Dodaj do ulubionych

Dzieci na weselu-zapraszać czy nie?

01.05.09, 21:41
Moje wesele już 4 lipcasmile
Ponieważ nie mamy rzadnych dzieci w najbliższej rodzinie, postanowiliśmy, że dalszą rodzinę zaprosimy bez dzieci. Niestety jedna kuzynka postanowiła się z tego powodu na mnie obrazić i oznajmić że jestem "pozbawiona jakiejkolwiek kultury". Kompletnie mnie zatkało i nie dała mi szansy wytłumaczyć, że są to dla nas ogromne koszty (wesele+hotel) a małe dzieci i tak na weselu się strasznie męczą...
Napiszcie co myślicie o tej sytuacji i czy zapraszacie z dziećmi czy bez? Ja np mam kuzynów, którzy mają dzieci 18 letnie i je pewnie musiałabym zapraszać z osobami toarzyszącymi, chociaż tych dzieciaków nie znam i nie utrzymujemy kontaktów.
Obserwuj wątek
    • 3mila_m Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 01.05.09, 21:44
      żadnych oczywiściewink
      • ga_lapagos Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 01.05.09, 21:48
        Zapraszam do uzycia wyszukiwarki.
        Temat byl wielokrotnie poruszany.

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • onlymaj Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 09:50
          oczywiście, że bez dzieci!
          pzdr
    • misscraft Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 09:58
      Tak, tak wiemy wyszukiwarka. Tu mamy jednak bardzo konkretny
      przypadek. Więc choć znalezione wątki mogą Ci wiele wyjaśnić, to nie
      da się znaleźć idealnego kompromisu. Ja uważam, że zawsze powinno
      się uszanować wolę młodych, a nie terrorem i obrażaniem się
      wymuszać, żeby zrobili. Chyba nie goście są od dyktowania
      zapraszającemu co i jak ma robić, to nie na nim (gościu) spoczywa
      cały ciężar przygotowań i planowania, więc rodzinka mogłaby
      przynajmniej nie utrudniać. Każda "nadprogramowa" osoba bezwzględu
      na wiek wiążę się z nerwami i kosztami. Teraz już tak jest, że
      zwykle liczba osób, które mają ostatecznie się zjawić jest bardzo
      konkretna. Jakby tak każdy z osobna sobie pomyślał, że "przecież to
      tylko jedno dziecko" i się wyłamał to byłby straszny rozgardiasz.
      Więc uważam, że Twoja kuzynka wytykając Ci brak kultury sama się nim
      wykazał. Powiedz jej, że nie będziesz robiła wyjątków, tak
      postanowiliście od początku i musicie się tego trzymać, żeby nie
      było problemów.
      My postanowiliśmy, że dzieci będą tylko naprawdę nam znane i
      najbliższe, dzieci siostry narzeczonego i jego chrześniak. Choć
      najmłodsze dziecko będzie mieć 5 lat (córeczka siostry narzeczonego)
      będzie tylko jedno, bo reszta już będzie miała jakieś naście lat. Z
      mojej strony w ogóle nie ma dzieci. Mocno bym się zdenerowała jakby
      jakaś kuzynka, której zaproszenie w ogóle stało pod znakiem
      zapytania sobie przyjechała ze swoją dwójką pociech.
      • misscraft Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 10:06
        ucięło mi się trzecie zdanie, powinno być:
        ...zawsze powinno się uszanować wolę młodych, a nie terrorem i
        obrażaniem się wymuszać, żeby zrobili po naszemu.
    • groszek-5 Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 10:40
      Faktycznie wiele razy wypowiadalismy sie na ten temat,ale trudno jest szukac
      tego watku osobie,ktora akurat znajduje sie w takiej sytuacji jak 3mila i mozemy
      jej doradzic co my sadzimy.Krytyka jest
      zbedna bo kto nie chce niech ominie ten watek.
      Otoz,ja osobiscie jestem strasznym wrogiem brania dzieciakow na wesele.Wesele to
      nie imieniny u cioci. Jak juz pisalam poprzednio:dzieciaki po godzinie najdalej
      po dwoch sa zmeczone,marudne,nie widza co maja z soba zrobic.Towarzystwo
      podpite,orkiestra glosna,pary tanczace a dzieciaki wsrod tego calego
      zamieszania.Poza tym przewaznie wesele jest do rana.Co zrobic z tymi dziecmi?
      Oczywiscie mlodzi musza o tym myslec i zapewnic noclegi za ktore placa!Czyli
      ponosza dodatkowe koszta bo taka ciocia czy kuzynka nie ma zamiaru zapewnic
      dzieciakowi opieki na ten czas.Niech sie martwi o to kto inny i koszta dodatkowe
      poniesie.Nigdy bym dziecka nie wziela na wesele,aby sie paletalo z nudow wsrod
      oparow alkoholowych, tytoniowych i pijanych wujkow, ciotek.Bylam na paru takich
      weselach i szlak mnie trafial jak dzieciaki sie darly na cale gardlo ze
      zmeczenia a mamusia z tatusiem tancowali w najleprze.Kompletnie brak
      odpowiedzialnosci i przemyslenia co moze byc.
      A wiec nie przejmuj sie kuzyneczka tylko badz stanowcza i powiedz,ze wesele jest
      bez dzieci i koniec.Niech sie oraza.Najwyzej jednej geby bedzie mniej na
      weselu.Nizsze bedziesz miala koszta.
      • ga_lapagos @ Groszek-5 02.05.09, 11:34
        Groszku,
        Odsylam zainteresownych do wyszukiwarki by im ulatwic znajdywanie rozwiazan i dopowiedzi. Kiedy te dyskusje juz byly mozna sobie przeczytac co inni o tym mysla. Poza tym wiele forumowiczek juz sie wypowiadalo wielokrotnie na ten temat i mnie na przyklad juz sie nie chce po raz 25-y pisac tego samego na ten sam temat. (I jeszcze do tego jesem w opozycji w temacie dzieciecym! )

