Mam nową obsesję. Kupiłam ostatnio mojej córeczce książkę "O wesiłej
Ludwiczce" A. Świrszczynskiej. I tam jest ilustracja basbci zajączkowej
siedzącej w bujanym fotelu. Przez jej oglądanie przypomniała mi się inna
ksiażeczka z moje dziecinstwa, właśnie o zajaczkach, które były rysowane tą
samą kreską, podejrzewam na 99%, że były to ilustracje Janiny Krzemińskiej.
To było o zajaczkach i kapuście i nic innego nie pamiętam. Jak znaleźć wykaz
książek ilustrowanych przez Krzeminską, sz...