-
Witam wszystkich. Jestem uzależniony od komputera. Nie mówie tego z dumą. Niestety uzależnienie jeśli już w ogóle można mówić o jakimkolwiek sposobie na "spojrzenie" na nie - jest to spojrzenie, które widzi, że uzależnienie jest czymś bardzo bardzo smutnym.
Proszę więc was o pomoc. Jestem uzależniony od komputera. Spędzam przy nim ok 8-miu godzin dziennie. Setki osób dawały mi rady w stylu "wyjdź na spacer", "poznaj dziewczynę", "idź do kina", czy "znajdź sobie inne hobby". To wszystko mów...
-
Nie wchodzi mi na wątek Jarasowy (dziwne), to daję nówkę...
Koncepcja człowieka wedle wiernego ucznia szarlatanów...
Człowiek pokraka, dręczony koszmarami, walczący ustawicznie z bólem i wstydem,
rozdarty i bezbronny. Nieporadny głupiec. Kupa brudu, potu i łez.
Jaras, to ty? taki jesteś bez swoich pomagierów?
Czemu pytanie takie...
Spojrzałam jeszcze na post Jarasa, gdzie użalił się nad Eską... i muszę
przyznać, że mnie zadziwił.
Bo cóż ja czytam:
"nawet gdy wypłyniesz gdzieś...
-
koszmar na detoksie ....
może to eski dzieło ??
interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/detoks,2501
-
jestem sama w domu. mam ogromny głód alkoholowy i lekowy. mam doła.
mój chłopak z kumplami jest na działce. "zaje..sty" powód, żeby się
napić.
we wtorek idę na detox, a później na odwyk. i na detoxie i i na
odwyku już byłam. Na detoksie 2 razy, na odwykach 7. Boję się, że
ten kolejny nie poskutkuje... boję się szpitala, choć wiem czego
mogę się spodziewać. Chce mi się wyć, chcę, żeby ten koszmar się
skończył. Mam już dosyć piekła.
-
Że też właśnie teraz musiał mnie dopaść :-(
W Wigilie było tak ciepło i rodzinnie,
a w pierwszy dzień już od rana czułam narastające napięcie,
celowo opóźniając wyjście z domu do rodziców.
Wiedziałam, że jak zwykle przy świątecznym śniadaniu
napiją sie alkoholu,który przed moim przyjściem schowają
żeby mnie chronić.
Nie są alkoholikami.
Przed obiadem na początku fajnie nam się rozmawiało,
ale krotko, bo nagle coś mi się porobiło
i znowu - jak w pijanym życiu -zaczęłam czuć op...
-
Przez lata alkoholik nam umilał świeta teraz gdy już pownnismy miec spokoj (nareszcie po eksmisji)tone w dlugach.
Czy te koszmary już sie nie skoncza?
-
-
wypijam ok 4-5 dziennie, do tego lubię zjeść (orzeszki, pizzę) więc mam przez
to nadwagę, czy komuś się udało tylko ograniczyć picie, nie rzucając go
całkowicie???