Ile razy Jarek K. spojrzał na bratanicę podacza uroczystości żałobnych jego
brata bliźniaka i jej ojca ? - Według moich obliczeń - ani razu.
Miło patrzeć na tę ciepłą, wspierającą się (tym bardziej w tragedii) rodzinę.
Ciepło i dobro bije z Jarka na kilometr.