to wedlug mnie to zaaranzowane przez okrutnego acz ciekawego goscia spotkanie
kobiety i faceta, ktorzy sa razem od 3 lat, ale chcieliby byc z kims innym i
dzieki koledze spotykaja sie na randce...
czy ktos wie o jakiej scenie mowie?
jakies skojarzenia/przemyslenia na ten temat?