Mój znajomy kompletnie przestał od jakiegoś czasu dbać o siebie. W zasadzie
trwa to już kilka lat i co roku jest gorzej. Mam na myśli podstawowe
czynności typu mycie i sprzątanie mieszkania. Ma pieniądze /emerytura/ i
wydaje je na jedzenie i podejrzewam, że alkohol. Jest bardzo inteligentną
osobą. Jeśli zdarza mu się wyjść do miasta i spotkać kogoś, stwarza pozory,
że wszystko jest w porządku. Jego mieszkanie przypomina norę. To chyba mało
powiedziane. Ostatnio odcięto mu prąd. Ni...