        Gratuluje córci Maja to śliczne imię
        • kk_1976 Re: Zelazna 08.06.07, 22:33
          Czy Zelazna to szpital Sw. Zofii? jak to jest z wyborem szpitala, w ktorym
          rodzisz? musisz leczyc sie u lekarza, ktory tam pracuje czy masz po prostu prawo
          sie tam zapisac?? dzieki z gory kk
          • dolores113 Re: Zelazna 08.06.07, 23:42
            Tak, Żelazna to szpital św. Zofii. Szpital do porodu każda kobieta ma prawo
            sobie wybrać, jaki chce, bo nie ma rejonizacji. Są szpitale mniej i bardziej
            oblegane a Żelazna należy do tych bardziej obleganych. Zawsze bezpieczniej jest
            prowadzić ciążę u lekarza, który tam pracuje, czy umówić się z wybraną położną,
            jeśli chce się mieć pewność przyjęcia. Ale jest sporo dziewczyn, które tam
            urodziły i nie były w żaden sposób związane z tym szpitalem - po prostu
            przyjechały ze skurczami na izbę przyjęć i zostały, bo były wolne miejsca.
            Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za gratulacje. Maja tak słodko śpi...
    • monikapaulina Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 08.06.07, 23:58
      SUPER GRATULUJE
      • a.zaborowska1 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 09.06.07, 20:13
        Gratuluję !!!
        Ja mam planowane tam cięcie na 21 czerwca. Wczoraj przy mnie przywiozło
        pogotowie do porodu kobietę której odeszły wody niezwiązanej ze szpitalem.
        Opinnie, że nie da się tam urodzić bez kasy czy prowadzącego lekarza moim
        zdaniem są mocno przesadzone. Ja akurat jestem związana ze swoim lekarzem
        prowadzącym a nawet dwoma ale to ze względu na obciążony wywiad położniczy.
        Ja bym chciała ciebie zapytac czy po znieczuleniu do cc? w trakcie wyjmowania
        dziecka czułas szarpania jakieś???
        • dolores113 Re: Maja jest juz z nami - poród na Żelaznej 12.06.07, 16:55
          Hej,
          nie, przy naturalnym nie mialam znieczulenia, wiec przy cc dano mi cala dawke.
          Nie czulam absolutnie nic. Nie mialam bladego pojecia, kiedy mnie nacieli i nie
          mialam pojecia, kiedy wyjeli coreczke. Podczas, gdy ja myslalam, ze jeszcze sie
          znieczulam (7 min po podaniu znieczulenia) lekarz mial juz na rekach moja
          Majeczke. Ale podobno przy planowanych cc jest troche inaczej. Nie czuc bolu,
          ale jakies manewry w brzuchu sie odczuwa. To jest chyba zwiazane z tym, ze przy
          planowanym cc jest troche mniejsza dawka i troszke dluzej sie czeka na
          znieczulenie. Przy sytuacjach naglych, jak moja, daje sie chyba takiego
          killera, ktory po dwoch minutach juz dziala. Tak przynajmniej slyszalam.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka