-
To co wygadują tzw. "ludzie kultury" świadczy o całkowitym upadku
wszelkich norm moralnych w tym środowisku. Fakty ukazują, że to nie
jest "świat kultury" a zwykły półświatek, który na użytem mas
przybrał nobliwą maskę. Wystarczył jeden prosty test na ocenę zła,
które uczynił jeden z członków tej hałastry i zobaczyliśmy prawdziwe
oblicze jej członków.
Zanussi, Olbrychski, Figura, Stalińska i wielu innych żądają
odstąpienia od wymierzenia kary pedofilowi. Przerażające.
A teraz wł...
-
1. Miłosz nigdy nie zaznał niedostatku.
2. Miłosz opozycjonistą się ujawnił jak nawiał z PRLu (co to za ucieczka,
spakował walizkę i przeszedł na drugą ulicę w Paryżu, aksamitne zasrane
bohaterstwo).
3. Miłosz nigdy nie doznał strachu przez przemocą totalitaryzmu
komunistycznego, zz tego prostego powodu ze najpierw był jego poplecznikiem
(pracownik ambasady PRL), po to by nawiać.
4. Miłosz zawsze najpierw zadbal o osobisty dostatek materialny, potem robił
za wieszcza.
5. Taki z Miłos...
-
Zoologia antropologii.
-
kacykowski socjaldarwinizm w natarciu
-
...
-
mdli mnie już od tego Herberta...
w roku 2008 minie np. także 20-ta rocznica śmierci wielkiego polskiego
powieściopisarza Teodora Parnickiego
może już czas na upowszechnienie wśród ludu wiedzy o Baktrii...
-
Dla mnie poeta numer jeden Europy byl,jest i bedzie pan Cogito.Milosz to
niezle pioro,bardziej autorytet moralny jednakze niz warsztatowy.I pan Cogito
bedzie mial niedlugo ulice w calej Polsce,a pan Milosz niekoniecznie.Moze
poza Krakowem,choc o to juz sie tam tocza boje,bo to najglupsze miasto na
swiecie,choc piekne,jak moja Cornelia.Zazdroszcze Krakowowi jedynie
Wislawy,ksieznej wielkiej malopolskiej,Dymnej,wicehrabiny de
Wieslaw,Wawelu,miejsca gniazda i smaku Zywca,pitego od cz...
-
Tak jestem wściekła. Wracałam właśnie z pracy, z całą moją miesięczną
wypłatą. Odbieram ją osobiście, bo prof. Belka nieco przeholował.
Pilnowałm plecaka, jak oka w głowie. Może rzecywiście trochę się zagdałam z
koleżanką, ale mój plecak był pod ciągłą moją kontrolą, tak mi się
przynajmniej wydawało. Niestety, tłok, ścisk zamęt, jaki panował w
tramwaju.... i niestety mój portfel zniknął nie wiadomo gdzie, najpewniej w
kieszeni jakiegoś... A niech tam nie będę mimo wszystko się wyż...