Santa Cruz 05.03.06.
Pierwsze marcowe dni w Santa Cruz nie byly zbyt gorace. Slonce przebijalo sie
tylko od czasu do czasu przez chmury. Czasami popadalo troche, byla nawet raz
wichura ktora powalila kolejne drzewo w wirydarzu naszego konventu i to
naprzeciw mojego pokoju. Uslyszalem tylko w czasie popoludniowej siesty, ze
cos wali sie na dach nad moim pokojem...! Mimo wszysto takie temperatury, to
czas bardzo przyjemny. Ani za zimno, ani za goraco. Daje sie odczuc pomalu,
ze ...