IP: 213.77.1.* 24.06.02, 13:13
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jjarm [...] 24.06.02, 13:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 13:43
      A na jakim wydziale "wykłada" profesor namiestnikowski Jaskiernia Jerzy?
    • Gość: daniel [...] IP: *.mega / 192.168.1.* 25.06.02, 08:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Pincz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.06.02, 00:26
        Danielu kochaniutki, jesli jesteś studenten tych panów profesorów i
        jednocześnie popełniasz tak drastyczne błędy językowe, to znaczy, że albo oni
        cie źle uczą, albo na tym twoim wydziale studiują niedouczki - w sam raz dla
        niedouczków-profesorów. Niedouczki imponuja niedouczkom. Pozdrawiam i zalecam
        korepetycje.
        • Gość: daniel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.mega / 192.168.1.* 26.06.02, 07:45
          Gość portalu: Pincz napisał(a):

          > Danielu kochaniutki, jesli jesteś studenten tych panów profesorów i
          > jednocześnie popełniasz tak drastyczne błędy językowe, to znaczy, że albo oni
          > cie źle uczą, albo na tym twoim wydziale studiują niedouczki - w sam raz dla
          > niedouczków-profesorów. Niedouczki imponuja niedouczkom. Pozdrawiam i zalecam
          > korepetycje.

          Głupiutko prawisz misiu błędy językowe czy stylistyczne wynikają z stąd że
          siedzę w pracy i nie mam czasu na zabawę w internet i bardzo szybko piszę i stąd
          owe błędy(fakt) przyznaję się lecz chodzi mi o zawartość merytoryczną ale kolega
          ma klapki na oczach nie czyta wątku ale wyłapuje błędy ok Twoje prawo..brrrr
          straszne do snu pewnie czytasz zaangażowwane texty Leppera, ale niech tam, gdzie
          misiu się uczysz na jakiej uczelni ?
          • Gość: Pincz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.06.02, 23:48
            Nie sądziłem, że także A. Lepper jest wykładowcą Wydziału Zarzadzania i
            Administracji AŚ (zapewne problematyki PGR-ów jak prof. Dzun). Dla studentów to
            korzyść, bo Lepper wykłada chyba sensowniej niż "profesorowie"- specjaliści
            (podaję publikacje książkowe tylko 4, ale mogę wszystkich wymienionych z
            nazwiska w pierwszym poscie)od takich oto zagadnień "naukowych":
            Baran Józef:
            1. Studia z problematyki pracy i postępu społecznego. Warszawa 198)
            2.Oceny pracownicze. Warszawa 1985
            3. Wchowawcza rola pracy. Warszawa 1989 (wszystkie wydała ANS przy Kc PZPR).
            Burlikowski Bronisław:
            1. Spory o marksizm w Polsce Ludowej. Warszawa 1986
            2. Zebrał: Filozofia marksistowska. Materializm historyczny.Teksty. Warszawa
            1985 (skrypt ANS)
            3. Redaktor: Filozofia w szkole. Kielce 2000
            Dziabała Stefan:
            1. Partia marksistowsko-leninowska. Warszawa 1983
            2. wybrał cudze teksty: Problemy stylu pracy partyjnej. Warszawa 1985
            Dzun Włodzimierz:
            1. PGR w rolnictwie polskim w latach 1944-1990. Warszawa 1991
            2, Warunki życia i pracy w PGR. Warszawa 1987
            3. Przemiany społeczne na wsi i w rolnictwie a kształtowanie się sojuszu
            robotniczo-chłopskiego. Warszawa 1989 (ideologia Samoobrony? - pytanie moje)
            4. Socjalizm źródłem wszechstronnego rozwoju Polski i państw socjalistycznej
            wspólnoty. Warszawa 1979 (he, he).
            Kuleszyński Zdobysław
            1. Nie wydał żadnej książki, dlatego wypada lepiej niż trzech wcześniej
            zbibliografowanych.
            A do Ciebie: nie korzystaj w pracy z komputera dla celów prywatnych, to
            niemoralne i karygodne (przełozony może Cię obsobaczyć, i słusznie, bo trwonisz
            pieniądze pracodawcy w czasie, za który ci płacą - to karygodne, są na taki
            proceder odpowiednie paragrafy w kodeksach prawnych).
            Ciekaw jestem, gdzie pracujesz po studiach u takich gigantów nauki polskiej: w
            PGR, kółkach rolniczych, uczysz filozofii w szkole przyzakładowej?
            • jjarm Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 27.06.02, 12:06
              Gość portalu: Pincz napisał(a):
              > Nie sądziłem, że także A. Lepper jest wykładowcą Wydziału Zarzadzania i
              > Administracji AŚ (zapewne problematyki PGR-ów jak prof. Dzun). Dla studentów to
              > korzyść, bo Lepper wykłada chyba sensowniej niż "profesorowie"- specjaliści
              > (podaję publikacje książkowe tylko 4, ale mogę wszystkich wymienionych z
              > nazwiska w pierwszym poscie)od takich oto zagadnień "naukowych":
              > Baran Józef:
              > 1. Studia z problematyki pracy i postępu społecznego. Warszawa 198)
              > 2.Oceny pracownicze. Warszawa 1985
              > 3. Wchowawcza rola pracy. Warszawa 1989 (wszystkie wydała ANS przy Kc PZPR).
              > Burlikowski Bronisław:
              > 1. Spory o marksizm w Polsce Ludowej. Warszawa 1986
              > 2. Zebrał: Filozofia marksistowska. Materializm historyczny.Teksty. Warszawa
              > 1985 (skrypt ANS)
              > 3. Redaktor: Filozofia w szkole. Kielce 2000
              > Dziabała Stefan:
              > 1. Partia marksistowsko-leninowska. Warszawa 1983
              > 2. wybrał cudze teksty: Problemy stylu pracy partyjnej. Warszawa 1985
              > Dzun Włodzimierz:
              > 1. PGR w rolnictwie polskim w latach 1944-1990. Warszawa 1991
              > 2, Warunki życia i pracy w PGR. Warszawa 1987
              > 3. Przemiany społeczne na wsi i w rolnictwie a kształtowanie się sojuszu
              > robotniczo-chłopskiego. Warszawa 1989 (ideologia Samoobrony? - pytanie moje)
              > 4. Socjalizm źródłem wszechstronnego rozwoju Polski i państw socjalistycznej
              > wspólnoty. Warszawa 1979 (he, he).
              > Kuleszyński Zdobysław
              > 1. Nie wydał żadnej książki, dlatego wypada lepiej niż trzech wcześniej
              > zbibliografowanych.
              > A do Ciebie: nie korzystaj w pracy z komputera dla celów prywatnych, to
              > niemoralne i karygodne (przełozony może Cię obsobaczyć, i słusznie, bo trwonisz
              >
              > pieniądze pracodawcy w czasie, za który ci płacą - to karygodne, są na taki
              > proceder odpowiednie paragrafy w kodeksach prawnych).
              > Ciekaw jestem, gdzie pracujesz po studiach u takich gigantów nauki polskiej: w
              > PGR, kółkach rolniczych, uczysz filozofii w szkole przyzakładowej?


              bardzo ciekawe ;-) imponujace!, ale co tam...niektorzy nadal twierdza za Ci
              ludzie maja odpowiednie kwalifikacje.
              proponuje rozwijajcie ten watek nadal, poznajmy te perly, dla opornych polecam:
              www.polskaludowa.com/

              pozdr
              jjarm

      • Gość: Bąbel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 12:57
        Daniel! Zamiast się obrażać zobacz lepiej dokładniej kim są ludzie na tej
        liście. W tych "naukach" nie można być neutralnym ideologicznie. Nie można
        zmieniać kolorów ani punktu widzenia bo się zeszmacasz. Jeśli 15 lat temu
        uważałeś, że wolny rynek albo integracja europejska to narzędzia zgniłego
        kapitalizmu, którymi kapitalizm niewoli lud pracujący miast i wsi, to nie
        powinieneś dziś nauczać czegoś przeciwnego bo tracisz wiarygodność. To tak
        jakbyś z nauczyciela naucznego komunizmu stał się katechetą. Będziesz słaby i
        w jednym i drugim i będziesz szmatą, papierem, którą każda kolejna ideologia
        wyciera sobie dupę. Ciekaw jestem czy sprawdzałeś wiedzę tych pseudouczonych.
        Szukałem ich dzieł w Internecie ale nic nie znalazłem. Poszukam też w
        bibliotekach. Może napiszesz gdzie tego szukać. Faszystów i frustratów szukaj
        na swoim wydziale. Komunizm i faszyzm to pokrewne systemy. Poczytaj jak
        współpracowali ze sobą podczas wojny. Nie mów, że inni są na poziomie deski
        klozetowej, bo spadniesz z niej razem ze swoimi znakomitymi uczonymi do sedesu
        i ktoś was spłucze razem z ich komuchowa wiedzą. Gówno to właściwe miejsce dla
        takich uczonych. A swoją drogą to ciekawy wątek. Warto poszukać takich
        pseudouczonych również w innych miejscach. Kto coś wie niech się odezwie. Na
        Wydziale Zarządzania wynalazłem doktorów po partyjnych uczelniach.
        1. Batko Anna ANS przy KC PZPR
        2. Juszczyk Andrzej ANS przy KC PZPR
        3. Kuleszyński Zdobysław ANS przy KC PZPR
        4. Pater Andrzej Nauczny Komunizm w Moskwie
        Pewnie jest takich więcej. Kto ma starą bazę doktoratów i habilitacji może sam
        znaleźć. Teraz w Internecie jest baza bez tych uczonych. Wstydzą się własnej
        wiedzy, czy co? Na Wydz. Zarz. AŚ jest też grupa oficerów Ludowego Wojska
        Polskiego z byłym oficerem politycznym na czele. Jest tam też kilku asystentów,
        którzy zaczynali studia na ANS przy KC PZPR ale nie znam nazwisk. Czytałem w
        tym wątku post wako3 o tym wydziale. Polecam. A może on sam ma coś do
        powiedzenia w temacie pseudouczonych?

      • Gość: Żydek [...] IP: *.arena.net.pl 22.07.04, 18:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • antycwaniak Akademia przechowalnia pseudonaukowców 09.08.04, 13:27
          Przeprowadzka do EXBUDU? To na to miasto ma wyłozyć pieniadze i podarowć
          budynek przy Zeromskiego?
          • antycwaniak Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 13.08.04, 19:56
            Profesorowie tego wydziału stanowic będą dużą część kadry uniwersytetu?
          • antycwaniak Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 13.08.04, 19:56
            Profesorowie tego wydziału stanowic będą dużą część kadry uniwersytetu?
            • kandyd11 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 26.08.04, 16:48
              To jest podobno liczaca sie częśc Senatu.
    • Gość: józek Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 62.244.143.* 26.06.02, 12:45
      Obejrzałem sobie artykuł "Pierwsza wojna uniwersytecka" ze "słowa" z 26.04.2002
      i list p. Korczyńskiego z 22.04.2002. Ten gość ma dużo racji, ale nie wierzę w
      żadne 1900 godzin dydaktycznych ani 100 prac magisterskich. Taki profesor
      musiałby pracować po 70 godzin w tygodniu. To niemożliwe. Ja tez znam członków
      kolegium dziekańskiego Wydziału Zarządzania. Trzeci od lewej to prof. Szplit.
      Jest pracownikiem Politechniki Świętokrzyskiej. Słyszałem, że pracuje też w
      prywatnej szkole ekonomii w Kielcach (i to na kierowniczych stanowiskach) więc
      ma 3 miejsca pracy. Wspomniany dziekan Kuleszyński Zdobysław był w latach
      siedemdziesiątych przewodniczącym Socjalistycznego Związku Młodzieży Polskiej w
      Kielcach. Straszny bufon. Znany był z tego że zawsze był zadowolony i truł bez
      ładu i składu i używał wyrazów ze słownika wyrazów obcych których nie rozumiał.
      Komuch 1 klasa. W pokoleniu 50 latków w Kielcach wszyscy go znają. Na początku
      stanu wojennego wyjechał na długo z Kielc i nikt nie wiedział gdzie był.
      • Gość: student Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 15:48
        Szkody mi Was Panowie. Mówicie złe rzeczy na dziekana Kuleszyńskiego. A nic nie
        wiecie co ten facet zrobił dla Tej Uczelnii.
        Poznajcie najpierw gościa , porozmawiajcie z nim. A dopiero później
        oczerniajcie.

        dr. Kuleszyński na Rektora !
        • Gość: babajaga Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.wsu.kielce.pl 27.06.02, 10:59
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Szkody mi Was Panowie. Mówicie złe rzeczy na dziekana Kuleszyńskiego. A nic nie
          >
          > wiecie co ten facet zrobił dla Tej Uczelnii.
          > Poznajcie najpierw gościa , porozmawiajcie z nim. A dopiero później
          > oczerniajcie.
          >
          > dr. Kuleszyński na Rektora !


          A co on zrobił dla Tej Uczelni?
        • Gość: cichy Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.radom.pl 08.07.02, 11:36
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Szkody mi Was Panowie. Mówicie złe rzeczy na dziekana Kuleszyńskiego. A nic nie
          >
          > wiecie co ten facet zrobił dla Tej Uczelnii.
          > Poznajcie najpierw gościa , porozmawiajcie z nim. A dopiero później
          > oczerniajcie.
          >
          > dr. Kuleszyński na Rektora !


          POPIRAM CIĘ W 100%
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 27.06.02, 12:05
        Gość portalu: józek napisał(a):

        > Obejrzałem sobie artykuł "Pierwsza wojna uniwersytecka" ze "słowa" z 26.04.2002
        >
        > i list p. Korczyńskiego z 22.04.2002. Ten gość ma dużo racji, ale nie wierzę w
        > żadne 1900 godzin dydaktycznych ani 100 prac magisterskich. Taki profesor
        > musiałby pracować po 70 godzin w tygodniu. To niemożliwe. Ja tez znam członków
        >
        > kolegium dziekańskiego Wydziału Zarządzania. Trzeci od lewej to prof. Szplit.
        > Jest pracownikiem Politechniki Świętokrzyskiej. Słyszałem, że pracuje też w
        > prywatnej szkole ekonomii w Kielcach (i to na kierowniczych stanowiskach) więc
        > ma 3 miejsca pracy. Wspomniany dziekan Kuleszyński Zdobysław był w latach
        > siedemdziesiątych przewodniczącym Socjalistycznego Związku Młodzieży Polskiej w
        >
        > Kielcach. Straszny bufon. Znany był z tego że zawsze był zadowolony i truł bez
        > ładu i składu i używał wyrazów ze słownika wyrazów obcych których nie rozumiał.
        >
        > Komuch 1 klasa. W pokoleniu 50 latków w Kielcach wszyscy go znają. Na początku
        > stanu wojennego wyjechał na długo z Kielc i nikt nie wiedział gdzie był.


        Co do godzin. Ja też nie wierzyłem gdy mi o tym powiedziano (dowiedziałem sie
        przypadkiem w innym mieście). Sprawdziłem zaraz po przyjeździe. Okazało sie, ze
        pan, o którym mowa miał przydzielone co najmniej 1927 godzin i ok 40-tu prac
        dyplomowych i magisterskich. Licząc po 13 godzin na pracę (taki jest oficjalny
        przelicznik w Akademii) było to łącznie nie mniej niż 2447 godzin dydaktycznych w
        roku w naszej tylko uczelni. Do tego należy dodac ok. 200 godzin i 20 prac
        dyplomowych w jednej z uczelni prywatnych. Łącznie idzie wiec nie o 1900, a o ca
        3000 godzin, tj ok 100 godzin tygodniowo. O to własnie zrobiła się cała afera.
        Mam pismo ze stwierdzeniem, ze Dziekan akceptuje przydzielemie temu panu 1500
        godzin w roku, co też jest bzdurą (miałem kiedys ponad tysiąc godzin i wiem co to
        znaczy. Nie miałem chwili czasu, a zajecia po prostu "odwalałem"; inaczej sie nie
        dało.) Ja żądałem od Dziekana pisma ze stwierdzeniem, iż bierze on za to
        odpowiedzialność. Otrzymałem pismo, z którego wynika, iż winnych własciwie nie ma
        (a skandal jest; 1900 godzin to ośmieszanie Wydziału). Sprawa ciągnie sie od
        ponad roku, narobiono masę głupstw, a końca nie widać. Władze bronią Dziekana jak
        niepodległości Polski i co rusz pojawia sie jakis nowy wątek. Wydział od
        października kontrolowany jest przez uczelnianą rewident, a rezultaty kontroli
        (nie została ona jeszcze zakończona) przekazane mają być odpowiedzialnym za
        powstałą sytuacje władzom Wydziału. Gdyby w tym tempie kontrolowano np. PZU lub
        Polską Miedź, trwałoby to pewnie ze sto lat. Ja pisałem wielokrotnie, ze
        podejmuję się pokazać me racje w 2-3 godziny, a jeśli uczelniany system ewidencji
        komputerowej byłby sprawny w 20 minut. Nawiasem mówiąc w artykule dokonano
        kiepskiej manipulacji; autorka pisze wpierw o łącznej ilości 1900 godzin (tak
        właśnie pisałem), a potem o 1900 godzinach ponadwymiarowych (tego nie pisałem).
        Jeśli stwierdzone ponoć przez NIK 1371 godzin odnosi sie do osoby, o której ja
        pisałem, to autorka pośrednio przyznaje mi rację, pan ten miał bowiem dodatkowo
        400 godzin w naszej Filii w Staszowie. Razem z 210 -ma godzinami z etatu daje to
        1981 godzin, czyli więcej niż ja stwierdziłem. Tak więc jest to niestety prawda.
        Ja zresztą napisałem do "Słowa" sprostowanie, ale go nie wydrukowano. Mam też
        wrazenie (może sie mylę), że jest w Kielcach pełny szlaban na informacje ode
        mnie. Część tego pisma do "Słowa Ludu" mozna przeczytać w wątku o uniwersytecie
        na tym forum. O pracach magisterskich pisałem też w tym wątku i w wątku o
        sprzedazy prac magisterskich (oba tez na tym forum). Zainteresowanym moge
        udostepnić część (za zgodą władz Uczelni nawet całość) korespondencji jaką
        prowadziłem w tej sprawie.

        Pozdrowienia, W. Korczyński
    • Gość: studenci Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 212.244.138.* 26.06.02, 13:38
      Mowimy nie podłym i zaplutym karłom reakcji.
    • Gość: Jakub Ogólnie do antagonistów Bąbla IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 23:24
      Nieprawdopodobne, ale w Kielcach nadal panuje szalejący komunizm. Czerwona
      szkieletczyzna. Wybitni fachowcy rodem z UB, SB i PZPR, czyli debile i
      złodzieje. I taka jest ta wasza przysłowiowa "wyższa uczelnia" o przysłowiowym,
      w Polsce, poziomie kształcenia. Cóż mogą nauczyć komuniści? Kraść i zdradzać.
      Czy Massalski na stare lata nawrócił się na komunizm?
      • Gość: daniel Re: Ogólnie do antagonistów Bąbla IP: *.mega / 192.168.1.* 27.06.02, 07:08
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        > Nieprawdopodobne, ale w Kielcach nadal panuje szalejący komunizm. Czerwona
        > szkieletczyzna. Wybitni fachowcy rodem z UB, SB i PZPR, czyli debile i
        > złodzieje. I taka jest ta wasza przysłowiowa "wyższa uczelnia" o przysłowiowym,
        >
        > w Polsce, poziomie kształcenia. Cóż mogą nauczyć komuniści? Kraść i zdradzać.
        > Czy Massalski na stare lata nawrócił się na komunizm

        W dalszym ciągu żaden z was nie powiedział gdzie studiuje misiowie... co wstyd
        czy jak a Twoja nagonka na WZiA uśiadomiła mnie że oprócz wrodzonych kompleksów
        chyba ktoś Cię skrzywdził może w szkole, cały czas nie rozumiem jednego jakim
        prawem podważasz kompetencje tych ludzi co ma wspólnego zdobywanie wiedzy w
        latach 60-70 od teraźniejszości, co ma do cholery przynależność do PZPR do
        kwalifikacji naukowych ???? Czysta paranoja człowieku Twoja nagonka kojarzy mi
        się z hitlerowskimi niemcami to jest gorzej niż przerażające... co do nagonki na
        komunizm aż tak Cię przeraża ponawiam i rozszerzam pytanie do Ciebie gdzie się
        uczysz i ile masz lat to chyba nie jest tajemnica...Nie mogę się powstrzymać dla
        Ciebie komunista=złodziej i debil :-))))) naprawdę już mi Cie żal
        krótkowzroczność i schematy powielane przez fanatyków ojca Rydzyka...Cha żebu
        Cię bardziej wku....ć powiem Ci że moja praca magisterska jest o Władysławie
        Gomułce a jak masz odwagę cywilną szykanować innych ludzi po nazwisku tak
        przedstaw się i ty misiu i zapraszam na WZiA na polemikę a nie opluwanie i
        szykanowanie jednocześnie chowając, buuuuuuu nieładnie
        • Gość: Jakub do komuniścięcia Daniela IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 11:06
          Twoja wypowiedź (odpowiedź? UB-riposta?) potwierdza powszechnie znaną prawdę o
          remanentach komunizmu, kieleckiej ostoi komunizmu, "profesurze" UB-eckiej i
          poziomie wiedzy kadry naukowej PZPR. Wypadkową tych czynników jesteś ty. Widać
          to po ubeckich pomówieniach, sowieckim zacietrzewieniu i niezwykle prymitywnym
          poziomie argumentacji, typowym dla komunistycznych agitatorów. To wszystko
          zdołali ci przekazać zbrodniarze kształcący w PZPR kadry dla potrzeb sowieckiej
          okupacji Polski czyli zdrajców narodu.
          Jesteś śmieszny z tym wzywaniem do dyskusji. Przecież ty nawet nie potrafisz
          poprawnie opisać faktów historycznych. Jeśli w dzisiejszych czasach, przy
          nieograniczonym (niemal) dostępie do wiedzy, ktoś (ty) daje się ukształtować na
          modłę sowiecką i jeszcze broni "profesorów z epoki", którzy znanymi metodami
          przerobili mu, swoją drogą podatny, mózg na komunistyczną sieczkę, to nie można
          inaczej go nazwać, jak tylko popłuczyną po zdrajcach Polski. Z kimś takim nie
          można dyskutować, ale tylko odesłać go po elementarną naukę. Najlepiej zacznij
          od katechizmu.
          Twoja osoba jest 100% potwierdzeniem umiejętności antypolskich czerwonych
          profesorów. "Zdobywanie wiedzy w latach 60 i 70-tych" oraz "przynależność do
          PZPR" tychże zdobywaczy, twoich dzisiejszych profesorów i wczorajszych
          wykładowców szkoły kadr komunistycznych, ma bezpośredni związek, czego ty
          jesteś przykładem, z "kompetencją i kwalifikacjami naukowymi tych ludzi" - jak
          piszesz. Profesorem i wykładowcą w szkole kadr komunistycznych zostawało się w
          oparciu o całkiem inną wiedzę, niż to się starasz sugerować. Ale to jest ten
          elementarz wiedzy, który musisz dopiero posiąść. Zadziwiające, jak twoje
          środowisko potrafiło odciąć cię od otaczającego nas realnego świata.
          Cytaty: "Nagonka? I kojarzy ci się z hitlerowskimi niemcami? Moja nagonka na
          komunizm? Komunizm aż tak mnie przeraża!" - to jest właśnie miarą twojego
          zidiocenia, nieprawdopodobne, czerwona profesura ukształtowała nowego komunistę
          w wiele lat po upadku komunizmu w Europie.
          Dowiodłeś wartości twoich profesorów.
      • smieszek Re: Ogólnie do antagonistów Bąbla 27.06.02, 09:07
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        > Nieprawdopodobne, ale w Kielcach nadal panuje szalejący komunizm. Czerwona
        > szkieletczyzna. Wybitni fachowcy rodem z UB, SB i PZPR, czyli debile i
        > złodzieje. I taka jest ta wasza przysłowiowa "wyższa uczelnia" o przysłowiowym,
        >
        > w Polsce, poziomie kształcenia. Cóż mogą nauczyć komuniści? Kraść i zdradzać.

        (J)jakubie

        Strach bierze, ja się czyta Twoje wypowiedzi. Piszesz o "poziomie wykształcenia",
        ale sam nie reprezentuje żadnego poziomu - nawet ten najniższy jest dla Ciebie za
        wysoki!
        A tak na marginesie - ciekaw jestem ile czasu (max. oczywiście)
        spędziłeś "profesorku" z choćby jedny z w/w ludzi? Nie znasz ich, nie wiesz co
        było powodem ich przynależności do pewnych organizacji. Nie wiesz również, ze
        niektórzy z nich są szanowanymi autorytetami w środowisku naukowym. Ale Ty tego
        nie chcesz wiedzieć.
        I nie wypowiadaj sie proszę na temat poziomu wykształcenia, gdy sam nie masz o
        tym zielonego pojęcia.
        • Gość: Poborski Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: 193.59.173.* 27.06.02, 11:28
          Przeczytajcie informację o publikacjach waszych autorytetów, którą sporządził
          Pincz (post z 26.06). Przecież książki Burlikowskich, Dzunów i
          innych "profesorów" to jawna hucpa, szajs, burleska...Dawno mnie nic tak nie
          rozbawiło, jak książka waszego "profesora" o dobroczynnym wplywie PGR-ów na
          stopę życiową ludności Polski.Co na to Senat AŚ, co Rada Szkolnictwa Wyższego?
          Przecież sprawa Wydziału powinna zająć się Rada Etyki Komitetu Badań Naukowych.
          Jakich to bowiem "specjalistów" produkuje ów Wydział, o poziomie intelektualnym
          różnych "Danieli" możemy sie sami przekonać, czytając ich posty: STRASZNNI będą
          ci inteligenci po WZiA AŚ. Kielczanie - ta sprawa Was dotyka, musicie cos
          zrobić z tym kabaretowym przejawem dzxiałań oswiatowych.Powodzenia.
          • Gość: Leonid Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: 195.205.230.* 27.06.02, 14:06
            Jeszcze nie tak dawno największy autorytet naukowy w waszym województwie tow.
            Jerzy Jaskiernia usiłował habilitować się z tematu: Wpływ Patriotycznego Ruchu
            Ocalenia Narodowego na rozwój demokracji w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
            Nawet nie zauważył że PRLu już nie ma. Na szczęście miało to miejsce w
            Warszawie.
            • Gość: daniel Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: *.mega / 192.168.1.* 27.06.02, 15:26
              W dalszym ciągu pytam się was krytykanci ile macie lat, gdzie się uczycie bo
              ciężko mi się już jest ustosunkować do tej nagonki waszych fanatycznych teorii
              uzdrawiających szkolnictwo wyższe rodem z faszystowskiego radia maryja ojca
              rydzyka czy innych fanatyków narodowo-religijnych. Ludzi posłuchajcie siebie
              dawno takich skrajności nie słyszałem myślałem że wygineliście jak mamuty, po
              raz kolejny ponawiam pytanie i zapraszam na WZiA celem polemiki a nie bojówek
              faszystowskich w waszym wydaniu. Śmieszni jesteście i żałośni ukrywając się po
              drugiej stronie sieci za ksywkami pisząc te nędzne texty....haaa jedyni
              sprawiedliwi buuuuuuu koń by się uśmiał...
              • Gość: Leonid Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: 195.205.230.* 27.06.02, 15:46
                A ja myślałem, że to wy wyginęliście.
                • Gość: daniel Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: *.mega / 192.168.1.* 27.06.02, 16:41
                  Gość portalu: Leonid napisał(a):

                  > A ja myślałem, że to wy wyginęliście.

