po_prostu_artur
24.11.08, 00:08
Mój problem jest wielowątkowy.
Wziąłem kredyt hipoteczny wypłacany w transzach. W całości miał być
wypłacony do końca października 2008. Niestety deweloper się spóźnił
i złożyłem do banku pod koniec paźdzernika wniosek o wydłużenie
okresu wykorzystania kredytu (zostały do wypłaty dwie ostatnie
niewielkie transze). Bank zażadał złożenia zaświadczenia o zarobkach
oświadczenia majątkowego. Oczywiście wszystko dostarczyłem. Właśnie
dostałem odpowiedź, że z powodu utraty zdolności do spłaty kredytu
nie mogą wydłużyć mi okresu całkowitej wypłaty kredytu.
I koniec - nic więcej nie napisali. Właściwie to termin już minął.
Co dalej? Mogę otrzymać dwie pozostałe transze czy nie? Czy w
związku z tym, że zdaniem banku utraciłem zdolność kredytową coś
znaczy dla wypłaconych już transz?
Czy w ogóle mogę się dowiedzieć jak bank liczy zdolność. Od momentu
wzięcia kredytu moje dochody znacząco wzrosły. Wniosek z tego że
bank zmienił kryteria. Czy mógł to zrobić?
Wybieram się do banku po wyjaśnienia, ale muszę wiedzieć jak
rozmawiać stąd moje pytania.
Czy jeżeli bank zablokuje wypłatę pozostałych transz, to powinniśmy
podpisać aneks do umowy kredytowej. Ale co wtedy z wszystkimi
opłatami, które ponoszę a są zależne od wielkości otrzymanego
kredytu? Np. ubezpieczenie kredytu do czasu wpisu hipoteki, zmiana
brakującego wkładu własnego itd.
Generalnie zamierzam przenieść ten kredyt do innego banku tylko nie
wiem, czy już się to w Polsce praktykuje.
Wkurza mnie ta cała sytuacja z PKO BP - wszystkie raty spłacałem bez
problemów, wystąpiłem z wnioskiem o przesunięcie terminu wypłaty
transz, a bank mnie zinwigilował i odpowiedział nic nie wnoszącym
pismem.
Jeśli ktoś ma wiedzę co zrobić w tej sytuacji to proszę o rady.
Pozdrawiam.