        _
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • herbaataa Re: @ Groszek-5 02.05.09, 12:06
          Nie wyobrazam sobie, zeby na moim weselu nie bylo synka mojej
          siostry (3 latka) czy coreczki (4 latka) brata mojego N. Bedzie
          jeszcze kilka par ze szkrabami ale zapraszamy je z dziecmi poniewaz
          wiemy, ze Ci rodzice sa odpowiedzialni i dzieci te na 100% beda na
          weselu tylko do wczesnych godzin wieczornych. Potem albo beda
          odwiezione do domu albo odebrane przez dziadkow, babcie, ciocie czy
          kogo tam jeszcze rodzice sobie zorganizowali. Po drugie tam gdzie
          robimy wesele za takiego dziecko placi sie pol normalnej ceny a
          jesli wiem na bank, ze te dzieci beda tylko powiedzmy 3 godziny
          wtedy placimy jeszcze mniej.Nie zapraszam natomiast nastoletnich
          pociech moich dalszych cioc i wujkow z prostej przyczyny. Widuje je
          srednio raz do roku a po drugie- szesnastoletnie panienki i
          kawalerowie oczekuja, ze zostana zaproszone/eni z osobami
          towarzyszacymi. Takim sposobem zamiast powiedzmy 6 osob zrobi sie 6
          par a to juz ma spore znaczenie jesli chodzi o budzet. Nikt nie moze
          Ci powiedziec co masz zrobic ale moze Ci sie rozjasni jak sobie
          poczytasz jak to rozwiazaly inne przyszle PM.
    • inka323f Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 12:56
      Najbliższą rodzinę (jeśli nie idzię w dziesiątki ludzi) z dziećmi, a resztę bez.
    • groszek-5 Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 13:54
      A ja wiem,ze ten temat i wiele innych tematow beda poruszane co jakis czas
      dlatego,ze dzis taka dziewczyna,ktora ma 16,17 lat sie nie interesuje
      weselami,slubami i goscmi,ktorych bedzie w przyszlosci zapraszac.I rowniez nie
      bedzie szukac na forum tematu,ktory byl pol roku temu lub jeszcze dawniej,tylko
      zada pytanie i bedzie oczekiwac wlasnie TU porady od pozostalych dziewczn,ktore
      sa w podobnej sytuacji.I tak jak zaznaczylam wyzej:jesli temat sie powtarza i
      nie masz ochoty odp. to nie odpowiadaj.Tu nie ma zadnego przymusu ani
      obowiazku.Chcesz? To doradz.Nie? To idz dalej i nie mysll,ze to "forum" zniknie
      bo Ty nie dalas odp.
    • 3mila_m Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 02.05.09, 22:17
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, wiem, że wyszukiwarka, ale się chciałam dowiedzieć co myślicie o tej konkretnej sytuacji. Trochę mi teraz lepiej i nie będę się już zastanawiać czy coś robię źle tylko zostanę przy swoimsmile
      A gdybym miała jakieś dzieci w bliższej rodzinie typu dziecko siostry lub brata napewno bym je zapraszała! Powtarzam, że chodzi tylko o dzieci kuzynów. W ogóle to chciałam żeby było fajnie i weseło, a tu pojawia się tysiąc problemów i poobrażani gościeuncertain
      • piegi83 Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 05.05.09, 18:49
        Obrażalski typ gościa obrazi się niezależnie od tego, jak organizatorzy mocno będą się starać. Nie należy się tym przejmować. Oni się i tak obrażą, bo tak mają i już. Tak naprawdę kulturalny człowiek nie wytyka innym błędów i gaf (wymyślonych czy prawdziwych), gdyż kultura osobista powstrzymuje ich od komentarzy. Kulturalny człowiek, jeśli naprawdę poczuje się urażony, to najczęściej nic nie powie albo w dyskretny sposób zapyta, czy mógłby przyjść z dziećmi, bo ma jakieś swoje powody.
        innymi słowy- olej kuzynkę i jej wywody o waszym braku kultury smile
    • esmarta Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 04.05.09, 21:08
      My też myslelismy jak to rozwiązać i na zaproszeniach napisalismy z dziecmi, ale
      sadzimy, ze rozsadni rodzice wezmą pod uwagę to, ze z dziecmi dlugo się nie
      pobawią, tym bardziej, ze w miejscu gdzie jest przyjecie nie mieszka nikt z
      gosci w odleglosci co najmniej 100km, wiec instytucja babci nie zadziala.
    • sajgonetka Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 19.05.09, 23:27
      smile ja jestem zaproszona na wesele, które odbędzie sie 4 lipca wink
      mam malutkie dziecko - akurat w lipcu będzie miało 6,5 miesiąca.
      jak dla mnie - trochę malo rozsądne jest zostawienie go w domu, pod opieką babci
      [nie było takiej potrzeby ani sytuacji, a dzieciak jest na piersi, i pewnie w
      lipcu jeszcze będzie..].
      młodzi teoretycznie zapewniają pokoje dla gości weselnych.
      a wesele jest ok. 100 km od miejsca zamieszkania.
      mam taki plan, żeby na własną rękę wynająć sobie pokój, tak, aby dziecko z
      babcią w nim przespało noc - w razie jakichkolwiek problemów ja będę pod ręką
      (czyli restauracja malucha całodobowa), a i rano dzień zaczniemy jak zwykle (a
      systematyczność dla takiego malucha ma ogromne znaczenie).
      oczywiście - dzieciak z nami będzie tylko do pory kąpania i spania - czyli ok.
      19.30 (ślub zaplanowany na 17), więc jak zniknę na niecałą godzinę z sali pewnie
      się nic nie stanie. ale dzięki temu będę mogla się bawić na weselu u ludzi, dla
      których ważne jest to, żebyśmy bylismile a pewnie przykro byłoby im, gdyby nas nie
      było, bo dziecko.
      oczywiście, to moje podejście.

      i inna sprawa, że gdyby ten ślub i wesele było za rok - to nie byłoby żadnych
      dylematów, dzieciak zostałby z babcią na cały weekend, co dla obojga pewnie
      byłoby nie lada radochąwink
      • nocarka Re: Dzieci na weselu-zapraszać czy nie? 20.05.09, 08:49
        Boże, żeby inni rodzice podchodzili tak rozsądnie. Jak gdzieś przeczytałam, że
        mamusia zażądała wynajęcia pokoju i opłacenia niani "talerzyka" to mną zatrzęsło.
        Gratuluję podejścia do sprawy i baw się n weselu jak najlepiej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka