-
Mam takie pytanie do forumek ze sporym doświadczeniem damsko-męskim,które umieją ocenić pewne kwestie mając odpowiednie porównanie i dystans. Jaki stosunek mieli/mają Wasi faceci do wyjść-imprez ze znajomymi/koleżankami? Napisałam "mieli",bo może nie macie potrzeby prowadzenia takiego życia towarzyskiego, mając męża i dzieci.Po prostu zależy mi na zdaniu kobiet, które już tego doświadczyły. No bo jak ocenić faceta,który niechętnie odnosi się do Waszych wyjść na imprezę np.? Nie mam na myśli n...
-
Czy kontrolujecie swoich facetów? Przeglądacie pocztę, komórkę, archiwum
komputerowe?
Poczytałam przed chwilą wątek o czatowaniu i gg i trochę jestem przerażona.
Wychodzi na to, że faceta trzeba na każdym kroku kontrolować, bo jak nie to
skorzysta z pierwszej nadarzającej się okazji.
A gdzie prawo do prywatności? A gdzie zaufanie?
Mojego męża nie ma w domu praktycznie cały dzień. Czasem przychodzą mi głupie
myśli do głowy, ale nie zdobyłabym się na to by sprawdzać jego zapisy w ...
-
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,7685623,Feministki_oburzone_kampania_centrum_onkologii.html
"...hasło promujące akcję: "Piersi moich pracownic sam kontroluję"
spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem wielu kobiet, a zwłaszcza
środowisk feministycznych."
Ale oczywiście w tytule jest tylko o feministkach. To one robią dym
i nie akceptują swojej kobiecości, i jeszcze "głodnym chleb na
myśli", i "boście chłopa dawno nie miały", i poczucia humoru nie
mają itd itp.
-
Nie ukrywam, że czasem w chwilach słabości (zazwyczaj gdy mój trzylatek śpi już głębokim snem i wygląda jak mały, słodki aniołek ;)) marzy mi się jeszcze jedno dziecko. Mój chłop niby nie jest całkiem na nie, ale wiecie - jak to chłop: "a może za 5 lat, a może jak to, a może jak tamto..."
Moja mama twierdzi, że jak świat światem mężczyźni zawsze odkładali na bliżej nieokreślone później posiadanie potomstwa i że czasem kobieta musi zadecydować za oboje. Z półsłówek wywnioskowałam, że ona wła...
-
alkoholik trzeźwy (tzn zero alkoholu) od kilkunastu lat zaczął okazjonalnie pić 1-2 drinki czy winko. twierdzi że kontroluje sytuację i na tym poprzestaje. faktycznie widziałam to na własne oczy że nie upija się i na tym kończy. czy to się może udać? rzecz dotyczy bliskiej mi osoby i martwię się.
-
Witam! potrzebuję obiektywnej oceny mojej sytuacji i mam nadzieję,
że mi pomożecie. do niedawna mieszkaliśmy za
granicą. mamy konto w pewnym banku, a wybraliśmy go, bo był polską
filią banku, w którym mieliśmy konto, gdy
byliśmy w innym kraju. dzięki temu mieliśmy darmowe i odrobinę
szybsze przelewy międzynarodowe, co przy wysokim
wówczas kursie euro, było dla nas ważne- oszczędności trzymaliśmy na
polskim koncie. tak się składa, że w tym
samym banku pracuje mój szw...
-
No właśnie jak? Wracacie do domu z zaskoczenia, wcześniej niż ona się
spodziewa? Podkładacie dyktafon? Zainstalowaliście kamerę? Wiem, że to brzmi
prawie jak film szpiegowski ale w końcu chodzi o moje dziecko!
-
Źle mi, napisałam też ten wątek na psychologii. Wszędzie szukam
odpowiedzi :(. Moze ktoś ma choć podobnie.
Nie potrafię dokładnie opisać lęków, których doswiadczam. Może
zaznaczę najwazniejsze rzeczy. Mam ustabilizowaną sytuację życiową -
dobre relacje z mężem i dziećmi, pracę, materialnie/finansowo stoję
ok. Każdy może powiedzieć - super. I bedzie miał rację. Mąż
rozsądny, odpowiedzialny, zaangażowany w obowiązki domowe i
wychowywanie dzieci. Dzieci małe, ale samodzielne, weso...
