Dodaj do ulubionych

KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ ?

03.03.05, 12:45

Nie wiem po co to pisze ale chyba nie mam komu tego powiedzec ale czasem nie
wiem czemu tak sie stalo ja to bardzo boli zerwala ze mna a ja dalej nie
moge zyc z mysla ze to przezemnie wszystko sie ropadnie przez przypadkowa
zycie nie szczedzi czlowieka!! Mam dziewczyne a raczej mialem ... zostawila
mnie bo zdradzilem ja ... zastanawiasz sie po co to pisze? Smieszne ale ja

dziewczyne z ktora cielesnie mnie pociagala ale niczym jest przy mojej bylej
kobiecie ... ona tego nie zrozumie i ma prawo ... tylko czy moze zycz
czlowiek ze swiadomoscia ze na wlasne zyczenie stracil wszystko ? Dla mnie to
koniec nie potrafie na poczatku nic nie czulem ale teraz wiem ile byla
warta ... wielu teraz sie pewnie smieje - trudno ale mam tyle odwagi ze
potrafie poniesc konsekwencje - czy to dobry pomysl zeby odejsc bez niej ...
zostawic ja sama - nie chce zyc bez niej albo obok niej wole byc po tamtej
stronie juz po policzkach nie bede plynely lzy milosci ... moze z tamtej
strony nie popelnia sie baldow - czy wystarczy mi odwagi zeby wsiasc w auto i
pojechac w ostania droge ??




Obserwuj wątek
    • lucyna_n wcale się nie uśmialam 03.03.05, 13:14
      wiem ze samobojstwo z milosci wydaje sie byc takie romantyczne ale nie rob glupstw,
      zdrady sie zdarzaja, czlowiek to marna jednostka i nieodporna na pokusy.
      Mysle ze jezeli sobie nie odpuscisz i bedziesz probowal , cierpliwie i szczerze to w koncu dziewczyna
      Ci odpusci i bedziecie razem, ale trzeba czasu. Takie rany dlugo sie goja i przygotuj sie na wiele
      ostrych slow, i wymówek , wlasciwie to powinna Ci rozbic cos na nierozważnym łbie, albo cos w tym
      rodzaju, ja bym tak zrobila. Na poczatku prawie napewno pokaze Ci drzwi, ale bierz 100 czerwonych
      róż, jedz do niej , na kolana i moze sie uda? (Ja bym zmiekla, ale coż gwarancji nie ma)
      • sailor85 Re: wcale się nie uśmialam 03.03.05, 13:28
        Nie wiem jak moge teraz po czyms takim do niej isc ... wstyd mi - rozumiesz
        wiem ze juz przegralem zawsze walczylem o nia bo jest tego warta ale to teraz
        ja popelnilem blad i raczej taki ze nie da sie go naprawic wiem ze to juz
        raczej koniec tego nie da sie czasem wybaczyc ... nie wiem czy jej zalezy zeby
        wrocic ... ja to boli ale jak ja jestem u niej to ona mnie wygania mowi ze
        zaraz do niej przyjezdza kolega a tak naprawde nie przyjezdza albo ze idzie
        dzis na impreze ale nie idzie bo gadalem z jej kolega ... nie wiem po co ona
        tak mowi ... zeby bylo mi przykro ? To bardzo dziwne ona tak zawsze robila ...
        • lucyna_n Re: wcale się nie uśmialam 03.03.05, 13:36
          zrozum , zraniles ja najbardziej jak mogłeś, nie dziw sie ze teraz nie chce Cie widziec, chociaz po
          prawdzie to czasem jest tak ze czlowiek wypycha za drzwi ukochana osobe, a dusza i serce w nim
          zamiera na mysl ze ta osoba rzeczywiscie da sie za te drzwi i wypchnac,
          o kobiete trzeba walczyc
          a bledy nalezy naprawiac i wyciagac wnioski, a nie zalamywac sie,

          Tak sobie mysle ze gdyby mowila ze idzie z kims innym na impreze i rzeczywiscie poszla i swietnie sie
          bawila no to rzeczywiscie by nie rokowalo, ale tak to mi wyglada na to ze ona cholernie cierpi i teraz
          kobinuj jak ja pocieszyc. Kobieta to nie mur ani twierdza nie do zdobycia.
          Musisz ja przekonac ze naprawde Ci zalezy, ze jest ta jedna jedyna.

    • lucyna_n tylko mi nie pisz ze nie stac Cie na tyle róż;) 03.03.05, 13:15
      • sailor85 Re: tylko mi nie pisz ze nie stac Cie na tyle róż 03.03.05, 13:19
        No stac pewnie nie tylko na 100 roz ale nie raz sie juz rozstalismy i wiem ze
        same roze nic nie daja ona nie pozwoli sobie tak wchodzic jak mi sie chce ...
        idziemy w piatek na impreze bo sie zgodzila ... moze wybaczy mi bo bardzo ja to
        boli ... ona mysli ze ja bede z ta "kolezanka" z ktora ja zdradzilem razem ...
        a ja wiem ze ta dziewczyna nie jest rawra nawet spojrzenia karoliny ... ja
        bardzo boli to ze z inna bylem blisko ... zgodzila sie na wspolna impreze moe
        to cos znaczy ?
        • lucyna_n Re: tylko mi nie pisz ze nie stac Cie na tyle róż 03.03.05, 13:31
          no pewnie ze znaczy, uszy do gory, ale wiesz jezeli naprawde Ci na niej zalezy to nie wycinaj juz wiecej
          takich numerow.
          Lepiej jednak by bylo cokolwiek probowac naprawic przed impreza.

          a co do róż to nie znam baby która by nie zmiękła, tak czy siak:))

        • 10ii Re: tylko mi nie pisz ze nie stac Cie na tyle róż 03.03.05, 19:59
          nie przepłać za róże
          --
          prędkość światła wynosi 300 000 km/s
    • mskaiq Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 13:33
      Mysle ze to znaczy bardzo wiele ze zgodzila sie spotkac z Toba. Mysle ze
      najpierw jednak wybacz Sobie to co zrobiles. No coz zdarza sie zrobic glupstwo,
      kazdy z nas robi wiele rzeczy ktore pozniej nie lubi i zaluje. Bez wybaczenia
      Sobie budujesz wiele mysli przeciwko Sobie az do samobojstwa.
      Przepros Ja, zapewnij ze sie to nie powtorzy i wysluchaj to co Ci powie, bedzie
      miala wiele zalu. Staraj sie te Jej zale rozpraszac zapewnieniami milosci. Kup
      rowniez piekne kwiaty to zawsze przynosi radosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 13:43
        Boje sie ... ze nie uda mi sie i wtedy sie zalamie ze juz nic nie da sie
        zrobic ... naprawde boje sie teraz bo wiem ze juz w jej oczach nie jestem ten
        sam facet co rok temu ... sam w siebie juz nie wierze ... boje sie ze ona
        bedzie mimo to ze mnie kocha za wszelka cene probowac zakonczyc Nasz
        zwiazek ... a ja tylko prosze o wybaczenie przeciez mial bym wobec niej dlug
        ktory chchial bym za wszelka cene splacic la eczy ona wogole chce o tym jeszcze
        gadac ? Dalej jednak caluje mnie tak z uczuciem ... na dowidzenia i wogole ...
        moze mi sie uda ale ja bardzo ja chce przeprosic ale nie potrafie mam juz sam z
        soba problem :(
        • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 13:46
          ej, nie bądz baba
          strach trzeba przelamywac, wstyd i dume wsadz sobie na ten czas w kieszen, idz i walcz, wróc z
          tarcza albo na tarczy
          do cholery ciezkiej, nie mazgaic mi sie tutaj!

          no!

          ps
          ja chyba nie mam typowego podejscia do milosci, nie umiem jej brac tak tragicznie.
          • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:05
            Ale ja nie wiem czy ona chce ... bede ja prosil jak ona sie zaparla juz w sobie
            a pozatym dobrze wiesz ze zdrada nie koniecznie jest sprawda wybaczalna
            obiecalem juz jej ze przestane sie przyjaznic z ta dziewczyna i zamiast
            przestac poszedlem z nia troche na boku ... nie bylo sexu ale i tak boli to
            moja byla strasznie!!! Ona wolipogadac z kolega o tym czy dobrze robi a ona na
            bank bedzie jej pokazywal ze ja jestem pajac i wogole ... !!! No ale w sumie
            mozna chyba troche sie wysilic tylko najgorsze bedzie to jak ja zrobie wszystko
            zeby ona wrocila a okaze sie ze to juz klamka zapadla i ona na sile bedzie
            mowic ze nic z tego nie bedzie - moze naet zrobic tak zebym sie staral caly
            czas ale ja sie zniechece ... ale jesli by mnie juz nienawidzila tonie
            pozwalala by sie calowac ... sama chce sie calowac ze mna ... brakuje jej
            tego ? Bardzo bym chcial to naprawic ale nie wiem czy jest szansa ... czy ona
            moze to zrozumiec?
            • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:18
              nie pij tyle bo za chwile dane personalne na forum wywleczesz ;)

              co mialam do powiedzenia juz powiedzialam, reszta zalezy od Ciebie.

              ile masz lat?
              jezeli nie chcesz nie odpisuj, pewnie 19, sadzac z nicku.
              • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:34
                Tylko jedno piwo ... to nie duzo :) pozatym mam 20 lat i baaardzo glupi jestem
                jak na ten wiek robie cos i nie wiem czemu ... to chyba juz jakies
                skrzywienie ... ?
                • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:37
                  20 lat piekny wiek, najglupsze glupoty sie wtedy robi:))
                  trzymaj sie:)
          • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 18:21
            lucyna_n napisała:

            > ja chyba nie mam typowego podejscia do milosci, nie umiem jej brac tak
            tragiczn
            > ie.
            Artystki, artystki,artystki z variete nie biorą miłości zbyt tragicznie...
            • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 21:47
              ..bo ja pogoda ducha twa nie umiem życia brać zbyt serio, serio zbyt...
        • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 18:18
          sailor85 napisał:

          > boje sie ze ona
          > bedzie mimo to ze mnie kocha za wszelka cene probowac zakonczyc Nasz
          > zwiazek ... a ja tylko prosze o wybaczenie przeciez mial bym wobec niej dlug
          > ktory chchial bym za wszelka cene splacic la eczy ona wogole chce o tym
          jeszcze
          >
          > gadac ?
          Zadłużeniem uczuciowym szczególnie nie zaprzątaj sobie głowy.
          Zawsze możesz je spłacić komuś innemu, kto akurat jest w potrzebie.
          Aneta
    • mskaiq Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:14
      Strach to najgorsze uczucie jakie mamy. Nie mozna sie bac, kiedy jest w nas
      strach zawsze pojawiaja sie problemy. Musisz przelamac ten strach i przeprosic
      Swoja Dziewczyne. Jesli chodzi o milosc to ona tak szybko nie odchodzi a z tego
      co piszesz Twoja Dziewczyna juz Ci wybaczyla i nadal Cie kocha. Milosc potrafi
      bardzo pieknie wybaczac. Musisz wybaczyc Sobie rowniez i unikac robienia rzeczy
      ktore rania kogos kogo kochasz no i Ciebie samego.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:33
        Dzieki wielkie ale nie wiem czy mi juz wybaczyla bo nie chce byc ze mna ...
        pozatym chyba mysli ze mi juz nie zalezy na niej wiec jej powiedzalem ze chce
        byc dalej znia ale ona to chyba zignorowala .... bardzo ja kocham chce dla niej
        jak najlepiej nie wiem jak bez niej bede zyl chce ja za wszelka cene
        odzyskac !!! Ale tu bylo tak ze ja zdradzilem 2 tygodnie temu i ona dopiero
        teraz postanowila sie ze mna rozstac bo nie mogla o tym przestac myslec - ona
        juz sie z tym pogodzila ale ciagle mysli o tym nie moze tego zrozumiec ... co
        ja mam jej powiedzec zwykle przepraszam juz chyba nie wystarczy ... bardzo mi
        zalezy na niej ale nie wiem czy dam rade !!! To spotkanie ktore bedzie z nia
        jutro ocenila ze nic po nim nie mam oczekiwac raczej to taka kolezenaska
        impreza nie wiem czy to naprawie ... za duzo chyba narozranbialem wiec musze za
        to zaplacic ...
        • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 15:35
          przestan, juz naprawde za bardzo sie rozkminiasz w tych dywagacjach, bedzie nie bedzie, nie naciskaj
          tak na nia, daj jej troche czasu na odreagowanie moze co?
          badz blisko ale serdecznosci poki co nie oczekuj,
          no narozrabiales ale bez przesadyzmu.

          dobra, to juz naprawde wszystko na ten temat
        • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 18:27
          sailor85 napisał:

