Gość: Laura
IP: *.retsat1.com.pl
21.06.04, 14:04
Cześć.
Jestem bulimiczką z Łodzi. Mam 24 lata. Z mojej choroby zdałam sobie sprawę
jakiś miesiąc temu, a choruję do 1,5 roku. Próbowałam pomóc sobie sama, ale to
tylko pogorszyło sytuację. Jestem z tych, które nie wymiątują, ja tylko się
głodzę, a potem zjadam tyle, że potrafię zemdleć z bólu. Chciałabym wrócić do
normalnego życia, nie myśleć wciąż o jedzeniu i cieszyć się codziennością, ale
nie potrafię.
Proszę wszystkie z was, które mieszkają w Łodzi o poradę dokąd się udać
(zastrzegam, że nie stać mnie na długotrwałą terapię prywatną). Dzwoniłam już
do poradni na Czechosłowackiej, ale limit pacjentów na ten rok mają
wyczerpany!! SKANDAL!!
Wszystkie dziewczyny zainteresowane kontaktem, wzajemnym wspieraniem się lub
po prostu wymianą opinii, proszę o kontakt na forum lub na gg: 8695822. Mam
nadzieję, że uda nam się nawiązać trwały kontakt i wspólnie rozwiązać nasze
problemy. Razem możemy zdziałać wiele, tylko chory zrozumie drugiego chorego.
Pozdrawiam gorąco