Witajcie.
Ostatnio przyjąłem się do pracy w dużej firmie (około 300 osób S.A.) z branży
budowlanej. Praca okazała się porostu wręcz idealna. To co lubiłem robić,
stało się z dnia na dzień moim obowiązkiem, a więc pracę traktowałem jako
przyjemność, a nie jako konieczność. Ponieważ w tym co robię można powiedzieć
jestem dobry, postanowiłem iść krok naprzód i po godzinach pracy wykonywać
dodatkowe zajęcia nie wynikające z moich obowiązków, ale które mogłyby się
przyczynić do znac...