Dodaj do ulubionych

szukam porady

12.02.09, 13:36
od pewnego czasu mam cykliczne napady silnej depresji.Huśtawka nastrojów,
totalny dół, pustka, częsty płacz bez powodu,niska samoocena,myśli samobójcze
choć lęk przed nieudaną próbą jest silniejszy. Trwa to zwykle jakieś 2
tygodnie i potem jest spokój na kilka miesięcy, choć ten ostatni dół się
przedłuża. Zamykam się w domu unikam kontaktów z ludźmi, gdy przechodzę ulicą
wydaje mi się że każdy na mnie się gapi i krytykuje.Jestem cholernie wrażliwy
i bardzo emocjonalnie podchodzę do wszystkiego. Stałem się też bardzo
nerwowy.Często pojawia się bardzo silna tęsknota za jakimiś wydarzeniami lub
osobami z przeszłości.Nie mogę rozpocząć normalnej pracy bo boję się ludzi i
tego że sobie nie poradzę.Zajmuję się tylko malarstwem choć na tej deprechy
zdarza mi się przerywać twórczość.W kontaktach ze znajomymi jestem całkiem
inny zawsze wesoły i dowcipny. Zachowuję się jak aktor można powiedzieć.Od
kilku lat nawiedził mnie kilka razy ten sam sen, że spadam z wysokich schodów
i w momencie lądowania budzę się roztrzęsiony lub spadam z lóżka. To może być
zwykła deprecha czy coś gorszego?
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: szukam porady 12.02.09, 13:40
      Idź do lekarza, na forum raczej nikt cię nie będzie w stanie zdiagnozować.
      • balcer_slash Re: szukam porady 12.02.09, 13:46
        Na pewno tak zrobię tylko słyszałem jak to jest z tymi psychiatrami. Dopóki się
        nie tniesz żyletkami to jest wszystko w porządku.
        • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 12.02.09, 13:50
          Jest raczej odwrotnie, powiesz cokolwiek i zaraz Ci zdiagnozują nie
          wiadomo co. A raczej to ci powiedzą, co już wiesz. Warte jest
          zastanowienia, jak się czujesz pomiędzy deprechami, bo skoro takie
          straszne doły mijają same, to zastanów się czy pomiędzy tym nie
          odczuwasz jakiejś większej niż normalna euforii i zapału do pracy,
          kontaktów towarzyskich itd.
          • balcer_slash Re: szukam porady 12.02.09, 14:06
            Trudno powiedzieć bo gdy nie mam tych dolegliwości to jestem jak zawsze bardzo
            wesoły, mam ogromne poczucie humoru i często się śmieję. Urodzony satyryk jak o
            mnie mówią znajomi. Zawsze taki byłem.
        • bertrada Re: szukam porady 12.02.09, 14:03
          Psychiatrzy zajmują się również lżejszymi przypadkami. Im wcześniej rozpocznie
          się leczenie tym lepszy jego efekt. ;)
          A do lekarza powinieneś się zgłosić chociażby z tego powodu, żeby stwierdzić
          przyczynę tych dolegliwości. Wcale nie musi to być objaw jakiś psychicznych
          zaburzeń. Nie można czekać aż samo przejdzie.
          • balcer_slash Re: szukam porady 12.02.09, 14:11
            Problem w tym,że gdy dołki mi przechodzą to nie myślę o tym żeby iść do lekarza
            bo czuję się świetnie. Zawsze wydawało mi się że to z powodu mojej wrażliwej i
            emocjonalnej osobowości. Myslę że samotność też odegrała swoją rolę no i
            niewesoła przeszłość
            • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 12.02.09, 14:33
              Może to lekka postać dwubiegunówki, ale to tylko lekarz może
              stwierdzić. Wybierz się, jak już nie dajesz rady.
              • balcer_slash Re: szukam porady 12.02.09, 15:11
                Poczytałem trochę o tym w sumie by się zgadzało. Teraz nie mam ochoty na kontakt
                z lekarzem ale jak depresja wróci chyba się do niego wybiorę.
                • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 12.02.09, 15:26
                  Raczej wybierz się teraz, o ile z deprechą możesz sobie dać radę
                  raczej lekami, o tyle manię ciężej ustabilizować. A depresja z kolei
                  jest bardziej wyniszczająca społecznie, o ile w manii nie masz
                  napadów agresji. Poza tym teraz mógłbyś mieć siłę znaleźć lakarza i
                  z nim pogadać o ile w depresji może nawet nie będziesz miał siły
                  otworzyć ust.
            • awanturka Re: szukam porady 14.02.09, 17:41
              To może być dwubiegunówka...

              Odwiedź to forum, wklej to co napisałeś tutaj.

              Jużkilka (jeżeli nie kilkanaście) osób z tego forum przekierowałam
              na tamto i wszyscy są mi bardzo wdzięczni ;)


              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184
    • mskaiq Re: szukam porady 13.02.09, 10:48
      Postaraj sie panowac nad swoimi emocjami. Wedlug mnie to one sa
      przyczyna Twoich problemow. Wrazliwosc to wlasnie brak kontroli nad
      emocjami. Lzy najczesciej wywoluje zal albo smutek.
      Postaraj sie codziennie cwiczyc, bieg, rower, itp, bardzo pomoglyby
      Ci pozbywac sie negatywnych emocji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • balcer_slash Re: szukam porady 13.02.09, 14:53
        Z tym to może być ciężko ale postarać się trzeba. Najgorsza jest ta mimowolna
        autoagresja. Ten wewnętrzny głos mówiący: jesteś nikim. Gdy wczoraj
        przechodziłem przez rynek w moim mieście to czułem tysiące wzroków na sobie.
        Czułem się wtedy tak cholernie że aż nie mogłem złapać oddechu. Miałem po prostu
        ochotę zniknąć. A co do leków to mam obawy czy mnie jeszcze bardziej nie zryją i
        czy nie uzależnię się od nich
        • balcer_slash Re: szukam porady 13.02.09, 15:18
          Zauważyłem też, że codziennie boli mnie głowa. To może mieć jakiś związek z
          depresją?
          • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 13.02.09, 15:44
            Idź do lekarza dla normalnych jak najprędzej i zrób badania, sie
            okaże co Ci jest. Tutaj nikt Ci do głowy nie zajrzy.
            • balcer_slash Re: szukam porady 13.02.09, 16:09
              Wiem wiem. Kiedyś miałem wypadek, ale nie zgodziłem się na szpital ze względu na
              studia. Zastanawiam się tylko czy to może mieć jakiś wpływ na moje zrycie. Chyba
              trzeba będzie zrobić te badania
        • ilquad Re: szukam porady 14.02.09, 17:16
          Na takie natarczywe myśli dobre jest jakieś rozproszenie. Możesz je
          poznać po tym, że są nieracjonalne, nie mają podstaw. Np. idziesz
          ulicą, ktoś się na ciebie patrzy, a ty myślisz, że chce cię
          skrzywdzić. Jeśli zanalizujesz to na spokojnie, od razu stwierdzisz,
          że nie ma to sensu, a osoba patrząca na ciebie spode łba może mieć
          po prostu ból zęba albo w ogóle zły dzień

          Rozproszyć myśli można na kilka sposóbów:
          - policzyć wszystkie zielone rzeczy dokoła
          - wykonać ćwiczenie fizyczne
          - zjeść/wypić coś o intensywnym smaku (cytrynę, imbir)
          - wykonać w myśli jakieś działanie matematyczne

          Oprócz tego warto zastosować relaksację, chociaż najpierw trzeba ją
          poćwiczyć na sucho, aby w momencie stresu móc automatycznie i łatwo
          ją wykonać.

          Relaksacja polega na oddychaniu przeponowym przód-tył (nie góra-dół)
          w określonym spokojnym rytmie. Dobre jest puszczenie melodii w
          głowie, co ułatwia utrzymanie rytmu. Oprócz tego można kilkakrotnie
          napiąć mięśnie karku, barku, pięści, a następnie je rozluźnić.

          Chodzi o to, by mechanizm nieświadomie interpretujący pewne sygnały
          z otoczenia jako niebezpieczeństwo wyłączył się, a hormony, które
          pojawiają się we krwi, rozpuściły się i zdezaktywowały. Po jakimś
          czasie negatywne myśli powinny przestać się werbalizować w ten
          sposób.

          P.S. Psychiatra może dać ci leki, które wyrównają ci poziom emocji,
          jednak zatracisz to, czym się cieszysz w tej lepszej fazie.
    • mskaiq Re: szukam porady 14.02.09, 02:38
      Napisales
      >Z tym to może być ciężko ale postarać się trzeba. Najgorsza jest ta
      >mimowolna autoagresja. Ten wewnętrzny głos mówiący: jesteś nikim.
      Ta autoagresja jest mimowolna bo emocje nie dopuszczaja Twojej woli.
      Cwicz, to Ci pomoze.
      >Gdy wczoraj przechodziłem przez rynek w moim mieście to czułem
      >tysiące wzroków na sobie. Czułem się wtedy tak cholernie że aż nie
      >mogłem złapać oddechu. Miałem po prostu ochotę zniknąć.
      To uczucie tysiaca wzrokow bierze sie strachu, tworzysz urojenia pod
      wplywem strachu. To znow emocje, kiedy bedziesz cwiczyl wtedy strach
      oslabnie i latwiej bedziesz sie bronil przed takimi myslami.
      Musisz rowniez uwierzyc ze nikt nie patrzy na Ciebie. Kiedy pojawia
      sie mysli ze jestes obserwowany powtarzaj sobie ze nikt nie patrzy
      na Ciebie.
      Zwykle te mysli pojawiaja sie na pare minut, musisz przetrzymac ich
      atak, zaprzeczajac im. Po pewnym czasie te mysli beda slably, kiedy
      to nastapi to wyggrales z nimi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kobieta_prowincjonalna Re: szukam porady 14.02.09, 21:00
        chopie! po co ja na terapię biegam i leki łykam ??? Ciebie trzeba
        postudiować!
        Albo jesteś geniuszem albo .... Kurcze, nie mierz wszystkich jedną
        miarą. Tobie pomogło - wg Ciebie. A wg innych? Najbliższych choćby?
        Samouleczenie nie każdemu służy - bo nie każdy ku temu predyspozycje
        posiada.
        Twoje teorie bazują na BŁĘDNYM założeniu - że Twoja super metoda
        zadziała na każdego.
        Czasem, jak Ćię czytam - mam ochotę sobie żyły poprzegryzać. Serio :-
        (
        • mskaiq Re: szukam porady 15.02.09, 02:00
          Dobrze ze biegasz na terapie, masz szanse nauczyc sie czegos,
          zrozumiec cos co moze Ci pomoc w depresji.
          Jesli chodzi o ludzi to nie roznia sie tak bardzo pomiedzy soba.
          Kazdy czlowiek zna strach, zal, zlosc, nienawisc, zazdrosc, zawisc,
          itp. Olbrzymia wiekszosc ludzi spotkal sie z miloscia i wynikajacym
          z niej szacunekiem, radoscia, wybaczeniem, cierpliwoscia, itp.
          Kazdy zna krzywde, wyrzuty sumienia, krytyke, klamstwo.
          Potrafimy sie roznic pogladami, rozumieniem co jest wazne albo nie,
          pojeciem dobra, zla ale to sa wszystko rzeczy ktore zmieniaja kiedy
          rosnie nasza wiedza.
          Wiele osob uwaza ze depresja to kwestia genow, biologii. Nie zgadzam
          sie z tym. Dla mnie to kwestia psychologiczna, braku zrozumienia co
          przynosi nasze problemy.
          Piszesz ze kiedy czytasz mnie to masz ochote poprzegryzac Swoje
          zyly. To brak tolerancji na inny punkt widzenia. Wywoluje on
          negatywne emocje, agresje w stosunku do siebie. Tego trzeba sie
          pozbyc, nie mozna reagowac na ludzi myslacych inaczej niz Ty
          agresja, ona jest przeciwko Tobie i tylko Tobie szkodzi. Tego
          wlasnie powinna uczyc terapia.
          Serdeczne pozdrowienia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 16.02.09, 10:41
        Idź do lekarza ogólnego, tym bardziej, że miałeś kiedyś wypadek,
        niech Ci da skierowanie do neurologa i podstawowe badania, wtedy
        dowiesz sie czy to nie organiczne i dopiero, jak nic tam nie będzie
        w twojej głowie wtedy wypróbujesz te wszystkie porady ekspertów z
        tego forum. A jak nie pomogą to do psychola marsz.
    • myszka24nowa Re: szukam porady 03.03.09, 23:49
      Wiesz ja ostatnio też miałam małego doła pogoda brak pracy (a mogłam
      pracować tylko miałam dosyć pracy w sklepie)i wszystko tak we mnie
      narasta chciała bym się wyprowadzić z miasta rzucić to wszystko ale
      niestety nie mogę takie jest życie wiem że jutro też jest dzień i
      może będzie lepiej
      • balcer_slash Re: szukam porady 09.03.09, 11:38
        To się ciesz, że nie masz gorzej. Ja ostatnio miałem taki lęk przed
        ludźmi, że cały tydzień w domu siedziałem. A jak raz jechałem
        autobusem to nie wytrzymałem napięcia i wysiadłem bo z tego stresu
        zacząłem się dusić. Zdarza się to nawet gdy nie mam doła. Tak samo
        jak natrętne liczenie sylab w każdym wyrazie czy sprawdzanie po
        kilka razy czy zamknąłem drzwi albo zakręciłem gaz. A gdy będąc moim
        przyjacielem któregoś dnia poświęcisz więcej uwagi komuś innemu
        odbiorę to jako spisek, wezmę cię za fałszywą osobę. Więc to chyba
        nie jest zwykła sezonowa deprecha. Zawsze wydawało mnie się że to są
        cechy mojego charakteru ale teraz wiem że może być innaczej. Czas
        iść do psychola. Mnie pogoda wcale nie dołuję cieszę się jak pada,
        jest ciemno i pochmurno, nieweim za bardzo dlaczego ale się cieszę.
        Gorzej jak świeci słońce a za oknem tętni życie.Może dlatego, że
        jego we mnie nie ma.
        • gabi_niedzisiejsza Re: szukam porady 09.03.09, 11:46
          No to podajmy sobie ręce. ja też jestem natręt, wieczorem pół
          godziny obchodu mojego małego mieszkania z czego połowa przy
          kuchence i drzwiach wejściowych (klamkę od samochodu już urwałam, od
          sprawdzania czy zamknięty), hough!
          • balcer_slash Re: szukam porady 09.03.09, 16:18
            hehe widzę, że nie jestem sam. Pozdrawiam w takim razie ;)
            • balcer_slash Re: szukam porady 23.03.09, 13:51
              Byłem dzisiaj u psychola. Doktorek zapytał czy zgadzam się na szpital bo niby to
              dla mnie najlepsze rozwiązanie, a on nie wie za bardzo co mi dolega. Nie
              zgodziłem się oczywiście, to przepisał mi seroxat czy jakoś tak.Stwierdziłem, że
              odwiedzę innego lekarza i zobaczę co on mi powie.
              • wichrowe_wzgorza Re: szukam porady 23.03.09, 18:00
                Jesli masz czas i zapal, polecam zapoznanie się z dorobkiem polskiego psychiatry
                Kazimierza Dąbrowskiego, który sformułowal teorię dezintegracji pozytywnej.

