nowa klapka na balkon nie spelnila oczekiwań wszystkich zainteresowanych. Wacek
kompletnie ja ignoruje,żada przywrócenia starej i z zawiścia obserwuje Koksa,
który bezproblemowo wskakuje i wyskakuje.Szkoda mi go bylo dzisiaj rano jak
obserwowal Koksa szalejącego po zaśnieżonym balkonie, ale postanowilam bestie
przetrzymać, wstawiłam kuwete do pokoju i czekam aż sie złamie.Jest jeszcze
problem z Janina, która sie do klapki przymierza, a nie jest moim zamiarem do
tego dopuścic,bo mogłaby...