-
Obudziłam się dzisiaj o 4.45 do pracy miałam na 7.
Odkąd otworzyłam oczy cały czas w klatce piersiowej zbierało mnie na atak,
takie małe dokuczliwe aury lub małe ataki częściowe proste. Myślałam że mnie
diabli wezmą... i tak co 2-3 minuty. Poszłam do pracy tam tak samo, nie miałam
siły na nic. Dobrze że byłam dziś krótko w pracy, bo jak z niej wyszłam
dostałam ataku - takiego z utratą świadomości(takie mam). A po tym ataku znowu
te aury lub małe ataki mnie męczyły. I tak było od 5 rano...
-
Wczoraj mnie złapało, sądząc po bólu, bardzo konkretnie. Obudziło mnie wołanie "mama staje, obiadek da" - mały był głodny. Było po 16. Wiecie, ze ja niczego nie pamiętam! Ja ostatnie, co kojarzę, to że byłam z nim na szczepieniu na 14, ja nie pamiętam w ogóle drogi powrotnej, tego, że przyszłam do domu. Krzyś był przebrany - czyli musiałam to zrobić, ale nie pamiętam. Nie wiem, ile trwał atak, co on wtedy robił...
On czasem mówi, że "mama chora", już coś rozumie.
Przyszła teściowa do n...
-
Hej.
Z padaczką żyję sobie dwadzieścia parę lat, i nawet pod opieką
dobrego lekarza udało mi się wypracować jakiś kompromis ;) Ja łykam,
ona siedzi cicho (chyba, że nie siedzi...). Ale, oczywiście, nie ma
róży bez kolców. Mnie ostatnio już do reszty dopiekły zęby - zawsze
było źle, ale teraz po prostu nie mogę sobie dać rady, kiedy po obu
stronach dwie dziury kanałowe na wylot i w perspektywie koszmarne
wydatki i ucierpienie się w fotelu dentystycznym.
Czy ktoś ma jakieś doświa...