od ponad roku mam chroniczne zapalenie przydatkow, na zmiane z chlamydia,
oprocz kilogramow antybiotykow przeszlam juz laparoskopie, pobyt w
sanatorium + oklady borowinowe, ale niestety zapalenie powraca ciagle. nie
jest to stan krytyczny, tylko stan podgoraczkowy, plus czasem dotkiliwe
bole. z tym oczywiscie mozna zyc, jednak boje sie ze skonczy sie to po
prostu bezplodnoscia. czy mozecie mi polecic jakies inne motody leczenia? na
te konwencjonalne wykazuje wyjatkowa odpornosc