Mam przyjaciółkę, ma ona niewidome dziecko, dziewczynkę 11-letnią. Jest
niesamowita...Uklada wiersze, poematy, bajki, pisze powieści.Uzywa
niezwykłego języka, ma taki zasób słownictwa, jakiego nie maja dzieci w jej
wieku. Jest w stanie np. ułożyć bajkę na dwie strony A4, bajkę- gatunek
oświeceniowy, z morałem, z utrzymaniem rytmu, rymu, język typowy dla bajek
np. Krasickiego. Naprawdę, to niezwykły talent. Podaję jeden z jej wierszy,
napisany po śmierci Jana Pawła II. Chciałam jej...