mira.ra
18.07.05, 22:25
Mój znajomy kompletnie przestał od jakiegoś czasu dbać o siebie. W zasadzie
trwa to już kilka lat i co roku jest gorzej. Mam na myśli podstawowe
czynności typu mycie i sprzątanie mieszkania. Ma pieniądze /emerytura/ i
wydaje je na jedzenie i podejrzewam, że alkohol. Jest bardzo inteligentną
osobą. Jeśli zdarza mu się wyjść do miasta i spotkać kogoś, stwarza pozory,
że wszystko jest w porządku. Jego mieszkanie przypomina norę. To chyba mało
powiedziane. Ostatnio odcięto mu prąd. Nie wiem, czy ma jeszcze wodę bieżącą.
Podejrzewam, że to początki schizofrenii? JA pomóc takiej osobie? Czy w ogóle
pomagać? A może pozwolić żyć tak jak żyje i obserwować dalsze staczanie się.
Czy ktoś zna podobną sytuację. Ma on 50 i parę lat. Jak mogę mu pomóc?