dba

(6 wyników)
  • Kto Twoim zdaniem ma obowiązek (i z jakiego tytułu) troszczyć się o Ciebie tu, na ziemi? Od kogo oczekujesz opieki i w w stosunku do kogo odczuwasz żal (wściekłość?) gdy tej opieki nie doświadczasz? Baba (szukająca adresu na kopertę z zażaleniem)
  • Zachęcam do dyskusji. Chodzi mi przede wszystkim o prywatne programy medyczne (abonamenty, ubezpieczenia). Ostatnio bardzo zainteresował mnie ten temat i chciałbym wiedzieć jakie atrakcyjne oferty prywatnej opieki medycznej przygotowały dla nas firmy.
  • Za GW "Sąd weźmie pod uwagę każdą indywidualną relację lekarza z pacjentem, ale też normę kulturową, która w Polsce powszechnie obowiązywała od lat: za wizytę lekarską, za opiekę się trzeba się odwdzięczyć, zapłacić." "- Po sugestii, że muszę uzbierać pieniądze doktor wyznaczył termin operacji mamy. Po wręczeniu tych pieniędzy wszystko toczyło się sympatycznie - mówił Rafał M. Dał tysiąc dolarów." Podtrzymywanie polskosci i norm kulturowych musi kosztowac
  • kacje To teraz macie kobyłe narodową:NIc w naszej służbie zdrowia się nie zmieni dopuki pacjent,ten najgłupszy nie pojmie że mu z koryta wyjadają,że nikt nie dba o niego,a lekarze to sa dla jego dobra,jak wyjadą to wybory demokratyczne nie wybiorą,( napisał bym spośród ale cholera nie wiem jak się pisze) z nich "kto tera bedzie lekarzem".Naród utrzymuje armię,tak jak lekarzy .NIe ma armii nie ma narodu.
  • Witam, jakiś czas temu przechodziłam zabieg ambulatoryjnie-wycinanie zmiany skórnej. Lekarz w tym samym czasie kroił i przyjmował pacjentów. Po przyjęciu pacjenta przeszedł do gabinetu zabiegowego i nie myjąc rąk założył rękawiczki i zabrał się za krojenie mnie. Czy mam rozumieć , że te rękawiczki to dostateczna ochrona? Kogo taki lekarz chroni? Siebie czy mnie? Ludzie tam przychodzą z ulicy, łapią brudnymi rękoma klamki i potem ten lekarz z takimi rękoma do mnie? Czy brak takie...
  • Czytajac ostatnie posty na forum odnosi się wrażenie że sytaucja się powtarza.Co chwile przychodzi ktoś "nowy" i albo udjae że nie rozumie pewnych prostych mechanizmów albo ich rzeczywiście nie zna. Po uzyskaniu minimum wiedzy potrzebnej do osądzania sytuacji nagle zdaje sobie sprawe z tego ile to tak naprawde może kosztować.To że system nie pracuje wydajnie gdy istnieje jeden podmiot kupujący (to chyba termin ekonomiczny wprowadzony po latach 40 tych):-) to nawet największa iloś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się