-
Jak czytam te wszystkie posty to stwierdzam,że kobiety są silniejsze od
nasilniejszych tytanów tego i mitycznego świata.Choć wydają się takie
nieporadne,słabe,delikatne.A może to pozory?????Tylko krzyczymy głośniej?
Płaczemy częściej?Częściej przejmujemy winy całego świata na siebie jako
należny nam bagaż i dźwigamy go wbrew sobie i innym.Kobieto.....A co Wy na
to?????????
-
(analityk - osoba o analitycznym umyśle, bez żadnych przedrostków). Ma
problem, latami go sobie analizował, wie, gdzie ten problem tkwi, wie, że jego
rozwiązanie jest niezależne od jego woli (powiedzmy, że druga strona konfliktu
jest przekonana, że problemu nie ma i nie zamierza nic z nim robić). I bez
psychoanalizy czy psychoterapii doszedł, o jakich potrzebach właściwie mowa -
innymi słowy sam z siebie odwalił kawał tej roboty, za którą musiałby zapłacić
psychologowi.
To ja się py...
-
> Gówno mnie obchodzi co twój przetrącony facet ma do powiedzenia na mój
> temat,jest marnym,takim samym porąbańcem jak ty skoro pozwala właśnie tobie
> nazywać się 'swoim'.Zniekształcanie cudzych nicków,czatowanie na forum
> świadczy
> o twoim infatylizmie i głupocie.mam nadzieję że post alfiki skierowany do
> mnie
> na ten właśnie temat pozwolił ci pojąć że nie ma wyjątków i każde działanie
> można odwrócić dając szansę drugiej stronie na doznania jakic...
-
Nie mam sie z kim tym pozielic, gdyz temat jest juz w moim zyciu kompletnie
zakonczony a znajomi i rozina nawet nie chca o tym slyszec.
Ale tu moge "glosno" powiedziec ze wczoraj spotkalam w centrum handlowym
bylego chlopaka. Bylismy razem 2,5 roku. Wielka milosc i wielki bol, gdyz byl
do mnie barzo niedobry. Meczylam sie w tym zwiazku i dawalam sie ponizac. Ale
zebralam wszystkie sily i odeszlam i wczoraj wlasnie na niego patrzac
widzialam w nim mezczyzne , ktory nie nadaje sie do zyci...