                  Dobre dla Twojej wiadomości nie czuję się komunistom lewakiem tak byle na lewo
                  od SLD ale z Twoich wypowiedzi wynika że dla Ciebie to jedno i to samo, i nie
                  zapomnij że to ludzie Twoich poglądów szukają darmowej reklamy przez głoszenie
                  populistycznych haseł i bredni, i dalej poraz chyba czwarty pytam gdzie się
                  uczycie i na jakiej uczelni i ile macie lat... no chyba że ktoś wam dał na piwo
                  i gotowy text aby pisać brednie, żal mi was ale przejdą wam te ideały tak jak
                  przeminęły inne...
                  • jjarm Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA 27.06.02, 20:03
                    Gość portalu: daniel napisał(a):
                    > Gość portalu: Leonid napisał(a):
                    > > A ja myślałem, że to wy wyginęliście.
                    > Dobre dla Twojej wiadomości nie czuję się komunistom lewakiem tak byle na lewo
                    > od SLD ale z Twoich wypowiedzi wynika że dla Ciebie to jedno i to samo, i nie
                    > zapomnij że to ludzie Twoich poglądów szukają darmowej reklamy przez głoszenie
                    > populistycznych haseł i bredni, i dalej poraz chyba czwarty pytam gdzie się
                    > uczycie i na jakiej uczelni i ile macie lat... no chyba że ktoś wam dał na piwo
                    >
                    > i gotowy text aby pisać brednie, żal mi was ale przejdą wam te ideały tak jak
                    > przeminęły inne...

                    daj juz spokoj tej bezsensownej nagonce...co chcesz udowodnic?
                    moze poszukaj nazwisk swoich idealow >> www.polskaludowa.com i zajmij sie czyms
                    bardziej tworczym....
                  • Gość: Leonid Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: 195.205.230.* 27.06.02, 21:28
                    Gość portalu: daniel napisał(a):

                    > Gość portalu: Leonid napisał(a):
                    >
                    > > A ja myślałem, że to wy wyginęliście.
                    >
                    > Dobre dla Twojej wiadomości nie czuję się komunistom lewakiem tak byle na lewo
                    > od SLD ale z Twoich wypowiedzi wynika że dla Ciebie to jedno i to samo, i nie
                    > zapomnij że to ludzie Twoich poglądów szukają darmowej reklamy przez głoszenie
                    > populistycznych haseł i bredni, i dalej poraz chyba czwarty pytam gdzie się
                    > uczycie i na jakiej uczelni i ile macie lat... no chyba że ktoś wam dał na piwo
                    >
                    > i gotowy text aby pisać brednie, żal mi was ale przejdą wam te ideały tak jak
                    > przeminęły inne...

                    Jeśli twoja praca magisterska o tow. Gomułce była na poziomie tekstów płodzonych
                    na tym forum, to znaczy że ukończyłeś renomowaną uczelnię. Natomiast forma i
                    agresja zadawanych przez ciebie pytań świadczy niezbicie że kontynuowałeś naukę w
                    SBckiej Akademi Spraw Wewnętrznych w Legionowie.
                    • Gość: daniel Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: *.mega / 192.168.1.* 28.06.02, 08:35
                      Gość portalu: Leonid napisał(a):

                      > Gość portalu: daniel napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Leonid napisał(a):
                      > >
                      > > > A ja myślałem, że to wy wyginęliście.
                      > >
                      > > Dobre dla Twojej wiadomości nie czuję się komunistom lewakiem tak byle na
                      > lewo
                      > > od SLD ale z Twoich wypowiedzi wynika że dla Ciebie to jedno i to samo, i
                      > nie
                      > > zapomnij że to ludzie Twoich poglądów szukają darmowej reklamy przez głosz
                      > enie
                      > > populistycznych haseł i bredni, i dalej poraz chyba czwarty pytam gdzie si
                      > ę
                      > > uczycie i na jakiej uczelni i ile macie lat... no chyba że ktoś wam dał na
                      > piwo
                      > >
                      > > i gotowy text aby pisać brednie, żal mi was ale przejdą wam te ideały tak
                      > jak
                      > > przeminęły inne...
                      >
                      > Jeśli twoja praca magisterska o tow. Gomułce była na poziomie tekstów płodzonyc
                      > h
                      > na tym forum, to znaczy że ukończyłeś renomowaną uczelnię. Natomiast forma i
                      > agresja zadawanych przez ciebie pytań świadczy niezbicie że kontynuowałeś naukę
                      > w
                      > SBckiej Akademi Spraw Wewnętrznych w Legionowie.

                      I tym stwierdzeniem przekonałeś mnie że mam doczynienia z człowiekiem który
                      ciągnie wątek wogule go nie czytając (ach te klapki na waszych oczach) jestem na
                      etapie pisania pracy o Władysławie Gomułce to po pierwsze, po drugie w dalszym
                      ciągu nic o sobie nie powiedziałeś oprócz tego że jesteś z fanatycznym populistą
                      i demagogiem ale to twój problem...więcej nie będę się rozpisywał pod tym
                      wątkiem wiesz dlaczego ? dlatego że z takimi ja ty nie należy dyskutować z wami
                      należy walczyć podobnie jak 10 lat temu lałem bojówkarzy Tejkowskiego, Bubla i
                      innych popaprańców tak teraz powiem "dziś robimy ulotki jutro będziemy strzelać"
                      tylko że z Twoim rozumowaniem nic z Tego nie zrozumiesz...a jeszcze jedno kolega
                      post wcześniej pisał że ja urządziałem jakąś nagonkę :-))) bez żartów jako
                      jedyny podejmuję próbe dialogu z wami ale jak napisałem wcześniej z wami nie
                      należy dyskutować i dziś uświadomiliście mnie w tym do potęgi...jak by ktoś
                      chciał jeszcze pogadać cały czas zapraszam na WZiA misiowie puszyści ale
                      przecież wy tylko w gębie jesteście mocni zero argumentów...i kończę pisać w tym
                      wątku student V roku WZiA politologia
                      • Gość: kassia Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 22:14
                      • Gość: beata Re: Do wielbicieli pseudoprofesorów z WZiA IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 22:19
                        Misiu, jakim cudem doszedłeś do V roku studiów, jak Ty w jednym wyrazie "w
                        ogóle" robisz dwa błędy ortograficzne. I tylko nie tłumacz mi, że piszesz
                        szybko i to dlatego. Nie ma bowiem różnicy we wsiśnięciu "u" i "o".
                        Pozdrawiam.







                        Gość portalu: daniel napisał(a):

                        > Gość portalu: Leonid napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: daniel napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: Leonid napisał(a):
                        > > >
                        > > > > A ja myślałem, że to wy wyginęliście.
                        > > >
                        > > > Dobre dla Twojej wiadomości nie czuję się komunistom lewakiem tak byl
                        > e na
                        > > lewo
                        > > > od SLD ale z Twoich wypowiedzi wynika że dla Ciebie to jedno i to sam
                        > o, i
                        > > nie
                        > > > zapomnij że to ludzie Twoich poglądów szukają darmowej reklamy przez
                        > głosz
                        > > enie
                        > > > populistycznych haseł i bredni, i dalej poraz chyba czwarty pytam gdz
                        > ie si
                        > > ę
                        > > > uczycie i na jakiej uczelni i ile macie lat... no chyba że ktoś wam d
                        > ał na
                        > > piwo
                        > > >
                        > > > i gotowy text aby pisać brednie, żal mi was ale przejdą wam te ideały
                        > tak
                        > > jak
                        > > > przeminęły inne...
                        > >
                        > > Jeśli twoja praca magisterska o tow. Gomułce była na poziomie tekstów płod
                        > zonyc
                        > > h
                        > > na tym forum, to znaczy że ukończyłeś renomowaną uczelnię. Natomiast forma
                        > i
                        > > agresja zadawanych przez ciebie pytań świadczy niezbicie że kontynuowałeś
                        > naukę
                        > > w
                        > > SBckiej Akademi Spraw Wewnętrznych w Legionowie.
                        >
                        > I tym stwierdzeniem przekonałeś mnie że mam doczynienia z człowiekiem który
                        > ciągnie wątek wogule go nie czytając (ach te klapki na waszych oczach) jestem
                        n
                        > a
                        > etapie pisania pracy o Władysławie Gomułce to po pierwsze, po drugie w
                        dalszym
                        > ciągu nic o sobie nie powiedziałeś oprócz tego że jesteś z fanatycznym
                        populist
                        > ą
                        > i demagogiem ale to twój problem...więcej nie będę się rozpisywał pod tym
                        > wątkiem wiesz dlaczego ? dlatego że z takimi ja ty nie należy dyskutować z
                        wami
                        >
                        > należy walczyć podobnie jak 10 lat temu lałem bojówkarzy Tejkowskiego, Bubla
                        i
                        > innych popaprańców tak teraz powiem "dziś robimy ulotki jutro będziemy
                        strzelać
                        > "
                        > tylko że z Twoim rozumowaniem nic z Tego nie zrozumiesz...a jeszcze jedno
                        koleg
                        > a
                        > post wcześniej pisał że ja urządziałem jakąś nagonkę :-))) bez żartów jako
                        > jedyny podejmuję próbe dialogu z wami ale jak napisałem wcześniej z wami nie
                        > należy dyskutować i dziś uświadomiliście mnie w tym do potęgi...jak by ktoś
                        > chciał jeszcze pogadać cały czas zapraszam na WZiA misiowie puszyści ale
                        > przecież wy tylko w gębie jesteście mocni zero argumentów...i kończę pisać w
                        ty
                        > m
                        > wątku student V roku WZiA politologia
              • Gość: Jakub Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 12:15
                Dobre! No i dobre to danielkowe czerwone przedszkole, bardzo tradycyjne:
                "Krytykanci!" - pamiętacie te niedawne wyzwiska rzucane w komunistycznej
                nowomowie przez tych zbrodniarzy i zdrajców narodu z partyjnych trybun jedynej
                rządzącej w imieniu sowietów PZPR?
                "Ile macie lat? Gdzie się uczycie?" - komuniściątko dostało chyba czkawki.
                Wierzy biedaczyna w sowieckie rozpiski "Pioniera propagandzisty" i "Podręcznika
                małego agitatora" ("autentyczne" dzieła w archiwum WSNS oraz w zespołach WUML).
                Sądzi młody towarzyszek, że przy pomocy "Tabel wiekowych i poziomu agitacji w
                zależności od szczebla szkolnego", jakie przekazali mu, na pewno w tajemnicy,
                jego wybitni profesorowie, wytępi ostatecznie wrogów komunizmu!
                "Myślałem, że wyginęliście jak mamuty" - to chyba komunizm upadł, nie
                powiedzieli ci tego twoi wybitni matołkowie profesorowie?
                "Ukrywacie się" - to się przedstaw, idioto z komunistycznym pozdrowieniem!
                Obowiązuje pewna poprawna kolejność, a nie ubeckie nawyki, choć i ci, nigdy nie
                przedstawiający się komuniści, są teraz sądzeni.
                Przesadzasz, dziecko, z agitką i zapewne wkrótce twoi profesorowie, którzy boją
                się rozgłosu, przywołają cię do porządku.
                • Gość: daniel Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.mega / 192.168.1.* 28.06.02, 12:24
                  Gość portalu: Jakub napisał(a):

                  > Dobre! No i dobre to danielkowe czerwone przedszkole, bardzo tradycyjne:
                  > "Krytykanci!" - pamiętacie te niedawne wyzwiska rzucane w komunistycznej
                  > nowomowie przez tych zbrodniarzy i zdrajców narodu z partyjnych trybun jedynej
                  > rządzącej w imieniu sowietów PZPR?
                  > "Ile macie lat? Gdzie się uczycie?" - komuniściątko dostało chyba czkawki.
                  > Wierzy biedaczyna w sowieckie rozpiski "Pioniera propagandzisty" i "Podręcznika
                  >
                  > małego agitatora" ("autentyczne" dzieła w archiwum WSNS oraz w zespołach WUML).
                  >
                  > Sądzi młody towarzyszek, że przy pomocy "Tabel wiekowych i poziomu agitacji w
                  > zależności od szczebla szkolnego", jakie przekazali mu, na pewno w tajemnicy,
                  > jego wybitni profesorowie, wytępi ostatecznie wrogów komunizmu!
                  > "Myślałem, że wyginęliście jak mamuty" - to chyba komunizm upadł, nie
                  > powiedzieli ci tego twoi wybitni matołkowie profesorowie?
                  > "Ukrywacie się" - to się przedstaw, idioto z komunistycznym pozdrowieniem!
                  > Obowiązuje pewna poprawna kolejność, a nie ubeckie nawyki, choć i ci, nigdy nie
                  >
                  > przedstawiający się komuniści, są teraz sądzeni.
                  > Przesadzasz, dziecko, z agitką i zapewne wkrótce twoi profesorowie, którzy boją
                  >
                  > się rozgłosu, przywołają cię do porządku

                  wiesz mam swoje poglądy i czy Ci się to podoba czy nie nie zmienię ich a jak
                  jesteś taki cwany zapraszam na rozmowę do kielc z Sandomierza nie będziesz miał
                  daleko podać ci nr telefonu... no śmiało pogadamy
                  • Gość: Jakub Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 12:43
                    Dalej czkawka? Rzeczywiście, komunizm to uporczywa przypadłość. Nie popadaj w
                    przygnębienie i przeczytaj uważnie to, co ci napisałem. Jeszcze trochę
                    pohałasujesz i z magisterium będą nici. Czerwona profesura boi się rozgłosu,
                    zdradzasz ostoję tej zwierzyny.
                    • Gość: daniel Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.mega / 192.168.1.* 28.06.02, 12:51
                      Jakubie zrozum kończę studia na politologii aby lepiej zrozumieć otaczającą
                      mnie rzeczywistość, lewakiem byłem zawsze byle na lewo od SLD i tyle w chwili
                      obecnej twierdzę że jesteś co najmniej intrygującą osobą i autentycznie
                      podyskutował bym z Tobą. Wiesz burza mózgów nie twierdziłem nigdy że jestem
                      wszystko wiedzący nie zgadzam się w dalszym ciągu z Twoimi poglądami co nie
                      zmienia faktu że nadal podtrzymuję chęć dyskusji na żywo...tym razem bez
                      emocji już mi przeszły
                      • Gość: Jakub Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 13:55
                        Cytaty:

                        Leonid do Daniela, 27.06.2002 21:28
                        ...forma i agresja zadawanych przez ciebie pytań świadczy niezbicie że
                        kontynuowałeś naukę w SBckiej Akademi Spraw Wewnętrznych w Legionowie.

                        Daniel do Leonida, 28.06.2002 8:35
                        ...więcej nie będę się rozpisywał pod tym wątkiem wiesz dlaczego ? dlatego że z
                        takimi ja ty nie należy dyskutować z wami należy walczyć podobnie jak 10 lat
                        temu lałem bojówkarzy Tejkowskiego, Bubla i innych popaprańców tak teraz
                        powiem "dziś robimy ulotki jutro będziemy strzelać".
                        ...jak by ktoś chciał jeszcze pogadać cały czas zapraszam na WZiA misiowie
                        puszyści ale przecież wy tylko w gębie jesteście mocni.

                        Daniel do Jakuba, 28.06.2002 12:51
                        ...nadal podtrzymuję chęć dyskusji na żywo...tym razem bez
                        emocji już mi przeszły.

                        Jakub do Daniela:
                        Dziękuję, nie zaryzykuję.
                        • Gość: daniel Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.mega / 192.168.1.* 28.06.02, 15:08
                          dziękuję nie zaryzykuję ???? nie przesadzaj zabrzmiało to jak byś pisał do
                          jakiegoś bojówkarza nie chcesz pogadać to nie dalej podtrzymuję swoje teorie
                          że najwygodniej jest zglanować kogoś publicznie po nazwisku wygodnie chowając
                          się pod pseudo....nie pozdrawiam..dalej będę twierdził że narodowo-religijne
                          ugrupowania i fanatycy to utopia i paw straszny, a ty mi gościu trącasz Bublem
                          i Tejkowskim może lepiej że nie zaryzykujesz ostatecznie to ja jak był Kvasula
                          w kielcach zwyzwałem w tłumie buraków którzy na słowo Buzek zaczeli krzyczeć
                          żyd od porąbanych chrześcijan i nie zawacham się ani razu stanąc w obronie
                          jednostki a nie ideii jak wy to czynicie... zresztą poszukaj parę wątków niżej
                          to moja znajoma nie zawachała wytoczyć sprawę dla wielkiego supermarketu
                          pomagałem jej a tylko dlatego że nikt nie odważył się stanąć w obronie jej
                          imienia wszyscy ją olali, przypomina mi to wasze metody... jesteś przyjacielu
                          fanatykiem, demagogiem, populistą i boję się patrzeć w przyszłość jeżeli
                          takich jak ty przybędzie... wiedz że zawsze będę krzyczał w tłumie takich jak
                          ty przeciwko wam...
                          Żegnam Daniel Maciąg - (lewak, komunista jak chcesz zwij mnie to nie wzrusza)
                          • Gość: Jakub Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 15:17
                            No widzisz.
                            a więc żegnaj Danielu
                            • wako3 Re: Danielek w czerwonych porteczkach? 28.06.02, 16:33
                              Ponieważ wygląda na to, że ja jestem jednym z głównych powodów całego
                              zamieszania ("Bąbel" powołuje sie na mój tekst i artykuł o mnie w "Słowie"), a
                              w swym liście do Daniela (ten wątek, list dziewiaty od góry na chwilę, gdy to
                              piszę) przywołuje moje wypowiedzi, więc pozwole sobie na kilka słów komentarza.
                              Jako "wyrwany do tablicy" rezerwuję sobie prawo do pewnego chaosu w wypowiedzi;
                              nie mam czasu, aby ją dokładnie przemyśleć. Po pierwsze. Nie mam zamiaru
                              dyskutować na tym forum o kwalifikacjach moich kolegów. Nie znam sie na tych
                              naukach (nie wiem nawet czy mam ochote sie znać) i w tej akrat sprawie nie mam
                              nic do powiedzenia. Nie sądze też, by etycznym było, bym akurat ja sie w tej
                              własnie materii wypowiadał. Po drugie. Podtrzymuje jednak w całej rozciągłości
                              wszystko co napisałem w mym liście do "Słowa Ludu". W szczególności uważam, ze
                              wszystkie dane o kwalifikacjach wykładowców; uczelnie, gdzie studiowaliśmy,
                              miejsca uzyskania dyplomów, tematy rozpraw, za które nadano nam stopnie
                              naukowe, dorobek naukowy itp. (np. prowadzone zajęcia dydaktyczne) winny być
                              dostępne dla każdego, dla płacącego często za nauke studenta przede wszyskim.
                              Proponowałem darmowe sporządzenie strony domowej Wydziału z takimi własnie
                              informacjami, ale nie uzyskałem na to zgody. Obecna sytuacja, gdy wszystko jest
                              tajne (mam pisemne stwierdzenie, ze informacjii o dorobku naukowym jednego z
                              kolegów nie można ujawnić, bo chroni go ustawa o ochronie dóbr osobistych) jest
                              po prostu chora i generuje takie jak ta dyskusje. "Pochodzenie naukowe"
                              wykładowców i tak wczesniej czy później staje sie publiczną tajemnicą i nie ma
                              sensu jego ukrywanie. Nie podzielam też poglądu, by trzeba sie było tego
                              wstydzić. Każdy ma prawo do dowolnych poglądów, a katedry marksizmu istnieją w
                              wielu renomowanych zachodnich uniwersytetach. Problem w tym, by np. politolog
                              nie udawał specjalisty od zarządzania, a np. "nauczny kommunist" nie przebierał
                              sie za specjalistę od marketingu. W końcu to student sam wybiera co i gdzie
                              chce studiować; jeśli lubi akurat marksizm, to jest to jego dobre prawo i nie
                              nam o tym dyskutować. Ważne jest jednak, by nie oszukiwać go na wejściu; niech
                              wie co kupuje. Nawiasem mówiąc ja też nie znałem niektórych podawanych w tym
                              wątku informacji. Nie wiem czy odpowiedziałem na "wywołanie" Bąbla; jesli nie
                              proszę o konkretne pytania. Jeżeli będą mógł (może się zdarzyć, że dla dobra
                              Wydziału zachowam mą opinie dla siebie) postaram sie odpowiedzieć.
                              • Gość: Leonid Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: 195.205.230.* 28.06.02, 16:58
                                Chiałem przeprosić Daniela za to, że wziąłem go za jednego z jego światłych
                                profesorów. Zaprezentowany przez niego intelektualny bełkot, zwany dawniej
                                nowomową utwierdził mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z absolwentem
                                wymienionych przeze mnie renomowanych uczelni. Czyżbyśmy mieli tutaj do
                                czynienia z przypadkiem, że "uczeń prześcignął mistrzów"? Wróżę potencjalnemu
                                absolwentowi karierę naukową na tej lub podobnej "uczelni".
                              • Gość: Jakub Re: Danielek w czerwonych porteczkach? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 22:50
                                To o czym piszesz jest znamienne. Jak wielu ludzi chciałoby się w Akademii
                                ukryć. A przecież, słusznie to podkreślasz, dorobek naukowy powinien być jawny
                                i podlegać stałej ocenie. Aż głupio o tym pisać, że w tej uczelni nie jest to
                                oczywiste, że sama Akademia nie chwali się tym. Że musisz wręcz walczyć o to!
                                Tak właśnie, panowie podstarzali studenci, którzy bili "bojówki" Tejkowskiego
                                już 10 lat temu, a teraz uzupełniają wykształcenie u komunistycznego źródła,
                                wyglądały uniwersytety marksizmu-leninizmu jeszcze 12 lat temu.
                                Wako3, nie dodałeś, że katedry marksizmu na uniwersytetach zachodnich nie są
                                tym samym, czym była WSNS przy KC PZPR, czyli nie kształcą sowieckich
                                agitatorów, lecz raczej są elementem wykształcenia filozofów. Dla nas to pewien
                                problem, bo łączy się z komunistycznymi zbrodniami i cierpieniem narodu
                                (wyłączywszy tych wyrodków z PPR i PZPR), ale przecież, jako filozofia
                                historyczna i u nas może, i powinna, istnieć, byle uczciwie.
                                (To masz, Chłopie, trochę problemów! - napisałem to z niejakim współczuciem, bo
                                zapewne nie wszyscy na tym wydziale Cię lubią).
        • Gość: Yogi Re: Ogólnie do antagonistów Bąbla IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 28.06.02, 17:01
          smieszek napisał(a):

          > Gość portalu: Jakub napisał(a):
          >
          > > Nieprawdopodobne, ale w Kielcach nadal panuje szalejący komunizm. Czerwona
          >
          > > szkieletczyzna. Wybitni fachowcy rodem z UB, SB i PZPR, czyli debile i
          > > złodzieje. I taka jest ta wasza przysłowiowa "wyższa uczelnia" o przysłowi
          > owym,
          > >
          > > w Polsce, poziomie kształcenia. Cóż mogą nauczyć komuniści? Kraść i zdradz
          > ać.
          >
          > (J)jakubie
          >
          > Strach bierze, ja się czyta Twoje wypowiedzi. Piszesz o "poziomie wykształcenia
          > ",
          > ale sam nie reprezentuje żadnego poziomu - nawet ten najniższy jest dla Ciebie
          > za
          > wysoki!
          > A tak na marginesie - ciekaw jestem ile czasu (max. oczywiście)
          > spędziłeś "profesorku" z choćby jedny z w/w ludzi? Nie znasz ich, nie wiesz co
          > było powodem ich przynależności do pewnych organizacji. Nie wiesz również, ze
          > niektórzy z nich są szanowanymi autorytetami w środowisku naukowym. Ale Ty tego
          >
          > nie chcesz wiedzieć.
          > I nie wypowiadaj sie proszę na temat poziomu wykształcenia, gdy sam nie masz o
          > tym zielonego pojęcia.

          A którzy są tymi szanowanymi autorytetami?

