Witam
Zastanawiam się czy normą jest potrzeba bycia zaakceptowanym przez grupę,
którą się szkoli.
Zauważyłam u siebie, że gdy wchodzę do nowej grupy, to na początku skupiam
się na tym by zdobyć sympatię uczestników. Może nawet nie sympatię a „nić
porozumienia”. Ważne jest dla mnie by w oczach słuchaczy widzieć, zrozumienie
tego co do nich mówię.
Jeśli w grupie na starcie pojawia się opór, to staram się robić wszystko, by
uczestnicy przestali oporować. W wielu grupach...