-
każda kobieta chcąca zajść w ciążę powinna o siebie dbać ;-)
napiszcie dziewczyny, jak to robicie
podzielcie się z innymi swoimi sposobami
pozdrawiam ;-)
-
Dziewczyny, jednak cuda się zdarzają...Po trzeciej inseminacji, w 14
dniu zrobiłam sobie betę i wyszło 53.46...jak mój lekarz powiedział,
że wynik jest pozytywny to myślałam, że umrę ze szczęścia... To
miała być moja ostatnia inseminacja...no i będzie...teraz tylko
muszę uważać i baaardzo dbać o siebie no i będę przyszłą mamą, ale
to cudownie brzmi :) Pozdrawiam was bardzo serdecznie i mam
nadzieję, ze takich wątków będzie coraz więcej bo to naprawdę
cudowne uczycie.
-
Taką miałam nadzieję a tu klapa Najgorsze jest to że brzuch mnie pobolewa a @
jest jakaś dziwna To bardziej plamienie takie ciemne Przypomina mi to
zaburzenia hormonalne Jeszcze tego mi brakuje A może pojawiły się torbiele
Boże jestem załamana Problem polega na tym że w środku jest sporo wydzieliny
a na zewnątrz nic nie wychodzi
-
Od prawie roku śledzę Wasze posty i czasami też sama co nie co pisałam,
radziłam się Was itp. Bardzo mi to pomagało. Tutaj między wami ujrzałam jak
wielkim problemem staje się niepłodność i jak wiele par dotyka. Sama starałam
się prawie dwa lata. Starałam się ponieważ udało się - miesiąc temu zaszłam
w ciążę. Mam 25 lat, 4 lata po ślubie. Rodzina, znajomi - miałam wrażenie że
prawie wszyscy dziwią się dlaczego my jeszcze nie mamy dzieci. To było bardzo
przykre i w miarę upływu cz...
-
inaczej nie potrafię nazwać mojego odkrycia: dwóch kresek na teście
ciążowym... Co prawda mam wielkiego stracha żeby wszystko sie jakoś
ułożyło, tam gdzie trzeba i tak jak trzeba - dzisiaj moja dok wraca
z urlopu więc do niej "pobiegnę"... Czekałam na ten moment 18 m-cy -
oczywiście mam na myśli takie świadome czekanie z czynnym dążeniem
do celu - to niewiele w porównaniu do niekórych z Was, ale czułam
ten sam strach i żal: "dlaczego nie, dlaczego ja". Teraz też czuję
strach, al...
-
Niewiele pisałam na tym forum ale zawsze byłam wierną czytelniczką a teraz
chcę sie podzielić naszą radością. Oto krótka historia.
W styczniu podchodziliśy do pierwszego IVF (krótki protokół). Pomimo
minimalnych dawek Gonlu janiki oszalały. Ze względu na bezpieczeństwo nie
miałam transferu świeżych zarodków, wszystkie zostały zamrożone. W następnym
cyklu kiedy wszystko się już unormowało zdecydowaliśmy się na pierwszy
transfer. Zarodki pięknie rozmroziły sie i zaczeły się dzielić. ...
-
Mam niby dopiero 21 lat, co prawda faceta nie mam ale kiedyś chciałabym mieć
dziecko. Czasami jednak wydaje mi się, miewam nawet takie sny, że jestem
niepłodna, albo co najmniej będę miała problem z zajściem w ciąże. Czy jest
jakieś badanie, które pozwoli mi to wykluczyć? Nie chce z tym iść do lekarza
bo jakoś nie mam odwagi...
Będę wdzięczna za każdą informację. POzdrawiam i trzymam mocno kciuki za Was
wszystkie.
M.
-
Tak się zastanawiam,jake są stystyki procentowe.Np jakie są szanse
powodzenia isci? Jakie są szanse ,że poprzez isci w ogóle zajdzie
sie w ciąże(po kilku próbach).Jakie są szanse,jeśli chodzi o komórki
zaplodnione,żeby można było zamrozić,ile średnio udaje się uzyskać?
Wiem,że to trudno powiedzieć,ale może gdzieś są jakieś statystyki.W
listopadzie mam pierwsze isci i już zaczynam wariować.
Pozdrawiam!!
-
Czesc dziewczyny udalo mi sie.jestem w 7 tygodniu.Jest to juz druga
ciaza.Maja nala ma juz 2 latka.Jestem tu pierwszy raz.Od roku chcialam mniec
drugie dziecko i nic.A wcale nie mam podwyszszonej tem. tylko 36,6.i
jestem.Zycze wam wszystkim duzo szczescia i zeby kazdej sie udalo.