          • Gość: Jakub Re: Ogólnie do antagonistów Bąbla IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 22:12
            No właśnie. Niektórym studiującym wydaje się (a raczej mają pewność), że osoba,
            której nazwisko znajduje się w jakiejkolwiek bibliografii, bo coś wydała,
            choćby tylko przetłumaczyła ulotki reklamowe Rady Europy i zestawiła je w
            formie książkowej, jako przejaw własnego geniuszu (Jaskiernia), już jest
            wielkim autorytetem.
          • Gość: Pincz Re: Do Daniela o Tejkowskim IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.06.02, 22:17
            Przyszły politolog, który "chce rozumieć rzeczywistość" powinien jednak
            wiedzieć, że Bernard (później zmienił imię na piastowskie -Bolesław) był w roku
            1957 zajadłym "rewizjonistycznym" komunistą, założycielem Związku Rewolucyjnego
            Młodzieży, działał w Krakowie i Nowej Hucie. Z wykształcenia inzynier za swoje
            ideologiczne zaangażowanie i walkę o sprawiedliwość ludowa został doceniony
            przez prof. Baumana (tak, tak, tego), który zatrudnił go jako swojego asystenta
            (na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego). Potem z Tejkowskiego
            zrobił się antysemita i zawodowy Polak (właśnie wtedy zmienił imię), zadał sie
            z tzw. frakcja Moczara i został wykładowcą w tajnej (wówczas) szkole milicyjnej
            w Otwocku ("Akademia Policyjna,
            posmiewisko Europy,
            Rektor, Aula, Gaudeamus,
            Dziekańskie urlopy"
            - śpiewał wówczas Kleyf).
            Zatem Danielu, jeśli chcesz "zrozumieć rzeczywistość", to natychmiast zmień
            uczelnię. Jeśli Twoi teraźniejsi profesorowie szczczują Cię na Tejkowskiego, to
            powinni Ci jednak powiedzieć, że Tejkowski jest ich dawnym kolegą, być może z
            pracy dydaktycznej. Jak widzisz, rzeczywistość peerelowska była (i jest nadal)
            niesłychanie skomplikowana. Jedną z dróg dotarcia do prawdy jest jawność życia
            naukowego.
            P.S. To zabawne, że przedstawiając sie jako ten "na lewo od SLD", mimo woli
            podążasz drogą Tejkowskiego: on tez był "na lewo" od PZPR. Skończył, jak
            skończył. Tobie tego nie życzę. Radzę natomiast skontaktować się z wako3. Jak
            wynika z postów, jest on bardzo inteligentnym, otwartym, uczciwym mlodym
            naukowcem na Twoim Wydziale, takim, "któremu jeszcze się chce". Mam nadzieję,
            że przyszłość tego Wydziału będa kształtować tacy jak on.
            • Gość: Jakub Re: Do Daniela o Tejkowskim IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:15
              Nie powinienem się już dopisywać (popisywać?), bo znakomicie podsumowałeś tę
              dyskusję, zwracając studencką uwagę Daniela na skromny fakt, iż przeszłość i
              postawy wielu znanych i nieznanych ludzi były bardziej skomplikowane, niż to
              się dzisiaj wydaje. Dziesięć lat temu Żydzi i komuniści zarazem, starali się
              zaszkodzić politycznie Tejkowskiemu pisząc, że zanim jeszcze ten nazywał się
              Tejkowski, to tatuś dał mu swoje nazwisko - Tejkower.
              • Gość: daniel Re: Do Daniela o Tejkowskim IP: *.mega / 192.168.1.* 01.07.02, 09:45
                No i chylę głowę emocje mnie poniosły a tu widzę sprawy potoczyły się dalej na
                poziomie dyskusji rzeczowej, cieszy mnie to wielce ale muszę powiedzieć że w
                znakomitej większości przypadków bardzo rzadko jak nie wogule nie mam
                możliwości do dyskusji na takie tematy na WZiA. Jako że jak mówiłem jestem na
                V roku studiów więc faktycznie górę pewnie w moich wypowiedziach wzięły emocje
                a nie zimno skalkulowana wiedza. Ciszą mnie każde rzeczowe wypowiedzi
                dotyczące naszej historii i z przyjemnością je czytam poszerzając swoją
                wiedzę, no cóż mam nadzieję że dobrze zrobiłem studiując na WZiA politologię
                zmienić już raczej nie zmienię nie starczy mi sił ale dobrych rad nigdy wiele.
                Pozdrawiam już bez gówniarskich emocji przedmówców...
                • brath Jeszcze jeden "uczony" 02.07.02, 16:22
                  Ciekawą postacia jest profesor Szplit. Habilitację robił w enerdówku w jakiejś
                  uczelni partyjnej. Kto wie dokładnie gdzie. Nie mogę znaleźć żadnych jego prac
                  sprzed daty habulitacji tj. 1989 roku. Wiem, że do otrzymania stopmia ,musiał
                  sporo napisać bo takie są wymagania. Gdzie to wszystko jest? Kto wie?
                  • Gość: adn Re: Jeszcze jeden IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 04.07.02, 10:28
                    Włos sie jeży gdy sie to czyta. Przemianują nas chyba na ANS Bis.
                    • wako3 Re: Jeszcze jeden 06.07.02, 14:35
                      Nie badzmy pesymistami. Mysle, ze po zakonczeniu trwajacej prawie rok kontroli-
                      giganta ktos we wladzach uczelni cos jednak zrobi. Wydaje mi sie tez, ze
                      wazniejsze od skladu (kazdy ma jakas przeszlosc; powinien tylko byc w jakis
                      sposob uczciwy - nie robic sie np. na hurra-europejczyka, jesli przedtem
                      glosil, ze jest to zgnily Zachod ) jest po prostu to co robi sie dzis. Moze np.
                      ktos wpadnie na pomysl, by stworzyc jakies bodzce finansowe (zachete do pracy
                      naukowej i tzw. "ksztalcenia kadr", o ktorym pisano w "Slowie" z 26 kwietnia).
                      Badzmy dobrej mysli, kontrola jeszcze trwa.
                      • wako3 chyba cos drgnelo 07.07.02, 14:50
                        Cos sie chyba ruszylo. Pani red Rynkowska ("Slowo Ludu") poinformowala
                        telefonicznie jednego z zainteresowanych tematem, ze ma juz material na artykul
                        o Akademii ale czeka jeszcze na wyniki kontroli.
                  • Gość: duplo Re: Jeszcze jeden IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 14.07.02, 13:20
                    brath napisał(a):

                    > Ciekawą postacia jest profesor Szplit. Habilitację robił w enerdówku w
                    jakiejś
                    > uczelni partyjnej. Kto wie dokładnie gdzie. Nie mogę znaleźć żadnych jego
                    prac
                    > sprzed daty habulitacji tj. 1989 roku. Wiem, że do otrzymania stopmia ,musiał
                    > sporo napisać bo takie są wymagania. Gdzie to wszystko jest? Kto wie?
                    ---------------------------------
                    Winna byc baza danych powszechnie dostępna. Skoro jej nie ma to tzw. oceny
                    parametryczne uczelni to lipa. Trzeba pisać do KBN, które winien mieć bazę no i
                    pilotuje program tworzenia spoleczeństwa informacyjnego.
                  • Gość: xy Re: Jeszcze jeden 'uczony' IP: 81.26.8.* 18.09.02, 08:38
                    Nie dotyczy to tylko twojej wypowiedzi. Bardzo zainteresował mnie ten wątek.
                    Uważam, że jesteście trochę niesprawiedliwi, bo w tamtych czasach, każdy
                    studiował, czy zdobywał kolejne tytuły naukowe tam, gdzie miał szansę, gdzie
                    mógł. A że ktoś zdobywał wiedzę w takich czasach a nie innych, to nie jego
                    wina, taki był ustrój.
            • Gość: xy Re: Do Daniela o Tejkowskim IP: 81.26.8.* 18.09.02, 08:31
              Akurat tak się składa, że jestem ...........
    • Gość: cichy [...] IP: *.radom.pl 08.07.02, 11:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Pincz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.07.02, 13:37
        No to gratuluje ci wiedzy, jaką zdobyłeś od specjalistów od marksizmu,
        gospodarki pegeerowskiej, wyższości socjalizmu nad kapitalizmem. Ciekawe, gdzie
        znalazłes ztrudnienie z taka wiedzą?
        • Gość: wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 08.07.02, 19:10
          Gadamy, gadamy a efektu nie widac. Byc moze przyczyna jest fakt, iz wladze
          Uczelni nie wiedza o tej dyskusji. Nie jest tez ladnie obmawiac ludzi bez ich
          wiedzy. Powiadomilem wiec Rektora Massalskiego i Dziekana Kuleszynskiego o naszej
          dyskusji. Przeslalem im tez kopie wypowiedzi na forum. Mysle, ze kierowani troska
          o dobro Uczelni i opinie Wydzialu zabiora wkrotce glos (w Uczelni nikt nie chce
          otwarcie o tych sprawach rozmawiac). Mozna wiec chyba oczekiwac ozywienia tej
          rozmowy.
          • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 21:14
            Dobrze zrobiłeś.
      • Gość: grzesiek [...] IP: 213.77.1.* 09.07.02, 15:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: xy Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 18.09.02, 08:49
          Nie wiem jaką uczelnię skończyłeś, nie interesuje mnie to i nie o to chodzi.
          Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, że za parenaście lat ktoś kiedyś
          będzie "obrzucał Cię błotem" tylko dlatego, że skończyłeś taką a nie inną
          uczelnię, w takim a nie innym czasie. Nie wiadomo co może być za parenaście
          lat, a może komuna znów powróci ?? (ja za tym nie jestem, ale wiadomo?)
          Patrzmy na to trochę z innej perspektywy, bo bardzo łatwo jest kogoś osądzać.
          • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 09:08
            To nie były normalne uczelnie, gdzie się zdobywało jakąś wiedzę akceptowaną w
            cywilizowanym świecie. Tam kształtowało się zdrajców narodu polskiego do służby
            Sowietom. Normalni ludzie tam nie szukali wiedzy. To PZPR wyszukiwała
            sobie "studentów" z degeneratów, jakich ma niestety każdy naród. Wyższe szkoły
            komunizmu już nie istnieją, poza kilkoma z zaplecza siłowego np. "policyjna".
            Kadry "naukowe" tych szkół, przy pomocy SLD, przeniknęły do prowincjonalnych
            uczelni, zwłaszcza w ośrodkach o ambicjach uniwersyteckich, które
            potrzebują "tytułów".
      • Gość: tantalcyfron Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 21:28
        Myślę że przeszłość jest tak samo ważna jak przyszłość więc ktokolwiek stwierdził
        że przeszłość go nie obchodzi to jest jak "ci" tzw profesorowie z listy.

        > Koleś co ty możesz widzieć na ten temat. Znasz tych ludzi? Miałeś z nimi zajęci
        > a?
        > Ja w tym roku skończyłem ten Wydział i darze tą kadrę bardzo dużym szacunkiem.
        > Wcale nie obchodzi mnie ich przeszłość.
        > Pozdrawiam
        • Gość: mis Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 10.07.02, 10:55
          A moze jednak ci ludzie rzeczywiscie cos dla Akademi zrobili jak pisza Daniel i
          Cichy. Kto cos wie niech napisze.
          • wako3 [...] 11.07.02, 13:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: demo [...] IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 11.07.02, 17:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: agnostyk Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.2.* 23.08.03, 21:06
        Czy chodzi Ci o Buzka?
    • Gość: łobuz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.malpka.btk.za.net 13.07.02, 13:09
      Jeszcze jeden „uczony" z Akademii Świętokrzyskiej. Doktor Robert Kowal kończył
      studia inżynierskie w ZSRR. Ojciec były dyrektor największego banku w Kielcach.
      Rodzeństwo na Politechnice. Naucza matematyki i pracy w małej firmie. Nie posiada
      kwalifikacji pedagogicznych bo nie ukończył żadnego kursu pedagogicznego. To
      chyba o nim pisał wako3, że „przepracował" 1900 godzin.
      • wako3 innym tonem 13.07.02, 16:26
        Gość portalu: łobuz napisał(a):

        > Jeszcze jeden „uczony" z Akademii Świętokrzyskiej. Doktor Robert Kowal ko
        > ńczył
        > studia inżynierskie w ZSRR. Ojciec były dyrektor największego banku w Kielcach.
        >
        > Rodzeństwo na Politechnice. Naucza matematyki i pracy w małej firmie. Nie posia
        > da
        > kwalifikacji pedagogicznych bo nie ukończył żadnego kursu pedagogicznego. To
        > chyba o nim pisał wako3, że „przepracował" 1900 godzin.

        Obwinianie (tak rozumiem wymienianie rodziców i rodzeństwa w tym liscie) rodziny
        za czyny jej członków nie ma sensu. Doktor Kowal jest od wielu lat dorosłym
        czlowiekiem i sam odpowiada za to co robi. Nie sądze też by ukończenie studiów w
        ZSRR było czymś nagannym; mógłbym wskazac wielu znakomitych naukowców którzy też
        kończyli tam studia. Nie wydaje mi sie, by ten ton dyskusji był na tym forum
        własciwy.
      • arekwit Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 16.07.02, 15:57
        Te godziny to na pewno Kowal. Ten facet jest chory na pieniądze. Jak był
        dilerem vobisa to nie płacił pracownikom pieniędzy bo miał chody w funduszu dla
        niepełnosprawnych i oni płacili jego ludziom. Niektórym do tej pory nie
        zapłacił. Zapytajcie co o nim myślą pracownicy. Zbudował sobie na Stadionie
        pałac chociarz firma miała same straty. Teraz połowa zaocznych na zarządzaniu
        pisze u niego prace licencjackie bo ma chody u dziekana.
        • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 17.07.02, 07:02
          Potrzebny jest ogólnodostępny bank informacji o 'profesorach' i ich
          osiągnieciach ' naukowych'. Niestety brak jest takiego banku w MEN czy KBN.
          O to trzeba walczyć.
          • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 17.07.02, 14:57
            To prawda. Ale gdzie zainteresowani?
    • Gość: daniel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.mega / 192.168.1.* 17.07.02, 15:06
      No i powracam jak bumerang...pytasz gdzie zainteresowani a gdzie byli 5 lat
      temu ja kończę tą uczelnię, chyba że komuś zależy aby zaistnieć na tej uczeli
      ale wydaje mi się to dość perfidny sposób, dziwne ale nie widzę i nie
      słyszałem was nigdy na uczelni...
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 17.07.02, 17:09
        Gość portalu: daniel napisał(a):

        > No i powracam jak bumerang...pytasz gdzie zainteresowani a gdzie byli 5 lat
        > temu ja kończę tą uczelnię, chyba że komuś zależy aby zaistnieć na tej uczeli
        > ale wydaje mi się to dość perfidny sposób, dziwne ale nie widzę i nie
        > słyszałem was nigdy na uczelni...

        Bumerangi zwykle wracają. Ta sprawa pewnie też wróci jeszcze nie raz. Co do
        zaistnienia. Nie zależy mi na tym zupełnie. Przydarzyło mi się to już raz 26
        kwietnia i na razie moje zapotrzebowanie na ten produkt został wyczerpany. A
        obrażać się na fakty nie warto. O potrzebie jawności mówię głośno znacznie
        dłużej niż 5 lat. Nawiasem mówiąc o wielu sprawach dowiedziałem się dopiero na
        tym forum. Ponieważ wygląda na to, że nie udało mi się wyjaśnić o co chodzi
        więc pozwolę sobie na krótkie omówienie początków afery. Po pierwsze. Sprawa
        ciągnie się od ponad roku. A jej początki sięgają pewnie 5 lub 6 lat wstecz.
        Nie wikłając się w szczegóły powiem, że idzie o rzeczy bardzo elementarne, np.
        siódme przykazanie. O zamiarze napisania do gazety informowałem Rektora we
        wrześniu ubiegłego roku, a znacznie wcześniej przekazałem mu dokumenty z
        informacjami o stwierdzonych nadużyciach. Było dostatecznie dużo czasu, by
        załatwić sprawę wewnątrz Uczelni. Moja korespondencja (dokładniej moje pisma,
        bo odpowiedzi nie uzyskałem na żadne) z władzami Uczelni i Wydziału to
        kilkadziesiąt stron. Nb. zainteresowanym mogę przesłać, wystarczy podać adres.
        Prosiłem Rektora o zgodę na takie upublicznienie tej korespondencji jeszcze w
        grudniu ubiegłego roku. Ponieważ nie uzyskałem żadnej odpowiedzi więc sądzę, że
        mogę to uczynić. Przez ponad rok nikt nie reagował na liczne sygnały o
        ewidentnych nadużyciach i naruszeniach prawa. Spotykały mnie za to rozmaite
        groźby i próby "załagodzenia" sprawy bez wyciągania konsekwencji w stosunku do
        winnych. Co miałem robić? Krzyknąć "morituri te salutant?" Do zabrania głosu w
        tej dyskusji skłonił mnie list Rektora, który odmówił mi informacji o wynikach
        kontroli (chciałem dowiedzieć się jakie mianowicie nadużycia popełnili podlegli
        mi wówczas pracownicy) informując mnie równocześnie, iż wyniki te przekaże
        jednemu z obwinianych przeze mnie ludzi. Przy okazji "zaistnienia". Ja wyrażam
        zgodę na podanie do publicznej wiadomości mojego dorobku naukowego,
        wykształcenia, prowadzonych zajęć itp. POD WARUNKIEM JEDNAK, IŻ W TYM SAMYM
        MIEJSCU PODANE ZOSTANĄ TAKIE SAME INFORMACJE O MOICH KOLEGACH Z WYDZIAŁU, W
        SZCZEGÓLNOŚCI CZŁONKACH KOLEGIUM DZIEKAŃSKIEGO I PODLEGŁYCH MI W MAJU UBIEGŁEGO
        ROKU PRACOWNIKACH ZE STOPNIEM NAUKOWYM CO NAJMNIEJ DOKTORA. Informacje te są
        zwykle ogólnodostępne, a moje zastrzeżenie to raczej zachęta dla niektórych
        moich kolegów, którzy tak chętnie chowają się za ustawę o ochronie danych
        osobowych (nb. kiedy poinformowałem o tym jednego z prominentnych polskich
        matematyków oświadczył mi on, że o niczym takim jeszcze nie słyszał). Będzie
        można porównać, ocenić i pewnie uzasadnić zarówno negatywną opinię o mnie jak i
        moją "chęć zaistnienia". Przepraszam za emocjonalny trochę styl tego listu, ale
        prawdę mówiąc trochę "wkurzyły" mnie niektóre sformułowania Daniela.

        • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 17.07.02, 18:13
          Post scriptum. Nie lubię grzebac ludziom w metrykach. Tak naprawdę nie
          interesuje mnie kim kto był przed 15-tu laty, byle dzis nie przebierał sie za
          kogoś kim nie jest ani w szaty mentora, który wszystko wie lepiej i drwi z
          ogólnie przyjetych norm. Przyczyną większosci takich jak te problemów jest
          zwykle jakaś postac arogancji. Tu było tak samo. Sprawa, która można było
          rozwiązać jednym pociagnięciem pióra urosła do przez nikogo juz chyba nie
          kontrolowanej afery. Nie bardzo wiem kto na tym skorzystał. Być moze
          tzw. "dobro Uczelni" na zasadzie, ze kazda prawda jest lepsza od kazdego
          kłamstwa, ale taniej byłoby pewnie załatwić rzecz całą jedną odpowiedzialna
          rozmową. Moze Daniel zacheci do niej np. swego promotora?
        • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 17.07.02, 18:13
          Post scriptum. Nie lubię grzebac ludziom w metrykach. Tak naprawdę nie
          interesuje mnie kim kto był przed 15-tu laty, byle dzis nie przebierał sie za
          kogoś kim nie jest ani w szaty mentora, który wszystko wie lepiej i drwi z
          ogólnie przyjetych norm. Przyczyną większosci takich jak te problemów jest
          zwykle jakaś postac arogancji. Tu było tak samo. Sprawa, która można było
          rozwiązać jednym pociagnięciem pióra urosła do przez nikogo juz chyba nie
          kontrolowanej afery. Nie bardzo wiem kto na tym skorzystał. Być moze
          tzw. "dobro Uczelni" na zasadzie, ze kazda prawda jest lepsza od kazdego
          kłamstwa, ale taniej byłoby pewnie załatwić rzecz całą jedną odpowiedzialna
          rozmową. Moze Daniel zacheci do niej np. swego promotora?
          • Gość: daniel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.mega / 192.168.1.* 18.07.02, 09:13
            Mowy nie ma abym teraz już na kogokolwiem się obraził czy to za mentorski ton
            czy za nerwowe wypowiedzi...im więcej czytam tym bardziej otwierają mi się
            oczy na pewne sprawy. Powiadasz szczera rozmowa z moim promotorem myślisz że
            tego nie zrobię na 100% to uczynię tylko się zastanawiam co to da. Nie chodzi
            o to że pękam i boję się jakiś konsekwencji zresztą chyba jako jedyny
            podpisałem się imieniem i nazwiskiem na forum więc w tym temacie jasno, ale
            dalej mnie zastanawia co da taka rozmowa z promotorem ? Uderzy się w piersi i
            przeprosi, opieprzy mnie i udupi mnie na etapie pisania pracy, wybaczcie ale
            jestem tylko studentem i wewnętrzne sprawy uczelni mało mnie obchodzą. Ale
            jeżeli moja rozmowa będzie jakimś małym kroczkiem aby poprawić status AŚ to
            bardzo chętnie to zrobię.
            • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.07.02, 11:58
              Dziekuje za odpowiedz Danielu. Aby byc calkiem szczerym powinienem powiedziec,
              że miales prawo nie wiedziec o opisywanych przeze mnie sprawach. One dotyczą
              głównie innego instytutu. U was nie było ani 1900 (a tak naprawdę znacznie
              wiecej) godzin dydaktycznych, multimediów bez komputera. Moze to nawet głupio,
              że nie napisałem tego wyraźnie, ale ja niestety dalej myśle o Wydziale jako
              całosci (przyzwyczajenie, instytuty istnieją niedawno). O opisywanych przeze
              mnie sprawach mało kto wie, i to jest głównym atutem tych, co te lody (naprawdę
              baaaaardzo dobre) kręcą. Prawdziwym problemem jest jednak fakt, ze wszystkim
              jest obecna sytuacja "na rękę" i raczej nie widze ludzi zainteresowanych
              jakąkolwiek zmianą. A jako ciekawostkę powiem jeszcze, ze przez cały czas
              trwania tej "afery" (grubo ponad rok) nikt nie spytał czy mam rację, czy to co
              sie dzieje jest zgodne z prawem lub etyką. Najczęściej pytano o co mi idzie,
              kto za tym stoi lub kto jest ze mną, a kto przeciw. Obawiam się, że to własnie
              ten fakt jest dobrą charakterystyką niektórych byłych działaczy, a
              obecnie "nieskazitelnych" i małomównych władców Uczelni.
              • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 16:52
                Dzisiaj niejaki Tomasz Burek, człek nie z waszej parafii, pisał na uWięzi o
                pewnego rodzaju świniach. Ja, jako taka małomiasteczkowa swinia, radzę Ci,
                Danielu, najpierw obronić pracę, potem odebrać dyplom, a na koniec dopiero
                prawić morały swojemu promotorowi i jego kumplom. Nie jest to zła rada, bo
                będziesz miał więcej czasu na przygotowanie rozmowy. Choć, rzeczywiście, co to
                da?
                Jedynymi rozmówcami powinni być rektor i senat.
                Powodzenia, Poprawiacze. (Wy też jesteście takie Burkowe świnie).
                • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.07.02, 17:31
                  Może nie jest aż tak źle Jakubie, choć trochę racji pewnie masz. Ja myślę, że
                  Daniel spokojnie sie wybroni. Jeśli miał odwage pisać na tym forum i przyznać,
                  że czegoś nie wiedział, to na pewno na dyplom zasłuzył. Nie wiem niestety kto
                  to taki ów Burek, o którym piszesz i co to za świnie. Jest takie niemieckie
                  powiedzenie "biedna swinia" (das arme Schwein)na okreslenie osoby, która nie
                  wie w co sie wpakowała i jak bardzo jest źle. Czy o tym myślisz? Napisz, bo w
                  Polsce podobne okreslenia maja zabarwienie pejoratywne, a z twoich poprzednich
                  listów wyczuwałem raczej sympatie.
                  • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 21:05
                    Tomasz Burek, znany krytyk literacki [dlatego napisałem, że z innej parafii],
                    czasami może nawet tzw. wybitny krytyk - kto go tam wie, nie mieszam się do
                    krytyków.
                    Poniższy cytat z "Więzi" wyjaśnia nowe pojęcie świni.
                    Ty z Danielem dyskutowałeś, ja się z nim kłóciłem. Ale nie chcę, by mu się
                    stała krzywda. Nie ma sensu sprawdzać jakiegoś komunistycznego profesora, czy
                    mu nerwy już puściły. Zapewniam Cię, że się zesrał ze strachu ze dwa razy w
                    międzyczasie. Przyjdzie czas na ten matecznik.
                    Oto cytat:

                    "Tomasz Burek
                    Od kamuflażu do hołdu.
                    Nie tylko poezja, również krytyka literacka i artystyczna uczyć się powinna od
                    Miłosza dwóch rzeczy: taktyki kamuflażu i strategii hołdu.

                    Nie ten dzisiaj jest świnią, kto wytwarza i rozpowszechnia, a także kto
                    uzasadnia i usprawiedliwia - przy pomocy raczej wybiegów niż teorii,
                    socjologicznych i estetycznych - bezwartościowe z istoty swej świństwo,
                    komercyjny chłam, rozpychający się nachalnie w mediach, galeriach,
                    księgarniach, salach muzycznych i widowiskowych; ale ten, kto decyduje się
                    nazywać świństwo po imieniu i piętnować je publicznie.