          > Dzieki wielkie ale nie wiem czy mi juz wybaczyla bo nie chce byc ze mna ...
          > pozatym chyba mysli ze mi juz nie zalezy na niej wiec jej powiedzalem ze chce
          > byc dalej znia ale ona to chyba zignorowala ....
          Uczennica Mask..a?
          > bardzo ja kocham chce dla niej
          >
          > jak najlepiej nie wiem jak bez niej bede zyl chce ja za wszelka cene
          > odzyskac !!! Ale tu bylo tak ze ja zdradzilem 2 tygodnie temu i ona dopiero
          > teraz postanowila sie ze mna rozstac bo nie mogla o tym przestac myslec - ona
          > juz sie z tym pogodzila ale ciagle mysli o tym nie moze tego zrozumiec ... co
          > ja mam jej powiedzec zwykle przepraszam juz chyba nie wystarczy ...
          Zgwałć ją może...
          bardzo mi
          > zalezy na niej ale nie wiem czy dam rade !!! To spotkanie ktore bedzie z nia
          > jutro ocenila ze nic po nim nie mam oczekiwac raczej to taka kolezenaska
          > impreza nie wiem czy to naprawie ... za duzo chyba narozranbialem wiec musze
          za
          >
          > to zaplacic ...
          Tylko w bajkach jest tak, że los za dobro wynagradza, a za zło karze. Nie pękaj!
          Aneta
          • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 21:47
            Kurde jestem pod wrazeniem ... krotko zwiezle i na temat ... tylko czy to sie
            da zrobic ? Czy to na pewno tak jest ? Postaram sie jak moge ale to chyba
            scenarjusz jakiejs bajki ... z dobrym koncem i wielkim moralem :)
          • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 21:56
            Kurcze przez ten post wszystko mi sie pomieszalo juz nic nie wiem mimo ze to
            tylko 3 zdania :D ale chyba zdania klucze - moze jakas interpretacja zdania ,,
            zgwalc ja " ?? Byla dziewczyne mam molestowac :) no nie wiem ....
            • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:03
              aneta potrafi celnie ująć
              ale moze nie bierz tego o gwałcie tak dosłownie
              • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:14
                Nie biore az tak doslownie pozatym ja chce naprawde zrobic jutro tej pieknej
                zranionej kobiecie romantyczny wieczor ... zrobie chyba teraz bo jesli nie
                teraz to kiedy ? Ja musze z nia byc musze ja przeprosic nie ma innego wyjscia
                choc bym mial tam umrzec pod drzwiami ... zrobie to albo to zrobi mnie ...
                • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:19
                  dobrze kombinujesz, bardzo dobrze nawet
                  ale opowiesz potem ciag dalszy tej romantycznej historii?
                  • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:28
                    Przez 2 lata juz tak kombinuje i z wielu przykrych zdadzen wyszedlem z nia u
                    boku wiec nie poddam sie i tym razem walcza tylko silni slabi rezygnuja - ja
                    nie bede tym slabym ... chce ruszyc slonce - dla niej !!
                    • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:31
                      ;)
                      tak jest a ostatnich gryza psy
            • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:26
              Nie da się wejść dwa razy do tej samej wody. A więcej? Da się.
              Aneta
              • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:31
                Ale chyba nie porownujemy tu rzeki do kobiety ?? Jak sie chce to i 3 razy
                wejdzie sie do tej samej rzeki ale w innym czasi :)) Kto silny ten ze mna :)
                bedzie dobrze !!! Jutro pewnie strace ten zapal do walki ... ale poki moge sie
                ciesze !!!
                • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:40
                  a co Ty taki slomiany ogień?
                  jutro to sie dopiero rozkrecisz(nakrecisz)
                  • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:45
                    Juz dzis mam niezle w glowie po imrezie wiec ... pisze troche glupot ale moze
                    mi to mleko 3.2% pomoze !! Jutro sie wszystko okaze mam nadzieje ze bedzie
                    dobrze bo jesli nie dam jutro rady to w tym poscie bedzie jeszcze z 1000 nowych
                    watkow (hehehe) pozdrawiam wszystkich :p do jutra ide wypoczac !!!
                    • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:48
                      no to ja pozwole sobie jutro tu zajrzec
                      :)
                • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 23:02
                  sailor85 napisał:

                  > Ale chyba nie porownujemy tu rzeki do kobiety ??
                  Jasne, że nie. Nawiązuję do różnistych sytuacji. Życie zna przykłady. Weźmy
                  taki pijak-bijak i jego małżonka.
                  > Kto silny ten ze mna :)
                  Pewnie, że w kupie raźniej.
                  > bedzie dobrze !!! Jutro pewnie strace ten zapal do walki ... ale poki moge
                  sie
                  > ciesze !!!
                  Ktoś niedawno pytał, o co chodzi w tym całym burdelu. Właśnie o to!
                  Aneta
    • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 18:08
      sailor85 napisał:

      > czy wystarczy mi odwagi zeby wsiasc w auto i
      > pojechac w ostania droge ??
      Nie łam się. Najwyżej załatwią to za Ciebie inni.
      Pozdrawiam
      Aneta
      • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 21:49
        Chcial bym chyba ale dopiero jak juz skoncza mi sie pomysly na to zeby znowu
        byc z nia !!
    • marta.sz_t Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 19:53
      Zawsze można zacząć życie od początku ... z kimś innym u boku. Na szczęście nie
      jesteście małżeństwem. Wiem że to mała pociecha, ale czas leczy rany.
      • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 21:50
        Ja to wiem ale to trwa czasem za dlugo pozatym ... ja nie chce innej ja chce
        tylko ja ... ona mi odpowiada - tylko nie wiem w takim razie czemu ja tak
        zranilem :(
        • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:29
          Znasz bajkę o skorpionie i żabie?
          Aneta
          • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:33
            No nie bardzo a powinienem ??
            • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 23:05
              Mnie się przydała. Skorpion ukąsił żabę, choć na jej grzbiecie pokonywał
              szeroki strumień. Powodem była charakterność skorpiona.
              Aneta
              • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 23:26
                Chyba za skomplikowana jest ta bajka dla mnie ... moral jest tu skrzetnie
                ukryty albo ja juz dzis zle sie czuje kto jest skorpion ja czy moja byla? Hmmm
                jak to bede wiedzal to chyba dam sobie rade z ta bajeczka ;p pozdrawiam
                • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 04.03.05, 08:23
                  sailor85 napisał:

                  > kto jest skorpion ja czy moja byla?
                  Szaleńczo trudne pytanie, bo każda z nas ma wiele twarzy.
                  Aneta
        • marta.sz_t Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 04.03.05, 17:31
          sailor85 napisał:

          > Ja to wiem ale to trwa czasem za dlugo pozatym ... ja nie chce innej ja chce
          > tylko ja ... ona mi odpowiada - tylko nie wiem w takim razie czemu ja tak
          > zranilem :(

          Czasami tak jest, ze najbardziej ranimy osoby te które najbardziej kochamy...
          jak to jest?
    • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:24
      tak bym chcal umiec powiedzec jej "dowidzenia" i odejsc niczym zapomniana
      postac z ulicy ... ale chyba jeszcze bardziej bym chcial teraz lezec przy niej
      i czuc jej cieplo i serdecznosc serduszka ... postaram sie i napisze jak cos
      sie zmieni a jutro ta impreza ... to bedzie moje 5 min jak je spieprze to moge
      odejsc bo dalasza walka bedzie bezsensowna trzeba sie wycofac kiedy ma sie
      jeszcze twarz ... chociaz czesto juz wychodzilem bez twarzy ale z nia u boku ...
      • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:43
        Ty to fajny jestes, przyslij mi zdjecie jak Ci sie nie uda :))
        nie zebym miala w tym jakis osobisty interes, po prostu ciekawi mnie czy jednak bedziesz mial twarz:)
        • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:47
          Hmmmm no w sumie ... nikt tu mnie widze nie szczedzi chyba masz racje z twarza
          to chyba i tak juz nie wyjde :p wiec co mi do stracenia ... tez tak mysle :p
          pozdawiam :p
          • lucyna_n Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 22:50
            no nie pękaj, bedzie dobrze
      • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 23:09
        sailor85 napisał:

        > trzeba sie wycofac kiedy ma sie
        > jeszcze twarz ... chociaz czesto juz wychodzilem bez twarzy ale z nia u
        boku ..
        No to wybór masz za sobą.
        Aneta
        • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 03.03.05, 23:37
          Na najprade tak ja kocham nie wybacze sobie nigdy tego jezeli nie wrocimy do
          Siebie ... nie wybacze bo to dla mnie jak grom z niaba zabierajacy ukochana
          osobe - tylko kupa wspomniej zgniatajaca serducho ... bede sie staral jak nigdy
          boze niech mi cos pomoze bo czuje ze to i tak bedzie za malo ... zapewne moje
          serce jutro peknie kolejny raz jak rozbita kamieniem szyba ... wszystko upadnie
          depresja gotowa !!! Boze tylko nie to ...
          • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 05.03.05, 10:38
            Jak to powiadaja samobujstwo rzecz ludzka ... mam nadzieje ze z kryminalnej nie
            bede wchodzic na to forum ... i nie bede sprawdzac mojego komputera dostem
            teraz naprawde cis z serce nie bede chyba nawet mowil co sie stalo ... nie boje
            sie ... to uczucie jest normalne tak jak pojsc po buki do sklepu nie boje sie
            smierci ... juz nie ...
            • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 05.03.05, 11:46
              Wal w deprechę, kobiety pokusę niańczenia mają we krwi. Trza strategicznie. Na
              żywczyka z nią nie zwojujesz nic. A teraz leć po te bułki.
              Pozdrawiam
              Aneta
              • sailor85 Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 05.03.05, 12:07
                Bylem z nia cala impreze potem poszlismy razem spac mimo ze tylko smac ale
                przytulala sie do mnie ... potem dostaje sms ktory przez przypadek dostelem a
                nie jej kolega a tresc byla taka - " Czesc!:) co tam? U mnie masakra jeszcze
                nigdy nie przezylam takiego okropnego dnia ja wczoraj. Ciezko mi bedzie uwonic
                sie od niego jest okropny ... " i ja to przez przypadek dostalem nie bylo do
                mnie ale o mnie ... i czy ktos teraz na tym forum mysli ze ja moge cos z tym
                zrobic? Zrobie wszystko zeby ona mnie juz nigdy nie miala wszystko ...
            • aneta10ta Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 05.03.05, 14:27
              sailor85 napisał:

              > Jak to powiadaja samobujstwo rzecz ludzka ... mam nadzieje ze z kryminalnej
              nie
              >
              > bede wchodzic na to forum ... i nie bede sprawdzac mojego komputera dostem
              Jakby co, za samobója nie grożą paragrafy.
              Pozdrawiam
              Aneta
    • superszczur Iiii tam! Nie wygłupiaj się! Nic tak nie urozmaica 05.03.05, 12:37
      życia jak chocby chwilowa odmiana partnerki. Podlegasz przecież normalnym prawom biologicznym. Mozesz próbowac godzic się z tamtą ale jak nie to trudno. Tego kwiatu to pół światu! (Ponieważ jestem wielkim demokratą, stosuję to w obu kierunkach).
      • sailor85 Re: Iiii tam! Nie wygłupiaj się! Nic tak nie uroz 05.03.05, 17:27
        Nio tak - w sumie duzo dziewczyn na tym swiecie ale tych ladnych i fajnych juz
        dawno nie ma ... kazda ma swoj obiekt westchnien !!! Pozatym kazda nowa laska
        bawi sie uczuciami nie lubie tego wiec nie szukam nowej ... nie wiem jak to
        pogodzic ze soba !!! Wszystko sie chrzani !!! Ona twierdzi ze mnie kocha nadal
        ale nie tak mocno zeby po zdradzie znowu ze mna byc !!!
        • superszczur Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale jako 05.03.05, 18:01
          człek doswiadczony powiem tak: widzę że się droczy i pogrywa. Takie jej prawo. W ramach męskiej solidarności proponuję żebyś zadeklarował do niej przyjaźń i zaczął się radzic w sprawach sercowych. To zrobi piorunujące wrażenie! Graj smutnego i rozczarowanego do innych, chocby i wymyslonych dziewczyn.
          • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 19:15
            Nie wiem jak to przejde ale chce chyba sprobowac moze cos to da !!!? Czy prosba
            o doradzanie w sprawach dziewczyny z ktora ja zdradzilem to tez dobre
            rozwiazanie :( chyba nie prawda ale skoro ona gra to czemu ja mam nie grac -
            prawda ? To jak macie jeszcze jakies czarodziejsckie sposoby ?!?!
          • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 19:50
            superszczur napisał:

            > proponuję żebyś zadeklarował do niej przyjaźń i z
            > aczął się radzic w sprawach sercowych. To zrobi piorunujące wrażenie! Graj
            smut
            > nego i rozczarowanego do innych, chocby i wymyslonych dziewczyn.
            Jak znam życie, efekt może być wprost odwrotny do pożądanego: dziewczyna okopie
            się na zajętych pozycjach.
            Arni
            • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:09
              Ja juz i tak chyba podjelem decyzje ... dzis za duzo sie dowiedzalem bylem z
              dziewczyna ktora przez 2 lata grala udawala sciemniala chce teraz mnie gnebic -
              czy ja jestem idiota? Moze tak ale nie dam jej tej cholernej satysakci ze znowu
              bede sie plaszczyl przed nia a ona i tak ma to w dupie !!! Nie zaluje juz tej
              zdrady jedyne co zaluje to tylko to ze zranilem troche ta dziewczyne z ktora
              poszedlem do luzka :) mam nadzieje ze jakos ja przeprosze i postaram sie moze
              ona bedzie ta nastepna :p
              • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:12
                Męska decyzja!
                • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:17
                  Pewnie robie zle ale wiem jaka ona juz byla naprawde ... kobieta "maska" mam w
                  dupie takie zwiazki ... mam tylko nadzieje ze serce nie bedzie sie
                  wtracalo !!!! Rozum juz to przemyslal teraz trzeba czekac i czekac az czas
                  zaleczy rany :) i tak powiem jej to ze nie wstydze ani nie zaluje tej zdrady -
                  zasluzyla sobie !!!!
                  • ksiezniczka0 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:35
                    A skad wiesz,ze ona grala,ze udawala przez caly czas??
                    • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:38
                      Ktos tu madrze stwierdzil ze gra i to nie jedna osoba poczytaj dokladie moja
                      historie :( wiem ze zawsze w takich chwilach ona udaje gra bawi sie mna !!! Ja
                      tak nie chce dla tego ja zdradzilem bo nie czulem w niej szczerosci pozatym
                      sama mi powiedzala kilka ciekawych histori o sobie i naszym zwiazku !!!!!
                      KONIEC niech Bog ma mnie w swojej opiece !!!! Trzeba isc dalej !!!!
                  • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:36
                    Facet musi miec jaja !! Podjetej decyzji nie nalezy negowac jak w sadzie !!!
                    Czas zakonczyc ten cholerny teatrzyk w ktorym moja byla grala glowna role !!!
                    Mam tylko nadzieje ze wspomniania nie zburza mojego spokoju ducha !!??
                    • ksiezniczka0 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:40
                      Wporzadku.Nieneguje tego.Jezeli podjales taka decyzje to bardzo dobrze. Sama
                      kiedys cos takiego przeszlam i wiem,ze najlepiej w tych kwestiach byc
                      zdecydowanym. Postawic sprawe jasno i tego sie trzymac! Zakoncz to raz na
                      zawsze! A juz wkrotce spotkasz ta druga "polowke". Zobaczysz:)
                      • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:47
                        ksiezniczka0 napisała:

                        > A juz wkrotce spotkasz ta druga "polowke". Zobaczysz:)
                        Tak, drugich połówek jest nieskończenie wiele.
                        Pozdrawiam
                        Aneta
                        • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:50
                          Zobaczymy ... boje sie tego szukania ona jest moja pierwsza powazna dziewczyna
                          z ktora bylem ponad 2 lata to nie jest takie proste rozstac sie i koniec !!!!!
                          • ksiezniczka0 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:56
                            Wiem,ze niejest latwe. Ja zbieralam sie 8miesiecy po rozstaniu,ale pewnego dnia
                            powiedzialam dosyc! Koniec z wyplakiwaniem przez niego lez. Musze zyc dalej.
                            Trzymaj sie krotko. Zastanow sie czego tak naprawde chcesz. Sprobuj najpierw
                            ochlonac, a pozniej rob wszystko, zeby zapomniec!
                            • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:08
                              ksiezniczka0 napisała:

                              > rób wszystko, zeby zapomniec!
                              Nie ma tu nic do zrobienia. Poza tym byłoby szkoda 2 lata życia wyrzucić do
                              śmieci.
                              Aneta
                              • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:20
                                To co mam zrobic ? Myslec wpominac zeby popasc w depreche? Ilu ludzi tyle
                                odpowiedzi :( hmmmm sam musze to przemyslec ale ja juz nie chce byc z nia ona
                                mnie oszukuje !!!!!!
                                • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 10:59
                                  sailor85 napisał:

                                  > To co mam zrobic ? Myslec wpominac zeby popasc w depreche?
                                  Uporządkować, odboleć i zachować najpiękniejsze wspomnienia oraz sympatię do
                                  Byłej.
                                  Aneta
                      • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:47
                        Chcial bym ... ona mowi ze po tym rozstaniu nie potrafi narazie byc w innym
                        zwiazku a ja ...? Potrafie nawet chce czy to normalne ?
                        • ksiezniczka0 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:53
                          Przemysl dlaczego tak jest. Czy to bylo wlasnie to? Jezeli uwazasz, ze niejest
                          juz dla Ciebie to daj sobie szanse! Musisz podjac decyzje-jedna! I wedlug niej
                          dzialac. Daj sobie czas. Ten smutek minie.Ale musisz przestac o tym myslec.
                          Najwazniejszy jest czas. To minie...
                          • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:07
                            Ale nie wiem czy dobrze robie ... moze sie mysle moze to jest ta wlasciwa ? To
                            jest jak konflikt tragiczny co wybiore bedzie zle ... kur... nic tylko plakac :(
                  • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:43
                    sailor85 napisał:

