Jako mieszkaniec Galicji zwracam uwagę na fakt, iż Unia Europejska nie jest
pierwszą próbą integracji.
Np. takie Austro-Węgry funkcjonowały nieźle ze wspólnym rynkiem, cłami,
wolnością podróży i pracy itd...
Do tego o dziwo nie było wspólnej polityki rolnej, nikt nie liczył świń
rolnikom i nie wymyślał, jakie kształty musi mieć banan.
Do tego Austria i Węgry miały wspólne 3 ministerstwa : wojska, spraw
zagranicznych i finansów, a resztę załatwiano u siebie.
Polacy mieli sto razy...