-
Cześć wszystkim!
Wasze listy g ł ę b o k o mnie poruszyły.
Temat, który poruszacie jest mi bliski, znam osoby które zmagają się z
chorobą. Ja też mam pewne problemy z jedzonkiem. Raz panuję mniej i folguję
sobie, a raz panuję wiecej. Główny mój problem to niska samoocena... ale
problemów jest trochę. Zastanawiam się więc na ile można pomóc sobie samej?
Przy udziale przyjaciół, bliskich, książek, własnych przemysleń, a kiedy
należy zgłosić się po fachową pomoc? Wiem, że niektór...
-
Jestem załamana niewiem co mam robić:( Choruje na bulimie 3 lata byłam rok
temu w szpitalu na kontrakcie wytrzymała i byłam pewna że udało mi sie wygrac
z chorobą. Przez cały rok jadłam normalnie, spotykałam sie z przjaciółmi,
wiodłam normalne życie jak nastolatka. Od 3 tygodni choroba wróciła z
wiekszym kompem!!! A wszystko zaczeło sie jak moja chrześnica 3 miesięczna
poszła do szpitala z podejrzeniem padaczki;( Niewiem dlaczego akurat teraz
musiała do mnie wrócić;( Teraz jak cos...
-
Cześć Dziewczyny! Piszę, bo już czasami ręce mi opadają, jak czytam sobie to
forum. Mam wrażenie, że większość osób, które tu się wypowiada całkiem dobrze
czuje się ze swoją bulimią i niejako delektuje się w opisywaniu jak to źle
się czuje, czy jest w dole. Kochane Misiaczki!!! Jestem namacalnym przykładem
tego, że z tym paskudztwem można zerwać na dobre. Ale jest jeden warunek -
trzeba tego bardzo, ale to bardzo chcieć! To samo nie przyjdzie, nikt nas za
rączkę z tego nie wyprowa...
-
czy to moja wina, że jestem chora...czy to moja wina, że chciałam, żeby
rodzce byli ze mnie dumni...ana nie wplątałą sie do mnie przez
przypadek...miała jakiś preteks...przecież kiedyś byłąm taka wesoła...jeszcze
połtorej roku temu..tryskała szczesciem...a teraz...trudno u mnie o usmiech:(
-
Cześć.
Jestem bulimiczką z Łodzi. Mam 24 lata. Z mojej choroby zdałam sobie sprawę
jakiś miesiąc temu, a choruję do 1,5 roku. Próbowałam pomóc sobie sama, ale to
tylko pogorszyło sytuację. Jestem z tych, które nie wymiątują, ja tylko się
głodzę, a potem zjadam tyle, że potrafię zemdleć z bólu. Chciałabym wrócić do
normalnego życia, nie myśleć wciąż o jedzeniu i cieszyć się codziennością, ale
nie potrafię.
Proszę wszystkie z was, które mieszkają w Łodzi o poradę dokąd się udać
(z...
-
wczoraj zranil mnie moj facet, mielismy spedzic weekend razem i odechcialo mi
sie. chce byc sama. nawet zastanawialam sie czy nie powinnismy zerwac ze soba.
teraz on dzwoni i nie chce zmieniac planow, mowi jak to nie musimy zaraz miec
jakiejs wielkiej klotni, i czesc mnie mowi sobie "widzisz, znowu przesadzilas
z reakcja, co cie niby az tak zabolalo, histeryczko. >On< ma racje, wez sie w
garsc i pojedz do niego i bawcie sie dobrze." A jednoczesnie plakac mi sie
chce, scis...
-
Witam, nazywam się Magda! Szukam czegokolwiek na temat "zarys historyczny".
Czy któraś z Was wie cokolwiek na ten temat? Jakiś przydatny link (ja nie
znalazłam niestety nic zadawalającego:(...), a może własne materiały?
Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczna, potrzebuję tego do napisania pracy na
temat anoreksji!
Pozdrawiam! Magda
-
Witam wszystkich!
Jestem studentką pracy socjalnej i właśnie piszę pracę licencjacką na temat
możliwości terapii w leczeniu anoreksji. Niestety nie mogę dotrzeć do żadnej
osoby z mojego miasta, która chorowała lub nadal choruje na anoreksję, więc
jeśli ktoś z Was chciałby napisać mi coś o tym jak w Waszym przypadku była
prowadzona terapia i z jakim skutkiem to byłabym bardzo wdzięczna.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Magda