                    Tego drugiego, za jego wysoce naganne zachowania - to jest tropienie i
                    poddawanie krytyce szalbierczych praktyk, artystycznych, literackich, w końcu
                    ideologicznych - społeczeństwo obecne, nominalnie liberalne, stawia do kąta.
                    Innymi słowy: stara się go odizolować, zmarginalizować jego piski, a jeśli
                    podnosi głos - wykluczyć z przestrzeni medialnego dyskursu. Tamtego zaś -
                    lubownika pustoty i, co tu obwijać w bawełnę, etycznego nikczemnika - wręcz
                    przeciwnie, podziwia i nagradza, gdy on jawnie świntuszy, ponieważ… Ponieważ
                    czyni to wszystko za przyzwoleniem społecznym i w konsensie z obniżoną normą
                    stosowności."
                    • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 19.07.02, 11:44
                      Chłopie, to jest bardzo dobre. Tak naprawde jest!. Podaj, jesli możesz, numer i
                      datę. Nie znam tego krytyka, prawde mówiac mam mało czasu na czytanie czegos
                      poza literaturą zawodową i jestem "nie w kursie". W moim odczuciu jest to
                      znakomita diagnoza wielu (nie tylko poruszanych w tym wątku) naszych chorób.
                      Nie mówię, ze facet odkrywa Ameryke, ale sposób wyartykułowania nawet znanych
                      rzeczy moze byc tez interesujący. Gratuluję, żeś gościa znalazł.
                      • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 11:54
                        Akurat jestem.
                        Ostatni numer "Więzi", dostępny jest przez Onet.pl, tam na dole strony po
                        wiadomościach sportowych jest "przeglad prasy", trzeba wejść i znaleźć w spisie
                        po lewej stronie tytuł "Więź".
                        • Gość: demo Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.07.02, 18:27
                          Gość portalu: Jakub napisał(a):

                          > Akurat jestem.
                          > Ostatni numer "Więzi", dostępny jest przez Onet.pl, tam na dole strony po
                          > wiadomościach sportowych jest "przeglad prasy", trzeba wejść i znaleźć w
                          spisie
                          >
                          > po lewej stronie tytuł "Więź".
                          -------------------------
                          Polecam ten tekst. Dzieki za informację. Jest na stronie:

                          kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1089490&KAT=238
                          gdzie dalej mozna przeczytać:

                          "W imię ochrony gorszego przed lepszym upomina się przeto lepsze, iżby nie było
                          lepsze zanadto, karci się wyższe za to, że przerasta niższe, odbiera się punkty
                          arcydziełom, przydziela się punkty knotom, ośmiela się głupiego do zabierania
                          głosu, zamyka się usta mądremu, gdy nie mówi tego, co głupi spodziewa się
                          usłyszeć. "
                          To brzmi jak reportaż rownież z zycia nauki i edukacji polskiej, ktore poznałem
                          poza Akademia Świętokrzyską.
                          • Gość: Pincz Re: Cudze chwalicie, swego nie znacie IP: *.MAN.atcom.net.pl 19.07.02, 18:57
                            Tomasz Burek jest synem pisarza sandomierskiego -Wincentego (nurt ludowy, przed
                            wojną i po). Wykłada w Wyższej Szkole Humanistyczno-Przyrodniczej w
                            Sandomierzu. A na co dzień jest podporą słynnego Instytutu Badań Literackich.
                            Ostatnio wydał zbiór drukowanych wcześniej w tygodnikach refleksji o ludziach i
                            książkach. Uważa się za sandomierzanina. Niestety, poglady ma liberalno-
                            konserwatywne, wiec skomunizowany Sandomierz udaje, że ani Burek -syn, ani jego
                            ojciec nie istnieli i nie istnieją.
                            • Gość: Jakub Re: Cudze chwalicie, swego nie znacie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 21:27
                              Czyżby Wyższa Szkoła Humanistyczno - Przyrodnicza w Sandomierzu była
                              siedliskiem opozycji antykomunistycznej?
                              Czyżby kumpel Dzierżyńskiego był oficjalnym sandomierskim komcichociemnym do
                              rozkładania przyszłego uniwersytetu kieleckiego od wewnątrz?
                    • Gość: daniel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.mega / 192.168.1.* 19.07.02, 14:44
                      Więc teraz będzie doza samokrytyki z mojej strony. Fakt kłóciłem się z Jakubem
                      i nadal będę bronił swoich tez ale jako że staram się mieć otwarty umysł i go
                      używać...przyznaję nie wiedziełem dokładnie o jakie matactwa chodzi dziś biję
                      się w piersi i stwierdzam że pewne sprawy zaszły za daleko, wielu rzeczy nie
                      wiedziałem a darłem mordę. Ale przyznam wam się szczerze że czuję ogromny
                      niesmak że z taką świadomością będę bronił swój dyplom chyba pozostanie mi
                      jedynie swoją wiedzą a nie dyplomem uczelni się chwalić. Dzięki za słowa
                      pociechy że obronię swą pracę. A swoją drogą komuś musi naprawdę zależeć że
                      dopiero na tym forum dowiedziałem się o wielu faktach i mitach dotyczących
                      mego wydziału.
                      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 19.07.02, 20:15
                        Gość portalu: daniel napisał(a):

                        > Więc teraz będzie doza samokrytyki z mojej strony. Fakt kłóciłem się z
                        Jakubem
                        > i nadal będę bronił swoich tez ale jako że staram się mieć otwarty umysł i go
                        > używać...przyznaję nie wiedziełem dokładnie o jakie matactwa chodzi dziś biję
                        > się w piersi i stwierdzam że pewne sprawy zaszły za daleko, wielu rzeczy nie
                        > wiedziałem a darłem mordę. Ale przyznam wam się szczerze że czuję ogromny
                        > niesmak że z taką świadomością będę bronił swój dyplom chyba pozostanie mi
                        > jedynie swoją wiedzą a nie dyplomem uczelni się chwalić. Dzięki za słowa
                        > pociechy że obronię swą pracę. A swoją drogą komuś musi naprawdę zależeć że
                        > dopiero na tym forum dowiedziałem się o wielu faktach i mitach dotyczących
                        > mego wydziału.


                        Daniel! Twoje istnienie przywraca mi nadzieję, że może szlag nas jednak nie
                        trafi. Nie ma powodów bys akurat Ty czuł niesmak, niech sie wstydzą ci, którzy
                        nas (ja tez nie wszysstko o czym tu była mowa wiedziałem, abyłem blizej niz Ty)
                        oszukują. Oczywiscie, ze wielu ludziom nazalezy na ukryciu prawdy; gdyby
                        wiadomo było kim są i co mianowicie zrobili (poza tzw. "robieniem dobrego
                        wrazenia" w czym sa mistrzami) mogliby mieć spore kłopoty np. z pracą. Tu idzie
                        czasami o grube piemniadze. Nie do pominiecia jest też przyzwyczajenie
                        do "bycia figurą", w zasadzie wszystko jedno jaką i jakiego koloru (tu chyba
                        Jakub troche przesadza przypisując takim ludziom trwałe ubarwienie), byle
                        tylko "być ważnym", a głównie decydentem; o tym kto jest dobry, kto zły, komu
                        dać, a komu zabrać. Funkcjonuje to często na zasadzie "bo nieważne czyja krowa,
                        byle cielę było nasze", którą ja słyszałem przez wiele lat, ale której sens
                        pojmuje dopiero teraz. Myślę, że w sumie jest to wiedza raczej smutna, ale
                        lepiej zdobyc ją teraz niż nigdy. Ja sądze, że będziesz jednym z lepszych
                        naszych dyplomantów. Powodzenia.
                        • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 20:39
                          wako3. Znaczę trwałym kolorem, aby się nie pogubić w palecie barw. Jeszcze by
                          tego brakowało, żeby po latach bawić się odcieniami czerwieni oraz tym, w co
                          się teraz zmieniają. Ten gatunek nie mutuje, a tylko zmienia garnitury.
                          • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 19.07.02, 20:43
                            Dokładnie to samo chciałem powiedzieć. Rzekłbym, ze "nadajemy na jednej fali"
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.07.02, 12:44
                              Może warto by zaaktywizowac do dyskusji tych, ktorzy nie sa pseudonaukowcami.
                              Ciekawe ilu ich jeszcze zostało.Ja odnosze wrażenie, że negatywna selekcja kadr
                              nie jest obecnie gorsza niż w latach 50-tych, a moze nawet lepsza ? Ciekawe co
                              inni na to.
                              • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 20.07.02, 14:47
                                Jakub, nie bardzo rozumiem Twój list z wczorajszego wieczora (kilka listów
                                wyzej, tytuł "Cudze chwalicie swego nie znacie"}. Prawdę mówiąc nie jestem
                                pewien czy to Twój list.

                                "Gość: Jakub 19-07-2002 21:27 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                Czyżby Wyższa Szkoła Humanistyczno - Przyrodnicza
                                w Sandomierzu była
                                siedliskiem opozycji antykomunistycznej?
                                Czyżby kumpel Dzierżyńskiego był oficjalnym
                                sandomierskim komcichociemnym do
                                rozkładania przyszłego uniwersytetu kieleckiego
                                od wewnątrz?"

                                Napisz coś.


                                • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 18:38
                                  Mój. To żart do Pincza, bo napisał o poglądach Burka i jego pracy w WSzH-P w
                                  Sandomierzu, i jakby przeciwstawił temu "skomunizowany Sandomierz". To górne
                                  zdanie.
                                  O dolnym muszę powiedzieć po Mickiewiczowsku: gdy pisałem, to coś to znaczyło,
                                  teraz już nie pamiętam (tu powinienem postawić tzw. uśmieszek przepraszający,
                                  ale nie umiem).
                                  ---------
                                  Tekst Burka zrobił na mnie spore wrażenie, dlatego go tu przywlokłem. I nie
                                  tylko na mnie, bo i Was, jak już wspomnieliście, zainteresował, a i wypowiedzi
                                  na forum pod artykułem są ciekawe. Jak napisał wako3, problem niby znany, ale
                                  sposób podania i aktualność...
                                  Pincz mi imponuje swoją wiedzą szczegółową o ludziach!
                                  • Gość: Pincz Re: O imponowaniu IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.07.02, 00:54
                                    To troche przesada, że wiem dużo o ludziach. Sporo wiem tylko o wybitnych
                                    ludziach z Sandomierszczyzny i Kielecczyzny. Bo tak jakos sie układa, że jeśli
                                    spotkam w Polsce kogoś niebanalnego, kreatywnego, posiadającego
                                    wykrystalizowane poglady, nie powtarzajacego w kółko tego co w danym
                                    towarzystwie wypada - to często, bardzo często ten KTOŚ zwiazany jest z tamtymi
                                    regionami. Dlatego często przezywam dysonans poznawczy konfrontując tych ludzi
                                    ze środowiskiem, w jakim sie wychowali. A Burka warto czytać, choc pisze
                                    wlaściwie tylko o literaturze polskiej, a i to nieśpiesznie. Poza intelektem ma
                                    on do zaoferowania znakomity styl. W dzisiejszych czasach warto czasem cos
                                    poczytać dla jego stylu i smaku.
                                    • Gość: miner Re: O imponowaniu IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 07:47
                                      Sprawdziłem. Smakuje. Polecam!
    • Gość: Jakub Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 09:03
      Wako3 założył nowy wątek pod powyższym tytułem. Wako3 nie ma nic wspólnego z
      Wydziałem Matematycznym, zakładam zatem, że mógł się pomylić w rachunkach.
      Przecież przeciętny komunistyczny profesor nie może pracować 'dydaktycznie'
      przez kilkanaście godzin dziennie, a do tego rozwijać jeszcze dodatkowo
      własną 'naukowość', pisać prace naukowe o PGR-ach, o wyższości ustrojowej itp.,
      no i jeszcze musi przecież kiedyś obmacywać sekretarki (bo wspólne żony na
      pewno się znudziły, a nawet podstarzały). Wako3, wynika z tego szereg
      przestępstw. Nie to, żebym chciał Cię zapuszkować za to, że nie jesteś z
      Wydziału Matematycznego (choć w ustroju 'profesorskim' było to możliwe), ale
      ktoś przecież wyłudzał nienależne wynagrodzenie, oszukiwał, ktoś potwierdzał
      nieprawdę itd. itp.
      Czy ta cała sprawa zakończy się tylko: Słuchajcie-no, towarzyszu wako3,
      mieliście rację, dlatego tym razem was nie ukarzemy?
      • wako3 Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo 21.07.02, 10:41
        Prawie trafiłeś. Ostatnie zdanie powinno jednak miec postac
        "Słuchajcie-no, towarzyszu wako3,
        mieliście rację, dlatego was ukarzemy"

        Właśnie w czwartek dowiedziałem sie, ze mam być ukarany, potepiony itp., a moi
        sznowni niewatpliwie, oczywiscie adwersarze nagrodzeni za swoje dokonania.
        Częściowo zreszta juz sie to stało; odpowiedzialni za całą "aferę" ludzie
        otrzymali w grudniu, gdy od kilku miesięcy wiadomo było o obłędnie dużej ilosci
        godzin niektórych osób, dublowaniu zajęć i wpisywaniu nieprawdy do arkuszy ocen
        całkiem niezłe nagrody pieniężne. Ten Norwid (to nie ja go wynalazłem,
        znalazłem go w prywatnej witrynie. Nie wiem czy Autor witryny życzy sobie
        ujawnienia adresu. Zapytam go. Jesli tak, podam ten adres.)

        "Czy ten ptak swoje gniazdo kala, co je kala, czy ten co mówić o tym nie
        pozwala"

        jest jakby mało znany. A szkoda.
        • wako3 Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo 21.07.02, 10:47
          Post scriptum. Jestem akurat matematykiem. W rachunkach się nie pomyliłem.
          Przyjąłem po prostu minimum.

          11 razy 210 + 105 (mogła być 50% znizka godzin)= 2415 godzin

          Gdyby liczyć "normalnie" byłoby oczywiście więcej.
        • Gość: Jakub Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 12:02
          1. Cóż za odwaga u tych panów - komunistów. Albo musieli się zebrać razem (bo
          tylko wtedy wraca im wiara), albo ktoś ich zapewnił o bezkarności (kandydat na
          premiera rządu Jaskiernia?).
          2. Druh rektor Massalski jest kandydatem na kielczanina wszechczasów w
          dziedzinie szybkości zatraty cech moralnych. Może jeszcze wycofa się z konkursu?
          3. Wymowa prawna podanych przez Ciebie liczb jest dużego gatunku, a więc jest
          jeszcze inna droga do sprawiedliwości. Ale poczekajmy, może sam Massalski
          dojdzie do przekonania, że zbłądził?
          • Gość: demo Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 12:26

            Może by opracować ranking 'profesorów' biorąc pod uwagę jasne kryterium "
            szybkości zatraty cech moralnych". Ciekawe jakby sie to kształtowało.
            • llika Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo 21.07.02, 22:00
              Ludzie! Czy wy rozumu nie macie?!! Przecież to forum czytaja wszyscy
              dziennikarze Gazety i wszystkich lokalnych mediów. Ta Akademia i jej rektor
              muszą miec wejscie w każdej gazecie radiu i telewizji. To jest temat na
              pierwszorzędna aferę! Jak nikt tego nie podejmuje a stroi rektora w piórka
              obrońcy prawa to znaczy że media sa murem za nim a nie za prawem. dziś
              wyjeżdzam. Jak wróce to się odezwe bo to naprawde ciekawe. Współczuję temu
              wako3.
              • drs Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo 21.07.02, 22:37
                llika napisał(a):

                > Ludzie! Czy wy rozumu nie macie?!! Przecież to forum czytaja wszyscy
                > dziennikarze Gazety i wszystkich lokalnych mediów. Ta Akademia i jej rektor
                > muszą miec wejscie w każdej gazecie radiu i telewizji. To jest temat na
                > pierwszorzędna aferę! Jak nikt tego nie podejmuje a stroi rektora w piórka
                > obrońcy prawa to znaczy że media sa murem za nim a nie za prawem. dziś
                > wyjeżdzam. Jak wróce to się odezwe bo to naprawde ciekawe. Współczuję temu
                > wako3.
                Rzeczywiście to dziwne,że nikt na razie na tak poważne zarzuty nie raczył sie
                ustosunkować,coś mi tu smierdzi.Czyżby jakaś cicha zmowa mas mediów?A
                prof.Massalski,z wypowiedzi ,z ogolnego wizerunku ceniłem tego człowieka,ale
                skoro jako Rektor tej uczelni toleruje taki bałagan to coś tu nie gra...
                Nie odpuszczajmy tego tematu,sprawa oczyszczenia atmosfrey na b.WSP jest chyba
                tego warta.Pozdrawiam.
                • Gość: Pincz Do wako3 IP: *.MAN.atcom.net.pl 22.07.02, 00:18
                  Oczywiscie sprawami, które ujawniles powinien sie zająć prokurator. Ale mamy
                  tzw. autonomie szkół wyzszych, więc sie nie zajmie. Musisz zatem powiadomić
                  natychmiast i najlepiej osobiście wręczajac stosowne dokumenty za pokwitowaniem:
                  NIK - departament szkolnictwa wyzszego
                  Ministerstwo Edukacji
                  Komitet Badań Naukowych - przewodniczącego Komisji Etyki
                  Przewodniczacego i sekretarza generalnego KBN
                  Red. Bendyka z "Polityki", ktory specjalizuje się w sprawach nauki,
                  red. "Rzeczpospolitej" (red. Skorzyńskiego. Gottesmana, Zdorta) + każdego, kto
                  Ci przyjdzie do głowy(adresy powyzszych instytucji i osoby nimi kierujace
                  znajdziesz w Internecie, korzystaj z Google lub Altavisty). Jeśli zrezygnujesz,
                  to przegrasz! Powodzenia!
                  • Gość: Jakub Re: Do wako3 IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 11:25
                    Nie należę do łapiących za słówka, ale chyba w zakończeniu postu Pincza powinno
                    być raczej: to przegramy.
                    Dlatego niech każdy z nas zrobi to, co mu nakazuje sumienie.
                  • Gość: xy Re: Do Pincza IP: 81.26.8.* 18.09.02, 11:18
                    Bardzo ten temat mnie zaciekawił. Ale z tych wszystkich osób to nie wako3,
                    główny sprawca tego tematu, ale TY Pincz bardzo mnie absorbujesz (te twoje
                    wypowiedzi ........)
                    • wako3 Re: Do Pincza 16.10.02, 19:52
                      Gość portalu: xy napisał(a):

                      > Bardzo ten temat mnie zaciekawił. Ale z tych wszystkich osób to nie


                      wako3,
                      > główny sprawca tego tematu,

                      To nie ja zacząłem ten wątek, choć najczęściej chyba w nim piszę. Co najmiej połowy
                      podawanych tu informacji nie znałem. Nie ukrywam, ze nie rozpaczam z tego tylko powodu,
                      iz sporo aktywnych "forumowiczów" ma takie akurat poglady, choć rozumiem, ze moga one być
                      dla wielu, w tym równiez studentów, niewygodne. Rozumiem, ze taka dyskusja moze w jakims
                      sensie deprecjonować np. wartość dyplomu, ale w moim odczuciu lepiej stracic teraz
                      niewiele i miec szansę na poprawe opinii niż liczyć na to, że rzecz cała "przyschnie" i
                      np. pracodawcy ustawiać sie bedą w kolejki po naszych absolwentów. Bez uswiadomienia
                      sobie gdzie jestesmy nie ma szans na jakąkolwiek poprawę. Dlatego własnie wypowiadałem
                      sie na tym forum. Ponawiam (proponowałem to dziennikarce "Słowa Ludu") tu moją
                      propozycję, by potraktować moje wypowiedzi jako łgarstwo i pokazać mi gdzie mianowicie
                      nakłamałem. To najlepsza metoda dochodzenia do prawdy ( a o to jak rozumiem tę dyskusję
                      większości jej uczestników idzie). "Sprawcą tematu" czuje sie w tym tylko sensie, że
                      często zabieram w tym watku głos. Przykro mi, jeśli jest to odbierane jako cos nagannego.

                      ale TY Pincz bardzo mnie absorbujesz (te twoje
                      > wypowiedzi ........)
              • Gość: rz Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.kielce.uw.gov.pl 22.08.02, 08:35
                llika napisał(a):

                > Ludzie! Czy wy rozumu nie macie?!! Przecież to forum czytaja wszyscy
                > dziennikarze Gazety i wszystkich lokalnych mediów. Ta Akademia i jej rektor
                > muszą miec wejscie w każdej gazecie radiu i telewizji. To jest temat na
                > pierwszorzędna aferę! Jak nikt tego nie podejmuje a stroi rektora w piórka
                > obrońcy prawa to znaczy że media sa murem za nim a nie za prawem.

                to rzeczywiście bardzo zastanawiające...
                • Gość: demo Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.02.03, 12:02
                  Czy to za to forum wako3 otrzymał upomnienie? (Milcz. adiunkcie)
                  • Gość: volcano Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.dedicate.pl 09.02.03, 12:13
                    to jest przeciez tylko pretekst, dostal upomnienie
                    poniewaz chcial cos wyczyscic i nadepnal bucom na odciski


                    bucow nie nalezy przepraszac bo uznaja to za oznake
                    slabosci, bucom naleza sie calkowity brak szacunku a tego
                    wako3 nie zrobil bo jest typowy inteligencik z jakimis
                    zasadami a takich mieczakow to buce zalatwiaja


                    dlatego wako3 na razie ma przechlapane poki bucom wydaje
                    sie ze wszystko moga bezkarnie


                    te buce jakiekolwiek mialyby wyksztalcenie to banda
                    lobuzow o mentalnosci spod budki z piwem
                  • Gość: www Akademia ? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 18:38
                    Przydałaby się publiczna (nie tylko wirtualna) dyskusja na temat tego wątku.
                    Może nie jest to afera typu Rywina, ale to nie powinno umrzeć śmiercią
                    naturalną.
                • Gość: przekonany ANS IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.02.03, 18:53
                  W GW przeczytałem: "Akademia Świętokrzyska, Wydawnictwo Pedagogiczne i
                  Świętokrzyskie Centrum Kształcenia Nauczycieli będą wspólnie pracować nad
                  podnoszeniem jakości kształcenia - to efekt podpisanego w środę porozumienia."

                  Jest super. Kadra po ANS to zapewnia. Nie ma lepszej! Czy jest ktos kto w to
                  nie wierzy ?

      • Gość: miner Re: Akademia - pierwsze potwierdzone kłamstwo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.07.02, 20:14
        Zajrzyjcie do Wysokich Obcasów. Tam jest forum o pomniku żony rektora AGH, no i
        trochę o poziomie tej wysoko plasowanej w rankingach uczelni.
    • wojlu Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 23.07.02, 13:24
      Ściągnięte ze strony Plusa. Okazuje się, że z naszymi uczelniami nie jest
      najlepiej :-(

      "Na ilość, a nie na jakość stawiają kieleckie państwowe szkoły wyższe
      organizując odpłatne studia - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

      Zdaniem Izby uczelnie ustalały wysokość opłat za studia na zasadach
      wolnorynkowych. Oznacza to, że o ich wysokości decydowały m.in. renoma uczelni,
      popularność kierunków, liczba kandydatów, a nawet rok studiów.
      W ostatnich czterech latach na Politechnice Świętokrzyskiej aż o 68% wzrosła
      liczba studentów studiów płatnych. Mimo to Politechnika jako jedna z niewielu
      uczelni w Polsce zachowała system studiów dziennych jako podstawowy. W roku
      2001 na studiach dziennych studiowało 54,2 % studentów Politechniki
      Świętokrzyskiej. Natomiast 59% studentów Akademii Świętokrzyskiej uczy się na
      studiach odpłatnych NIK podkreślił, że kielecka Akademia naruszała w ten sposób
      zasadę, iż podstawowym systemem studiów są studia dzienne, a także gwarantowaną
      konstytucji bezpłatność nauczania w szkołach publicznych.
      NIK wykrył także, że ustalone pierwotnie limity przyjęć na studia pod wpływem
      liczby kandydatów podlegały istotnym podwyższeniom, a ostateczna wysokość
      limitów ustalana była dopiero w trakcie rekrutacji. O wysokości limitów
      przyjęć na I rok studiów odpłatnych decydowały głównie względy finansowe. W
      Politechnice Świętokrzyskiej w Kielcach w roku akademickim 1999/2000 na
      kierunku „elektrotechnika” limit miejsc na studiach zaocznych został określony
      na 200 osób. Uczelnia prowadząc rekrutację przyjęła na I rok studiów na ten
      kierunek 357 osób, tj. o 78,5% więcej niż zakładał limit. W kolejnym roku
      akademickim, w celu wyeliminowania tej niezgodności, po prostu zwiększono limit
      miejsc na studiach zaocznych na tym kierunku do 400. Na kierunku Budownictwo
      (zaoczne) limit w tym roku akademickim określono na 90 osób, przyjęto 126 osób
      tj. o 40% więcej niż zakładał limit. W kolejnym roku akademickim 2000/2001
      limit zwiększono więc do 200 osób, a przyjęto 276 osób tj. o 38% więcej niż
      zakładał limit i aż ponad trzykrotnie więcej niż rok wcześniej.
      NIK zarzucił Akademii Świętokrzyskiej, że organizując proces dydaktyczny
      korzystała w znacznym stopniu z kadry znajdującej się w wieku emerytalnym. Na
      tej uczelni w zakończonym roku akademickim zatrudnionych było 103 nauczycieli
      akademickich, którzy mieli ustalone prawo do emerytury, w tym 69 osób na
      stanowisku profesora zwyczajnego i nadzwyczajnego (15 z nich było w wieku
      powyżej 70 lat).
      Najwyższa Izba Kontroli zauważyła także rosnące dysproporcje pomiędzy liczbą
      studentów, a liczbą nauczycieli akademickich. Prowadziło to - jej zdaniem - z
      jednej strony do nadmiernego, zwiększanego sukcesywnie obciążenia nauczycieli
      akademickich, zwłaszcza naukowo-dydaktycznych zajęciami dydaktycznymi, z
      drugiej - do gwałtownego pogarszania warunków kształcenia. Już obecnie w
      niektórych uczelniach stan w tym zakresie należy uznać za krytyczny. Liczba
      studentów przypadających w kieleckich uczelniach na jednego nauczyciela
      akademickiego z tytułem naukowym profesora lub ze stopniem naukowym doktora
      habilitowanego kształtowała się na poziomie 142 osób, czy średniej krajowej –
      90".
      (RADIO PLUS)
      • Gość: demo Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 16:17
        Porównaj:
        NIK krytykuje uczelnie wyższe
        info.onet.pl/526253,11,item.html
        interesująca dyskusja ! Warto ją kontynuowac rownież w tym temacie.