-
I co Wy na to??? Bo mnie az zatkało.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3598096.html
-
zastanawiam sie, jak mozna w dobie edukacji seksualnej i latwego dostepu do
antykoncepcji zaliczyc wpadke. nie mowie o gwałtach, upojeniu alkoholowym czy
seksie nastolatek, ktore ledwo wiedza co do czego służy. Wiele z was
pisze 'zaliczyłam wpadke'.czy to znaczy , ze z pełna świadomościa
konsekwencji kocham sie ze swoim facetem, nie zabezpieczamy sie a potem sie
dziwimy 'a czemu nam sie to przytrafiło?'a co z paniami, którym sie TO STAŁO
dwukrotnie? Nonszalancja, naiwność czy głup...
-
Mieszkam na nowym osiedlu. Od roku prosiliśmy Spółdzielnię o zorganizowanie na podwórku jakiegoś placyku zabaw. No i się wreszcie doczekaliśmy.... W poniedziałek po powrocie z pracy ujrzałam coś, co Spółdzielnia nazwała placem zabaw - 3 huśtawki , zjeżdżalnia i ławeczka. Ale nie chodzi mi już nawet o ilość, ale o jakość. Huśtawki ledwo się trzymają w ziemi (chyba są tylko zakopane bez betonowania), zewsząd wystają grożnie wyglądające śruby, z huśtawek dzieci się zsuwają, są jakoś źle wyprofil...
-
:
W mojej rodzinie jest chłopiec-10-letni, jedynak. Zwykłe, normalne dziecko.
Jest bystry i inteligentny(pierwszy w klasowej trójce najlepszych uczniów),
jak to chłopak w tym wieku-stale „łobuzuje” i do tzw. aniołków nie należy:)
wszystko wydawałoby się normalne, jednak niepokojące jest jego przywiązanie
do mamy(mojej kuzynki).jest o nią zazdrosny na każdym kroku-o jej
przyjaciółki, o czas jaki poświęca innym(kuzynka jest osobą dosyć
zapracowaną, lecz nie do tego stopn...
-
Tyle się oststnio słyszy o śmierci łożeczkowej. My z mężem chcemy kupić urządzenie, które kontrolowało by oddech naszego dziecka.
Jestem ciekawa czy ktoś z Was zetknął się z urządzeniem kontrolującym oddech niemowlęcia?? Gdzie to można kupić?? I za ile?? Ja sama znalazłam w internecie "Babysense", ale jest to tak drogie, że od razu nas ostudziło. Może zetknęłyście się z podomnym urządzeniem, ale tańszym...
Pozdrawiam
-
dziewczyny poradzcie... starszy synek (w styczniu 4 lata) za nic na świecie nie chce się rozstać z pampersem na noc. W dzień potrafi bez problemu kontrolować sie a wieczorem przy ubieraniu w piżamkę z płaczem dopomina się o pampersa...Dodam że młodsza od niego o rok córcia właśnie zrezygnowała z pampersa w nocy. Nie chcę go na siłe zmuszać do niczego ale no właśniew jakim wieku chłopcy przestają moczyć się w nocy a może udac się do pediatry? gdy pytałam pół roku temu radziła by poczekać. Doda...
-
Czytałam artykuł wczoraj o tym i przeraziłam się bo daję dziecku warzywa i
owoce-w większości kupione do jedzenia.Moja teściowa tak samo jak się nim
opiekuje.Mam sprawdzone jedno miejsce ale-jak wyczytałam w większości są one
nafaszerowane azotanami i innymi świństwami co by były większe i bez skazy,
trwalsze.Co myślicie, czy trujemy swoje dzieci?Nie mam przekonania
do "słoiczków"-cos co długo stoi musi być chemicznie konserwowane inaczej by
zgniło.Są jeszcze gospodarswa ekologicz...
-
jesteśmy małżeństwem od dwóch lat, mamy rocznego synka i tu właśnie zaczyna
sie problem. Mój mąż jest bardzo troskliwym mężem ale aż za bardzo, ciągle
chodzi i mnie kontroluje, a czy to nie za chłodne podałam picie, a czy to nie
za ciepła woda jest w wannie, czy kaloryfer jest dobrze nastawiony, a czy ma
dobry kaftanik zalożony a może jednak jest mu za ciepło, a dlaczego kocyk w
wózku na spacerze ma tylko do wysokości brzuszka a nie do ramion itd.
zgłupieć można i powiem szczerze ...