Nie wiem czy to dobrze co się ze mną dzieje,ale mam potrzebę
kontaktu z ludźmi,wychodzenia tam i uwdzie(nawet do szkoły się
zapisałam), zaczełam dbać bardziej o siebie(wczesniej robiłam to dla
męża co by nosem nie kręcił,a teraz wiem że robie to również dla
siebie i sprawia mi to przyjemność),nie mogę się doczekać aż pójde
do pracy. Mam nadzieje że tak zostanie bo taki stan trwa od około 2
miesięcy,wcześniej to były takie "ataki" dwu-,trzy-dniowe.
Pozdrawiam.