        • Gość: dr Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.07.02, 07:00
          Gazeta.pl > Kielce
          Sporo nieprawidłowości na kieleckich uczelniach
          • Gość: daniel Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.mega / 192.168.1.* 24.07.02, 08:10
            Wydaje mi się że nie tylko dotyczy to kieleckich uczelni, przeczytałem o
            raporcie NIK i dotyczy on wszystkich uczeli a że my akurat (no może nie ja tak
            bardzo osobiście) ciągniemy ten wątek na poziomie kieleckich uczelni dokładnie
            AŚ to chyba dobrze. Przed chwilą skończyłem czytać polemikę studentów
            dziennych i zaocznych brrrrrr co za niezrozumienie brrrrr to jest straszne.
            Chaaa przykro że wypowiadam się na tym forum ja niedouczony magistrant studiów
            zaocznych (mam nadzieję ;-) wogule to chyba zrezygnuję ze studiów na 5 roku bo
            potem ktoś stwierdzi że kupiłem sobie oceny i wiedze... Poświęce się
            całkowicie pracy zaraz lepiej się zwolnię i zrobię miejsce na studenta
            dziennego i broń boże żadnych wskazówek mu nie udzielę bo przecież ja nie mam
            żadnej wiedzy reasumując jestem mały, głupi miś który zapragną skończyć
            studia. Kurcze a pamiętam jak zdawałem w Krakowie na ówczesną Wyższą Szkołę
            Pedagogiczną i nie przyjeli mnie z braku miejsc (ale to nie ja wchodziłem z
            tatusiem na egzamin) uffff ale jestem niedobry... polecam przeczytaniu ową
            polemikę można się czasami dobrze uśmiać:
            info.onet.pl/1,15,11,531587,1543603,forum.html
            • Gość: urlopowicz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.waw.cdp.pl 27.07.02, 13:39
              Czytam ten watek od trzech dni. To skandal. W AWF w Gdańsku ludzie, którzy
              robili mniejsze przekrety musieli odejść. W naszej Akademii jak zrozumiałem z
              postów nic sie nie dzieje. Nie mozna nic zrobić bo trzebaby zniszczyć bardzo
              mocne układy. Na miejscu wako3 byłbym teraz bardzo strożny. Znam
              Kuleszyńskiego. On długo pamieta. Teraz walczy o wszystko. Jego dyplom poza
              Kielcami nie ma żadnej wartości. Tych pozostałych "uczonych" chyba też. To
              milczenie rektora i dziekana jest bardzo symptomatyczne. Media zrobia wszystko
              by wybielic Massalskiego. To stary kielczanin i zna wszystkich decydentów.
              Zauważcie, ze kontrola w Akademii zakończyła sie w czasie, gdy nie ma w uczelni
              studentów. Do konca wakacji wszystko zostanie zapomniane i znów bedzie po
              staremu. Ciekawy jest też watek o uniwersytecie.
          • Gość: xy Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 18.09.02, 11:28
            To nie tylko na kieleckich Uczelniach, tak się dzieje wszędzie, tylko nie
            wszędzie jest taki wako3. Kręgi elitarne (naukowców, prawników, lekarzy ..)to
            wbrew pozorom (aferom) kręgi bardzo inteligentne (nie chodzi mi o
            wykształcenie). Oni trzymają się razem, raczej (bo zdarzają się wyjątki) jeden
            na drugiego złego słowa nie powie (mimo iż wiedzą, że coś jest źle). Widzę, że
            zaczyna to się zmieniać. Może to i dobrze.
    • Gość: Pincz Re: Kuleszyński Zdobysław IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.07.02, 14:30
      Czy moze mi ktoś napisać, co tenże magister pedagogiki i doktor socjologii
      (obrona na WSNS/ANS pzy KC PZPR) napisał od 1995 r.? W żadnych polskich
      naukowych bazach danych zero dorobku. Może w jakis kieleckich gazetach coś
      pisał? I na jaki temat?
      • Gość: demo Re: Kuleszyński Zdobysław IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 31.07.02, 18:23
        Gość portalu: Pincz napisał(a):

        > Czy moze mi ktoś napisać, co tenże magister pedagogiki i doktor socjologii
        > (obrona na WSNS/ANS pzy KC PZPR) napisał od 1995 r.? W żadnych polskich
        > naukowych bazach danych zero dorobku. Może w jakis kieleckich gazetach coś
        > pisał? I na jaki temat?
        =========================================
        Bardzo dobre pytanie! Najlepiej gdyby o dorobek zapytał władze uczelnie jakiś
        dziennikarz.Prawo nakazuje udzielić informacji!!!
        Swoją drogą sprawdzilem ,że jest skarbnikiem STOWARZYSZENIA ZBIOROWEGO
        ZARZĄDZANIA PRAWAMI AUTORSKIMI TWÓRCÓW DZIEŁ NAUKOWYCH I TECHNICZNYCH KOPIPOL -
        CZŁONEK MIĘDZYNARODOWEJ ORGANIZACJI IFRRO (INTERNATIONAL FEDERATION OF
        REPRODUCTION RIGHTS ORGANIZATIONS) OD ROKU 1999 . Powinien zatem być tworcą
        dzieł naukowych.Ciekawe czy jest


        • Gość: student Re: Kuleszyński Zdobysław IP: *.bim.net.pl 02.08.02, 15:45
          Myślałem, ze taki syf jest tylko w Kołobrzegu ale Kielce to syf co ma wszyskie
          syfy pod sobą. Macie chyba rekord świata w nieuctwie.
          • grzestouwdi Re: Kuleszyński Zdobysław 05.08.02, 16:39
            wszystkich, którzy faktycznie mają coś do powiedzenia zapraszam do
            korespondencji ze mną :grzestouwdi@poczta.onet.pl, Może dziennikarze zapytają
            władz uczelni co mają do powiedzenia w tych i innych sprawach
    • grzestouwdi Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 05.08.02, 16:33
      Wako jeżeli możesz proszę o kontakt grzestouwdi@poczta.onet.pl
      • Gość: czytelnik Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.abak.net.pl 05.08.02, 20:58
        Przeczytaiśmy artykuł redaktor Kosierkiewicz "Wypuszczać magistrów
        seryjnie" /Echo Dnia Nr 170 z 24.07.02./
        Wyczytaliśmy tam, że Akademia Świętokrzyska zatrudnia 210 profesorów. Ponieważ
        nie znamy podobnej uczelni
        o tak wspaniałej kadrze, a Akademię Swiętokrzyską trochę znamy, więc
        spróbowaliśmy dotrzeć do żródeł
        i zweryfikować tą piękną liczbę. Udało nam się dziś dostać przecudnej urody
        folder Akademii Swiętokrzyskiej
        z ubiegłego roku. O to co w nim wyczytaliśmy. W Akademii Swiętokrzyskiej
        pracujie 915 nauczycieli akademickich
        / str. 1 i 6/. I oto pierwsza ciekawostka: na str pierwszej profesorów i
        doktorów habilitowanych jest 220,
        a na str 6 tylko 147. Wymierają za szybko czy co? Jakby nie patrzeć Uczelnia
        albo szybko się zwija bo w ciągu
        roku ubyło 10 profesorów albo bardzo szybko rozwija bo przybyło co najmniej
        63. A być może 178 . Wszystko
        zależy od tego na którą stronę folderu będziemy patrzeć. Gdyby ktoś jednak
        przeczytał cały folder, to dowie się że,
        1. Studentów jest w Akademii 26315 / folder podaje 25568/.
        2. Nauczycieli akademickich jest 820 / folder podaje 915/
        3. Profesorów w zależności od tego jak to liczyć od 42 do 101 /folder podaje 32/
        4. Doktorów habilitowanych w zalezności od sposobów liczenia od 104 do
        153 /folder podaje 115/
        Kombinowaliśmy na wiele sposobów ale nie udało nam się osiągnąć liczb podanych
        w folderze. Wygląda na to,
        że Wydziały rozmnożyły profesorów kosztem habilitowanych doktorów.
        5. Doktorów jest na str 6 350 a sumując wydziałami otrzymamy 366.
        Podobnie jest z innymi "informacjami' o uczelni. Tak np. współczynnik prac
        opublikowanych na jednego
        pracownika wynosi 1685/915=1,91 /Nam wychodzi 1,84/. Wygląda na to, że treść
        folderu znacznie odbiega od
        jego urody. Polecamy. Naprawdę warto przeczytać. A w ogóle to ciekawi jesteśmy
        skąd wzieły się podane w
        atrykule dane. Studentów na jednego profrsora przypada biorąc dane ze strony
        pierwszej 2.568/220=116,2,
        z całego foldera 26.315:220=119,6, a licząc profesorów i habilitowanych
        doktorów ze strony 6-tej
        dostaniemy odpowiednio 173,9 oraz 179,0. Możliwych jest jeszcze wiele innych
        kombinacji np. 26315/32=822,3, ale po prostu nie
        chce nam się liczyć. Jakby jednak nie kombinować nie udaje się uzyskać
        podanej w artykule liczby 141 studentów na
        jednego profesora. Wygląda więc na to, że NIK został zrobiony w konia.
        • Gość: napju Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.08.02, 13:32
          Widocznie dane sa z sufitu. Ciekawe jak sobie z tym daje rade KBN który ma
          placić uczelniom zgodnie z ocena parametryczną a tu parametry zmienne. Jak nie
          ma przejrzystej bazy danych, a nie ma, to i płatnosci moga byc rózne. W tym sie
          juz chyba nikt nawet NIK nie jest w stanie połapać. Rzecz w tym, ze w ilości
          profdrhab polskie uczelnie bija na głowę uczelnie zagraniczne, gorzej z ich
          poziomem realnym. Nie ma u nas rzeczywistych rankingow, które by to obrazowały
          a tylko pseudorankingi. Trzeba pamiętać, ze za Gierka bylismy 10 potega
          świata, no bo o tym swiadczyla m.in. wielkość produkcji betonu. Było go u nas
          pod dostatkiem, również na uczelniach. Beton uczelniany jest przy tym bardziej
          odporny na skruszenie nawet niz beton partyjny, nie mówiąc, juz o porownaniu
          z 'betonem rankingowym' zalegającym w betonowych dżungalch, lasach i
          gdziekolwiek (takie są swiadectwa tej naszej rankingowej potegi).
          • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 09.08.02, 12:57
            Trochę mnie w Kielcach nie było. Podobno w lokalnej prasie były jakies artykuły
            o raporcie NIK o uczelniach. Kto wie niech napisze, nie mam zdrowia do szukania
            i otwierania plików PDF. Z góry dziękuję.
            • Gość: gulf Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.08.02, 18:44
              Raporty niestety były w okresie wakacyjnym, jak nie ma studentów. Szkoda, że
              nie ma łatwego dostępu do tych raportów. Warto by o nich podyskutować przed
              nowym rokiem akademickim. Nie są one optymistyczne. Trzeba by pomysleć o
              zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym no i całej systemowej zmianie w
              szkolnictwie wyższym i nauce.
              • Gość: Yahagi Ciekawostka - GW IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 21:33
                www1.gazeta.pl/kielce/1,35255,971522.html
                Kilka tysięcy dyplomów wydanych przez Akademię Świętokrzyską może okazać się
                nieważne. NIK uznał ośrodki zamiejscowe AŚ w Staszowie i Pińczowie za
                nielegalne, a poseł Nowak kieruje sprawę do prokuratury. Tymczasem ośrodki
                nadal przyjmują studentów.

                W opublikowanym w lipcu raporcie Najwyższej Izby Kontroli sporo zarzutów
                znalazło się pod adresem ośrodków zamiejscowych, które AŚ prowadzi w Staszowie
                i Pińczowie. Okazało się, że oba działają nielegalnie. Nie ma o nich zapisów w
                statucie uczelni, brakuje informacji w rocznych sprawozdaniach. NIK
                zakwestionowała także ich finansowanie. W dodatku w staszowskim ośrodku pracuje
                17 osób niemających statusu nauczyciela akademickiego. Zdaniem kontrolerów te
                dwa ośrodki to osobne twory, które wykorzystują nazwę akademii, niewiele mając
                z nią wspólnego. Po kontroli zalecono AŚ zlikwidowanie ośrodków.

                Tymczasem nadal przyjmują one chętnych na kierunek zarządzanie i marketing.
                Podania można składać do 3 września (Pińczów) i 4 września (Staszów), należy
                też wpłacić 70 zł opłaty rekrutacyjnej.

                - W tej sytuacji przekazujemy sprawę ministerstwu, które powinno wyciągnąć
                konsekwencje wobec akademii - powiedział Tadeusz Mikołajewicz, zastępca
                dyrektora kieleckiej delegatury NIK.

                Ministerstwo jeszcze nie podjęło decyzji. Prowadzi jednak korespondencję z
                władzami akademii. Zdaniem rektora AŚ Adama Massalskiego rekrutacja może być
                prowadzona, gdyż Sejm już w niedługim czasie zalegalizuje ośrodki zamiejscowe i
                sytuacja automatycznie się wyjaśni.

                Inaczej uważa poseł Zbigniew Nowak, który zamierza skierować sprawę do
                prokuratury. - Nawet jeśli Sejm uzna legalność ośrodków zamiejscowych, na co
                się raczej nie zanosi, to ośrodki w Staszowie i Pińczowie i tak nie mają
                takiego statusu. To są osobne firmy podszywające się pod akademię - mówi. -
                Moim zdaniem nastąpiła tu nieprawidłowość. Ktoś podpisuje dyplomy AŚ ludziom,
                którzy nie mieli z nią nic wspólnego - dodaje. Poseł chce, aby prokuratura
                zbadała legalność wydanych dokumentów.
                • wako3 Re: Ciekawostka - GW 13.08.02, 19:24
                  No to się narobiło. Nie rozumiem tylko dlaczego za wszystko płacić mają Bogu
                  ducha winni studenci. Gdyby podejrzewali, że filie są nielegalne poszukaliby
                  pewnie innych uczelni. Ja zresztą pracując tam wiele lat też niczego nie
                  podejrzewałem. Myślę, że trzeba znaleźć modus vivendi godzący obowiązujące
                  prawo ze jakąś uczciwością w stosunku do działających w dobrej przecież wierze
                  studentów. Nie mam pojęcia co można w tej sytuacji zrobić, ale trzeba coś tym
                  studentom powiedzieć.
                • Gość: Leszek Re: Ciekawostka - GW IP: *.abak.net.pl 13.08.02, 20:22
                  W Staszowie był rzeczywiście syf. Na zaocznych nie odbywało się z połowę zajęć,
                  bo wykładowcy nie dojeżdżali , szczególnie zimą. Mielismy też maratony po 12
                  godzin zajęć z jednego przedmiotu, bo inaczej ponoć nie dało się zrobić. W
                  Kielcach ponoć wcale nie było lepiej. Ci sami wykładowcy i ten sam burdel. Ale
                  jeśli każą mi oddać dyplom to wytoczę Akademii proces o zwrot forsy razem z
                  procentami.
                  • Gość: daniel Re: Ciekawostka - GW IP: *.mega / 192.168.1.* 14.08.02, 09:04
                    Gość portalu: Leszek napisał(a):


                    >W Kielcach ponoć wcale nie było lepiej. Ci sami wykładowcy i ten sam burdel.
                    Ale
                    > jeśli każą mi oddać dyplom to wytoczę Akademii proces o zwrot forsy razem z
                    > procentami.

                    Zgadzam się w pełni z maratonami po 12 godzin tudzież załatwienie jakiegoś
                    wykładu, ćwiczeń i zaliczeń w ciągu 2 dni ... Tak, tak to nie kłamstwo pewnie
                    będę uważany za jakiegoś popaprańca bo podcinam gałąź na której siedzę ale po
                    udzielaniu się od początku w tym wątku i przestudiowaniu wszystkich postów sam
                    zaczynam mieć wątpliwości co do tej uczelni. O jezu a właśnie piszę swoją
                    pracę... uff co do twego textu o wytoczeniu procesu Akademii to nie wierzę w
                    twój triumf, wystarczy że popatrzyłem jak moja siostrzyczka miała przewałki z
                    takim wynalazkiem jak WSU w Kielcach i ich "legalnymi" kierunkami po 1,5 roku
                    nawet grosza nie dostała z zainwestowanych pieniędzy...
                • Gość: Irek Re: Ciekawostka - GW IP: *.icm.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 16:16
                  To, że pseudonaukowcy to wszyscy wiedzą. Wystarczy posłuchać co mają do
                  powiedzenia na wykładach. Jeśli akurat przyjdą na wykład. Ukończyłem rok temu
                  politologię na Akademii Świętokrzyskiej. Pan Kuleszyński pojawił się tylko na
                  ostatnim wykładzie. Potruł coś co sam zakwalifikował do metodologii nauk
                  społecznych i zadał pracę o czym piszesz magisterkę i jakie metody
                  wykorzystujesz. I tyleśmy go widzieli. Ja musiałem brać bezpłatny urlop na
                  zajęcia których nie było (nie tylko zresztą z nim). Zmuszony byłem jednak do
                  pełnych opłat za zajęcia! Gdyby Uczelnia była uczciwa to by nam zwrócili
                  pieniądze za te zajęcia. Ciekawe czy NIK o tym wie i jak zareagował.
                  W sumie to chyba taniej kupić taki dyplom.
    • Gość: rewa Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.02, 19:30
      Sprawdziłem skąd wzięli się niektórzy profesorowie w Akademii Świętokrzyskiej.
      Sprawdzałem tylko wydział Zarzadzania i Administracji bo czytałem o nim
      w "Słowie Ludu" (www.slowoludu.com.pl z dnia 26- str 9 i 22. - str 7 04.2002).
      To komuna z dawnego KC PZPR. Można to sprawdzić w Informatorach Nauki Polskiej
      z lat 70-tych i 80-tych. Podaję kilka nazwisk.

      1. Baran Józef - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy KC PZPr
      2. Bronisław Burlikowski - Instytut Filozofii ANS przy KC PZPR
      3. Dziabała Stefan - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy KC
      PZPR
      4. Dzun Włodzimierz - Instytut Polityki rolnej ANS przy KC PZPR
      5. Erazmus Edward - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy KC
      PZPR
      6. Jaworski Tadeusz - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy KC
      PZPR
      7. Kik Kazimierz - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy KC
      PZPR
      8. Kuśmierski Stanisław - Instytut Psychologii Społecznej i Teorii Propagandy
      ANS przy KC PZPR
      9. Malinowski Antoni - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy
      KC PZPR
      10. Pałaszewski Henryk - Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii ANS przy
      KC PZPR
      11. Przywara Bolesław - Zakład Polityki Społecznej ANS przy KC PZPR

      Tak więc z 48 profesorów na wydziale Zarządzania i Administracji aż 11 - tu
      to "specjaliści" od komunizmu. Podejrzewam, ze tak samo jest z doktorami i
      magistrami. Czego ci ludzie mogą nauczyć. To oszuści! Kto wie kim są inni
      profesorowie tego wydziału niech napisze. Podobno na innych wydziałach jest tak
      samo.




      Tak więc niemal sami towarzysze. Chyba łatwiej by było przemienić Akademię
      Świętokrzyską w Świętokrzyską Agencję Towarzyszy ( może raczej Towarzyską) niz
      w Uniwersytet Świętokrzyski
      • nierob2 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 15.08.02, 10:38
        Zamieszanie wokół ośrodków zamiejscowych AŚ w Staszowie i Pińczowie - cd.
        artykułu Gazety Wyborczej (zob. rubryka aktualności)
        Piotr Burda

        Rektor Akademii Świętokrzyskiej uważa ośrodki w Staszowie i Pińczowie za
        legalne. Innego zdania jest NIK i ministerstwo. Być może dojdzie do likwidacji
        ośrodków.

        Wczoraj pisaliśmy o sytuacji ośrodków zamiejscowych AŚ w Staszowie i Pińczowie.
        Kontrola NIK przeprowadzona w ubiegłym roku wykazała, że są one nielegalne.
        Taki zarzut pod adresem uczelni znalazł się w opublikowanym niespełna miesiąc
        temu raporcie Izby. Władzom uczelni nakazała ona likwidację ośrodków. NIK
        zarzuciła też, że wykładowcy Wydziału Zarządzania i Administracji AŚ, w ramach
        którego działają ośrodki zamiejscowe, mają zbyt dużo godzin (nawet po 1900,
        podczas gdy pensum roczne wynosi 210 godzin). To gratka dla nich, bo oprócz
        tego, że uczelnia płaci im za zajęcia, to jeszcze samorządy Staszowa i Pińczowa
        dofinansowują koszty dojazdów.

        Rektor Akademii Świętokrzyskiej Adam Massalski wciąż nie wątpi w legalność obu
        ośrodków. Pokazuje pismo z 1997 roku, w którym ówczesny sekretarz stanu w MEN
        Stefan Pastuszka, od wielu lat pracownik uczelni, potwierdza tę legalność.

        Wczoraj zapytaliśmy ministerstwo edukacji o statut tych ośrodków. - W opinii
        ministerstwa ośrodki zamiejscowe Akademii Świętokrzyskiej są nielegalne -
        stwierdził Józef Lepiech, zastępca dyrektora departamentu szkolnictwa wyższego
        MENiS.

        Mimo to uczelnia wciąż prowadzi nabór do ośrodków w Staszowie i Pińczowie. -
        Robimy tak, gdyż cały czas trwają w Sejmie prace nad legalizacją ośrodków
        zamiejscowych - tłumaczy rektor Massalski.

        Rzeczywiście, przygotowywana jest nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym,
        która zakłada m.in. legalizację ośrodków zamiejscowych. Legalne będą ośrodki
        tych uczelni, które mają prawo doktoryzowania na danym wydziale. Ale w
        przypadku Akademii Świętokrzyskiej ta nowelizacja nic nie daje, gdyż ośrodki w
        Staszowie i Pińczowie są częścią Wydziału Zarządzania i Administracji AŚ, który
        nie ma prawa do doktoryzowania. - Mamy nadzieję, że już w przyszłym roku
        będziemy mieli możliwość doktoryzowania na tym wydziale - zapowiada rektor.

        A co z tym rokiem akademickim? - Liczymy na przychylność minister Łybackiej.
        Postaram się ją przekonać, aby na razie nie likwidować ośrodków - mówi rektor.
        Twierdzi, że minister powinna wziąć pod uwagę to, że uczelnia ma ponad 200
        profesorów, a to "więcej niż na niektórych uniwersytetach".

        - Jeśli to nie pomoże, zamkniemy obydwa ośrodki. Zajęcia odbywać się będą w
        Kielcach, ale podejrzewam, że wielu zrezygnuje wtedy z dalszej nauki - mówi
        profesor Massalski.

        Zdaniem posła Zbigniewa Nowaka, który zamierza skierować sprawę do prokuratury,
        dyplomy wydane przez obydwa ośrodki mogą być nieważne. Poseł chce, aby
        prokuratura sprawdziła, czy te dokumenty zostały wydane zgodnie z prawem.

        - Poseł, który ma zasadnicze wykształcenie, nie zna naszego statutu i nie ma
        prawa podważać dyplomów. Te dokumenty są podpisane przez dziekana i rektora.
        Osoby, które je uzyskały zrealizowały pełny tok studiów, napisały prace
        licencjackie i magisterskie. Wszystko znajduje się w naszym archiwum -
        podkreśla rektor Akademii.

        • jan_gwidon_n Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 15.08.02, 20:58



          A K A D E M I A

          Pewno wśród innych paru
          Tę Akademię znacie:
          Może nie tyle Nauk,
          Umiejętności raczej.
          A najważniejsza z tychże,
          Chociaż skrywana nieco,
          To jak pieniądze wydrzeć,
          W zamian dając byle co.

          Stefan Kabziński
        • Gość: Leonid Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 195.205.230.* 15.08.02, 22:13
          Gdy nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze. Podobno władze uczelni mają
          genialny pomysł na rozwiązanie tego problemu. Nadadzą tytuł magistra
          urzędującemu prezydentowi i wtedy nikt ich nie ruszy, a kasa będzie rosła.
          • Gość: obserwator Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 18:36
            A to nakłamał nasz kochany rektorek. Gdyby miał tych 200 profesorów, to mógłby
            otwierać
            cztery uniwerki. Z tego co wiem profesorów jest ok. 60, w tym wielu
            emerytowanych, a na
            Wydziale z tymi filiami jest może ze czterech. Żaden nie jest od zarządzania
            ani ekonomii.
            Ciekawe dlaczego każdy kwit podpisany przez pana Kuleszyńskiego (socjologia na
            ANS przy
            KC PZPR) i Massalskiego (historyk od szerokiej i znaczącej w nauce dziedziny
            pt. oświata na
            ziemi kieleckiej) miałby być tak ważny. Nic tam podpisy jakiegoś ministra czy
            uchwały
            sejmowe. Panowie Kuleszyński z Massalskim podpisali dyplomy i już są ważne!.
            Jakby
            podpisali mianowanie mojej Laluni (wielorasowa suczka mojej żony. Bardzo
            mądra!.) na
            generała to też byłoby ważne. Wypowiedzi druha Massalskiego o pośle Nowaku nie
            ma
            nawet co komentować. Ci panowie mają chyba za dużo luster. Jak się jeden taki w
            starożytnej
            Grecji za dużo przeglądał, to go bogowie w kwiatek zamienili. Jak ich też tak
            zamienią, to kto
            będzie następne dyplomy podpisywał? A Filia Akademii jest jeszcze w Busku.
            Miała być też
            w Starachowicach, ale coś się nie udało i szmal diabli wzięli.

