Wiem, sam tytul watku moze brzmiec nieco dramatycznie, i z pewnoscia dla
wielu osob brzmi.
Ale chodzi mi po prostu o to, ze - z roznych wzgledow - spedze te swieta
calkowicie sama. Po raz pierwszy w zyciu.... I chyba troszke sie tego boje...
Mam za soba swoj wlasny piciorys, do znudzenia chyba podobny do setek /nomen
omen ;) / innych, wiec nie bede sie powtarzac....
W kazdym badz razie nie pije od ponad roku. Przez ten czas dokonalam sporej
pracy nad soba /samodzielnie! :)/, mysl...