Przepraszam, ale muszę się wyżalić. leki nic nie dają, mam codziennie migreny,
tak, jak miałam. Nie chce mi się budzić rano, nie chce mi się żyć, jedyne, co
czuje CODZIENNIE< bez dnia przerwy, to BÓL. do dupy z takim życiem. Do tego
leki, które biorę, fatalnie na mnie działają, czuję się coraz gorzej i
psychicznie i fizycznie....i już nie wiem,co robić
Sorry. Jestem sfrustrowana i nieszczęśliwa..