            • Gość: obserwator2 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 19:26
              Polecam lekturę stron
              www.pinczow.com/forum/ - skorzystajcie z wyszukiwarki: tekst Akademia,
              WSP

              serwis.staszów.com/forum
              • wako3 do nieroba2 17.08.02, 17:14
                Dziekuję. To chyba jednak nie ten artykuł. Miało być cos o wynikach kontroli
                odbywania zajęć. Jesli masz podaj. Z góry dziekuję. Pozdrowienia
                • Gość: wskazówka Re: do nieroba2 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.08.02, 23:11
                  wako3 napisał:

                  > Dziekuję. To chyba jednak nie ten artykuł. Miało być cos o wynikach kontroli
                  > odbywania zajęć. Jesli masz podaj. Z góry dziekuję. Pozdrowienia

                  www.nik.gov.pl/
                  proponuje znależć informacje NIK pod podanym wyżej adresem ( pelny tekst )
      • Gość: osiołek Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 19:39
        Nie róbcie sobie jaj z Massalskiego. Ten biedak nic nie może. Uczelnią rządzą
        ci z pierwszego postu w tym wątku a Massalski musi robić to co mu Kuleszyński
        każe. Ma dług bo bez głosów profesorów z Wydziału Zarządzania nie zostałby
        rektorem. A filii nie zlikwidują, bo to zbyt gruby szmal. Za samo kierowanie
        filią w Staszowie Kuleszyński bierze 4 tys. każdego miesiączka. Za
        nieodbywające się wykłady osobno pewnie drugie tyle. To samo reszta
        towarzystwa. Massalskiego to mi nawet żal. Całkiem się pogubił.
        Walnął "Gazecie" głupotę i teraz nie wie jak się z tego wycofać. To nie on te
        filie zakładał i zdaje się nie bardzo kuma co tu jest grane. A Kuleszyński i
        reszta szefów Wydziału olali sprawę.
        • Gość: Muł Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.satbit.com.pl 17.08.02, 20:18
          Podobno wybrano nowe władze Wydziału Zarządzania. Dziekanem został prof.
          Malinowski (czy to ten z listy uczonych po ANS?), prodziekanem ds. nauki prof.
          Zamoyski, a ds ogólnych prof. Gazda. Kto ich zna? W internecie znalazłem tylko
          prof. Zbigniewa Gazdę w Senacie Akademii Świętokrzyskiej oraz dr-a Zbigniewa
          Gazdę w Wyższej Szkole Oficerskiej we Wrocławiu. Czy to ten sam? Profesora
          Zamoyskiego w ogóle nie znalazłem.
          • Gość: Ania Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.dnvr.uswest.net 18.08.02, 19:12
            Nie chce nikogo bronic, ani nikogo obrazac. Wydaje mi sie jednak, ze w
            wiekszosci dyskusje te dotycza Wydzialu Zarzadzania, wiec i tytul powinien byc
            sformulowany :"Wydzial Zarzadzania przechowalnia pseudonaukowcow". Zapoznalam
            sie z raportem NIK, wynika z niego niezbicie, ze AS nie jest wyjatkiem, a w
            niektorych kwestiach nawet pozytywnie sie wyroznia. Zapominamy wszyscy, ze
            uczelnie sa w zasadzie pozbawione wyboru, bo pieniadze skads wziac trzeba.
            Skoro ministerstwo o finansach zapomina, koszt ponosza studenci.Bezplatnosc
            szkolnictwa w Polsce jest fikcja od dawna. Od nowego roku akademickiego moja
            ulubienica Lybacka wprowadzila zarzadzeniem podwyzszenie limitu godzin na
            studiach zaocznych i wieczorowych (odpowiednio: do 60% i 80% godzin na studiach
            dziennych; do tej pory: 30%)- o pieniadzach nawet nie wspominajac. Oplat za
            studia nie mozna podwyzszac w nieskonczonosc. Kto wiec za to zaplaci? Mysle, ze
            przydzialy w wysokosci 1900 godzin ponadwymiarowych sa smieszne i jest to
            powazne naduzycie. Winni takiego stanu rzeczy powinni poniesc konsekwencje. Ale
            nie wszystkie wydzialy pracuja w ten sposob. Wydzial Zarzadzania wykorzystuje
            fakt, ze ma duzo chetnych na studia przez siebie prowadzone. Poziom studentow
            jest rozny, nie kazdy moze studiowac w Warszawie, nie kazdy tez w ogole
            powinien studiowac.Jesli tak krytykujecie ten Wydzial, po co tam studiujecie i
            pracujecie? Czegos tu nie rozumiem. Juz dawno zauwazylam, ze powinny
            byc "dyplomy honorowe" ukonczenia uczelni. Niektorzy bowiem nie chca sie uczyc,
            a interesuje ich tylko papier. Mozna wiec wprowadzic dla nich "dyplomy
            honorowe". Np. dyplom w kwiatki za 1000 zl, dyplom w paski za 500 itd. Czasami
            wydaje mi sie, ze uczelnie prywatne juz tak robia :-))))))))))))
            Do wako3: wspolczuje Ci chlopie serdecznie..... Don Kichot przy Tobie wysiada.
            • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.08.02, 20:07
              Moze nie jest tak źle. Niektóre wiatraki jednak jakby sie zacinały. Nie w tym
              zreszta rzecz. Nie usiłuje naprawiac swiata. Forsy brakuje wszedzie i bez zmian
              w systemie finansowania edukacji zejdziemy na psy na pewno. Czytałem niedawno
              ciekawe porównanie UJ i uniwersytetu w Heidelbergu (chyba "Rzeczpospolita" z 13
              sierpnia). Wszystkie uczelnie rzeczywiscie cierpia na chroniczny, a co gorsza
              poważny, brak pieniedzy. Problem z naszym Wydziałem jest akurat troche inny.
              Nie idzie o forsę od studentów (n.b. pozostaje prawie w całości na Wydziale i
              Uczelnia ma z tego niewielki pozytek), ale o styl zarzadzania. Nam pieniedzy
              nie brakuje. Problem w tym, że nam nie pomoze zadna forsa, bo za pare lat
              studenci "wyczają", ze produkujemy (coraz gorzej, nie wierz w dobrą dydaktykę
              przy 2 tys godzin, ani w mozliwość prowadzenia stu prac dyplomowych)
              bezrobotnych i przejdą na inne uczelnie. Takie które, mimo, ze dzis w kiepskiej
              kondycji i z wieloma mankamentami maja jednak szanse poprawy. U nas szansy
              takiej nie widziałem, bo Wydział zarzadzany był według najlepszych wzorców
              organizacji młodziezowych wczesnego PRL-u. I TO JEST WŁAŚNIE PROBLEM. Zwracałem
              na to uwage wielokrotnie, bez rezultatu. Cała afera wziela sie zreszta stąd, ze
              zamiast podjąć jakąś dyskusje zastosowano stary ZMS-owski środek. Kolektyw mnie
              potępił i czekał na samokrytyke. Ja po prostu nie miałem innego wyjscia. Staram
              sie zreszta nie dolewać oliwy do ognia, ale wszystko ma swoje granice. Dziekuje
              jednak za wyrazy wspólczucia. Pozdrowienia.
              • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.08.02, 20:17
                Postscriptum. Co do tytułu watku. Nie ja to wykombinowałem. Jeśli dobrze
                domyslam sie osoby, to jest to facet, który Kielce zna lepiej niz ja.
                • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.08.02, 21:23
                  wako3 napisał:

                  > Postscriptum. Co do tytułu watku. Nie ja to wykombinowałem. Jeśli dobrze
                  > domyslam sie osoby, to jest to facet, który Kielce zna lepiej niz ja.

                  Postscriptum do postscriptum.
                  Chyba narozrabialem. Własnie przed chwilą zostałem objechany, ze moja wypowiedz
                  moze byc źle zrozumiana. Wyjasniam więc, ze pisząc, iż autor wątku zna Kielce
                  lepiej niz ja, chciałem powiedzieć, że wszystkie sprawy związane z pracownikami
                  uczelni, ich dorobkiem naukowym, dydaktyką itp. są w naszej Akademii doskonale
                  znane jej władzom, znacznie lepiej niz podobne sprawy w innych uczelniach. W
                  tym, i tylko tym, sensie jest to wiec nazwa jakos adekwatna. Nie powiem, by mi
                  sie szczególnie podobała, myśle, ze jest dla wielu osób w jakimś sensie
                  krzywdząca. Nawiasem mówiąc, nie wypowiadam sie na temat tego kim kto jest, bo
                  sie na tej problematyce zwyczajnie nie znam (pisałem o tym zreszta w tym watku
                  co najmniej dwa razy). Głupio mi, ze nie zwróciłem wcześniej uwagi na mozliwy
                  wydźwiek tytułu w zestawieniu z niektórymi nazwiskami. Na pewno zadziałał tu
                  mechanizm negatywnych emocji, których mi nie oszczędzono (pisano o mnie o wiele
                  gorsze bzdury i grożono mi publicznie na znacznie szerszym forum). Podtrzymuje
                  jednak wszystko co tu napisałem i dalej uważam, że szewc nie powinien uczyć
                  fachu kowalskiego. Podtrzymuje tez moje opinie o potrzebie jawności w sprawach
                  oceny ludzi (nie tylko zreszta w uczelniach).
                  • Gość: Ania Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.dnvr.uswest.net 19.08.02, 02:05
                    Podchodzac do rzeczy zdroworozsadkowo i pamietajac o najnowszej historii Polski
                    chyba nie nalezy sie dziwic rodowodowi niektorych naukowcow. Przeciez jeszcze w
                    latach 80 nowo zatrudniani asystenci spotykali sie z "propozycja" rozpoczecia
                    wspanialej kariery partyjnej.A moze byl to jeden z podstawowych warunkow
                    zatrudnienia?Dostep do kolejnych szczebli uniwersyteckich byl wiec w znacznej
                    mierze uzalezniony "wyznaniowo". Takie byly czasy. Mysle, ze wielu decydentow
                    wstydzi sie swoich dyplomow ... Dlatego niektorzy nawet je falszuja :-))))
                    Ale... obiektywnie na uczelnie (wszystkie) patrzac, warto pamietac, ze w kazdym
                    zawodzie spotyka sie roznych ludzi: artystow, rzemieslnikow lub nieudacznikow
                    (zwanych niedoukami). Ja mialam szczescie spotkac wielu artystow, dlatego nigdy
                    nie zwracalam uwagi na ich "pochodzenie"...
                    • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 19.08.02, 17:03
                      Czasy były różne. Problem w tym, by nie przenosic do czasów dzisiejszych metod
                      pasujących WYŁĄCZNIE do czasów PRL-u. Zresztą nawet w PRL-u w wiekszości
                      uczelni nie stosowano metod zarządzania typowych dla ówczesnych organizacji
                      młodzieżowych czy partii. A co do podziału na artystów i nieudaczników. Masz
                      oczywiscie rację; tan podział miał niewiele wspólnego z polityką. Tak było
                      zreszta zawsze, Niemcy mieli i Heidegera i Weiszaeckera, u Stalina też nie
                      tylko matoły robiły. W Polsce było tak samo. Inna rzecz, że totalitaryzm
                      sprzyja rozmaitym krzykaczom. Ja tez miałem dotychczas szczęście trafiać na
                      artystów, niekiedy nawet znakomitych. Ale podobno równowaga musi byc zachowana
                      (nie wiem czy znasz znakomity wiersz Schillera "Pierścien Polikratesa", gdzie
                      ta zasada jest bardzo dobrze opisana). A co do Twego porównania; mam nadzieję,
                      że nie jestes aż taką pesymistką. Gdybyś miała racje i gdyby to było
                      rzeczywiscie tak, że cała ta impreza nie miałaby sensu i była skazana na
                      niepowodzenie, to jakie widziałabyś perspektywy? Czy naprawde sądzisz, ze sama
                      forsa poprawi sytuację? Może w tych najlepszych uczelniach tak, ale w tych
                      mniejszych nastąpi petryfikacja tego co jest, bo forsą beda dysponować ci sami
                      ludzie. Ja mam nadzieję, że Twoje porównanie jest jednak chybione. Pozdrowienia
              • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.08.02, 20:17
                Bardzo słuszne stwierdzenie 'bez zmian w systemie finansowania edukacji
                zejdziemy na psy na pewno' Dotyczy on także innych uczelni. Forsy brakuje
                wszystkim, a w szczególności bogatym. Korupcja jest tam większa gdzie jest duzo
                szmalu, biedni na ogół nie sa skorumpowani. Brak jest ilościowej oceny
                marnotrawstawa środków publicznych. W sądach brak jest podobno pieniedzy na
                papier i długopisy, ale to nie jest najważniejszy problem. Czy myslicie, że gdy
                dostana komputery będą pisać prawde. Nie wierzę. PKP nie ma pieniędzy, ale
                wzrost oplat za bilety nie powoduje, ze jest czyściej i punktualniej. Uczelnie
                żądaja więczej pieniedzy ale bronia się przed zmianami systemowymi. Dobrze im
                z tą 'biedą'. Nie chcą tez tych ktorzy potrafia uczyć lepiej i taniej. Tych się
                lękaja najbardziej.
                Porównanie UJ i Heidelbergu nie jest zbyt udane. Brak jest jakościowych
                porównań miedzy polskimi i zachodnimi uczelniami. Nasze idą głownie na ilość.
                Za to im płacą. Stąd nasze dyplomy nie sa nic (albo mało )warte. Ale Polacy
                lubia dyplomy i tytuły. Stąd je kupuja.
                • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 20.08.02, 20:26
                  Gość portalu: miner napisał(a):

                  > Bardzo słuszne stwierdzenie 'bez zmian w systemie finansowania edukacji
                  > zejdziemy na psy na pewno' Dotyczy on także innych uczelni. Forsy brakuje
                  > wszystkim, a w szczególności bogatym. Korupcja jest tam większa gdzie jest
                  duzo
                  >
                  > szmalu, biedni na ogół nie sa skorumpowani. Brak jest ilościowej oceny
                  > marnotrawstawa środków publicznych. W sądach brak jest podobno pieniedzy na
                  > papier i długopisy, ale to nie jest najważniejszy problem. Czy myslicie, że
                  gdy
                  >
                  > dostana komputery będą pisać prawde. Nie wierzę. PKP nie ma pieniędzy, ale
                  > wzrost oplat za bilety nie powoduje, ze jest czyściej i punktualniej.
                  Uczelnie
                  > żądaja więczej pieniedzy ale bronia się przed zmianami systemowymi. Dobrze
                  im
                  > z tą 'biedą'. Nie chcą tez tych ktorzy potrafia uczyć lepiej i taniej. Tych
                  się
                  >
                  > lękaja najbardziej.
                  > Porównanie UJ i Heidelbergu nie jest zbyt udane. Brak jest jakościowych
                  > porównań miedzy polskimi i zachodnimi uczelniami. Nasze idą głownie na ilość.

                  Ale prawdę mówiąc innego wyjscia nie mają.

                  > Za to im płacą. Stąd nasze dyplomy nie sa nic (albo mało )warte. Ale Polacy
                  > lubia dyplomy i tytuły. Stąd je kupuja.

                  To chyba zresztą temat na szerszą dyskusję.

                  Postscriptum Chciałem kupić książkę. Napisałem list na forum i dostałem
                  odpowiedź, że wypoeiedz usunieto bo naruszyłem prawo lub regulamin. Kto wie o
                  chodzi?
          • Gość: xy Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 18.09.02, 14:40
            Najpierw dobrze poszukajcie, a dopiero później "oskarżajcie". Nie prof.
            Zamoyski tylko doktor i nie przez "y" tylko "j".
      • Gość: xy Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 18.09.02, 11:42
        Wszyscy piszą o innych, a mnie ciekawi dorobek naukowy wako3.
    • Gość: tatu Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 23:55
      Zgadzam się z tym Studiuję tam! Jest okropnie czerwono. Niektórzy z tych ludzi
      powinni się leczyć Na grasie!!!
      • Gość: SB-ek Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 04:10
        Gość portalu: tatu napisał(a):

        > Zgadzam się z tym Studiuję tam! Jest okropnie czerwono. Niektórzy z tych
        ludzi
        > powinni się leczyć Na grasie!!!
        Jesteście mierni,bawcie się dalej a i tak będzie jak miało być.
        Do broniących: brońcie dalej tego betonu.
        Do atakujących: wśród Was jest wielu naszych, bardzo wielu.
        • Gość: rz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.uw.gov.pl 22.08.02, 09:30
          bardzo pouczający wątek... i mocno zastanawiające milczenie mediów
          wako3 - trzeba chyba rzeczywiście uderzać poza Kielce... Warto w mądry i
          przemyślany sposób walczyć o oczyszczenie tego układu - im wcześniej takie
          sprawy przejdą weryfikację "w świetle dnia" tym lepiej dla uczelni i Kielc. A
          jedna konsekwentna osoba może naprawdę wiele zdziałać...
          I jeszcze jedno - są na tym wydziale nie tylko postPZPRowscy chałturnicy, ale
          też prawdziwi naukowcy (jeden z nich - rodem z Uniw. Warsz. - miał spory wpływ
          na ukształtowanie mojego swiatopoglądu). Może warto o nich wspomnieć dla
          równowagi?
          Czy Twoim zdaniem nowe władze Wydziału dają nadzieję na zmiany?
          pozdr rz
          • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 22.08.02, 19:48
            Gość portalu: rz napisał(a):

            > bardzo pouczający wątek... i mocno zastanawiające milczenie mediów
            > wako3 - trzeba chyba rzeczywiście uderzać poza Kielce... Warto w mądry i
            > przemyślany sposób walczyć o oczyszczenie tego układu - im wcześniej takie
            > sprawy przejdą weryfikację "w świetle dnia" tym lepiej dla uczelni i Kielc. A
            > jedna konsekwentna osoba może naprawdę wiele zdziałać...
            > I jeszcze jedno - są na tym wydziale nie tylko postPZPRowscy chałturnicy, ale
            > też prawdziwi naukowcy (jeden z nich - rodem z Uniw. Warsz. - miał spory
            wpływ
            > na ukształtowanie mojego swiatopoglądu). Może warto o nich wspomnieć dla
            > równowagi?
            > Czy Twoim zdaniem nowe władze Wydziału dają nadzieję na zmiany?
            > pozdr rz
            • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 22.08.02, 19:52
              wako3 napisał:

              > Gość portalu: rz napisał(a):
              >
              > > bardzo pouczający wątek... i mocno zastanawiające milczenie mediów
              > > wako3 - trzeba chyba rzeczywiście uderzać poza Kielce... Warto w mądry i
              > > przemyślany sposób walczyć o oczyszczenie tego układu - im wcześniej takie
              >
              > > sprawy przejdą weryfikację "w świetle dnia" tym lepiej dla uczelni i Kielc
              > . A
              > > jedna konsekwentna osoba może naprawdę wiele zdziałać...
              > > I jeszcze jedno - są na tym wydziale nie tylko postPZPRowscy chałturnicy,
              > ale
              > > też prawdziwi naukowcy (jeden z nich - rodem z Uniw. Warsz. - miał spory
              > wpływ
              > > na ukształtowanie mojego swiatopoglądu). Może warto o nich wspomnieć dla
              > > równowagi?
              > > Czy Twoim zdaniem nowe władze Wydziału dają nadzieję na zmiany?
              > > pozdr rz
              • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 22.08.02, 19:55
                Usiłowałem napisać odpowiedź, ale na foru ukazał sie jednie cytowany list.
                Podobnie było przedwczoraj. I był to chyba problem ogólnopolski. Czy o 20-tej
                są robione jakies "remanenty" na tym forum?
                • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 22.08.02, 19:57

                  To własnie list, który usiłowałem wysłać. Moze teraz sie uda?


                  Gość portalu: rz napisał(a):

                  > bardzo pouczający wątek... i mocno zastanawiające milczenie mediów


                  To jest niestety problem, z którym nie bardzo bedzie kiedys wiadomo co począć.
                  Jedna jest niewątpliwie zaleta tego milczenia. Jeśli zestawić go z
                  reakcją "Slowa Ludu" na moj list do to jasne jest po czyjej stronie sa sympatie
                  niektótych mediów (moze tylko dziennikarzy?).

                  > wako3 - trzeba chyba rzeczywiście uderzać poza Kielce...

                  Tego akurat nie jestem tak do końca pewny. Kielcom cała ta "afera" sporo już
                  zaszkodziła. Bardzo czesto mam mieszane uczucia, gdy sie nawet tu wypowiadam.
                  Problem w tym, że winni jakoś się zrecznie wymiguja, pozostaja dalej
                  nieskazitelnymi, a w łeb biora ci najmniej winni, np. bedący miedzy Scylla
                  checi posiadania dyplomu, a Charybfą swiadomości jego wartości, studenci.
                  Jestem kielczaninem od kilku pokoleń i głupio mi wysłuchiwać opinii o
                  stosunkach w Kielcach. Nie twierdzę, że nigdy sprawy poza Kielce nie będę
                  wyciagał; fakt, iż zabieram głos na tym forum świadczy chyba wyraźnie, że nie
                  mam w tym wzgledzie betonowych poglądów. O niektórych sprawach pisałem zresztą
                  do Ministerstwa. Rezultat, żaden. Rektor o wynikach kontroli wewnętrznej (która
                  wg pisma MENIS stwierdziła poważne nieprawidłowości) postanowił powiadomić
                  głównego ich winowajce. Dla mnie wyniki kontroli są tajne. Ja nie moge sie np.
                  dowiedzieć, w jaki sposób podległy mi pracownik mógł ewidentnie naruszac prawo.
                  I wszystko jest OK.

                  Warto w mądry i
                  > przemyślany sposób walczyć o oczyszczenie tego układu - im wcześniej takie
                  > sprawy przejdą weryfikację "w świetle dnia" tym lepiej dla uczelni i Kielc.

                  Pewnie masz tu rację. Problem w tym, ze o to światło jest troche trudno.
                  Zauważ, że władze Uczelni, mimo, ze powiadomione o dyskusji na tym forum nie
                  kwapia sie do zabrania głosu. Rozmawiałem kiedys z jedna z pań z Radia Kielce o
                  możliwości rozmowy z Rektorem przed mikrofonami RK. Proponowałem krótka
                  rozmowe "na żywo" dowiedziałem sie, że gdyby nawet rozmowa taka miała sie
                  odbyć, to wyemitowane byłyby tylko wybrane przez Redakcje fragmenty. Dodam tu,
                  że miałem wrażenie, iz pani ta była dla mnie raczej zyczliwa i szczerze mi
                  współczuła. (było to po opublikowaniu "nokautujacego" mnie artykułu w "Słowie
                  Ludu" z 26 kwietnia b.r.). Podobną rozmowę miałem z pania z jednej z kielckich
                  gazet.

                  A jedna konsekwentna osoba może naprawdę wiele zdziałać...

                  Dziekuje. Nie wydaje mi się (sadząc nawet po dyskutantach na tym forum) bym był
                  całkiem sam. A co do możliwosci. Zobaczymy.

                  > I jeszcze jedno - są na tym wydziale nie tylko postPZPRowscy chałturnicy, ale
                  > też prawdziwi naukowcy (jeden z nich - rodem z Uniw. Warsz. - miał spory
                  wpływ na ukształtowanie mojego swiatopoglądu). Może warto o nich wspomnieć dla
                  > równowagi?

                  Chyba wiem o kim myslisz (ten profesor zapracował na kilkaset "punktów KBN" -
                  najwiecej na Wydziale - wydał kilka książek i prowadził interdyscypinarne
                  seminarium. To ten pan, prawda?) To prawda. To naprawde wybitny człowiek. Nie
                  jestem pewien czy chciałby tu być obecny. Pomyśl, czy Ty na jego miejscu
                  chciałbyś. Jednak spytam go to przy najbliższej okazji.

                  > Czy Twoim zdaniem nowe władze Wydziału dają nadzieję na zmiany?
                  > pozdr rz

                  Na pewno jest to krok w dobrym kierunku. Dzis tyle tylko umiem powiedzieć.
                  • Gość: rz Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.uw.gov.pl 23.08.02, 15:49
                    wako3 napisał:

                    > Chyba wiem o kim myslisz (ten profesor zapracował na kilkaset "punktów KBN" -
                    > najwiecej na Wydziale - wydał kilka książek i prowadził interdyscypinarne
                    > seminarium. To ten pan, prawda?) To prawda. To naprawde wybitny człowiek. Nie
                    > jestem pewien czy chciałby tu być obecny. Pomyśl, czy Ty na jego miejscu
                    > chciałbyś. Jednak spytam go to przy najbliższej okazji.

                    trafny domysł :)
                    nie miałem na myśli zabierania przez niego (czy też inne podobne osoby) głosu
                    na tym forum - myślałem po prostu o wspomnieniu, że takie osoby jak on też są
                    na tej uczelni, żeby obraz nie był taki jednostronny

                    > > Czy Twoim zdaniem nowe władze Wydziału dają nadzieję na zmiany?
                    > > pozdr rz
                    >
                    > Na pewno jest to krok w dobrym kierunku. Dzis tyle tylko umiem powiedzieć.

                    Też mam taką nadzieję
                    pozdrawiam - rz
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 27.08.02, 09:35
        Co to znaczy "na grasie"?
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 27.08.02, 18:36
        Gość portalu: tatu napisał(a):

        > Zgadzam się z tym Studiuję tam! Jest okropnie czerwono. Niektórzy z tych
        ludzi
        > powinni się leczyć Na grasie!!!

