W wątku Sewerynek, o ciąży (8 m-c), napisał Pan, że odradza Pan zastosowania
preparatów przeciwgrzybiczych (naturalnych i syntetycznych), ponieważ
uwolnione toksyny skumulują się w dziecku. A co z potencjalnymi przyszłymi
matkami? Czy uwolnione toksyny zatrują (zatruwają) nasze komórki jajowe?
Jeżeli tak, a zapewne tak, więc czy mamy szanse na urodzenie zdrowego dziecka?
Jakie w ogóle mamy szanse?
Czy możemy coś zrobić? Bardzo się niepokoję, bo chciałabym planować ciążę, ale
ile powin...