Ja właśnie policzyłam, że mam obecnie... 38 gatunków, w 11 doniczkach i 4
skrzynkach. Co roku nachodzi mnie chwila zastanowienia, czy nie zdecydować
się na monotematyczność i nie obsadzić skrzynek np. samymi pelargoniami albo
samymi sufriniami, bo takie jednolite nasadzenia, z tego co widuję, też są
efektowne. I pewnie łatwiejsze w pielęgnacji. Ale ten zamysł szybko ulatuje
wobec niepohamowanej chęci zgromadzenia "wszystkiego" na swoim balkonie. Nie
potrafię jakoś się ograniczyć, ...