        Co to znaczy "na grasie". Przepraszam, że powtarzam pytanie, ale poprzednia
        próba utkwiła w jakimś zupełnie losowym miejscu i nie wiadomo byłoby o co
        chodzi.
    • Gość: Ferdynand Kiepski Akademia kryje swoje niby filie IP: *.staszow.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 14:07
      Na stronie akademii ani słowa nie znajdziesz o "Akademickich Ośrodkach
      Kształcenia" w Staszowie i Pińczowie. Kryją te buble jak mogą i udają, że
      wszystko w porządku. Czyż nie jest to zgraja kłamców i wyrwigroszów? Czyż nie
      karze się tych co wprowadzają w błąd ludzi co do niekorzystnego rozporządzania
      własnym mieniem? Kiedy w końcu wkroczy prokurator i wyjaśni biednym niby
      studentom od kogo należy im się odszkodowanie za stracone pieniadze i czas!
      Ludzie nie bójcie się anarchistów, bójcie się złodziei w białych kołnierzykach!
      To banda, która nie zna umiaru!
      • Gość: poseł Re: Akademia kryje swoje niby filie IP: *.nowysacz.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 17:40
        Gość portalu: Ferdynand Kiepski napisał(a):

        > Na stronie akademii ani słowa nie znajdziesz o "Akademickich Ośrodkach
        > Kształcenia" w Staszowie i Pińczowie. Kryją te buble jak mogą i udają, że
        > wszystko w porządku. Czyż nie jest to zgraja kłamców i wyrwigroszów? Czyż nie
        > karze się tych co wprowadzają w błąd ludzi co do niekorzystnego
        rozporządzania
        > własnym mieniem? Kiedy w końcu wkroczy prokurator i wyjaśni biednym niby
        > studentom od kogo należy im się odszkodowanie za stracone pieniadze i czas!
        > Ludzie nie bójcie się anarchistów, bójcie się złodziei w białych kołnierzykach
        >
        > To banda, która nie zna umiaru!

        Wg MEN, Rektor Masalski przysłał do Waqrszawy pismo, z którego wynika,
        że nie ma nic wspólnego z ośrodkami w Staszowie i Pinczowie.
        Jest to tym bardziej dziwne, że na miejscu utrzymuje, że są to ośrodki AŚ.

        Zawiadomienie do prokuratury zostalo złożone - zapewne sprawa zostanie
        przekazana innej prokuraturze. Naszym trudno, że w przypadku takiej afery coś
        zrobią. Przecież to układ !

        Zbigniew NOWAK

        Poseł na Sejm RP


        • Gość: Wróg Ciemnogrodu Massalski otwierał rok akademicki w Staszowie IP: *.dedicate.pl / 192.168.1.* 23.08.02, 18:52
          I są nawet zdjęcia w lokalnej prasie, przecież on sam w Staszowie chałturzył, więc jak sie tego można wyprzeć? I dlaczego nie zgłosił do prokuratora, ze w Staszowie używają nazwy Akademmi?
    • Gość: wróbelek Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.jedrzejow.leased.ids.pl 24.08.02, 16:41
      Latem ubiegłego roku włamano się do archiwum Wydziału Zarządzania i
      Administracji Akademii Świętokrzyskiej. Sprawa przeszła bez echa, nikt o tym
      wiele nie mówił, a media nawet nie wspomniały o zajściu. Włamywacz(?) nic nie
      ukradł, ZNISZCZYŁ TYLKO JAKIEŚ DYPLOMY. Wkrótce ktoś "kupi na bazarze" fałszywy
      (?) dyplom magistra zarządzania AŚ, a jak sprawa się rypnie, przyzna się do
      fałszerstwa i zniszczy dyplom. Może warto wyjaśnić jak to z tym włamaniem było.
      To może być sprawa tylko dla kogoś z zewnątrz. Władze Akademii wszystko
      ściemniają.
      • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 28.08.02, 19:39
        Ciekawe, ze uczelnie nie lubia ujawniania faktów. Zaciemnianie to nie tylko
        specjalność AŚ.
        • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 30.08.02, 20:40
          Kto zna komentarze KIELECKICH gazet o raporcie NIK o uczelniach. Bardzo proszę
          podajcie namiary.
          • Gość: Yahagi Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 22:19
            W ED chyba nic sie nie pokazalo, bo bym cos na ten temat wiedzial....
    • Gość: Góral Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 213.77.1.* 01.09.02, 16:18
      Ponieważ Ania i wako3 uważają, że "uczeni" z Akademii Nauk Społecznych przy KC
      PZPR są tylko na Wydziale Zarządzania i Administracji Akademii Świętokrzyskiej
      więc podaję następnych z innych wydziałów.

      1. prof. dr. hab. Dymek Benon - Akademia Nauk Społecznych przy KC PZPR,
      Instytut Historii Ruchu Robotniczego. Obecnie Instytut Bibliotekoznawstwa i
      Dziennikarstwa Akademii Świętokrzyskiej
      2. prof. dr. hab. Erazmus Edward - Akademia Nauk Społecznych przy KC PZPR,
      Instytut Naukowego Socjalizmu i Teorii Partii. Obecnie Instytut Pedagogiki i
      Psychologii Akademii Świętokrzyskiej
      3. prof. dr. hab. Kozik Zenobiusz - Akademia Nauk Społecznych przy KC PZPR,
      Instytut Historii Ruchu Robotniczego. Obecnie Filia Akademii Świętokrzyskiej w
      Piotrkowie Trybunalskim
      4. prof. dr. hab. Nawrocki Witold - Akademia Nauk Społecznych przy KC PZPR,
      Instytut Teorii Kultury i Polityki Kulturalnej. Obecnie Filia Akademii
      Świętokrzyskiej w Piotrkowie Trybunalskim
      5. prof. dr. hab. Popierzyńska-Turek Mirosława - Akademia Nauk Społecznych przy
      KC PZPR, Wydział Nauk Społeczno - Politycznych. Obecnie Instytut
      Bibliotekoznawstwa i Dziennikarstwa Akademii Świętokrzyskiej

      Wiem, że na Akademii Świętokrzyskiej jest jeszcze kilku profesorów i
      kilkudziesięciu doktorów i magistrów po ANS. Niektórzy zaczynali tam studia i
      po likwidacji ANS kończyli studia na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach,
      bo zaliczono im wszystko co mieli w ANS. Wyszukanie tych ludzi jest trudne, bo
      mają dziś dyplomy politologii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach, a
      niektórzy "zrobili" doktoraty na innych uczelniach a dyplomy WSP i indeksy z
      ANS schowali i nikomu nie pokazują. Jeśli jednak ktoś chciałby do tych
      informacji dotrzeć to trzeba szukać w aktach personalnych pracowników Akademii
      Świętokrzyskiej i archiwum gdzie są indeksy. Ciekawych rzeczy można się też
      dowiedzieć jak się pyta o filie Akademii Świętokrzyskiej. Te filie mają własne
      filie np. we Włoszczowie.
      • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 02.09.02, 21:09
        Widać, że AŚ jest bastionem komunizmu.Czy tylko jedynym?
    • Gość: bingo Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.malpka.btk.za.net 05.09.02, 13:43
      Dowiedziałem się wczoraj, że Rektor Akademii Świętokrzyskiej prof. Adam
      Massalski poodbierał profesorom nadliczbowe godziny bo mieli ich za dużo. Te
      godziny to głównie zajęcia z dyplomantami na czwartym i piątym roku studiów. Są
      to seminaria oraz różne specjalistyczne wykłady potrzebne do pisania pracy
      magisterskiej. Tego nie można przerwać w połowie i kazać studentom na piątym
      roku zmieniać tematykę pracy magisterskiej. Pracę magisterską pisze się przez
      dwa lata. Gdyby zmienić obsadę tych wykładów i seminariów to trzeba by
      wydłużyć studia o rok, bo nie da się za rok zrobić tego co przewidziane jest na
      dwa lata. Takie magisterium byłoby niewiele warte. Nie wiem czy jakiś
      odpowiedzialny profesor podjął by się za rok zrobić z dyplomantem, to co
      normalnie robi w dwa lata. Tego nie można zmieniać z dnia na dzień. Lepiej
      zostawić to tak jak jest, bo więcej się zepsuje niż naprawi. Studenci włożyli
      już wiele pracy, zrobili badania, przeczytali specjalistyczna literaturę i
      poświęcili wiele czasu na opracowanie razem z opiekunami koncepcji magisterium.
      Nie można teraz wszystkiego przekreślać i kazać im szukać nowego promotora.
      Student zapisując się na seminarium do konkretnej osoby wybiera tematykę
      badawczą i wyraża w ten sposób swoje zaufanie do profesora, ze pisząc pracę
      magisterską będzie mógł nauczyć się czegoś wyjątkowego u tej osoby. Są
      profesorowie lubiani przez studentów, do których studenci chętnie się zgłaszają
      i tacy, u których nikt nie chce pisać pracy magisterskiej. Trzeba szanować
      prawo studenta do wyboru tematu pracy magisterskiej i promotora. Nie można
      zmuszać studenta by pisał pracę magisterską na temat, którego nie lubi albo u
      promotora, którego nie darzy sympatią. Jak się student nie zgodzi na zmianę
      promotora to Rektor nie ma żadnych podstaw prawnych by studenta do tego zmusić.
      Rektor powinien jak najszybciej cofnąć tą nieprzemyślana decyzję i pozostawić
      wszystko tak jak było. Profesorowie sami najlepiej wiedzą ilu mogą mieć
      dyplomantów. Jedni potrafią opiekować się 50-cioma studentami, a inni nawet z
      jednym nie dają sobie rady. Jak się będzie teraz zmieniać promotorów, to
      studenci maja prawo zaprotestować i zażądać zwrotu pieniędzy, bo zmieniono im
      warunki umowy z uczelnią w zakresie wolności wyboru promotora. Jak przychodzili
      na studia uzupełniające to nikt im nie mówił, ze nie będą mogli pisać
      magisterium u konkretnej osoby. Jak by to wiedzieli, to na pewno wielu
      zrezygnowało by ze studiów na Akademii i poszło by na inna uczelnię. Nie ma co
      straszyć profesorów, ze Akademia nie zapłaci im za opiekę nad większą ilością
      dyplomantów, bo kodeks pracy mówi, że jeśli pracodawca dopuścił pracownika do
      wykonywania pracy, to musi mu za to zapłacić.
      Cala ta afera jest niepotrzebna i spowoduje utratę przez Rektora zaufania
      studentów i profesorów i sprawi, że w przyszłym roku profesorowie nie będą
      chcieli podejmować się opieki nad dyplomantami. Niektórzy na pewno poszukają
      sobie innej pracy. A wtedy żegnaj uniwersytecie! Mój list wyraża poglądy
      większości studentów i profesorów Akademii Świętokrzyskiej. Przeciw są tylko
      ci, których studenci nie lubią i u których nie chcą pisać prac dyplomowych. Nie
      podpisuję tego listu, bo nie chcę rozpętano na mnie nagonkę za sprzeciwianie
      się Rektorowi.
      • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 05.09.02, 19:51
        No nie wiem czy mozna się opiekowac 50 studentami na raz. Zmienianie promotora
        w trakcie pracy magisterskiej nie jest jednak dobre. Znam przypadki wyrzucania
        z uczelni promotorow cieszacych się zbyt dużym poważaniem wśrod studentow,
        także w trakcie prowadzenia licznych prac magisterskich. Było tak na
        najstarszym polskim uniwersytecie. Bezprawie na AŚ nie jest wyjatkowe.
        • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 05.09.02, 21:02
          Ciekawa sprawa. Nigdy tak tego nie widziałem. Chyba jednak cos w tym jest, bo
          rzeczywiście podejmując sie prowadzenia dyplomanta uczelnia ustami pracownika
          zawiera ze studentem umowę. Student niekiedy wkłada w przygotowania jakąś prace
          (np zbiera materiały, wykonuje badania empiryczne itp.) i trudno kazać mu to
          przekreslać. To naprawdę obniża wartość dyplomu, bo za rok nie można zrobic
          tyle co za dwa. Z drugiej jednak strony stu dyplomantów to ewidentna lipa i
          rektor ma rację usiłujac zrobic z tym porządek. Wracając na strone
          zainteresowanych (studentów i promotorów) wydaje sie to jednak niemożliwe, bo
          spowodować może lawinę dobrze uzasadnionych protestów. Z kolei brak takich
          protestów źle swiadczyłby o tychże zainteresowanych; nie protestują, bo nic nie
          robili i nie mają czego bronić. Nie mają zadnych zainteresowań, wszystko jedno
          z czego piszą pracę bo nieważna wiedza, najważniejszy "kwit" (dyplom). To
          naprawde obłęd. Sprawa jest jednak poważna bo dotyczy ok. 2-3 tysiecy ludzi.
          Nie mam pojęcia co mozna z tym zrobić. Ja sugerowałem kiedys by rozważyć
          możliwość uregulowania tej sprawy "na starcie", w chwili wyboru promotora, ale
          teraz jest juz za późno. Ciekaw jestem jak sie to zakończy.
          • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.09.02, 19:58
            Chyba studenci zainteresowani nie tylko dyplomami ale zdobyciem rzetelnej
            wiedzy winni walczyc o likwidacje lipy edukacyjnej. Problem w tym, ze w
            obecnym systemie prawnym taka walka ma male szanse powodzenia. Konsekwencja
            mozna jednak coś zmienić. Potrzebna jest likwidacja wieloetatowości, kontrola
            pseudokonkursow na obsadzanie etatow na uczelniach, zakaz stosowania kryteriow
            genetycznych przy obsadzaniu etatow, jawnośc dorobku naukowego i edukacyjnego
            nauczycieli akademickich. Ale to mało kogo interesuje, a najmniej MEN.
            • Gość: obserwator do wako3 IP: *.enetwork.pl 07.09.02, 15:41
              Wako poczytaj, to chyba o tobie. To jest post z wątku dzisiejsze ED pisze.

              Re: Dzisiejsze Echo pisze... adres: *.kwant.com.pl
              Gość: Dziubek 07-09-2002 15:15 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując

              Pani redaktor Cieślikiewicz nie napisze nic o Akademii
              Świętokrzyskiej, bo
              bierze tam pieniądze za godziny zlecone. Nie napisze o
              tzw. "zdublowanych"
              godzinach dydaktycznych /to jest przestępstwo scigane z
              kodeksu karnego/ bo na
              tej liście jest np. pani wicewojewoda Grzela i parę innych
              osób ważnych w
              województwie. Listę tzw. "zdublowanych" godzin dydaktycznych
              i wiele innych
              dokumentów o przekrętach w Akademii Świętokrzyskiej pani
              redaktor Cieślikiewicz
              dostała w maju lub w czerwcu. Przy okazji skserowała prywatne
              dokumenty wako3 o
              czym ten facet nie wie. Informacje o tych dokumentach ma za
              to pan Rektor
              Massalski. Tak to jest z tą etyką dziennikarską o której pani
              redaktor
              Cieślikiewicz pisze.
              • wako3 Re: do wako3 09.09.02, 14:28
                Gość portalu: obserwator napisał(a):

                > Wako poczytaj, to chyba o tobie. To jest post z wątku dzisiejsze ED pisze.
                >
                > Re: Dzisiejsze Echo pisze... adres: *.kwant.com.pl
                > Gość: Dziubek 07-09-2002 15:15 odpowiedz na list
                odpowiedz
                >
                > cytując
                >
                > Pani redaktor Cieślikiewicz nie napisze nic o Akademii
                > Świętokrzyskiej, bo
                > bierze tam pieniądze za godziny zlecone. Nie napisze o
                > tzw. "zdublowanych"
                > godzinach dydaktycznych /to jest przestępstwo scigane z
                > kodeksu karnego/ bo na
                > tej liście jest np. pani wicewojewoda Grzela i parę innych
                > osób ważnych w
                > województwie. Listę tzw. "zdublowanych" godzin
                dydaktycznych
                > i wiele innych
                > dokumentów o przekrętach w Akademii Świętokrzyskiej pani
                > redaktor Cieślikiewicz
                > dostała w maju lub w czerwcu. Przy okazji skserowała
                prywatne
                >
                > dokumenty wako3 o
                > czym ten facet nie wie. Informacje o tych dokumentach ma za
                > to pan Rektor
                > Massalski. Tak to jest z tą etyką dziennikarską o której
                pani
                >
                > redaktor
                > Cieślikiewicz pisze.
                • wako3 Re: do wako3 09.09.02, 14:58
                  Usiłowałem wysłać wiadomość przez opcje "cytując" ale pojawiła sie tylko tekst
                  cytowany. Spróbuje jeszcze raz.

                  Gość portalu: obserwator napisał(a):

                  > Wako poczytaj, to chyba o tobie. To jest post z wątku dzisiejsze ED pisze.
                  >
                  > Re: Dzisiejsze Echo pisze... adres: *.kwant.com.pl
                  > Gość: Dziubek 07-09-2002 15:15 odpowiedz na list
                  odpowiedz
                  >
                  > cytując
                  >
                  > Pani redaktor Cieślikiewicz nie napisze nic o Akademii
                  > Świętokrzyskiej, bo
                  > bierze tam pieniądze za godziny zlecone. Nie napisze o
                  > tzw. "zdublowanych"
                  > godzinach dydaktycznych /to jest przestępstwo scigane z
                  > kodeksu karnego/ bo na
                  > tej liście jest np. pani wicewojewoda Grzela i parę innych
                  > osób ważnych w
                  > województwie. Listę tzw. "zdublowanych" godzin
                  dydaktycznych
                  > i wiele innych
                  > dokumentów o przekrętach w Akademii Świętokrzyskiej pani
                  > redaktor Cieślikiewicz
                  > dostała w maju lub w czerwcu.

                  To w zasadzie prawda. Nie wypowiadam się na temat Pani mgr Grzeli, bo nie
                  pamietam, a kazda wypowiedź byłaby tu nie na miejscu. Jeśli nawet jest, to
                  idzie prawdopodobnie o kilka lub kilkanascie godzin, bo inaczej bym pewnie
                  pamietał. Na liście jest wiele osób, które "zdublowały" po kilka, czy
                  kilkanascie godzin i kilka takich, które zdublowały po kilkadziesiąt czy ponad
                  sto godzin. Są i tacy, którzy zdublowali 100% możliwych do "zdublowania"
                  godzin. Łącznie idzie o spora grupe ludzi. Warto tu jednak podkreślić, ze z
                  prawnego punktu widzenia sprawa nie jest wcale taka prosta. wszystkie
                  te "zdublowane" godziny zrealizowano zgodnie z rozkładem zajęć i trudno tu
                  mówić o oszukiwaniu Uczelni przez pracowników, bo wykonywali oni przecież
                  polecenia przełożonych, którzy plany zatwierdzali, w tym przypadku dyrektorów
                  instytutów i Dziekana Wydziału. Formalnie (niekoniecznie etycznie) ujmując cała
                  wina spoczywa na tych własnie osobach. Nie chcę w to wchodzic, bo interesowało
                  mnie to tylko w zakresie, który mnie osobiście dotykał. "Wyciągnięcie" całej
                  sprawy spowodowane zostało niezrozumiałą dla mnie do dziś obroną jednego z
                  głównych "bohaterów" afery, który "realizował" ponad 1900 (ja wyliczyłem mu
                  1927, NIK 1950, a prawdopodobnie było tego jeszcze wiecej) godzin
                  dydaktycznych, w tym ok 700 w 8 weekeedów (to było po prawie 24 godziny
                  zegarowe na dobę. Nb. nie pani red Rynkowska bardzo selektywnie czytała Raport
                  NIK, bo informacja o stwierdzonych 1740 godzinach NADLICZBOWYCH jest tam bardzo
                  wyraznie napisana. Wrócę do tego watku po uzyskaniu innych informacji w
                  sprawie). Ja nie miałem pojęcia o skali zjawiska. Moje dane nie są zreszta
                  kompletne, bo nie obejmują rozkładów zajęć ok. 10 grup dziekańskich, gdzie pan,
                  o którym mowa równiez miał zajęcia. Tak więc informację o ew. "zdublowanych"
                  godzinach Pani mgr Grzeli należałoby rozważać w takim własnie kontekście. Nie
                  usiłuje jej bronić, nie wydaje mi sie jednak, by była ona główna "bohaterką"
                  tej afery.

                  Przy okazji skserowała prywatne
                  >
                  > dokumenty wako3 o
                  > czym ten facet nie wie. Informacje o tych dokumentach ma za
                  > to pan Rektor
                  > Massalski.

                  To nieprawda. Pani Cieslikiewicz nie miała nigdy dostępu do moich prywatnych
                  dokumentów. Rozmawiałem z nia w moim samochodzie i redakcji "Echa Dnia", a w
                  zadnym z tych miejsc nie miałem wtedy moich prywatnych dokumentów. To chyba
                  jakieś nieporozumienie. Mam ustalone zdanie nt. etyki dziennikarskiej
                  niektórych kieleckich dziennikarzy, ale nie usiłuje uogólniac go na wszystkich.
                  Nie wydaje mi się też, by formułowanie takich nieprawdziwych zarzutów mogło
                  komukolwiek pomóc.

                  Tak to jest z tą etyką dziennikarską o której pani
                  >
                  > redaktor
                  > Cieślikiewicz pisze.
                  • Gość: Gutek Re: do wako3 IP: *.mancafe1.mancomplex.pl 09.09.02, 16:45
                    Wako jak nie jesteś pewien to nie pisz. Ta pani skopiowała akt darowizny
                    twojego starego poloneza na rzecz córki.
                    • wako3 Re: do wako3 11.09.02, 15:20
                      Rzeczywiscie mam taki dokument. Nie robiłem nigdy z tego tajemnicy i nie bardzo
                      rozumiem na co mógłby sie komukolwiek przydać. To jakas paranoja. Nadal jednak
                      uważam, ze to nie pani Cieślikiewicz. Jesli rzeczywiscie istnieje gdzies kopia,
                      o której piszesz (a nie tylko wiadomość o fakcie), to optowałbym za
                      skopiowaniem tego w innym miejscu, prawdopodobnie w moim miejscu pracy. Jeśli
                      to co piszesz jest prawdą, to przekroczono już nawet granice śmieszności. To
                      naprawdę obłęd.
    • Gość: Jakub Policyjna pałka i prawo Massalskiego. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 22:35
      [Cytat z wątku o filiach Akademii Św.]

      przecietniak napisał:

      > Czy ktoś zainteresował sie studiującymi w tych filiach?
      Czy wiadomo już, czy
      > filie zostaną utrzymane czy zlikwidowane? Rektor
      Massalski mówił o przenoszeniu studentow do Kielc.

      Posel [Nowak?] odpowiedział:

      Rektor Masalski wysłał do MEN pismo, w którym prosi o
      utrzymanie ( tolerowanie ) ośrodków w Pinczowie i
      Staszowie. Czy coś z tego wyjdzie ? Zobaczymy.

      W kontekscie tego, że "administrator" ośrodka w
      Pinczowiema postępowanie karne za nie prowadzenie
      ksiegowości, lepszym jest ukrócenie tego bezprawia. Do
      Staszowa zjezdrzają nawet z Bydgoszczy i Warszawy (
      policjanci ), Dlaczego ? Nie trzeba się uczyć !

    • Gość: Gutek Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 15:18
      Wako uważaj. Chodzą plotki, że jesteś już załatwiony.
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 16.09.02, 11:14
        Na razie nic o "całkowitym" załatwieniu nie wiem. Do gróźb (również fizycznych)
        zdążyłem sie przyzwyczaić. W tej chwili największym problemem jest utajnianie
        wszelkich informacji. Nie wiem (mimo, ze proszę o to od maja) np. jaki jest
        plan studiów, nie wiem gdzie (w jakiej jednostce organizacyjnej) pracuję, nie
        wiem jakie mam mieć zajęcia (ale powinienem przygotować ich autorski program)
        itp. Krótko mówiąc "czeski film". Najgorsze, że nie wiem jak, a głównie kiedy,
        mam przygotować zajęcia. We wrzesniu mam dwie konferencje i nie bardzo mam
        czas. Jeśli bedzie sie to przedłużac do konca miesiaca, mogę mieć problemy. Być
        może o to idzie w tych plotkach; teraz nie mam szans, by cokolwiek zrobić, a
        potem będę miał kłopoty, bo czegoś nie zrobiłem. Ale to takie
        moje "półprywatne" sprawy i nie warto chyba teraz zawracać nimi innych niz moja
        głów.
        • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.09.02, 16:37
          Znalazłem ciekawe wypowiedzi i myślę, że naprawdę warto się nad tym zastanowić.
          Wszystkie są podpisane [przez te sama osobą, jak sadze raczej młodą i chyba
          studiującą. Ponieważ są porozrzucane po całym wątku i trudno je znaleźć więc
          pozwoliłem sobie pozbierać je razem i ustosunkować się do tej ich części, która
          mnie w jakimś (bardzo szerokim) sensie dotyczy. Myślę, że wypowiedzi te są
          bardzo charakterystyczne dla myślenia typu „lepiej tego nie ruszać”. Nie
          usiłuje tego wartościować, nie sądzę, by xy miał(a) jakiekolwiek złe intencje,
          wydaje mi się jednak, że tak jasno sprecyzowanych takich właśnie przekonań tu
          jeszcze nie było.

          • Re: Jeszcze jeden 'uczony' adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 08:38 odpowiedz na list
          odpowiedz cytując

          Nie dotyczy to tylko twojej wypowiedzi. Bardzo
          zainteresował mnie ten wątek.
          Uważam, że jesteście trochę niesprawiedliwi, bo w
          tamtych czasach, każdy
          studiował, czy zdobywał kolejne tytuły naukowe
          tam, gdzie miał szansę, gdzie
          mógł. A że ktoś zdobywał wiedzę w takich czasach
          a nie innych, to nie jego
          wina, taki był ustrój.

          Ciekawy pogląd. ja tez studiowałem w tamtych czasach. Tam gdzie mogłem, tzn. na
          uczelni prowadzącej takie kierunki jak np. filologie, przyrodnicze
          (matematykęm, fizyke, chemię itp), historię i kupę innych, których nie
          pamiętam. Nikt mnie z tego tytułu o nic nie obwiniał, a i ja nie wpadłbym na
          pomysł, by zarzucać komuś, że się za wcześnie urodził. Nie zarzucam też nikomu,
          ze zamiast np. fizyke studiował w WUML, czy WSNS przy KC PZPR marksizm-
          leninizm. To jego wybór. Ma takie prawo. Nie ma jednak prawa udawać kogoś kim
          nie jest, np. speca od marketingu. ZDECYDOWANIE NIE MOŻNA NIKOGO OSKARŻAĆ ANI O
          TO KIEDY, ANI O TO CO STUDIOWAŁ. Tu się zgadzamy. W tych „podtekstach” chyba
          już mniej.

