Oplulem sie ze wzruszenia; Pan Notariusz chyba rowniez rozbeczal
sie przy ostatnim akapicie. My na prowincji jestesmy ponad miare
wrazliwi...
A Minister o zaslugach Szczecina i jego mieszkancow mogl pamietac
bedac przy korycie. W przerwach miedzy demolowaniem akt "Bolka" a
chowaniem Zacharskiemu dyktafonu w kapielowkach {vide:
sprawa "Olina"}...