                    > powiem jej to ze nie wstydze ani nie zaluje tej zdrady -
                    > zasluzyla sobie !!!!
                    Jak puści Cię wściekłość, pomyśl, po co chcesz Byłej tak powiedzieć.
                    Zawieszenie broni powinno przebiegać honorowo.
                    Aneta
                    • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 20:49
                      Racja ... chyba bez sensu bylo by tak dziewczyne dolowac i wyzywac sie na niej
                      prawda? Chociaz nie powiem mam ochote zadac jej taki sam bol jak ona mi ...
                      • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:11
                        A kto kogo zrobił w lewo?
                        Pozdrawiam
                        Aneta
                        • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:23
                          Teraz ja ja zranilem ale przez 2 lata rozstawala sie ze mna chyba 5 razy i
                          zawsze bylo tak ze zastanawial sie czy mnie kocha albo cos ... czy to nie lekka
                          przesada ? Cierpialem przez nia wiele dni i nocy ... tez rozstala sie ze mna
                          pol roku temu i prespala sie z kolega po 2 dniach od rozstania a teraz
                          beszczelnie mowi ze chciala sprawdzic jak to bedzie z innym !!! Ku.. noe nie
                          badzmy smieszni ona nie zasluguje nawet na Andrzeja Leppera !!!!
                          • abdon Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 21:58
                            Sprawdziła, porównała i wyciągnęła wnioski
                            • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 05.03.05, 22:33
                              Ale chyba za pozno .... nie powinienem jej wtedy wybaczyc !!!! Raz wybaczysz
                              potem masz same problemy
                              • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 11:02
                                Nie wybaczysz nigdy, zawsze będziesz sam.
                                Aneta
                          • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 11:01
                            No to jesteście kwita...
                            Aneta
                            • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 11:57
                              No teoretycznie tak ... ale to boli wspomniania !!!! Jak one bola mnie
                              strasznie wszystko by bylo wpozadku ale te wspomniania !!!! Nie wiem czy dam
                              sobie rade dlugo z takim stanem !!!! Byly 2 lata i nic skonczyly sie nagle !!!!
                              To koniec ....
                              • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 12:39
                                Coś się kończy, coś się zaczyna.
                                Aneta
                                • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 14:56
                                  Tez bym tak powiedzal jak byl bym w twojej sytuacji !! Potrafie doradzac innym
                                  w takich sprawach a w swojej jestem bezsilny ... wiem ze tego juz nic nie
                                  uratuje ... mam tylko nadzieje ze teraz jest gdzies sobie ta ktora NAPRAWDE
                                  pokocham i z ktora bede kolejne piekne dni o noce tylko tego teraz pragne
                                  znalesc ta kolejna !!!!
                                  • aneta10ta Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 16:46
                                    No widzisz, jak Ci ładnie poszło!
                                    Aneta
                                    • sailor85 Re: Nie ma to co prawda zwiazku z depresją, ale j 06.03.05, 21:30
                                      He he he no tak bardzo ladnie az sam sie teraz dziwie :p bedzie dobrze z reszta
                                      zycze jej jak najlepiej ale wiem ze tak nie bedzie znajac jej charakter :(
                                      pozdrawiam
                                      • sailor85 Trzeba isc dalej kazde drzewo czasem sie chwieje:) 06.03.05, 21:42
                                        • aneta10ta Re: Trzeba isc dalej kazde drzewo czasem sie chwi 06.03.05, 22:19
                                          Wicher silne drzewa głasze, a człowiek to myśląca trzcina.
                                          Hej!
                                          Aneta
                                      • sailor85 Trzeba isc dalej kazde drzewo czasem sie chwieje:) 06.03.05, 21:47
                                        Juz chyba minelo to wszystko co miala jak na razie byc ... juz nie mysle o niej
                                        staram sie ograniczac wspomnienia do czasu az wszystko ucichcnie i serce nie
                                        bedzie tak plakalo. Zycie zaczynam ukladac i chyba bede sie staral o nowe
                                        kontakty:) trzeba probowac kiedys nadejdzie ten fajny dzien i serce znowu
                                        mocniej zabije :) ....
                                        • aneta10ta Re: Trzeba isc dalej kazde drzewo czasem sie chwi 06.03.05, 22:08
                                          Po burzy zawsze jest pogoda ... i inne tam takie...
                                          Pozdrawiam
                                          Aneta
    • sailor85 Potrzebuje chyba pomocy psychloga ... 07.03.05, 15:07
      Myslalem ze bedzie lepiej ... ze zapomne ze nie bede o tym caly czas myslal o
      tym ze mogla mnie tak krzywidzic kobieta ktora kochalem przez 2 lata !! On jest
      teraz teoretycznie dla mnie nic nie warta ale to przywiazanie nie daje mi
      spokoju !!!! Czy jest mozliwosc ze nie poradze sobie sam z tym problemem i bede
      potrzebowal pomocy psychologa? Teraz dla mnie sens zycia sie skonczyl nie mam
      kobiety w domu nikt na mnie nie czeka nie mam dla kogo zyc nikomu na mnie nie
      zalezy ... przeciez to calkowicie bezsensu brnac dlaj w cos czego nie ma ?? Po
      co ja mam zyc skoro nie mam celu - wiem powinienem zajac sie czym silawnia etc.
      ale ja nie mam motywacji nie potrafie na uczeli normalnie myslec slychac uwazac
      dzieje sie ze mna cos niedobrego ...
      • sailor85 Re: Potrzebuje chyba pomocy psychloga ... 07.03.05, 15:30
        Nie potrafie nawet po tym co mi zrobila nie odezwac sie do niej ja musze cos
        ciagle do niej gadac i wogole ona mi powiedzala ze jestem nachalny i wogole a
        ja dalej jak pajac ciagle do niej dzwonie zagaduje itd. ;( tlko plakac ... czy
        to dobrze ze ja nie chce z nia przestac sie kontaktowac? ...
    • citalinka Re: KOBIETA ZWIAZEK 2 LATA ZDRADA ---- CO DALEJ 10.03.05, 12:59
      w łeb się póknij ewentualnie puknij, zalezy co ci wygodniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka