balcer_slash
12.02.09, 13:36
od pewnego czasu mam cykliczne napady silnej depresji.Huśtawka nastrojów,
totalny dół, pustka, częsty płacz bez powodu,niska samoocena,myśli samobójcze
choć lęk przed nieudaną próbą jest silniejszy. Trwa to zwykle jakieś 2
tygodnie i potem jest spokój na kilka miesięcy, choć ten ostatni dół się
przedłuża. Zamykam się w domu unikam kontaktów z ludźmi, gdy przechodzę ulicą
wydaje mi się że każdy na mnie się gapi i krytykuje.Jestem cholernie wrażliwy
i bardzo emocjonalnie podchodzę do wszystkiego. Stałem się też bardzo
nerwowy.Często pojawia się bardzo silna tęsknota za jakimiś wydarzeniami lub
osobami z przeszłości.Nie mogę rozpocząć normalnej pracy bo boję się ludzi i
tego że sobie nie poradzę.Zajmuję się tylko malarstwem choć na tej deprechy
zdarza mi się przerywać twórczość.W kontaktach ze znajomymi jestem całkiem
inny zawsze wesoły i dowcipny. Zachowuję się jak aktor można powiedzieć.Od
kilku lat nawiedził mnie kilka razy ten sam sen, że spadam z wysokich schodów
i w momencie lądowania budzę się roztrzęsiony lub spadam z lóżka. To może być
zwykła deprecha czy coś gorszego?