          • Re: Do Pincza adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 11:18 odpowiedz na list
          odpowiedz cytując

          Bardzo ten temat mnie zaciekawił. Ale z tych
          wszystkich osób to nie wako3,
          główny sprawca tego tematu, ale TY Pincz bardzo
          mnie absorbujesz (te twoje
          wypowiedzi ........)

          Nie wiem czym Pincz absorbuje yx-ka.

          • Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 08:49 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Nie wiem jaką uczelnię skończyłeś, nie interesuje mnie to i nie
          o to chodzi.
          Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, że za parenaście lat ktoś
          kiedyś
          będzie "obrzucał Cię błotem" tylko dlatego, że skończyłeś taką a
          nie inną
          uczelnię, w takim a nie innym czasie. Nie wiadomo co może być za
          parenaście
          lat, a może komuna znów powróci ?? (ja za tym nie jestem, ale
          wiadomo?)
          Patrzmy na to trochę z innej perspektywy, bo bardzo łatwo jest
          kogoś osądzać.

          Zgadzam się. Nie można nikogo obrzucać błotem za to co i kiedy studiował (por.
          pierwsza wypowiedź). Mozna jednak, za udawanie kogoś kim się nie jest.
          Rzeczywiście nie wiadomo co będzie za paręnaście lat. Komuna też może wrócić.
          Jednak wniosek, by cicho siedzieć, bo demony tylko posnęły jest trochę
          naciągany. Tak rozumując mozna dojść do wniosku, że nie powinno sie krytykować
          np. hitleryzmu lub Stalina, a przestępcom nie należy się narażać zmykaniem ich
          w ciupie (no bo przecież kiedyś wyjdą. Ta groźba jest jeszcze bardziej realna
          niż powrót komuny)

          Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 11:28 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          To nie tylko na kieleckich Uczelniach, tak się dzieje
          wszędzie, tylko nie
          wszędzie jest taki wako3. Kręgi elitarne (naukowców,
          prawników, lekarzy ..)to
          wbrew pozorom (aferom) kręgi bardzo inteligentne (nie chodzi
          mi o
          wykształcenie). Oni trzymają się razem, raczej (bo zdarzają
          się wyjątki) jeden
          na drugiego złego słowa nie powie (mimo iż wiedzą, że coś
          jest źle). Widzę, że
          zaczyna to się zmieniać. Może to i dobrze.

          Chyba jednak nie wszędzie. zarzuty (np. NIK zarzuca innym uczelniom głównie
          przeciążenie pracowników, sal i pobieranie nieuzasadnionych opłat. Nie znam
          zarzutu o brak kompetencji. Jeśli ktoś zna, prosze podać.) Na ten tema
          wypowiadałem sie na forum portalu www.kielce.pl . Załączę te wypowiedź w
          następnym liście. To o korporacyjnym charakterze („oni trzymają się razem) to
          tylo częściowo prawda. Byłoby tragedią, gdyby było tak jak pisze xy. Tu gdzie
          podstawowym zadaniem jest poszukiwanie prawdy i edukacja nie ma miejsca na
          takie zachowania. Nie twierdzę, ze ich niema, moja sytuacja byłaby tego jawnym
          zaprzeczeniem, mam jednak nadzieję, że jest to wyjątek potwierdzający regułę.
          Istnieje zresztą wydany przez zespół ds etyki w nauce zbiór zasad i dobrych
          obyczajów, które winnismy przestrzegać. Ja staram sie to robić. Nie twierdzę,
          że zawsze mi się udaje.


          Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 14:40 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          Najpierw dobrze poszukajcie, a dopiero później "oskarżajcie".
          Nie prof.
          Zamoyski tylko doktor i nie przez "y" tylko "j".

          Prawda. Prodziekanem ds dydaktyki jest dr Zamojski. Nie widziałem jednak pod
          jego adresem żadnych oskarzeń.

          • Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców adres: 81.26.8.*
          Gość: xy 18-09-2002 11:42 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Wszyscy piszą o innych, a mnie ciekawi dorobek naukowy wako3.

          Bardzo dobre pytanie. Otóż oceniając normalnie, tak jak byłoby to oceniane w
          uniwersytecie jest on (ten dorobek0 raczej przecietny. W sumie jest to
          wprawdzie sporo (cztery książki i ok. 80 prac w różnych wydawnictwach i
          materiałach konferencyjnych), ale jakościowo nie wygląda to najlepiej Zaledwie
          ok. 50 pozycji jest w wydawnictwach punktowanych przez KBN, a nie więcej niż
          kilkanaście w tych punktowanych wyżej. Zależy to zresztą od sposobu
          kwalifikacji pracy; ta sama może być oceniana jako np. matematyczna (jestem
          matematykiem) na zero punktów lub jako humanistyczna na 4 czy 6 punktów.
          Problem polega jednak na tym, ze dorobek ten był przed trzema laty punktowo
          drugi w Wydziale, a średnia wydziałowa wynosiła ok. 20% tego dorobku. I to jest
          właśnie problem. Nb. ja nic nie utajniam. Jestem za utworzeniem strony domowej
          Wydziału, gdzie wszystko to byłoby wypisane „czarno na białym”. Postuluje to od
          kilku lat, jak dotąd bez efektu, bo wszystko jest tajne. Więcej takich pytań,
          szczególnie do władz Wydziału. Tylko jawność moze nas uratować.
          • wako3 załaczni do poprzedniego listu 18.09.02, 16:43
            Autor: wako3 ()
            Data: 31-08-02 18:10

            Tak naprawde, to winny jest sposób finansowania nauki i edukacji oraz rozmaite
            funkcjonujace w społeczenstwie mity. Uczelnie są niedofinansowane i biora forse
            skąd mogą, aby przetrwać. A tam gdzie bieda zawsze były kłopoty z etyką. Nie
            usiłuję tu usprawiedliwiać ewidentnych przekretów, byłem zreszta tym, który, na
            wiele miesięcy przed raportem NIK, o nich głosno mówił i do dzis ponosze tego
            mówienia konsekwencje (por. np. wątek pod tym samym tytułem na kieleckim
            forum "Gazety Wyborczej"; www2.gazeta.pl - forum - regionalne - Kielce) . W
            przypadku WZiA AŚ pieniadze odgrywały akurat niewielką rolę. Forsy mamy
            (mieliśmy?) dość. Tu akurat zaważył styl zarzadzania, metody żywcem wziete z
            organizacji młodzieżowych PRL. Arogancja i przekonanie, że tzw. "układy" są
            dobre na wszystko. Małe uczelnie (tak jak inne małe instytucje) sa na takie
            metody szczególnie wrażliwe. Nie bez winy wydają sie tu byc równiez media
            zaciągające wobec sygnałów o nieprawidłowosciach kurtyne milczenia. To nie
            pomaga; prawda, chocby częściowa, i tak znajduje zwykle jakies ujście, a
            utrwalanie fałszywego dobrego samopoczucia władz (nikt nas nie krytykuje, więc
            wszystko jest OK, jak ktos podskoczy to i tak go uziemimy) petryfikuje tylko
            istniejącą sytuacje i arogancje decydentów. Nawyki z czasów jedynego słusznego
            ustroju np. "wyniosłe" (w mniemaniu tych decydentów, a tak naprawde żałosne)
            milczenie i ignorowanie formułowanych w dobrej wierze ostrzeżeń i głupie
            próby "obrony" ewidentnych nadużyć powodują narastanie problemów zastanych i
            generuja nowe. Tak było w tym konkretnym przypadku. Zrobiono przy okazji
            krzywdę wielu ludziom, dobrym pracownikom, wrzuconym do jednego worka z
            karierowiczami nie znajacymi np. zadnego języka obcego i klepiacym te same
            banały od kilkudziesieciu lat. Tego uniknąć niesposób, bo obłedna zasada
            nieujawniania tego kto kim naprawde jest stosowana jest równiez (byc może w
            dobrej wierze) równiez przez tych dobrych, stających sie w ten sposób parawanem
            dla rozmaitych oszustów. Jedyne co dzis mozna zrobic to wymusic maksymalna
            jawność; jawność dorobku naukowego, jawność tzw. "kariery naukowej i
            dydaktycznej", jawność w końcu tak elementarnych rzeczy jak to kto i za co
            dostaje nagrody i wyróżnienia. Bez tego nic nie da sie zrobić. Inna sprawa to
            niczym nie uzasadnione przekonanie, że wykształcenie "w ogóle" jest przepustką
            do lepszej pracy (i płacy oczywiscie). Powoduje to, że znakomici często
            fachowcy zbiegają o uzyskanie byle jakiego dyplomu aby awansować, a niekiedy
            tylko utrzymac sie w pracy. Mamy więc np. w urzędach tabuny historyków,
            polonistów czy innych równie "wysoko wykształconych specjalistów" na
            stanowiskach wymagających np dobrej znajomości obsługi komputera (urzędnicy)
            czy sposobów zabezpieczania obiektów (BOR, policja). (nie wiadomo dlaczego
            takmało osób garnie sie na studia z fizyki czy matematyki. Nie śmiem
            powiedzieć, że są one trudniejsze, bo wszak płace fizyków czy matematyków są
            np. w uczelniach takie same jak np. historyków, politologów czy polonistów)
            Takie "kształcenie" to strata czasu, energii i forsy, bo stracony na studia
            czas moznaby przeznaczyc na podniesienie kwalifikacji rzeczywiście potrzebnych
            do wykonywania konkretnego zawodu. Chce byc dobrze zrozumiany; nie neguje
            wykształcenia jako wartości samej w sobie, przeciwnie uwazam, ze kazde
            poszerzenie horyzontów myslowych jest pożądane. Problem w tym, by było ono
            dobrowolne, nie wymuszone głupimi, mającymi sie nijak do rzeczywistosci,
            wymaganiami formalnymi. Reagan był dobrym prezydentem bez wykształcenia. To
            jest to co napędza masówkę, z której wprawdzie żyjemy, ale za którą trzeba
            bedzie i tak zapłacić. Cena może byc bardzo wysoka; frustracje społeczne na
            dużą skalę (studiowałem aby miec prace, teraz mówią mi, że niewiele umiem) i
            rozdęcie (kosztem innych, np. technicznych, czy tzw. "podstawowych") modnych
            dziś kierunków, z którymi nie wiadomo będzie co zrobic jutro. Ta własnie
            masówka tak znakomicie obniza wartość dyplomów i zaufania do nauki. Był
            w "Rzeczpospolitej" bardzo dobry artykuł prof R. Legutko (chyba z 30 sierpnia)
            na ten temat, ale przeszedł bez echa. W naszym konkretnym środowisku na
            wszystko to nakładają sie jeszcze niektóre tradycyjne już cechy powojennych
            Kielc, głownie wiara, że komu jak komu, ale nam to sie własnie wszysko uda.
            Efekty wyłażą od czasu do czasu w postaci różnych afer, które mimo dużych
            wysiłków bywaja trudne do ukrycia. A to lewy dyplom, a to niezupełnie legalne
            filie czy 80% studentów na studiach zaocznych. Tak więc sami też jesteśmy tu
            winni; nie można zwalać tego na "onych". My po prostu zbyt często tolerujemy
            zło, a potem dziwimy się, gdy daje nam ono z tyłu po łbie. Czuje sie bardzo źle
            pisząc te słowa, ale jestem Kielczaninem od kilku juz pokoleń i myślę, ze
            powinienem nazywać rzeczy po imieniu.
          • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 18.09.02, 16:58
            PostScriptum Zrobię wkrótce moja stronę domowa, gdzie tego typu informacje bedą
            dostępne.
            • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 09:24
              Ponieważ wako3 "w sprawach ustrojowych" jak zwykle niedopowiada do końca, więc
              i ja przeniosę moją opinię skierowaną do xy, a umieszczoną we
              wspomnianym "gąszczu" starszych postów. Była to odpowiedź na jego stwierdzenie,
              że "w tamtych czasach każdy studiował, gdzie mógł".
              (Przypomnę też, że wako3 nie ukrywał swojego dorobku i wcześniej już się na ten
              temat wypowiadał).

              Post z 18.09.2002. 9:08
              To nie były normalne uczelnie, gdzie się zdobywało jakąś wiedzę akceptowaną w
              cywilizowanym świecie. Tam kształtowało się zdrajców narodu polskiego do służby
              Sowietom. Normalni ludzie tam nie szukali wiedzy. To PZPR wyszukiwała
              sobie "studentów" z degeneratów, jakich ma niestety każdy naród. Wyższe szkoły
              komunizmu już nie istnieją, poza kilkoma z zaplecza siłowego np. "policyjna".
              Kadry "naukowe" tych szkół, przy pomocy SLD, przeniknęły do prowincjonalnych
              uczelni, zwłaszcza w ośrodkach o ambicjach uniwersyteckich, które
              potrzebują "tytułów".




              • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.09.02, 19:49
                Wyższe szkoły komunizmu już nie istnieją ale istnieją bastiony komunizmu na
                uczelniach, ktore stanowią ostoje dla betonu akademickiego. Niestety planowane
                reformy szkolnictwa wyższego ida w kierunku petryfikacji stanu obecnego.
                Dozywotni'profesorowie' bronia swoich interesow, stąd szkoły wyższe stanowią i
                stanowić będą przechowalnie pseudonaukowcow. Ale tak tez jest w PAN. Ostatnio
                czytałem, ze 'uczeni' ( 25 tzw. znakomitych fachowcow) doprowadzili Suchą
                Beskidzką na skraj bankructwa. Twierdzili, ze jak wleja wodę z rzeki do
                głębokiego odwiertu to woda się ogrzeje i Sucha się zamieni w San Francisco
                (kurort, baseny, turystyka itd). KBN dał na ich badania pieniądze - 700 tys.
                zł. Wodę wlali, ale się nie ogrzała. 'Uczeni' twierdza, że jak więcej otrzymaja
                na dalsze badania to sie ogrzeje.Ja myśle, ze od dalszych środkow finansowych
                woda się nie ogrzeje, może się ogrzeją 'uczeni' jak wleja w siebie czystą
                (zytnią). Mają w tym duże doświadczenie. O ile wiem ci sami kombinowali coś i
                w kieleckiem. Miejcie się na baczności przed ich 'uczonością'.
                • Gość: Kiepski Chyba raczej namnażarka pseudonaokowców IP: *.dedicate.pl 24.09.02, 17:50
                  Kasy ci im nie brakuje (filie parketingu i zamącania) więc się mnożyć bedą ku chwale ministerstwa i na pośmiewisko nasze...
              • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 25.09.02, 12:08
                Gość portalu: Jakub napisał(a):

                > Ponieważ wako3 "w sprawach ustrojowych" jak zwykle niedopowiada do końca,
                więc
                > i ja przeniosę moją opinię skierowaną do xy, a umieszczoną we
                > wspomnianym "gąszczu" starszych postów. Była to odpowiedź na jego
                stwierdzenie,
                >
                > że "w tamtych czasach każdy studiował, gdzie mógł".
                > (Przypomnę też, że wako3 nie ukrywał swojego dorobku i wcześniej już się na
                ten
                >
                > temat wypowiadał).
                >
                > Post z 18.09.2002. 9:08
                > To nie były normalne uczelnie, gdzie się zdobywało jakąś wiedzę akceptowaną w
                > cywilizowanym świecie. Tam kształtowało się zdrajców narodu polskiego do
                służby
                >
                > Sowietom. Normalni ludzie tam nie szukali wiedzy. To PZPR wyszukiwała
                > sobie "studentów" z degeneratów, jakich ma niestety każdy naród. Wyższe
                szkoły
                > komunizmu już nie istnieją, poza kilkoma z zaplecza siłowego np. "policyjna".
                > Kadry "naukowe" tych szkół, przy pomocy SLD, przeniknęły do prowincjonalnych
                > uczelni, zwłaszcza w ośrodkach o ambicjach uniwersyteckich, które
                > potrzebują "tytułów".
                >
                >
                > Mam jedną uwagę. Z tymi zdrajcami to chyba przesadziłes. Zdradzic można kogoś
                (coś) co sie kocha (kochało). Nie można zdradzic kogoś (czegoś) co sie
                zawsze "olewało". Wielu (nie twierdze, że wszyscy, ani nawet, że większość)
                ludzi, o których piszesz kochała głównie mamone. I nigdy jej nie zdradziła. Jak
                nie wierzysz, zobacz jak niektórzy z nich dziś zarabiają. Tak więc ostroznie z
                tymi "zdrajcami". Semantycznie oczywiście. Pozdrowienia.
                >
                • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 20:23
                  To się teraz nazywa, że należą do tej "części społeczeństwa, która jest
                  zaradniejsza życiowo". Chyba z tego tygodnia, Polityka onet daje notkę o stanie
                  finansów posła PSL - sekretarza stanu w Min. Roln. Wyliczyli mu akrywa na grubo
                  ponad 1 mln zł., które wg nich zarobił uprawiając 7 ha. :-D)
                  (Przepraszam, że nie na tematy uniwersyteckie).
    • Gość: RAFAŁ Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:30
      wako3 ma za złe profesorom że kończyli szkoły partyjne i nie maja kwalifikacji
      a w jego zakładzie informatyki pracuje socjolog i dwóch inżynierów którzy nie
      mają nic wspólnego z informatyka. Czy to jest w porządku? Krytykę najlepiej
      zaczynać od siebie.
      • Gość: miner Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.09.02, 18:58
        Gość portalu: RAFAŁ napisał(a):

        > wako3 ma za złe profesorom że kończyli szkoły partyjne i nie maja
        kwalifikacji
        > a w jego zakładzie informatyki pracuje socjolog i dwóch inżynierów którzy nie
        > mają nic wspólnego z informatyka. Czy to jest w porządku? Krytykę najlepiej
        > zaczynać od siebie.
        ==================================
        W pełni się zgadzam. Czemu jednak uważasz że wako3 nie jest w porządku ? Masz
        na niego haka? Nie ma on kwalifikacji? Kończył szkoły partyjne? Nie ma nic
        wspólnego z informatyką? Za co ma się krytykować? Chętnie poznam twoje dane.
    • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 08:15
      Za "Rzeczpospolitą":
      Rusza systemowe sprawdzanie jakości kształcenia na polskich uczelniach.
      Istniejąca od stycznia Państwowa Komisja Akredytacyjna jeszcze w tym roku
      skontroluje 180 jednostek organizacyjnych uczelni państwowych i niepaństwowych.
      (...)Ministerstwo Edukacji od dawna stawiało warszawskiej WSS-E zarzuty, że
      prowadzi studia na kierunku, do którego nie ma uprawnień, a WSDz im. Melchiora
      Wańkowicza, że ma nielegalne filie.
      (...)Są szkoły, które twierdzą, że mają w kadrze profesora, ale on tylko
      przyjeżdża na jeden wykład, a resztę zajęć prowadzą asystenci.
      (...)- Najdziwniejsze, że nagle wszyscy w Polsce są specjalistami od
      zarządzania i marketingu - dodaje prof. Jamiołkowski - a z naszych wyliczeń
      wynika, że na jedną uczelnię prowadzącą ten kierunek przypada tylko pół
      profesora tej specjalności. Składając wniosek do PKA, trzeba udowodnić, że jest
      się specjalistą z danej dziedziny, prosimy o listę publikacji naukowych z
      ostatnich 5 lat, pytamy, jakie to były publikacje i przez kogo zostały wydane.
      • wako3 Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 30.09.02, 12:59
        Ponieważ znów wypływa sprawa kwalifikacji pracowników WZiA i tym razem idzie o
        mnie bezposrednio wiec wyjasniam, ze:
        1. chodzi nie o socjologa, a psychologa. Pracował gdy przychodziłem do pracy w
        Wydziale na stanowisku wykładowcy. Jest to stanowisko dydaktyczne i żadnej
        ocenie naukowej nie podlega. Od chwili objęcia funkcji kierownika Zakładu
        przydzielałem mu (w miarę możliwości, na początku było nas zbyt mało na
        jakąkolwiek sensowną "politykę kadrową") zajecia na pierwszym roku, gdzie
        realizowano własciwie tylko podstawy systemu operacyjnego i edytor tekstów.
        Obie te dziedziny zna bo prowadził jednoosobową firmę wydawniczą (skład
        komputerowy tekstów)
        2. Nie miałem żadnego wpływu na zatrudnienie dwóch pozostałych panów
        (inżynierów). Przez wiekle lat nie wiedziałem,że jeden z nich (to ten właśnie,
        który "przepracował" 1900 godzin dydaktycznych w roku i podawał fałszywe dane w
        sprawozdaniu) jest inżynierem, a nie matematykiem czy informatykiem. pierwsze
        podejrzenia powziąlem przed ok 18 miesiacami. Próba obejrzenia dyplomu tego
        pana (mimo, ze jako [rzełozony miałem teoretycznie wgląd w jego akta) była
        jednym z powodów całej "rozróby". Matychmiast po tej (nieudanej) próbie
        przeniesiono go z mojego Zakładu i nie miałem już żadnych podstaw by te
        dokumenty obejrzec. Do drugiego pana miałem szereg zastrzeżeń, ale po ich
        sformułowaniu okazało się, że jest on zatrudniony "na Wydziale" bez
        przydzielania do konkretnego zakładu. Niemniej jednak zarzut jest zasadny, ja
        rzeczywiscie zbyt łatwo uwierzyłem w zapewnienia Dziekana, iz obaj ci panowie
        maja potrzebne kwalifikacje. Mam wrażenie, że cała heca wzięła się stąd
        własnie, iż chciałem (zbyt późno, fakt) rzecz całą wyprostować. Efektem jest
        decyzja (nie zakomunikowano mi czyja ani kiedy podjęta) o rozwiązaniu
        tego "trefnego", a kierowanego przeze mnie własnie zakładu z dniem dzisiejszym.
        Zakomunikowano mi o tym pozostawionym w portierni pismem, które odebrałem 25
        wrzesnia o 18.55. Nie wiadomo do chwili obecnej ani jakie mamy prowadzić w roku
        akademickim 2002/2003 zajecia, ani jak mamy być ulokowani w strukturze
        Wydziału. To są metody rozwiązywania problemów stosowane w naszym wydziale. Mam
        wrażenie, że powiedzenie jednego z naszych prezydentów "masz gorączkę, stłucz
        termometr" jest u nas traktowane jako instrukcja. Niemniej, rzeczywiscie
        powinienem był wczesniej zapoznać się z zarówno z aktami jak i dorobkiem panów,
        o których mowa. W poprzednim miejscu pracy nikt tego nie robił, ale też nikt
        nie słyszał nigdy o takich jak opisane przypadkach. To tyle tego
        usprawiedliwienia.
      • mohican Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców 30.09.02, 17:15
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        > Za "Rzeczpospolitą":
        > Rusza systemowe sprawdzanie jakości kształcenia na polskich uczelniach.
        > Istniejąca od stycznia Państwowa Komisja Akredytacyjna jeszcze w tym roku
        > skontroluje 180 jednostek organizacyjnych uczelni państwowych i
        niepaństwowych.

        Polecamy Akademię Świętokrzyską

        > (...)Ministerstwo Edukacji od dawna stawiało warszawskiej WSS-E zarzuty, że
        > prowadzi studia na kierunku, do którego nie ma uprawnień, a WSDz im.
        Melchiora
        > Wańkowicza, że ma nielegalne filie.

        Akademia Świętokrzyska ma filie nie tylko nielegalne, ale i nierentowne

        > (...)Są szkoły, które twierdzą, że mają w kadrze profesora, ale on tylko
        > przyjeżdża na jeden wykład, a resztę zajęć prowadzą asystenci.
        > (...)- Najdziwniejsze, że nagle wszyscy w Polsce są specjalistami od
        > zarządzania i marketingu - dodaje prof. Jamiołkowski - a z naszych wyliczeń
        > wynika, że na jedną uczelnię prowadzącą ten kierunek przypada tylko pół
        > profesora tej specjalności. Składając wniosek do PKA, trzeba udowodnić, że
        jest
        >
        > się specjalistą z danej dziedziny, prosimy o listę publikacji naukowych z
        > ostatnich 5 lat, pytamy, jakie to były publikacje i przez kogo zostały wydane.


        No to jeśli PKA potraktuje swoją robotę poważnie, to okaże sieże Akademia ma
        nielegalny cały wydział i dyplomy bedzie mozna wrzucić do kosza.
        • Gość: oburzona !!!!!! Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 01.10.02, 10:45
          Każdy mówi o naukowcach, a administracja? Tak się składa, że moja sąsiadka
          (przyjaciółka zarazem) pracuje na AŚ. Wczoraj przyszła z pracy taka upłakana,
          że nie wiedziałam co powiedzieć. Okazuje się, że ludzie (nie tylko studenci)
          dzwonią na Uczelnię i IM właśnie ubliżają, wyzywają, a one muszą grzecznie
          odpowiadać lub wysłuchiwać tych obelg. To jakaś niesamowita paranoja. Ludzie,
          co się z wami dzieje? Dlaczego mają przez to cierpieć niewinne osoby?
          • Gość: Jakub Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 11:55
            Przez co cierpieć?
          • Gość: alina Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 217.197.160.* 01.10.02, 16:39
            Nic nie rozumiem. O co tu chodzi?
            • Gość: Elora Re: Akademia przechowalnia pseudonaukowców IP: 81.26.8.* 02.10.02, 11:20
              chcialbym skomentować niektóre teksty przeczytane na łamach tegoż forum dotyczące Akademii. Nie powinniście spodziewać się cudów w KIelacach. Brak dobrej kadry jest zawsze problemem dla uczelni państwej podrzędnego formatu. Ci ludzie są werboeani z najróżniejszych miast i nie są w żaden sposób związani z Kielcami, tylko sprawy finansoew trzymają ich w takiej dziurze.
              Ludzie, którzy wybierają Aś też nie są geniuszami tylko idą na miarę swoich możliwiści tudzież chęci. Idąc za pewnym wykładowcą mogę potwierdzić, że "my" krajem rządzić nie będziemy z takimi wiadomościami, nie twierdzę, że nie ma wyjątków. Zawsze ktoś może mieć "większe plecy". Mimo to po cos przyszliśmy na tą uczelnię. Jakiś cel w tym jest mętny ale na końcu zawsze jest światełko w tunelu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka