Witam wszystkich,
Mam przetłumaczone opowiadanie z polskiego na włoski z "Zespołów napięć"
Wiśniewskiego, tracę powoli nadzieję, bo włoscy wydawcy, którym zaproponowałam
współpracę ( nikogo oczywiście nie znając osobiście) nie kwapią się nawet z
odpowiadaniem na moje maile z zapytaniem, czy mogę im wysłać to opowiadanie -
czy ktoś może ma podobne jak ja doświadczenia? Jak zaistnieć w tym środowisku?
Może nie wybrałam najfortunniej , może łatwiej byłoby mi nawiązać współpracę z
polskim...