-
Od pewnego zagranicznego biura tłumaczeń dostałam propozycję współpracy.
Stawka 0,04 euro za słowo? Co sądzicie o takim wynagrodzeniu? Zajrzałam na
ich ofertę cenową dla klientów i jest parokrotnie wyższa. Mam wrażenie, że
chcą znaleźć tanią siłę roboczą, a może się mylę..?
-
Ile czasu zajmuje Wam tłumaczenie strony (1800 znaków), zwykły
tekst, tzn. niespecjalistyczny. Tak mniej więcej, wiem, że nie da
się dokładnie tego powiedzieć, bo wszystko od tekstu zależy.
-
Pewien Chińczyk, udał się na zakupy do osiedlowego sklepu
spożywczego:
- Dziń dobly, ci jest mąka?
- Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca
wzrokiem.
Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już,
już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
- A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?