                Powszechnie uważa się, że zdrowie psychiczne, to stan niezmienny,
                bezkonfliktowa pogoda ducha, umiejętność radzenia sobie w życiu codziennym. Na
                pierwszy rzut oka przekonanie to wydaje się zresztą być prawdziwe, zwłaszcza w
                konfrontacji z negatywnymi odchyleniami od normy (pozytywnym jest geniusz, ta
                jednak zdaniem większości dotyczy ich samych, więc też jest normą). Nerwowość i
                nadwrażliwość utrudniają życie, są objawem niedoskonałości, cechą którą nikt się
                nie szczyci, a ci którym została oszczędzona, jak się zdaje, wygrali los na
                loterii. Ale czy na pewno?

                Profesor Kazimierz Dąbrowski, twórca teorii dezintegracji pozytywnej, uważał
                inaczej. Zdrowie jako stan niezmienny było dla niego zdrowiem zwierzęcym,
                prawdziwe zaś zdrowie psychiczne to zdolność do rozwoju. Cóż, człowiekiem nie
                wystarczy się urodzić. Trzeba się nim stać i jak się okaże, trzeba siebie
                stworzyć, jak wiersz, albo obraz. I właśnie w procesie autokreacji, niezwykłą
                rolę odgrywają konflikty wewnętrzne. Nerwice i nadwrażliwość, paradoksalnie nie
                są objawem choroby i regresu, ale rozwoju i duchowego wzrostu.
                Idź do naprawde dobrego lekarza, takiego, który nie zabije i nie zagłuszy Twojej
                wrażliwości, a pomoże Ci ją rozwinąć i... zrozumieć.
                Powodzenia
                • balcer_slash Re: szukam porady 12.05.09, 18:53
                  Niedawno skończyłem brać seroxat. Chyba udało mi się pokonać tą zarazę choć
                  swojej osobowości nie zmienię a w tym właśnie problem. Nie wiem tak na prawdę co
                  mi pomogło. Leki czy to że poznałem kogoś dla kogo mam żyć. W końcu oddycham
                  pełną piersią. A było już tak źle. Przed wielkanocą próbowałem popełnić nawet
                  samobójstwo ale wystarczył jeden telefon od najblizszej mi osoby aby wszystko
                  zmienić. Teraz jestem szczęśliwy ale paniczny lęk przed porzuceniem zawsze
                  będzie mi towarzyszył. Czas pokaże co dalej. Dziwnie czuję się po odstawienu
                  tego leku. Zawroty głowy, dezorientacja, nie wiem co jest grane ale mam nadzieję
                  że to w końcu minie. Pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka