Jak myślicie Państwo nauczyciele,czy poziom w klasie powinien być
dostosowywany do znacznej grupy dzieci lepiej rozwiniętych,czy do kilku osób
słabszych.W naszej szkolnej zerówce,Pani ciągle nadrabia braki z grupką
dzieci ,których sami rodzice pozostawiają wiele do życzenia.Natomiast reszta
która przyszła z przygotowaniem,ma przychodzić na później.
A co dla tych mądrzejszych dzieci???Pani ciągle powtarza nie róbmy pierwszej
klasy.Pewnie .W ogóle nic nie róbmy.Oglądajmy telewizję!A ...