-
Nie mogę uwierzyć,że się udało....
Czy przypadkiem beta nie jest za wysoka??? Strasznym mam mętlik w
głowie.
-
miałam 4 iui ostatnią w listopadzie po której przyszła wredna @ w
grudniu zaczął mi sie spózniąc @ i jakoś dziwnie zaczełam sie
czuc,rano ciągneło mnie na wymioty,ale nie powiazałam tego dopiero
za kilka dni coś mnie tkneło zeby zrobic test i ku mojemy zdziwieniu
2 kreseczki a juz myslałam ze nigdy sie nie doczekam dodoam ze lecze
sie w prowicie i ternim wizyty mam na 30 stycznia to byłby juz 8
tydzien.dlatego walczcie do konca i nie traccie nadzieji.
-
witajcie, wybaczcie chaos w wypowiedzi-do meritum-caly rok 2004
rozregulowany, tragedie w rodzinie, koszmar, wloczenie sie po konowalach,
cieniutkie endometrium, brak owulacji, faszerowanie luteina, styczen-PIERWSZY
CYKL na clo, "czas na starania do konca lipca":-), potem kolejne badania,
monitoring, pecherzyki, ktore w 18 dniu jeszcze nie pekly, panika, wizja
niepekajacych pecherzykow, niezobowiazujace przytulanie, kilka dni potem-
powiekszone piersi, mdlosci wieczorem-ok.20, temp...
-
Może wtedy zaskoczymy? Totalny bezład i nieświadomość i co rok to prorok!
Dziewczyny, czemu tak jest, ze my zdrowe dbające o siebie kobiety nie możemy,
a te, które piją, ćpają mogą! Coś z ta medycyną jest nie tak! Żeby ktoś
wymyślił sposób na NIE MYŚLENIE O CIĄŻY??? Może to nam pomoże???
-
czesc dziewczynki, jestem z wami 3 miesiące chociaz lecze sie juz ponad rok
i udało mi się, nie wierzyłam w to bo mialam jakies plamienia i nadal mam :(
doktor coprawda powiedział ze pęcherzyk ciążowy jest tu gdzie trzeba ale nie
wiem boje się, mam brać duphaston 2x1 bo jest 38 d.c. a skonczylam brac
Duphaston w 25 d.c. i oznaczyc prolaktyne a potem lekarz zdecyduje czy mam
dalej brac Parlodel, ciesze sę niesamowicie!!
życzę wam takiej chwili jaką ja dziś przeżyłam!! :))))
-
Dziewczyny jestem w prawdziwej ciązy!!!!!! jestem taka szczęśliwa że sama nie
moge uwierzyc i z mężem powoli wychidzimy z szoku!!!!! Włąściwie moja
historia jest tragiczna i nie chciałabym pisać w szczególach ale za to ma
szczęśliwe zakończenie!!! Chce podkreślić jedno: straciłam - naprawde
straciłam swój czas u prof. Pawelczyka z Polnej i nigdy nikomu nie polecę
tego człowieka!!! Nigdy!! Szkoda słów na komentarz o tym człowieku który
zrobił mi krzywde i mydlił oczy i brał kase......
-
Słuchajcie dziewczyny.Od ponad trzech lat wiem że mam PCO,od dwóch bardzo
intensywnie staraliśmy się o dzidziusia po czym zrezygnowałam i od nowego
roku odpuściłam.Aż tu..dzisiaj w 34 dc zrobiłam test (dosłownie pół
godz.temu) i dwie kreski!!!
jestem bardzo szczęśliwa. Jak dobrze pójdzie to jeszcze w tym roku zostanę
mamusią. Wierzę że dla Wy też tego doświdczycie i życzę Wam tego z całego
serca.pozdrawiam
-
Wreszcie się udało! Nie miałam śluzu płodnego, a o orgazmach mogłam tylko
pomarzyć, mimo to jest "kuleczka"!!! A może to dzięki soczkowi z grejpfruta,
który piłam w tym cyklu po litrze dziennie (co wcale nie wpłynęło na jakość
śluzu!)A może "armia" mojego męża była wyjątkowo silna i przebiła sie przez
moje kwasy!(dbałam o jego dietke, dbałam!)
Dziewczyny, głowa do góry! Na pewno się uda-tylko cierpliwości(wiem, że to
trudne)
Mam nadzieję, że Nowy Rok zasieje w Waszych brzuszkach...
-
Hej dziewczyny,
udalo sie za 2 razem i to z mrozaczkow:))))Jest 8-tygodniowa fasolka.
Bardzo kiepsko sie czuje, generalnie wymiotuje ale lekarz mowi ze to
dobrze:))))Ciesze sie ze nie mam plamien....