Dodaj do ulubionych

ciąża a leczenie depresji

25.05.05, 17:51
Od 7 lat zażywam leki antydepresyjne. Próbowałam odstawiać - nie dam rady
pracować i żyć bez nich, momentalnie wpadam w dół (mam na koncie nawet
próbę...). Mam 32 lata. Poznałam wreszcie Kogoś. Chciałabym zajść w ciążę
ale przeraża mnie, że dziecko urodzi się upośledzone. Czy ktoś wie cokolwiek
na temat wpływu leków antydepresyjnych na ciążę? Planuję zacząć starać się o
dziecko za pół roku. Jest jeszcze czas, by się odtruć. Będę wdzięczna za
KAŻDĄ poradę i doświadczenie.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: ciąża a leczenie depresji 25.05.05, 17:57
      najlepiej zapytaj ginekologa i psychiatrę, może znajdą razem jakieś najlepsze
      rozwiązanie. I gratuluję:))))
    • xx13 Re: ciąża a leczenie depresji 25.05.05, 18:48
      Fiosia ja tez uważam, że powinnaś porozmawiaż z ginekologiem i psychiatrą.
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji do ciebie. Mam nerwice lękową i też w dużej
      mierze funkcjonuje dzieki tabletkom. Odkąd wyszłam za mąż (4 lata) myslę o
      dziecku.(mam 30 lat) Od dwóch lat chodzę na psychoterapię. mam oczywiście
      okresy kiedy nie biorę nic przez kilka miesięcy, ale musze sie liczyć z tym, że
      w ciaży będę potrzebowała "wspomagaczy". Moj psychiatra powiedział, że chciałby
      po prostu wiedziec czy jestem w ciazy a potem będziemy radzić. Ja się juz
      zdecydowałam na tabletkach czy bez będę starac sie o dziecko, a reszte
      powierzam Bogu.
      • lucyna_n Re: ciąża a leczenie depresji 25.05.05, 19:52
        zanim powierzysz Bogu, zrob sobie mala probe generalna, wyobraz sobie ze jestes w ciazy i .. łyknij
        procha . No, zaręczam Ci ze nie jest to łatwe i wiele czlowiekowi uswiadamia na temat tego do czego
        jest zdolny a do czego nie. Moim zdaniem najpierw powierz Bogu siebie samą i odstaw prochy bo
        nerwicy i tak prochem nie wyleczysz, a dopoki nie uwierzysz ze jestes "organicznie" zdolna do zycia nie
        ma co ryzykowac zdrowia własnego dziecka.
        Chcesz wykonac skok na gleboka wode, skocz najpierw w pojedynkę.
      • aneta10ta Re: ciąża a leczenie depresji 26.05.05, 22:51
        xx13 napisała:

        > Ja się juz
        > zdecydowałam na tabletkach czy bez będę starac sie o dziecko, a reszte
        > powierzam Bogu.
        Ambitnie!
        Aneta
    • awanturka Re: ciąża a leczenie depresji 25.05.05, 23:37
      Wszystko zależy od tego co bierzesz i jaki jest potrzebny czas na to by organizm wyczyścił się z leku. W czasie ciąży antydepresanty są bezwzględnie przeciwskazane tylko w pierwszym trysemestrze potem mozna do nich wrócić jak jest taka potrzeba (a często nie ma takiej potrzeby bo nierzadko depresja w czasie ciązy ustepuje). Jak się do nich wróci i po porodzie kontynuuje branie nie powinno się karmić piersią. Trzeba się liczyc z tym, że po porodzie depresja może się nasilić. Więc zawczsu trzeba pomysleć o tym jak zorganizować opiekę nad dzieckiem gdybyś Ty sama nie dawała rady.

      Pytaj o co chcesz, temat "depresja, leki ciąża" mam opanowany do perfekcji, niestety tylko teoretycznie :(

      Koniecznie porozmawiaj o swoich planach z lekarzem. To on ma rozeznanie w jakim jesteś stanie, czy możesz pozwolić sobie na odstawienie leków, jak długo przed poczęciem musisz nie brać antydepresanta (to zależy od tego co bierzesz).
      Sama nic niekombinuj. awanturka
      • kris98 Re: ciąża a leczenie depresji 06.06.05, 22:09
        cześć awanturka tu kris98.co wiesz na temat seroxatu i ciąży? napisz mi maila
        na adres:krysiapaczek@buziaczek.pl czekam pozdrowienia
    • mogra1 Re: ciąża a leczenie depresji 26.05.05, 22:42
      Ja biorę leki przeszło 3 lata. W międzyczasie zaszłam w ciążę i gdy tylko
      dowiedziałam się o tym z dnia na dzień odstawiłam (bez żadnego stopniowego
      odstawiania - tak się przestraszyłam). Brałam wtedy Seronil i Rudotel. Gdy
      dowiedziałam się, że jestem w ciąży był to 5 tydzień. Nie miałam żadnych
      skutków ubocznych odstawienia leków - nawet o nich nie myślałam ,bo byłam tak
      przerażona tym że przez 5 tygodni brałam te leki. Urodziłam zdrowe dziecko i co
      dziwne, w ciąży wcale nie miałam depresji ani nasilonych lęków (umiarkowane -
      dało się żyć bez leków). Z tym , że po urodzeniu dziecka w drugim tygodniu po
      porodzie pojawiły się paniczne lęki, tak że bałam się wszystkiego. Szybko
      poszłam do psychiatry i zaczęłam brać z powrotem leki (Efectin). No i
      oczywiście nie było wtedy mowy o karmieniu piersią. Na szczęśie na sztucznym
      karmieniu syn też wyrósł na zdrowe dziecko. Ginekolog zatrzymał laktację
      lekami , których lepiej nie brać (bo wpada się w straszne dołki). A teraz dalej
      borykam się z lękami ....
      • vikiko Re: ciąża a leczenie depresji 27.05.05, 11:07
        ja biorę od prawie roku seroxat obecnie jestem w 17 tc bardzo się boję o
        dziecko ale muszę go brać, próby odstawienia kończyły się zle;-((( póki co
        dzidzia rozwija się prtawidłowo mam nadzieję,że tak zostanie.w sumie może ktoś
        mi powie dlaczego nie można zażywać takich leków w ciąży?
        pozdrawiam.
        • anatemka Re: ciąża a leczenie depresji 28.05.05, 11:44
          w ciąży najlepiej nie brać żadnych leków, bo większość nie jest przebadana na
          kobietach ciężarnych.
          • xx13 Re: ciąża a leczenie depresji 31.05.05, 11:49
            Już od dłuższego czasu poszukuję w necie wypowiedzi na temat nerwicy i ciąży.
            Opinie są bardzo różne. Niektóre kobiety biorą lekarstwa, bo po prostu nie mają
            wyjścia inne odstawiają i nieźle sobie radzą.To są okropne dylematy. Lucyna
            napisała,że z tabletkami to skok na głeboką wodę a w innym miejscu
            przeczytałam, że to ambitne. A ja wam powiem tylko tyle, nie ma w tym nic z
            ambicji ani ze skakania na złamanie karku. Codziennie myślę o dziecku.Jestem w
            mało komfortowej sytuacji, bo mąż jst marynarzem i rzadko bywa w domu. na
            prawdę ciężko jest zgrać moment kiedy się dobrze czuję a on akurat ma przerwę w
            pływaniu. Dlatego nie będę patrzeć na to czy biore leki czy nie. Niedługo
            zacznę zmniejszać dawki i mam nadzieję, że do jego powrotu zdążę dojść do
            względnej równowagi. Myślę, że jest to bardzo ważny wątek, bo wiele jest kobiet
            w podobnej sytuacji. A pomyślcie o innych chorobach. Przeciez nie tylko my
            bierzemy leki. Niektóre kobiety chorują na serce, cukrzycę biorą lekarstwa i
            też jakoś radzą sobie w ciąży z lekami. Stanę na głowie żeby nic nie brać, ale
            z rozsądku biorę pod uwagę ciążę - albo jej jakiś etap z tabletkami. Za dobrze
            znam moją chorobę. Potrafi zaatakować znienacka i wtedy żadne moetody
            wypracowane na terapii nie pomagają. Piszcie na ten temat jak najwięcej. Nie
            będziemy się czuły takie samotne ze swoimi problemami.
            • fiosia facet nie rozumie 01.06.05, 13:45
              Problem w tym, że mój facet, może w przyszłości ojciec dziecka i mąż powiedział
              mi: chcę mieć zdrową kobietę a nie na prochach odstaw. Odstawiłam ledwo wyszłam
              z dołka, który potem nastąpił. On nie rozumie, że depresja to choroba. Jak
              biore leki, jestem "normalna" więc on uważa, że jestem zdrowa i że powinnam
              odstawić leki tak jak przy grypie. Nie rozumie, że jestem normalna dzięki
              lekom. Uważa mnie za narkomankę prawie. Ponieważ pod wszystkimi innymi
              względami bardzo mu odpowiadam, koniecznie chce być ze mną. Jest porządny,
              pracowity, opiekuńczy. Czasem mi przytnie coś o prochach.
              • lucyna_n Re: facet nie rozumie 01.06.05, 13:57
                Jego sposob widzenia depresji nie jest wyjatkiem, raczej regułą
                co nie zmienia faktu ze cholerny z niego beton.
                • xx13 Re: facet nie rozumie 01.06.05, 18:37
                  Może Twój facet powinien poczytać niektóre wpisy poświęcone depresji, nie tylko
                  na tym forum. Wtedy zobaczyłby, że jest masa ludzi chorych na to diabelstwo. Ja
                  wprawdzie nie mam depresji, tylko nerwice ( to też bagno), ale mój mąż jest ze
                  mną w każdej chwili (nawet jak go nie ma fizycznie wiem, że mnie wspiera). Nie
                  każdy facet jest beton. Nie usłyszałam nigdy złego słowa od męża na temat
                  prochów, wręcz zachęcał mnie czasami żebym sie tak nie męczyła i zażyła
                  lekarstwa. Może podsuń mu jakąś książkę o depresji. ja mojemu dałam do
                  czytania "Pojedynek z nerwicą". Czytał bo mu na mnie zależy i chciał zrozumieć.
                  Przecież to nie nasze fanaberie tylko choroba.
                  • lucyna_n Re: facet nie rozumie 01.06.05, 18:51
                    To chyba nie do mnie bylo, Moj nie jest beton, czai calkiem niezle jak na zdrowego.
                    • andzelina1 Re: facet nie rozumie 02.06.05, 10:20
                      ja bym na lekach przez dwa lata.Probowałam raz odstawić lecz nie dałam rady i
                      znowui wróciłam do prochów.Zaszłam w ciązę dowiedzialam sie o tym ok 2 miesiąca
                      i moj psychiatra kazł mi odstawic.bylo roznie mialam fiola na puncie tego czy
                      te proszki nie uposledzily mojego dziecka.Trafiłam do CZD do genetyki i tam
                      jedna lekarz powiedziała mi że jak mam az takie obawy to moge zrobic badania
                      prenetalne ale jak dowiedzialam sie o zagrozeniu ze moge poronic to
                      zrezygnowalam.Była na tyle miła ze mi ściagnęla ze Stanów badania ankietowe o
                      takich przypadkach.Wynikało z nich, że żadna matka która złosila się do
                      porodzie do nich nie miała dziecka z jakimkolwiek upośledzeniem.To mnie troszkę
                      uspokoiło.Przez cała ciążę nie brałam leków tylko raz w tygodniu chodziłam na
                      terapię zeby to jakoś przetrwać.Urodziłam piękno i zdrową córkę.Największą na
                      oddziale. :-).Nie ominęla tez mnie depresja poporodowa ale juz wiedziałam jak
                      mam sobie radzić z depresją.Karmiłam 9 miesięcy piersią nie brałam leków.sama
                      zdecydowałam się odstawić bo zaczełam dużo palić papierosów ponieważ maż mnie
                      zostawił jak mała miała 5 miesięcy i nie mogłam sobie z tym poradzić.Teraz już
                      jestem po rozwodzie i o dziwo jest lepiej.Chociaż przeszłam piekło.Ciągle
                      korystam z terapii ale leków nie biorę od ciązy a mała ma 2,5 roku.Trzymajcie
                      się cieplutko dziewczynki.Ania
                      • vikiko Re: facet nie rozumie 02.06.05, 17:35
                        gratuluję Aniu zdrowej córeczki możesz napisać jakie brałaś przez te dwa
                        pierwsze m-ce ciąży leki? Pozdrawiam Ciebie i małą cieplutko.
                        • andzelina1 Re: facet nie rozumie 07.06.05, 15:20
                          brałam efectim.szczerze mowiąc z mizernym skutkiem mi pomagał no i jako
                          wspomagacz lorafen.ale jak mam byc szczera to juz nie pamiętam czy ten drugi
                          brałam juz bedac w ciaży.Ania
                          Te wszystkie badania ankietowe z CZD dotyczyly wszystkich leków
                          antydepresyjnych.Wynikało z nich, że nie działaja na rozwój płodu.
                          A za gratulacje dziękuje.
                          • vikiko Re: facet nie rozumie 09.06.05, 19:02
                            gdzie można znaleść te badania CZD andzelina1 do którego tygodnia ciązy brałaś
                            leki?
