Wczoraj po południu widziałem jak ochroniarze nie chcieli wpuści na teren
osiedla jakiegoś samochodu na niemieckich numerach. A ten postał cierpliwie,
aż ustawi się z nim kolejka, ktoś w końcu użył swojej karty i facet sobie
wjechał. Bez reakcji ochrony.
Po co im płacimy, skoro nie egzekwują postanowień regulaminu osiedla?