dopóki zamiast o 20.00 nie zaczęłam oglądać powtórek o 16.00, dla
niesłyszących. Na ekranie jest pan albo pani migacz (osobiście preferuje
pana, bo ma tqaki pogodny wygląd, co dobrze kontrastuje z dramatami
bohaterów), i to tak pięknie wygląda, jak jeden z drugim przeżywa, a ten pan
migacz, zażywny, w garniturku, z nieporuszoną miną to miga. Piotr mówi
Kindze, ze ją zdradził, wygląda, jakby właśnie Gollum odgryzł mu palec, a pan
o niezmiennie pogodnym wyglądzie najspokojniej macha...