                            • xx13 Re: facet nie rozumie 09.06.05, 21:41
                              Vikiko ja też się boję, że w ciązy będę musiała jednak zażywać leki. Co na to
                              powiedział Twój ginekolog i psycjiatra. Proszę odpisz.
                              • cassis Re: facet nie rozumie 10.06.05, 13:33
                                Wypowiem sie w tej kwestii po raz kolejny - brałam Seroxat i zaszłam w ciążę -
                                odstawiłam w 6. tc. W ciąży niestety poczułam sie gorzej ok. 5. miesiąca -
                                dostałam Pramolan (brałam tez przez 3 tygodnie Zoloft - ponoć najlepiej
                                przebadany na kobietach ciężarnych) - odstawiłam pk. 8 miesiąca. Mam obecnie
                                cudowną, zdrową, wspaniele rozwijającą się pod każdym wzgledem 3-letnią córkę.
                                Myślę o następnym dziecku - mała szansa, że będę w stanie na dłużej odstawić
                                leki.
                                • xx13 Re: facet nie rozumie 10.06.05, 17:00
                                  Cassis nawet nie wiesz jak duże znaczenie ma Twój wpis. Już na forum ciąża i
                                  poród śledziłam wątek dotyczący nerwicy i ciąży. Twój przykład daje nam
                                  nadzieję, że nam się też może udać. U mnie najgorsze jest to oczekiwanie na
                                  męża (marynarza) tak sobie myślę, że jak już bym była w ciąży ta presja, którą
                                  sama sobie stwarzam i masa innych ludzi, w końcu by minęła. A presja to zycie w
                                  stresie, zbyt duża- prowadzi do nawrotów.
                                  • cassis Re: facet nie rozumie 10.06.05, 18:04
                                    Ja już wstępnie rozmawiałam z moim psychiatrą na temat zajścia w ciążę na
                                    lekach - oczywiście standardowo doradza psychoterapię ale nie oburzył się na
                                    mój pomysł ( a ja wiem że psychoterpia nie dla mnie). Pewnie bedę się za jakiś
                                    czas starała nie czekając na Godota (czyt. remisję;).
                                    • xx13 Re: facet nie rozumie 10.06.05, 19:36
                                      Mój psychiatra też nie powiedział, że nie mam brać lekarstw, tylko poprosił
                                      abym go poinformowała o ciąży. Na psychoterapię chodze dwa lata- nawroty
                                      nerwicowe mam nadal, ale nauczyłam sie lepiej je znosić i szybciej wychodzę z
                                      dołków. Mój ojciec ma nerwicę, moja ciocia od lat choruje na to samo- jestem
                                      obciążona dziedzicznie- jeżeli nie genami, to na pewno jakieś złe wzorce
                                      wychowawcze i rodzinne są u mnie w domu przekazywane z pokolenia na pokolenie.
                                      Nie poddałam się całkowice, spróbuję bez leków, albo jak najdłuzej bez nich,
                                      ale jak nie dam rady to zaryzykuję. Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka.
    • xx13 Re: ciąża a leczenie depresji 17.06.05, 11:11
      Dla kobiet z depresją polecam artykuł na stronie towarzystwa Latona- znalazłam
      przez wyszukiwarkę wpisując antydepresanty a ciąża
      • vikiko Re: ciąża a leczenie depresji 18.06.05, 16:13
        witajcie po czasie;-) moi lekarze są bardzo pozytywnie ustosunkowani do
        seroxatu ginekolog jak i psychiatra nie widzą nic złego w jego zastosowaniu
        dobro matki jest ważniesze bo przecież jak czuje się mama tak i dziecko a ja na
        seroxacie zwłaszcza w ciąży czuję się wyśmiennicie,taże dziewczyny naprawdę nie
        ma czego się bać a moja dzidzia rozwija się prawidłowo miałam 3D i jest
        wszystko ok.
        • xx13 Re: ciąża a leczenie depresji 18.06.05, 19:22
          Vikiko tak trzymaj, pisz od czasu do czasu ja sie czujecie. Twój przykład
          jednoznacznie pokazuje, że lekarstwa czasami są mniejszym złem, niż depresyjna-
          nerwicowa matka. Pozdrawiam serdecznie
      • cassis Re: ciąża a leczenie depresji 20.06.05, 09:05
        www.latona.odi.pl/art04.html
        • ola_krasucka Re: ciąża a leczenie depresji 01.07.05, 15:27
          dziewczyny, prosze napiszcie czy mozecie spac spokojnie majac depresje!!!????
          mnie mecza bezsenne noce i mysli klebiace sie w glowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka